2

Jednak aby zawodnik z La Masii mógł aspirować do pierwszej drużyny to musi w wieku 18-20 lat dawać sobie radę w Segunda A. Choć i to nie gwarantuje sukcesu. Był młody skład, który zajął 3 miejsce w Segunda A - dwóch Alcantara, dwóch Dos Santosów, Delofeu, Tello, Bartra i paru innych i gdzie oni teraz? Przy aspiracjach - 6 pucharów (bo jak nie to La Rambla od razu zwolni trenera) La Masia powinna raczej ustawiać się na zarabianie pieniędzy niż na to, by z jej szeregów regularnie (podkreślam regularnie) zawodnicy trafiali do pierwszego zespołu. Chyba że FIFA/UEFA zmieni przepisy i wymusi na klubach, by w składzie było kilku wychowanków.

3

U białych był kiedyś taki zawodnik od czarnej roboty, który nazywał się Claude Makélélé. A teraz cytat z wikipedii (dla znawców roli Rakitića z La Rambli): "Ten piłkarz od tzw. czarnej roboty nie był zbytnio ceniony przez kolejnych trenerów Królewskich, mimo to w każdym sezonie występował w podstawowym składzie. Po odejściu zawodnika niepochlebnie wypowiadał się o nim ówczesny prezes Florentino Pérez. Co ciekawe, kiedy odszedł po 3 latach z Madrytu, wspaniała drużyna Galacticos rozsypała się jak domek z kart".

0

A kto ci to powiedział?

0

Ale z tym Mirandą pojechałeś. W Pucharze Króla miał problemy z trzecioligowcem, to co może być z czołową drużyną Premiership?

0

Widocznie spełniają kryteria UEFA, by uważać ich za wychowanków, a to oznacza, że Barca ma otrzymać część z 5% do podziału z każdego transferu dla klubów, w których się rozwijali.

1

Oj dupą to strzelał Gerd Miller (dosłownie). Takiej bramki u Messiego nie widziałem (piersią tak).

1

Ze spalonym to pojechałeś! Spalony istniał w przepisach od początku, bo wtedy pomagał obrońcom, których z reguły było dwóch, a napastników 5-ciu. (Tak np. grała Polska na MŚ w Berlinie, jak i polskie kluby, nawet po wojnie).
Spalony był nawet bardziej restrykcyjny niż dzisiaj. Jak ja grałem to jeśli w akcji dwóch na bramkarza atakujący podał do kolegi z tyłu to już był spalony. Nie było pojęcia, że piłkarz drużyny atakującej nie bierze udziału w grze - mógł nawet leżeć kontuzjowany, ale jeśli za nim był tylko 1 gracz rywali to był spalony.

1

No właśnie - Marc w Eibarze nie gra jako lewy obrońca, lecz jako skrzydłowy, więc trudno go oceniać w charakterze Alby. Już próbowaliśmy zrobić ze skrzydłowego prawego obrońcę (Aleix Vidal) i widać, że to wcale takie proste nie jest.

0

Raczej nie szukają młodych perspektywicznych, ale młodych, którzy już mają bagaż doświadczeń w grze w klubach z wyższej półki (Dembele-Borussia, de Ligt-Ajax itp). Takich zawodników nie ma zbyt wielu, bo ciężko w młodym wieku wejść do pierwszego składu naprawdę dobrego klubu. A co do zawodników La Masii są dwa problemy. Pierwszy do ze względu na presję na wyniki (corocznie 6 pucharów) praktycznie nie ma meczów o pietruszkę lub ze słabymi zespołami, gdzie jak np. wczoraj można sprawdzić kilku dobrze zapowiadających się wychowanków. A po drugie presja agentów młodych zawodników, którzy jak najszybciej chcą zarobić duże pieniądze i namawiają podopiecznych na transfer lub wymuszają ich wejście do pierwszego zespołu. Kilka lat temu mieliśmy świetnie zapowiadających się wychowanków, którzy w Segunda A zajęli 3 miejsce i co - jaką karierę zrobili bracia Alcantara, Delofeu, Bartra i paru innych? Agenci wymusili ich awans do pierwszej drużyny, a potem trybuny lub mało minut.

0

A czytać umie? Tekst jest dosyć krótki ;)

10

Bo tutaj na La Rambla jest wielu znacznie lepszych fachowców od trenowania i ustalania składu. Brakuje im tylko papierów UEFA.

0

I znowu czepianie się trenera, udowadnianie na siłę, że niektórzy gracze trzecioligowej Barcy B dorośli do pierwszego składu itp.
Trzon Barcy B stanowią najlepsi w Europie juniorzy (wszak wygrali Ligi Młodzieżową UEFA) i co - nawet na tle trzecioligowych seniorów nie są w stanie w pełni pokazać swojego talentu, który niewątpliwie mają. A dystans do czołowej czwórki, (która będzie grać w barażach o awans do Segunda A) ciągle się zwiększa. Nie wiem czy do końca sezonu zyskają tyle doświadczenia, by z łatwością ogrywać trzecioligowców i walczyć o awans.
A tutaj ciągłe żądania, by zwolnić Valverde, bo nie ogrywa ich w pierwszym składzie. Za kogo mają grać i w jakich meczach? I przede wszystkim od których zawodników pierwszej drużyny są lepsi lub bardziej utalentowani?
Pomysł bez zmiany priorytetów klubu, a zwłaszcza priorytetów pierwszego zespołu nie ma szans na realizację. W niedawnym wywiadzie Deco mówił, że wcześniej nie było takiej presji na wynik i cieszono się z każdego pucharu. A teraz to żądania zwolnienia trenera, bo zdobył tylko trzy puchary, w tym dublet.
Idea miałaby szansę, by postawić sobie priorytety, jakie miał Arsenal za Wengera - szkolenia młodych i sprzedaż z zyskiem, a jeśli przy okazji będą jakieś sukcesy to będzie to wartość dodana do planu biznesowego klubu.

