Pawlak1992
Dołączył/a: maj 2013
Rzeszów
14 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Safrani Dlaczego?
0
@Safrani A lubisz serię filmów "Rocky"?
2
@JohnKennedy Jack Dawson, Tony Stark
0
@Mezocyklon87 Albo Robert Downey. Ale nikt nie przebije George'a Foremana, który wszystkim swoim pięciu synom dał imię George. :)
0
@marcin62 To rzadkie zjawisko, ale znam jedną taką osobę. Dodatkowo było też coś takiego w serialu "Breaking Bad", gdzie główny bohater Walter White też nazwał swojego syna Walter i razem z żoną mówili na niego "Junior". A wystarczyło dać mu inne imię i nie musieliby tak na niego mówić.
0
Co sądzicie o tym, jak rodzice nadają dziecku swoje imię? Dla mnie to kompletnie bez sensu i tylko stwarza komplikacje. Na przykład jakiś Krzysiek nada swojemu synowi imię Krzysiek, potem matka woła Krzyśka i nie wiadomo o którego chodzi. A przecież można wybrać inne imię, jest ich tak wiele.
3
@bartekeg Czyli w myśl zasady "Nie ważne jak o mnie mówią, ważne że w ogóle mówią".
26
Tomaszewski jest największym idiotą spośród wszystkich polskich piłkarzy jacy chodzili po tej ziemi. Jeszcze przed przeczytaniem nagłówka wiedziałem, że powiedział coś głupiego, bo on tylko to potrafi. Nie wiem czy on zawsze był takim odklejeńcem, czy dopiero na starość, bo odkąd pamiętam to on wiecznie pieprzył takie głupoty, że głowa mała. A moja pamięć co do niego sięga trochę daleko, bo do czasów Leo Beenhakkera, gdy prowadził reprezentację Polski. Gdy awansowaliśmy na Euro 2008, to on powiedział że teraz powinniśmy zwolnić Beenhakkera żeby na Euro pojechać z polskim trenerem. Mimo, że to było 17 czy 18 lat temu, to zapamiętałem tę wypowiedź do dziś, bo to jest tak odklejone, że aż trudno uwierzyć jak można powiedzieć coś tak głupiego. Najgorsze że on się na tym nie zatrzymał, tylko z biegiem lat coraz bardziej się rozkręcał, przekraczając kolejne granice absurdu w swoich wysrywach. Jest takie trafne powiedzenie w stosunku do takich odklejeńców - "Cyrk pojechał, klauna zostawili". Do niego pasuje jak ulał, bo nawet Anglicy nazywali go klaunem w meczu na Wembley. Cóż, przewidzieli przyszłość.
0
@Qaz123 Jak się nie orientujesz w temacie, to nie komentuj.
3
@darek60 Bo nie chce odejść. Zarabia mnóstwo siana, zdecydowanie za dużo jak na jego możliwości, więc będzie się zapierał rękami i nogami przed odejściem.
6
@Kessie Nieźle przemyślane. Nie trzeba przebierać nogami, gdy chce się do klopa, ale nie można bo mecz trwa.
2
To kogo sprzedajemy po dzisiejszym meczu?
0
Prowadzimy tylko 3:2 z jakimiś leszczami z Korei. Czy to znaczy, że sezon już trzeba spisać na straty? :)
0
@kejdzi Jeżeli mamy grać z Raphinhą na 10, to takie ustawienie powinno się testować właśnie w takich meczach towarzyskich. Kiedy indziej mamy to zrobić? W meczach ligowych? Mecze o stawkę to nie czas na testy.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
2
Wygląda na to że ten pomysł przesunięcia Raphinhi na środek, na pozycję 10, to tylko wymysł dziennikarzy. W innym przypadku Flick już teraz testowałby to ustawienie z Rashfordem i Yamalem na skrzydłach, oraz Raphinhą za plecami Lewandowskiego.
0
Pierwsze skojarzenie to ta scena z filmu "Pewnego razu w Hollywood":
https://64.media.tumblr.com/292d2eec1fb5cd27f684a5db701a553a/cf2b82b14c2b001e-ba/s540x810/a56bd994f8902650eb87f54596ea3e2815c61f68.gif
1
@Murazor "równie dobrze możesz napisać, że Totti nie był ambitny, albo del Piero zostając w klubie po spadku. Akurat dawniej takie przywiązanie do klubu było dawniej powodem do dumy."
