SKODR
Dołączył/a: styczeń 2018
0 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Ja przy składaniu kompa korzystałem z pomocy fanboy'a (choć parę rzeczy podmieniłem według własnego uznania) i zestaw IMO jest naprawdę konkretny w kwocie jaką mogłem wydać. Zamawiałem z X-Kom, ale jeszcze nie dostarczyli. Jak chcesz takie zestawy (z koszykami, tylko klikasz i masz kompa złożonego) to tutaj są jego zestawiki aktualizowane na bieżąco:
https://fanboy.pl/zestawy-komputerowe/zestawy-komputerowe-dla-graczy-luty-2019/
Warto też popatrzeć na zestawy TechLiptona. Według niego ten miesiąc jest najlepszy do składania zestawów, bo można dorwać wiele rzeczy naprawdę tanio (np. dobre 16GB Ramu o taktowaniu 3000 za niecałe 480 zł). Sam czekałem ponad pół roku z zakupem kompa i nie żałuję, że kupowałem teraz bo sporo podzespołów kupiłem taniej. Do tego jak się pośpieszysz i zamówisz procka AMD z serii Ryzen to dostaniesz do 9.02. za darmo Division 2 a z kartami Radeon nowego DMC lub Residenta. RTX-y dają za to możliwość wzięcia Anthema lub Battlefielda nowego.
Tak więc w mojej opinii lepiej składać teraz. Ja tak się sfrajerowałem i czekałem w wakacje na obniżenie cen kart grafiki a potem okazało się, że grafiki potaniały, owszem, ale za to procki Intela wywindowały w górę jak oszalałe. Ostatecznie zdecydowałem się po raz pierwszy postawić na AMD.
Gotowców za to nie polecam brać. Nawet w sklepach specjalizujących się składaniem komputerów złożone są one często z części b.dobrych, ale i takich nieschodzących. Lepiej postawić na składaka, szczególnie, że są takie zestawy jak od Liptona czy Fanboya, które naprawdę są porządne.
11
Cudny jest ten mundial mimo sromotnej porażki Polski. Słabe drużyny eliminują mistrzów pokazując przy tym ducha i serce a mecze są pełne emocji bo żadnego nie można łatwo przewidzieć.
Ale najważniejsze: Co udowadnia ten mundial?
Że VAR jest po prostu niezbędny na meczach. Możliwe, że dzięki niemu ten mundial jest naprawdę uczciwy, bo powiedzmy sobie szczerze, ten spalony dla Korei naprawdę dużo mógł zmienić w tej tabelce.
0
I pomyśleć, że prawdopodobnie Barcelona straciła sezon bez porażki tylko po to, by Leo mógł sobie na mundial odpocząć...
Argentyna dno, może nasze Orły zagrały gorzej, ale nie zmienia to faktu, że są IMO drugą najgorszą drużyną na tym mundialu. Najbardziej smuciły strzały na bramkę, ale nie wiem czy nie nazwać tego po prostu popchaniem piłki na bramkę, bo tak to wyglądało. Nieporadność taka, że aż żal mi się ich robiło bo parę fajnych akcji sobie sprawili. Bramkarz idealnie podsumował cały ten mecz oddając Chorwacji pierwszego gola a potem cała obrona pięknie popisała się przy trzecim kompletnie panikując i nie wiedząc co zrobić. Myślałem, że 2 gol dla naszych z Senegalem był największą parodią w tym mundialu, ale Argentyna dumnie walczy o złoto w tej kategorii. Bramkarz opuszcza bramkę i kryje (bodajże) napastnika, zawodnik olewa krycie Rakitcia i staje na bramce...
Biedny ten Messi, oj biedny. Jednak by nie być jednostronnym to powiem, że kapitan z niego dość słaby. Można nie lubić Ramosa lub CR7, ale oni machają tymi rączkami i krzyczą w niebogłosy jak coś się złego dzieje a Messi spuszcza głowę i to tyle. Zawodnik z niego świetny, ale czy lider? Cóż, powiem tyle, Messi mówił, że był kiedyś bardzo nieśmiały i wydaje mi się, że nadal taki jest w pewnej części. Powinien oddać raczej opaskę komuś innemu.
0
Ramosowi się nudziło i chciał dla odmiany zamiast Mortal Kombat spróbować Paydaya w realu. Perez posmarował Thorowi i tak wywołali maskującą ich burzę.
2
To uczucie... nie wiadomo co teraz ze sobą zrobić. Totalne rozwalenie emocjonalne.
Żegnaj Iniesta, nie ma słów, które opisałyby jak bardzo będzie Cię nam brakowało :(
1
Couthinio Messi meczu. Pcha samotnie taczki z szambem pod Mount Everest. Jak by mu się udało to powinien dostać złote taczki w nagrodę.
0
Niestety, ale nasza gra jest bardzo słaba :( Aż ciężko na to się patrzy.
0
Taka prawda, że Roma i tak jest zwycięzcą tegorocznej LM, bez względu czy wygra Real czy Liverpool. To jak oni grają tę piłkę u siebie, z jakim nastawieniem nawet przy (niby) pewnej przegranej i jak te ich mecze wyglądają sprawia, że według mnie byli najlepszą drużyną tegorocznego LM. Można płakać, że nas pokonali, ale sprawiedliwość oddać im trzeba. Wczorajszy mecz wyglądał jakby był finalnym, ani mrugnąć nie można było bo ganiali od jednej bramki do drugiej i co chwilę coś się działo. Aż żałowałem, że Roma została tak pokrzywdzona w tym meczu i że nie dostali więcej czasu, bo choć Liverpool śmieszkował, że nie są nami to o mały włos ten mecz wygrali. Szkoda mi, że nie zobaczyłem meczu Romy i Realu na stadionie Romy, jestem pewny, że byłoby to ciekawe widowisko.
Teraz pozostało kibicować The Reds i naszym w El Clasico. Obyśmy i my pokazali taką klasę jak wczoraj Roma.
A co do braku VAR to nie wiem na co oni czekają. To jest niezbędne w tak ważnych meczach!
1
Tak sobie spekuluję tylko:
Bayern vs Real
Będzie 2:2 przez większość czasu. W ostatnich minutach nagle padnie karny dla Realu.
Bayern jest ostatnią drużyną, której kibicuję w tych LM, chciałbym by doszli do finału :(
0
Mogą to być tylko plotki, ale szczerze w to wątpię. Po tak sromotnej porażce i ośmieszeniu przez słabszego rywala nawet największym fanom Barcelony nerwy siadły, a co musieli czuć zawodnicy? Na pewno nerwy ich ponieśli. Szczególnie, że sami wiemy jak to wyglądało i prawda w tym jest, co 3 dni mecz, harowali jak woły a przecież należy doliczyć do tego, że musieli co chwilę się przemieszczać po świecie, co też wcale nie jest takim odpoczynkiem dla organizmu jak niektórym się wydaje. Musiało to się w końcu odbić i Roma świetnie to wyczuła. Zauważyli, że z Leganes gramy wciąż głównymi zawodnikami i wiedzieli, że wystarczy mocno pocisnąć, by Barcę wystraszyć i jeszcze bardziej fizycznie w meczu osłabić. Nastawili się na to, że Barca przyjedzie do nich zmęczona z pewnością, że mecz już rozstrzygnięty i wszystko odczytali jak wróżki a potem wystarczyła tylko egzekucja. Bierność Valverde w tym spotkaniu tylko to potwierdza, chłop nie miał kompletnie planu na taką ewentualność.
Jeżeli doszło do takiej sprzeczki to uważam, że bardzo dobrze, Valverde musi doznać olśnienia i naprawić swój błąd z rotacjami w przyszłym sezonie. Wciąż uważam, że bardzo dobrze ustawił ten sezon do drugiego meczu z Romą, wszak ten brak porażek nie wziął się znikąd. Musi tylko obdarzyć większym zaufaniem Dembele, Minę, Denisa i innych rezerwowych, którzy prawdopodobnie wyratowaliby ten mecz z Romą. I jeżeli zdaje sobie teraz z tego sprawę to super, jeżeli nie to cóż... następny sezon powinien być jego ostatnim.
I mała notka do "wyższości" Realu Madryt. Nie jestem ich hejterem, kilku z ich zawodników nawet lubię (np. Ramosa), ale wczoraj o mało też nie dostali tak samo po tyłku jak my, co jednoznacznie świadczy, że wcale w tym LM o wiele mocniejsi od nas nie są. Uratował ich jedynie karny.
9
Niestety, ale taka jest prawda, to jego wina w dużej mierze. Za mało rotacji panie Valverde. Jednak jako introwertyk rozumiem co tu się porobiło. On też nim jest a u takich ludzi nieufność do nowych i większy nacisk na sprawdzone jest na pierwszym miejscu i niestety to był rak, który właśnie został zdiagnozowany i obnażony. Zajechani, wymęczeni, powiem nawet, że skatowani zawodnicy na polu walki, ale dowódca nie mógł wygrać ze swoją słabością, jaką jest nieufność do nowych i tak to się skończyło. To jego pierwszy raz z Barcą, może następnym razem będzie lepiej, ja chcę by mimo wszystko został. Dostał klub z rotacjami, klub zdradzony po odejściu Neymara. Jesteśmy w ogromnym gniewie i furii na niego, ale on naprawdę sporo dokonał. To prawda, że zmienił styl gry, ale do tej pory dawali radę. Oczywiście teraz zbierze się tłum pragnący go zlinczować i przypominający, że introwertycy nie powinni dowodzić takimi klubami, ale ja bym z tym osądem zaczekał do następnych mistrzostw, gdy już będzie miał zaufaną ekipę.
Nie zrozumcie mnie źle, ja też jestem ogromnie wściekły, mam ochotę rozwalić klawiaturę i w ogóle, ale zaglądam też na to trochę chłodniejszym okiem. Sprawa dzisiaj została zawalona brawurowo, porażka najdotkliwsza jaka mogła się zdarzyć i w dodatku tak niespodziewana. Po odejściu Neymara wpajano nam, że jesteśmy silni w obronie a dzisiaj Roma pokazała nam, że jednak ta obrona kuleje. Ale te zwycięstwa Valverde też nie wzięły się znikąd i on akurat zasłużył na drugą szansę. Będzie miał cały rok na myślenie, a jeżeli naprawdę jest introwertykiem to zapewniam was, że on będzie cierpiał o wiele mocniej od każdego z nas i jeszcze długo te błędy będą razem z nim, ale dzięki temu ma szansę wyciągnąć z nich wnioski.
0
Ty chyba nie zrozumiałeś o co mi chodziło... :P
Nigdzie nie napisałem, że mamy go głaskać, tylko stwierdziłem, że nie widzę go po prostu na tym meczu z tymi problemami stawiania pod taką presją. Po prostu według mnie koleś nie nadawał się na ten mecz, nawet jeżeli jego gra się ostatnio trochę poprawiła.
0
Wszyscy chcieli Romę, mamy Romę.
Według mnie lepiej jakbyśmy na Bayern trafili.
0
Wszyscy chcieli Romę, mamy Romę...
1
Jak Gomes w tym meczu zawali to będzie pogrom na niego...
Dlatego boję się, że jego presja zniszczy.
1
Nerwy ludziom po prostu puszczają i tyle. Stawka jest wysoka i większość boi się porażki.
1
Gadanie przed meczem to gadanie, ale widać po nich jak bardzo nastawili się na prościutki mecz i spacerek po Romie a tu trafili na nawałnicę i nie mogą znaleźć punktu wyjścia. Muszą się obudzić, bo będzie wstyd. Chociaż żeby jednego strzelili...
0
LOL. Bez spiny chłopie, to tylko żart :D
1
Jest wesoło, to może mały żarcik w przerwie:
Mąż po kilku dniach nieobecności przychodzi do domu cały blady, przerażona żona pyta się:
- Co się stało?