0

Kiedyś grało się systemem 1-2-3-5 i spalony miał sens, aby pomóc tym dwóm obrońcom i bramkarzowi. Teraz wiele drużyn gra (zwłaszcza z Barcą) systemem 1-9-0-1, a spalony nadal obowiązuje ;)

0

Żaden nie ma talentu na miarę Messiego, Iniesty, Xaviego, Pique, Puyola czy nawet Fabregasa lub Pedro. Co najwyżej mogą dojść do poziomu Segriego Roberto, czyli najwyżej przeciętnego rezerwowego.

2

Za zwycięstwo w meczu grupowym UEFA płaci bodajże 2,7 mln Euro, a to piechotą nie chodzi. Rozumiem, że powinni zagrać zawodnicy pierwszego zespołu, którzy grają mniej, ale po co wystawiać przeciętnych trzecioligowców to tego nie rozumiem.

1

Zwłaszcza w końcówce przydałyby się orły z trzeciej ligi, szczególnie do linii obrony.

2

Właśnie remont Camp Nou jest dobrem długofalowym i potrzeba na to dużo pieniędzy.

3

Ale pieniądze są potrzebne właśnie teraz, by zmodernizować stadion. Jak je dostaniemy z góry lub w krótkim okresie to budżet remont się dopnie.

1

Bo co - tylko zdobył dublet i Superpuchar Hiszpanii. Poczytaj sobie synku historię klubu lub niedawny wywiad z Deco to zobaczysz , że dopiero teraz mamy sukcesy na miarę oczekiwań.

1

Tylko że nasi juniorzy i młodzieżowcy grają w trzeciej lidze i to nie wina Valverde lub Zarządu, że reprezentują średni poziom trzecioligowy. Lepsi zawodnicy z La Masii zawsze dostawali szanse w pierwszym zespole i ci, którzy byli wybitni zostali, a bardzo dobrzy rozproszyli się po Europie i wielkiej kariery nie zrobili. Czyli trenerzy mieli dobre rozeznanie, że nie zatrzymali ich w klubie.

0

Jeśli gra w Juvenil A w UEFA Youth League to na pewno poleci do Eindhoven ;)

0

A skąd wiesz, że nie było męskich rozmów? Bartek ci powiedział?

0

Potencjał Ballotellego próbowało wykorzystać wielu trenerów, jednak sukcesy mieli krótkotrwałe. Czasami tak jest.

0

A którego z trzecioligowców byś dokooptował do najlepszej lub przynajmniej jednej z najlepszych drużyn świata? Oni nie potrafią się nawet wybić na tle trzecioligowców.

1

To powiedz gdzie mu dać realną szansę poza treningami i kilkoma meczami na niższych szczeblach Pucharu Króla?

1

Wszyscy wymienieni są bardzo dobrzy, ale do jednego z najlepszych klubów na świecie potrzeba wybitnych zawodników na każdą pozycję. Od dobrych kilku lat walczymy co roku o wszystkie puchary i po prostu nie ma możliwości, by dać odpowiednią ilość minut bardzo dobrym 18-20 latkom (tak jak np. Iniesta w wieku 20 lat dostawał szanse na grę prawie w każdym meczu - najczęściej kosztem Xaviego). No chyba, że w canterze pojawi się wybitny zawodnik na miarę co najmniej Iniesty, MVP Mistrzostw Świata do lat 20-tu. A na razie nasi bardzo dobrzy wychowankowie to nie za bardzo łapią się do reprezentacji Hiszpanii w swoich kategoriach wiekowych, więc co tu mówić o jakiś tytułach na Mistrzostwach Świata lub Europy.

0

W ubiegłym sezonie zrobił rotacje z Levante i od razu strata 5 bramek (bo można przegrać na boisku rywala, ale nie dając sobie nastrzelać jak ogórkowi).

0

To nie była kontuzja nogi. Kontuzja ręki to zdecydowanie inny problem. Owszem na początku może być pewna blokada psychiczna, ale to normalne. Ale w tym przypadku raczej nie ma znaczenia czy zawodnik zagra 20 minut czy 90.

0

Z kontraktem pierwszego zespołu zapewne tak, ale nie zgłoszony do Federacji jako zawodnik pierwszego zespołu. Stąd numer 26 i możliwość gry w drugiej drużynie.

0

A jaki mecz jest dobry? Przecież szansę dostali ci, którzy regularnie trenują, ale mniej grają. Za rywala mieli nie czołową drużynę La Liga, lecz trzecioligowca. Dobry zawodnik to nawet nie zgrany z partnerami powinien pokazać swoje atuty - drybling, podanie, odbiór, pressing itp. Tego Malcom nie pokazał.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: