0

W sumie wielu dziennikarzy zadaje podczas konferencji prasowych idiotyczne pytania. Sztandarowym jest pytanie o spalone czy rzuty karne. Z ławki trenerskiej nie widzi się linii spalonego, ani detali starcia na polu karnym. Widzi się piłkę w bramce lub leżącego zawodnika. I to Martino zasugerował dziennikarzowi - nie widział spalonego (bo jakim cudem) i widział leżącego Messiego po wślizgu zawodnika Sewilli.
W ramach powtórek było jedno ciekawe ujęcie - z góry. Widać było, jak w momencie podbiegania Messiego do piłki zakotłowało się na polu karnym. Pique i Alexis ułamek sekundy przed dotknięciem piłki przez Messiego wyskoczyli za plecy obrońców. Przy stop-klatce nie było problemów by wychwycić moment uderzenia piłki przez Messiego. Sędzia boczny musiałby jak kameleon patrzeć każdym okiem w inne miejsce wtedy zapewne zauważyłby, że dwóch zawodników Barcy było minimalnie szybszych od Messiego.

0

Grają w wystarczająco silnej dla nich II lidze i nawet tam nie powalają na kolana rywali, więc skończcie marudzić. Ostatnio (końcówka Pepa i era Tito) jedynym efektem powoływania rezerw jest woda sodowa managerów młodych piłkarzy i próby wymuszania nowego kontraktu z obowiązkową klauzulą obowiązkowego awansu do pierwszego zespołu.

0

Przyglądam się dyskusji i muszę stwierdzić, że bierze w niej niewielu, którzy są wieloletnimi kibicami Barçy. Sukcesy, szczególnie sportowe Laporty są niezaprzeczalne:
1. Razem z Cruyffem przywrócili klub na ścieżkę sukcesów, po wielu latach posuchy.
2. Laporta wsparł swoim autorytetem Franka Rijkaarda, gdy w pierwszych miesiącach jego pracy klub zajmował dalekie miejsce w tabeli. Skończyło się wicemistrzostwem, a potem już było lepiej.
3. To Laporta, a nie Rosell zatrudnił Guardiolę. Z powodów nieporozumień z Rosellem Pep odszedł.
4. To Laporta zaczął stawiać na wychowanków. Wcześniej wychowankowie mieli niskie kontrakty, a sprowadzane za wielkie pieniądze gwiazdy - bardzo wysokie. Xavi, Puyol, a i zapewne Guardiola jako piłkarze zarabiali wcześniej niewiele.
5. Laporta spłacił wiele długów po poprzednikach, ale raczej nie wyprowadził klubu na prostą (budowa potęgi jest kosztowna).
Jeśli chodzi o Rosella i Ronaldinho - tak to Rosell załatwił jego transfer. Również prawdą jest, że było głośno o propozycji Rosella w sprawie sprzedania Ronaldinho po sezonie, gdy ten zdobył drugą złota piłkę. Był to jeden z powodów odejścia Rosella z zarządu. Rosell nigdy tego nie sprostował.

0

Za Pepa Barca była w pierwszej trójce, a teraz w ostatniej szóstce. Nasz "perełki" to są na razie za słabe na II ligę!

0

Może te wybitne rezerwy zapewniłyby Barcy B pewne pozostanie w II lidze, a nie miejsce tuż nad strefą spadkową. W pierwszym zespole jest wystarczająco dużo młodych zawodników z małą ilością gry, więc wcale nie potrzeba sięgać do rezerw.

0

Przecież w pierwszej drużynie też są młodzi zawodnicy, którym brakuje minut, by się ogrywali. Poza tym trener da młodemu zadebiutować w pierwszej drużynie, a jego agent od razu dostaje małpiego rozumu i za wszelką cenę chce podpisać kontrakt zawodowy lub sprzedać swojego podopiecznego - patrz Sanabria.

0

Victor chce, aby zamknąć temat jego przyszłości, ale to chyba z jego tajemniczości wynika, że Barça nie może zamknąć kwestii obsady bramki. Gdyby tak jak Lewy podpisał kontrakt z nowym pracodawcą, to Zubi mógłby zacząć intensywniejsze rozmowy z nowym numerem "1" i jednocześnie można byłoby zamknąć kwestię ewentualnego przedłużenia kontraktu z Pinto. A tak wszyscy delikatnie stąpają wokół Victora, bo może jednak się rozmyśli i ogłosi, że zostaje.

0

Przykłady Monaco i Cardiff są nietrafione. Walia to część Wielkiej Brytanii i ligi szkocka, angielska czy walijska to podział wewnętrzny (aby mieć 4 miejsca na Mistrzostwach Świata. Monaco jest powiązane z Francją unią celną. Podobne relacje są w przypadku Liechtensteinu i Szwajcarii, San Marino i Włoch. To zbyt małe państwa, by mieć poważną ligę. Poza tym Monaco nie jest nawet członkiem UEFA, a Katalonia raczej chciałaby być.