- M...m... Mesjasza widziałem!
- To ty w kościele byłeś? - pyta zaskoczona.
- Nie. Na meczu Barcelony.
A tak na serio, to Messi szokuje. Uwielbiam te jego "dzikie" gole :) Każdy wolny u niego jest jak karny dla innych ;)
4
Nie wiem co się ostatnio dzieje. Włączam mecz FC Barcelony a tam Real Madryt...
A tak serio. Żadnego tłumaczenia dla naszych, dzisiaj ewidentnie zasłużyli na porażkę. Grają strasznie nudno, ale przede wszystkim bardzo schematycznie. Gdy dochodzą do pola karnego to już wiadomo co zrobią. Łatwo ich odczytać, a w dodatku widać, że są zmęczeni i forma nie ta. Muszą się pozbierać, bo będzie naprawdę źle.
13
Jakie PSG? Dzwońcie po Leganes, niech pokażą im jak się gra. Z duchem, z pasją, z poświęceniem.
Kibicowałem odrobinę PSG (ale nie hejt na Real), bo wiadomo, jestem z Barceloną. Ale PSG idealnie w tym meczu podkreśliło czemu przegrali. Grali dobrze, naprawdę bardzo dobrze, ale jakoś tak... na automacie. Brakowało im tego ducha walki. Ot to gram bo mi płacą miliony. Gram bo kasa właśnie na konto wpływa. No i gram bo jestem wielkim zawodnikiem i walcie się wszyscy.
Miało być wielkie meczysko. I niby coś się działo, a jednocześnie te mecze z ogórkami typu właśnie Leganes dostarczyły mi dwa razy więcej emocji. Bo w Leganes gwiazd wielkich nie ma. Przegrali raz, i nagle weszli i grają dalej. Bez wielkiej kasy, bez wielkich zawodników... ale za to z wielkimi ambicjami, pasją i zaangażowaniem. Nawet jakby przegrali, to miło by się ich oglądało.
Uważam, że Real wygrał zasłużenie. Fakt, karny dla PSG powinien być, jeden gol po faulu padł... ale nie ma co ich tłumaczyć. Real Madryt formę miał słabą nadal (widać to było po błędach), ale wzięli PSG od ich najsłabszej strony -> psychicznej. Nacho po prostu genialnie przykleił się do Neymara wyprowadzając go nie jeden raz z równowagi (sytuacja przy faulu na kartkę). Reszta ekipy również była niczym pasożyty (nie obrażam, to tylko porównanie) wysysające z przeciwników wszystkie pokłady cierpliwości. Stąd właśnie cały mecz rozegrał się w końcówce, stąd pojawił się kretyński faul w polu karnym, od którego się to wszystko zaczęło. Gdyby nie ten faul Real mógłby przegrać, i to sporo, on dał im nadzieję, zauważyli, że ich plan wypalił. Stali się Leganes meczu. Doznali przebłysku pasji. Wszystko rozstrzygnęło się w końcówce meczu, bo PSG zostało do cna wyssane z jakichkolwiek pokładów cierpliwości. Zostało tylko gwiazdorstwo i podawanie na ślepo. To nie Barcelona, to nie Messi i Alba, którzy się doskonale znają i przyjaźnią. Brakowało porozumienia. Chcieli na siłę odrobić straty a Real to (małym fuksem acz jednak) nieźle wykorzystał. I gdy się kapnęli, co się porobiło, usłyszeli dźwięk gwizdka końcowego.
Wiem, że to trudne i mogę zostać tu znienawidzony, ale Real zagrał po prostu lepiej w tym meczu. Może dogrywkę przegrają, kto wie, ale zwycięstwo im się należało. PSG pomimo całego swojego bogactwa nie jest po prostu ekipą bogatą w najważniejsze składniki drużyny. Za forsę kupisz Neymara, ale forsą nie stworzysz rodziny. PSG to naprawdę dobry klub, grają nieraz świetny futbol, ale dzisiejsza porażka to jasny sygnał dla nich, że bogami nie są i muszą popracować nad innymi wartościami, bo, jakkolwiek dziwnie to brzmi, najważniejszych meczów nie wygrasz samymi umiejętnościami poszczególnych zawodników.
2
Jejciu, ta reklama zawsze mnie już będzie rozśmieszać, bo kojarzy mi się tekst kolegi po pytaniu o Hiszpanie:
"Jak tam Hiszpania?
Oni szaleją za futbolem, nawet byle menel spod Lidla sędziuje w mistrzostwach." :P
A co do meczu to nasi wpadli w straszną powtarzalność. Widać zmęczenie i brak jakiś "zwrotów akcji". Zbyt często grają i to się mści na ich formie. Cieszę się, że nie przegrali bo ocierało się o to momentami. Sędzia według mnie za łagodny, kopnięcie Messiego po faulu to powinna być czerwona. W każdym razie liczę, że jakoś uda im się złapać lepszy odpoczynek i wrócić do choćby połowy z tego co pokazali w 2017.
8
Real S w ogóle nie gra. Bardzo to dziwne. Znaczy jest złe ustawienie i jest przepuszczenie piłki. Real Madryt wygrywa skillem... głupoty swoich przeciwników. Sorry, ale inaczej nie można tego nazwać.
I to nie jest jakiś hejt na Real Madryt bo ja lubię El Clasico (a szczególnie emocje mu towarzyszące) i chciałbym powtórkę, ale Real S gra dzisiaj po prostu jak pięciolatek, który pierwszy raz odpalił PES-a... na klawiaturze... bez kilku kluczowych przycisków ;)
1
"Sędzia nie zaobserwował przy tym żadnych zachowań agresywnych."
Aż muszę obejrzeć gdzieś powtórkę z tych ostatnich minut bo mi się wydawało, że iskrzyło tak bardzo i gdyby nikt ich nie rozdzielił to byłaby bójka.
0
Oczywiście pisałem to w małej przenośni. Chodziło mi raczej o taką niechęć w stosunku do klubu, w którym odpalasz ich mecze i kibicujesz by przegrali. Nie zamierzam ich zabijać czy co ;)
16
Zauważyłem, że ludzie mają jakieś wielkie "ale" do Pique za ten gest. Może zostanę zhejtowany, ale osobiście uważam, że bardzo dobrze zrobił. Obrazili jego rodzinę to im oddał na boisku i pokazał. Bronił honoru rodziny jak mężczyzna, każdy prawdziwy facet tak robi. Pokazał tym samym, że kocha swoją żonę i dzieci. Kibicowałem, by to on zdobył bramkę w tym meczu i tak się stało, szkoda, że na remis a nie na zwycięstwo, ale i to dobre. Według mnie kibice Espanyolu popisali się przepięknym chamstwem, bo nie lubić piłkarza to jedno, ale atakowanie jego rodziny to cios poniżej pasa. Wcale mi ich nie żal. Bardzo dobrze Pique zrobił.
I powiem coś jeszcze: po meczach z Espanyolem 100 razy wolę Real Madryt niż Espanyol. Jakby kiedyś zagrali razem to włączę mecz i będę Realowi kibicował. Tak ich znienawidziłem.
6
To uczucie, gdy oglądasz studio pomeczowe i najsensowniejszy komentarz należy do jakiegoś gościa z tweetera... :D
1
Lubię nawet komentatorów z Eleven, ale absolutnie nie zgodzę się z tą opinią, że sędzia panował nad meczem. IMO przy takich meczach trzeba sędziego z jajami. Ale dobrze, że przynajmniej mamy remis. No i że zdobył ją Pique :)
0
Zdecydowanie się zgodzę. Nabrałem respectu do realu. Oni to przynajmniej grają futbol jak mogą i mają formę a ci tutaj to jakby ich kiboli puścił na boisku.
0
Gdyby Biedronka sfinansowała ten stadion prawdopodobnie nie pozwoliłaby aż na taki syf ;)