@Recha_0684 W tym artystycznym porównaniu, twoja kultura wypowiedzi, to zdecydowanie nie kiełbasa. Jedyne co widzimy w praktyce, to twoją próbę normalizowania zachowań, co do których sam podświadomie wiesz, że są niewłaściwe ;)
@s2h3k Miłosierny jest Bóg, a nie wspólnota. Wspólnota działa według przyjętych przez siebie, słusznie bądź nie, zasad, które są jasne i dobrowolne. To Wy macie problem, że chcecie we wspólnocie trochę być, a trochę nie i wysnuwacie jakieś dyrdymały o powiązaniu kulturowym. To nie kościół ma problem z Wami, tylko Wy z kościołem. To "Wy dzwonicie" i przychodzicie DO KOŚCIOŁA prosić tak przecież wzgardzonego przez Was kleru, żeby Wam pozwolił wziąć udział w jakimś "zabobonie", w który i tak nie wierzycie. Może to hipokryzja, a może ukryta potrzeba serca, to już sobie każdy sam musi odpowiedzieć.
P.S. I nie próbuj nawet tych wycieczek w stronę wad polskiego kościoła, bo KK to nie jest nawet "moja" wspólnota i przez lata, na różnych polach, krytykowałem przeróżne patalogie kościoła, czasowo również od wewnątrz. Niemniej, hipokryzja jest hipokryzją niezależnie od wyznania.
@Recha_0684 Proste pytania pomocnicze: 1. Czy mówimy o chrzcie udzielanym w kościele katolickim? 2. Czy ojciec chrzestny to funkcja nadawana w ramach tego sakramentu udzielanego w kościele katolickim? 3. Jakie zadania sakrament ten nakłada na rodziców chrzestnych? 4. Po co chcesz wziąć na siebie zadania, których nie chcesz nawet trochę wykonywać, a ponadto uważasz, że są bez sensu?
Próbując plastycznie przekazać to, co koledzy się starali i chyba nie wyszło: Jest ogłoszenie o pracę na stanowisko "ojciec chrzestny" w ogłoszeniu pracodawca napisał wynagania i jest jak byk: - być katolikiem, - wierzyć w Boga, - mieć zaświadczenie o przyjętych sakramentach, a w zadaniach do roboty wpisał: - wychowywać dziecko w wierze zgodnej z kościołem katolickim.
No i wchodzicie cali na biało na rozmowę rekrutacyjną z lewymi zaświadczeniami, wiedząc, że się nie nadajecie do roboty, a potem się oburzacie, że Was chłop z HRów przyłapał i wywalił z rekrutacji. Widzisz motyw? Fakt, że kierownik działu (rodzice) Was rekomendował nie ma znaczenia dla "firmy", bo nie taka była wasza robota. To nie rodzicom jest potrzebny ojciec chrzestny, a młodemu katolikowi, żeby tym katolikiem pozostał. Tak działa instytucja, nawet wyłączając wiarę. Proste dość.
Ludzie, którzy piszą, że Barcelona się ośmiesza, powinni być wybanowani z tej strony.
Dopóki nie ma wyroku, zgodnie z którym Barcelona nie ma racji, to wy się ośmieszacie, bo nie macie bladego pojęcia o treści tej umowy. Cały czas te same osoby się odklejają jak Barcelona jest zła i głupia. Od początku lata, według was, mieliśmy najpierw nikogo nie kupić, potem nikogo nie zarejestrować, potem nikogo nie sprzedać/wypożyczyć. Mam wrażenie, że kibicujecie swojej polskiej zawiści i malkontenctwu, a nie FC Barcelonie. Won stąd, bo już się czytać nie da powoli tych wypocin. Oby było więcej ludzi klubu, a nie jakichś nadinterpretowanych, prasowych wysrywów.
@oldtraffordboy Masz jakąś psychopatyczną misję pisania wszędzie, że budżet jest rozwalony przez Messiego. Chłop obniżył pensję, ciągnie marketingowo/sportowo ten wózek na swoich plecach, ale faktycznie, to legenda klubu jest winna wszelkim niepowodzeniom, nie transfery gości po 100 mln+, którzy szukają zdrowia/głowy na boisku od paru lat, nie pensje rzędu 8 mln dla Pjanica. Tylko Leo Messi - to jest problem. Gardzę takim podejściem, choć normalnie staram się być empatycznym człowiekiem.
Leo zasługuje chociaż na tyle, żeby się pożegnać z kibicami na stadionie w normalnym meczu i zobaczyć sobie montaż ze swoimi bramkami. Odejście w taki sposób, jakiego oczekujecie, pozostawiłoby niesmak w każdej osobie, która choć trochę emocjonalnie zaangażowana jest w kibicowanie Barcelonie. Trzeba mieć, parafrazując, śmietnik zamiast serca, żeby po tylu latach stwierdzić, że Messi to szkodnik i najlepiej, jakby go nie było. Minimalizowanie jego roli w drużynie, jego pensji itd. to jedno, ale wypychanie go kijem, w momencie kiedy w klubie są goście, którzy za zupełnie NIC zarabiają ok. 10 mln euro, to... szkoda gadać.
Kibice Madrytu bezsenne noce, wyczekiwanie: czy przyjdzie czy nie przyjdzie? 180 mln? 220 mln?
A taki kibic Barcelony? Sprzedadzą Manaja za 3 mln, to sprzedadzą. Jak się uda wypożyczyć Collado, to fajno. Jak się nie uda? Też fajno. Illaixa Moribe wiadomo co. Z Pjanicem i Umtitim uśmiechniętymi na trybunach przez cały rok już wszyscy pogodzeni. Można w spokoju się nakryć kołderką i dobranoc.
No znalezienie frajera na jego usługi to byłoby zjawisko paranormalne.
Bartomeu - zapamiętajmy, kto zostawił ten syf i niestety, ale poczekajmy aż się Pjanicowi skończy kontrakt, ewentualnie liczmy na to, że siedząc na trybunach odezwie się w nim choć odrobina honoru i postanowi gdzieś odejść za czapkę gruszek i zarabiać 1/4 swojej obecnej pensji.
Komentarze
7
Jaki Pedri dwa razy? Najpierw jest Fermin, potem Pedri.
5
@Recha_0684 W tym artystycznym porównaniu, twoja kultura wypowiedzi, to zdecydowanie nie kiełbasa. Jedyne co widzimy w praktyce, to twoją próbę normalizowania zachowań, co do których sam podświadomie wiesz, że są niewłaściwe ;)
@s2h3k Miłosierny jest Bóg, a nie wspólnota. Wspólnota działa według przyjętych przez siebie, słusznie bądź nie, zasad, które są jasne i dobrowolne. To Wy macie problem, że chcecie we wspólnocie trochę być, a trochę nie i wysnuwacie jakieś dyrdymały o powiązaniu kulturowym. To nie kościół ma problem z Wami, tylko Wy z kościołem. To "Wy dzwonicie" i przychodzicie DO KOŚCIOŁA prosić tak przecież wzgardzonego przez Was kleru, żeby Wam pozwolił wziąć udział w jakimś "zabobonie", w który i tak nie wierzycie. Może to hipokryzja, a może ukryta potrzeba serca, to już sobie każdy sam musi odpowiedzieć.
P.S. I nie próbuj nawet tych wycieczek w stronę wad polskiego kościoła, bo KK to nie jest nawet "moja" wspólnota i przez lata, na różnych polach, krytykowałem przeróżne patalogie kościoła, czasowo również od wewnątrz. Niemniej, hipokryzja jest hipokryzją niezależnie od wyznania.
3
@Recha_0684
Proste pytania pomocnicze:
1. Czy mówimy o chrzcie udzielanym w kościele katolickim?
2. Czy ojciec chrzestny to funkcja nadawana w ramach tego sakramentu udzielanego w kościele katolickim?
3. Jakie zadania sakrament ten nakłada na rodziców chrzestnych?
4. Po co chcesz wziąć na siebie zadania, których nie chcesz nawet trochę wykonywać, a ponadto uważasz, że są bez sensu?
Próbując plastycznie przekazać to, co koledzy się starali i chyba nie wyszło:
Jest ogłoszenie o pracę na stanowisko "ojciec chrzestny" w ogłoszeniu pracodawca napisał wynagania i jest jak byk: - być katolikiem, - wierzyć w Boga, - mieć zaświadczenie o przyjętych sakramentach, a w zadaniach do roboty wpisał: - wychowywać dziecko w wierze zgodnej z kościołem katolickim.