0

To jest tylko pobożne życzenie CATN. Nie ma szans by wszystkie kluby zgodziły się na występ silnego zagranicznego zespołu - chyba pod warunkiem, że nie byłby uwzględniany w podziale pieniędzy za prawa transmisji. Już od dawna większość hiszpańskich klubów protestuje, że połowę zabiera dwójka Barcelona i Real. Po uzyskaniu niepodległości Katalonii Barca będzie taką potęgą jak Celtic czy Ajax.

0

I sukcesy za parę sezonów. Po 0:4 w finale PEMK z Milanem też zrobiono rewolucję. Trener i część zawodników out i sukcesy na wiele sezonów out.

0

Krytykujący Zarząd i trenerów są dziwni. Na początku sezonu wielka krytyka Tito, że nie wystawia Davida, bo go nie lubi, bo się chce go pozbyć, bo stawia na Pedro lub słabych wychowanków. W trakcie sezonu okazało się, że jednak Villa nie wrócił do dawnej formy i nawet Del Bosque poddał się. Teraz problem Abiego. Po chorobie na pewno nie będzie grał na najwyższym poziomie, a przede wszystkim nie wytrzyma kondycyjnie. Nie ma się co czarować. Obrońca nie może grać jako joker i wchodzić na końcowe 15 minut. A obrona nam się sypie (ile meczy zagrał Puyol?) i musimy mieć pełnowartościowych zmienników, by walczyć o najwyższe cele.

0

Niestety problemem dla młodych zawodników jest fakt, że aby zdobyć - w ostatnich latach - mistrzostwo Hiszpanii trzeba mieć prawie komplet zwycięstw. I stąd brak możliwości ogrywania młodych takich talentów, jak Bartra. Przeciez trener nie może ryzykować utraty punktów stawiając na perspektywicznych zawodników, jak nawet najlepszy skład często musi walczyć o punkty do ostatniej minuty.

0

I jest półfinał.

0

acids, sceri - w Hiszpanii zazwyczaj używa się dwóch nazwisk - ojca i matki. Hernandez i Gonzales to dosyć popularne nazwiska. Można to przeanalizować na przykładzie króla Hiszpanii - Juan Carlos Alfonso Víctor María de Borbón y Borbón-Dos Sicilias. Syn Jana Burbona, hrabiego Barcelony, i Marii de las Mercedes, księżniczki Obojga Sycylii.

0

Nie za bardzo wierzę, że Guardiola poradzi sobie w innym klubie. Chodzi oczywiście o odniesienie znaczących sukcesów, a nie uporządkowanie gry, nauczenie drużyny czegoś nowego. Guardiola nie potrafi pracować z gwiazdami. Przynajmniej do chwili obecnej przerastało go to. W żadnym klubie nie znajdzie tak pokornych i tak wybitnych zawodników jak Messi, Xavi, Iniesta i wielu innych z naszej szkólki. Próbki jego nieudolności w ustawianiu gwiazd widzieliśmy na przykładzie Ibrahimovicia, Eto'o, Yaya Toure. Nie mówiąc już o tym, że już na starcie pozbył się Ronaldinho i Deco, bez próby wykorzystania ich dla drużyny. W czołowych drużynach aż roi się od gwiazd czy pseudogwiazd. Nie wierzę, że udałoby mu się na dłuższą metę zaprowadzić pokój i porządek w szatni. Nawet jak rozpocznie pracę od przewietrzenia szatni to jak długo można pozbywać się niepokornych lub mających obnizkę formy graczy? Nawiązuję tu do faktu, iż jako warunek pozostania w klubie postawił - podobno - pozbycie się Fabregasa, Pique i Pedro, gdyż mieli dosyć słaby sezon, a trener (Pep) nie potrawił ich zmotywować (Tito jednak zmobilizował ich lub znalazł im miejsce na boisku). Nie ma też nosa do trabsferów - Czyhra, Ibra, a nawet Cesc, bo nie wiedział co z nim zrobić.

0

Niektórym, na szczęście nielicznym, wydaje się, że młody bramkarz uczyłby się podglądając VV z ławki rezerwowych. Tak karierę robił Kuszczak - podglądając Van der Saara. W przypadku bramkarza trudno przewidzieć do jakiego wieku może grać. VV może grać na niezłym poziomie nawet jeszcze z 10 lat. Więc może na ławce posadzić kogoś z Alevin, bo żaden bramkarz z Barcy B mnie nie przekonuje.