Oczywiście że Totti nie był ambitny. Gdyby był, to wybrałby jakiś większy klub z którym osiągałby sukcesy, zarówno klubowe jak i indywidualne, bo miał ku temu potencjał. Zostając w Romie zmarnował szansę na zostanie jednym z najlepszych napastników w historii. Zamiast tego wybrał przywiązanie do barw klubowych. Oczywiście że jest to powód do dumy. Czy ja napisałem że nie? Tylko, że my tu piszemy o ambicji. A marnowanie swojego potencjału nie jest ambitne, podobnie jak zostanie legendą słabszego klubu. Dlaczego? Ponieważ ambicja to dążenie do sukcesów, wymagające ciężkiej pracy. A żeby zostać legendą Bilbao ciężka praca nie jest potrzebna, wystarczy sama gra. Pokazuje to przypadek Inakiego Williamsa. Gość na 11 sezonów w Bilbao przez 8 nie zdołał uzyskać dwucyfrowej liczby goli w lidze, nie musiał się starać, a mimo to jest uważany za legendę swojego klubu. Jeśli zostanie legendą takiego klubu wymaga tylko biegania po boisku i odrzucania ofert lepszych klubów, to co w tym ambitnego?
0
I bardzo dobrze, mam nadzieję że tak będzie. Ter Stegen mógł odejść do innego klubu, gdzie miałby pierwszy skład, ale chciwość wzięła górę i wszystko inne poza kasą przestało mieć znaczenie.
2
@blakkudium Zapomnieli o Fatim.
0
@Popitek12 Jeśli klikniesz pauzę, wyświetli ci się nazwa serialu. :)
0
@Popitek12 To jak oglądasz jeśli nie znasz jego nazwy? :)
0
@Popitek12 Jaki serial?
1
@waletpl Ewidentnie to on tu nie chciał przyjść, tylko wykorzystał Barcelonę do osiągnięcia własnych celów. Pisałem o tym jakiś czas temu, więc tylko skopiuję tamten komentarz:
"Przecież widać jak na dłoni, że Williams wcale nie chciał tu przyjść, tylko ugrać lepszy kontrakt z Bilbao. Pomyślcie logicznie. Nawet jeśli teraz Barcelona nie mogła dać mu gwarancji zarejestrowania, to mógł poczekać jeszcze chociaż dwa tygodnie na rozwój sytuacji. Gdzie mu się tak spieszyło? Przecież miał kontrakt z Bilbao do czerwca 2027 roku, więc nic by się nie stało gdyby poczekał trochę dłużej. W dodatku samo przedłużenie kontraktu z Bilbao aż na 10 lat pokazuje dobitnie, że on wcale nie chciał stamtąd odchodzić. Jeszcze przedłużyć kontrakt o rok czy dwa można zrozumieć. Ale jeśli ktoś zamyka sobie drogę do transferu do rzekomo ulubionego klubu na 10 lat, to jak można myśleć że mu na tym transferze zależy?"
1
@Murazor Tak, bo nie można uważać się za ambitnego, jeśli się zostaje w Bilbao. Ambicja to pragnienie osiągnięcia sukcesu, dokonania czegoś wielkiego. Kariera Inakiego pokazuje, że ambicji nie miał wcale. Przez 10 lat w Bilbao zdobył tylko dwa trofea: Puchar Króla i Superpuchar Hiszpanii. Wiedział, że nic wielkiego tam nie osiągnie, a mimo to został, więc nie zależało mu na sukcesie, co oznacza brak ambicji. Nico wybrał tę samą drogę. Nie chce mu się walczyć o pozycję w czołowym klubie, aby zostać legendą. Woli siedzieć w Bilbao, gdzie po latach wszyscy o nim zapomną. Tamto porównanie o którym pisałem wcześniej jest moim zdaniem trafne, bo jeśli kobieta chce zostać aktorką i ma taką ambicję żeby zostać legendą kina i grać w największych filmach, to walczy o swoją pozycję, aby dostać się na szczyt. Natomiast kariera w porno to pójście na łatwiznę, nic ambitnego w tym nie ma, bo tam nie trzeba o nic walczyć i nikt o takiej aktorce po latach nie będzie pamiętał, nikt jakiejś Mii Khalify nie będzie stawiał obok Kate Winslet, Natalie Portman czy Maggie Smith.
5
"Podjął decyzję kierując się sercem i ambicją"
Ambicją? Zostając w Bilbao? To tak jakby jakaś kobieta powiedziała, że ma ambicję żeby zostać legendą kina i grać w wybitnych filmach, więc została aktorką porno.
0
"Ale Xavi wróci. Raczej prędzej niż później i to w topowym klubie. W swoim czasie"
Z takimi umiejętnościami trenerskimi to on w topowym klubie może co najwyżej asystentem trenera zostać. Jeśli Xavi nie posypie głowy popiołem i nie przejmie jakiegoś średniaka za mniejszą kasę, żeby rozwinąć swój warsztat, to pewnie skończy karierę. Wtedy nawet mi go nie będzie szkoda, bo nie szanuję ludzi, którzy wyżej srają niż dupę mają.
0
Komentarz usunięty
0
"Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.5."
Co tu się odwaliło? Schodzę niżej, a tu tyle takich komunikatów.
1
@malypuzon Kuj żelazo, póki gorące. :)