No i wchodzicie cali na biało na rozmowę rekrutacyjną z lewymi zaświadczeniami, wiedząc, że się nie nadajecie do roboty, a potem się oburzacie, że Was chłop z HRów przyłapał i wywalił z rekrutacji. Widzisz motyw? Fakt, że kierownik działu (rodzice) Was rekomendował nie ma znaczenia dla "firmy", bo nie taka była wasza robota. To nie rodzicom jest potrzebny ojciec chrzestny, a młodemu katolikowi, żeby tym katolikiem pozostał. Tak działa instytucja, nawet wyłączając wiarę. Proste dość.
3
@Bisz A wasza perspektywa jest żenująca z perspektywy dzieci z indyjskich slumsów. Ogarnijcie się trochę.
0
@BORO_12 Bredzisz ;)
136
Ludzie, którzy piszą, że Barcelona się ośmiesza, powinni być wybanowani z tej strony.
Dopóki nie ma wyroku, zgodnie z którym Barcelona nie ma racji, to wy się ośmieszacie, bo nie macie bladego pojęcia o treści tej umowy. Cały czas te same osoby się odklejają jak Barcelona jest zła i głupia. Od początku lata, według was, mieliśmy najpierw nikogo nie kupić, potem nikogo nie zarejestrować, potem nikogo nie sprzedać/wypożyczyć. Mam wrażenie, że kibicujecie swojej polskiej zawiści i malkontenctwu, a nie FC Barcelonie. Won stąd, bo już się czytać nie da powoli tych wypocin. Oby było więcej ludzi klubu, a nie jakichś nadinterpretowanych, prasowych wysrywów.
122
@oldtraffordboy Masz jakąś psychopatyczną misję pisania wszędzie, że budżet jest rozwalony przez Messiego. Chłop obniżył pensję, ciągnie marketingowo/sportowo ten wózek na swoich plecach, ale faktycznie, to legenda klubu jest winna wszelkim niepowodzeniom, nie transfery gości po 100 mln+, którzy szukają zdrowia/głowy na boisku od paru lat, nie pensje rzędu 8 mln dla Pjanica. Tylko Leo Messi - to jest problem. Gardzę takim podejściem, choć normalnie staram się być empatycznym człowiekiem.
Leo zasługuje chociaż na tyle, żeby się pożegnać z kibicami na stadionie w normalnym meczu i zobaczyć sobie montaż ze swoimi bramkami. Odejście w taki sposób, jakiego oczekujecie, pozostawiłoby niesmak w każdej osobie, która choć trochę emocjonalnie zaangażowana jest w kibicowanie Barcelonie. Trzeba mieć, parafrazując, śmietnik zamiast serca, żeby po tylu latach stwierdzić, że Messi to szkodnik i najlepiej, jakby go nie było. Minimalizowanie jego roli w drużynie, jego pensji itd. to jedno, ale wypychanie go kijem, w momencie kiedy w klubie są goście, którzy za zupełnie NIC zarabiają ok. 10 mln euro, to... szkoda gadać.
85
Dzięki Sergi i powodzenia w Betisie czy innym Schalke.
65
Nie doceniamy tego co mamy.
Kibice Madrytu bezsenne noce, wyczekiwanie: czy przyjdzie czy nie przyjdzie? 180 mln? 220 mln?
A taki kibic Barcelony? Sprzedadzą Manaja za 3 mln, to sprzedadzą. Jak się uda wypożyczyć Collado, to fajno. Jak się nie uda? Też fajno. Illaixa Moribe wiadomo co. Z Pjanicem i Umtitim uśmiechniętymi na trybunach przez cały rok już wszyscy pogodzeni. Można w spokoju się nakryć kołderką i dobranoc.
59
No znalezienie frajera na jego usługi to byłoby zjawisko paranormalne.
Bartomeu - zapamiętajmy, kto zostawił ten syf i niestety, ale poczekajmy aż się Pjanicowi skończy kontrakt, ewentualnie liczmy na to, że siedząc na trybunach odezwie się w nim choć odrobina honoru i postanowi gdzieś odejść za czapkę gruszek i zarabiać 1/4 swojej obecnej pensji.