0

Mourinho ma plan C na zdobycie w tym sezonie trofeum dla RM. Na mistrzostwo szanse ma niewielkie, w Lidze Mistrzów jeszcze nie błysnął, a MU może się okazać przeszkodą nie do przejścia. W Pucharze Króla w półfinale może trafić na Barcę (a z Celtą trzeba jeszcze odrobić straty z pierwszego meczu). Krystyna na Pichichi szans już raczej nie ma. Pozostaje Trofeo Zamorra - a tu prowadzi bramkarz Malagi. Grając z najsilniejszymi RM traci bramki, więc i wynik Ikera się pogarsza. Po konsultacji ze sztabem szkoleniowym Mou doszedł do wniosku, że nie można wystawiać Ikera z rywalami, którzy mogą strzelić bramkę. Taktyka okazała się sukcesem. Bramkarz Malagi musiał doliczyć do swego konta 2 bramki, a Iker 0. Ciekawe, w którym meczu Iker znów zasiądzie na Ławie, bo traci do Daniego Hernandeza jeszcze 2 bramki.

0

Te rozważania są bez sensu, bo zarówno drużyny hiszpańskie, jak i francuskie nie zgodziłyby się na start Barcelony w ich ligach. Za dużo by straciły np. na prawach TV.

0

Jeśli Pep chce szukać nowych wyzwań, to osiągnie taki sukces, jak Rijkard po odejściu z Barcy. Praktycznie nie ma czołowego klubu w Europie opartego w większości na wychowankach, a płatni najemnicy dosyć szybko się wypalają i chcą rządzić w klubie (patrz Ronaldinho). Żaden czołowy klub nie da Pepowi tyle czasu, by mógł przebudować jego strukturę i wychować zawodników, którzy mogliby stanowić o jego sile. Po wyrzuceniu z paru czołowych klubów skończy w Emiratach, bądź wróci do Barcy, ale na zawsze pozostanie trenerem jednego klubu. Niech się nie łudzi.

0

To Pique powinien zejść a nie Puyol. Pique od paru miesięcy ma tylko przebłyski formy, a stwarza więcej zagrożenia niż przynosi korzyści.

0

Jose zdobył tytuł Zamora tyle samo razy co Casillas, a grał przecież w znacznie słabszym klubie.

0

Najgorsze to kontynuacja nowej świeckiej tradycji - wejście Keity w końcówce meczu, w którym prowadzimy jedną bramką, daje 50% szans na utratę punktów. Już w ubiegłym sezonie Pep tłumaczył się z tego i nadal próbuje (bezskutecznie) udowodnić, że Keita nie przynosi pecha. Oby Mali dotarło do finału Pucharu Narodów Afryki.

0

Keita wprowadzony w końcówce przy jednobramkowym prowadzeniu to zawsze oznacza kłopoty. Byłbym wdzięczny Rosellowi, by załatwił sprawę z Keitą jak z Czyhryńskim.

0

I znowu chwilę po wpuszczeniu Jonasza Keity tracimy bramkę. Ile raz Pep będzie go wprowadzał w końcówce przy jednobramkowym prowadzeniu. Wiem, że to nie on zawalił, ale po prostu przynosi drużynie pecha.

0

Na konferencji prasowej potwierdzono, że David wróci po 4-5 miesiącach. Dr Cugat stwierdził, iż wierzy, że Villa będzie gotowy na Mistrzostwa Europy w Polsce i na Ukrainie, a nawet na finał Ligi Mistrzów.

0

Zgadzam się z oceną IceMana. Valdes nie był najsłabszym zawodnikiem meczu, a bramkę sprokurowała cała drużyna. Począwszy od napastników, którzy od razu po rozpoczęciu gry wycofali piłkę do obrońców i w ten sposób ściągnęli napastników Realu pod nasze pole karne, a skończywszy na obrońcach (zwłaszcza Pique), którzy naciskani przez rywala uparcie podawali do Valdesa, który od razu był atakowany przez zawodników w białych strojach. Poza tym obrońcy nie za bardzo wychodzili na czystą pozycję, by Valdes mógł im podać piłkę. I mimo takiej wspólnej wpadki obrony, Valdes (choć czasami bardzo nerwowo), to jednak wybronił wszystko do końca meczu.

0

Eksperymenty Pepa się mszczą coraz bardziej.

0

Klasyczny efekt wprowadzenia na boisko Keity. Ciekawe, czy Pep nie miał lepszego pomysłu niż wstawienie "uspakajacza" gry. Gdy tylko zobaczyłem, że Keita się rozgrzewa czułem, że będzie źle.

0

Araz nie wygrał z Czechami, a przegrał 3:4. Remis był potrzebny, bo bo o kolejności miejsc (w przypadku równej ilości punktów) decyduje przede wszystkim wynik bezpośredniej konfrontacji.

0

Przy informacji o VV nie zaznaczono, że chodzi wyłącznie o mecze ligowe, bo oficjalnych meczy w koszulce Barçy Victor ma znacznie więcej.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: