0

A Barcelonę przeprosił za odebrane mistrzostwo z poprzedniego sezonu? Na takiej zasadzie...

0

Hiszpańscy sędziowie są nie do podrobienia, klasa sama w sobie. Druga połowa to jedno wielkie WTF wypisane na twarzy i zastanawianie się, o co tu w ogóle jeszcze chodzi...

1

Akurat na Espanyol w kontekście Realu bym się nie oglądał. Ukryta opcja promadrycka swoim mocodawcom krzywdy nie zrobi. :)

0

Jest jednak jeden plus zwycięstw Realu - na naszą stronę ładują się użytkownicy pewnej prekambryjskiej konkurencji i jątrzą, zatem można ich zablokować. Ileż człowiek nerwów sobie oszczędza, chociaż czasem śmiesznie wygląda, jak na stronie połowa komentarzy jest zwinięta. :)

2

No taaaaak, MC i PSG, czyli odpowiednio mistrzowie Anglii i Francji to zespoły niepoważne, wzięte znikąd. Poważne byłoby np. Schalke.

3

Pewnie zaraz zostanę zjechany, ale nie widzę nikogo, kto byłby w stanie wyeliminować Real. My się z nimi męczyliśmy na własnym stadionie, kiedy oni byli w formie, delikatnie mówiąc, przeciętnej, a my w dosyć dobrej. Meczu na SB nawet nie wspominam, wyrzuciłem go z pamięci. Juve? Śmiech na sali. Bayern? Jakoś nie widzę specjalnych szans, pewnie będą mieli 75% posiadania piłki i przegrają 0-5 jak rok temu. Może jestem pesymistą, ale to Atletico było dla Realu największym zagrożeniem, teraz będą mieli, paradoksalnie, znacznie łatwiej.

2

Szlag mnie trafi, jak taki Real obroni to trofeum.

1

Wielu prorokuje, że Real spuchnie, opadnie z sił itd. Ja widzę 67 minutę spotkania i Real, który od ponad godziny ciśnie Atletico.

0

Atletico jest cieniutkie. Mam nadzieję, że z nami na Calderon nagle nie odzyskają cudownie formy.

1

Ależ ostatnio wśród komentatorów modne stało się sprzyjanie Realowi. Quo vadis, Rafale?

5

Meh, Real im coś wciśnie w końcu, sami się proszą. El Clasico w półfinale...? Szczerze mówiąc, wolałbym nie. :)

0

Akurat z Espanyolem gramy na wyjeździe.

1

Każde zwycięstwo będzie już teraz potężnym krokiem do mistrzostwa, tym niemniej masz oczywiście rację, że Espanyol (oraz Atletico) to dla nas największe zagrożenie, reszta jest, przy zachowaniu odpowiedniej koncentracji, do ogrania bez większego stresu.

0

Myślę, że do szkoły należy raczej wysłać istotę, której ktoś dał dostęp do Internetu, mimo, że istota ta nie ma zielonego pojęcia, co to jest ironia. Odsyłam do słownika języka polskiego, bo takie pojęcia jednak warto znać. Bez odbioru.

3

Pozdrawiam kibiców Realu, którzy po meczu Barcelony pluli się o jakieś "farty", oraz że "w ostatniej minucie karzeł szczela, no jak zwykle no". :)

0

Olać. (Bilion niepotrzebnych znaków)

1

Z tym "żadnych szans" bym nie przesadzał. Pamiętasz dwumecz Bayernu z Arsenalem w sezonie 12/13? Niewiele brakło... :)

0

Na razie mecz w naszym wykonaniu jest poprawny, ale jak na braki kadrowe przeciwnika to zdecydowanie za mało. Po co robić sobie pod górkę na CN, skoro sprawę awansu można przy odpowiedniej intensywności rozstrzygnąć już w Paryżu, a u siebie tylko dopełnić formalności? To mnie najbardziej w obecnej Barcelonie irytuje, wydaje im się, że jak strzelili bramkę, to przeciwnik uklęknie i będzie czekał na pięć kolejnych. A mecz się sam nie wygra. Busquets na razie gra bardzo dobrze, Suarez przynajmniej zakłada dobry pressing, Messi jak to Messi, potrafi wyrosnąć spod ziemi i przyładować - tym razem niestety w słupek i zaliczyć świetne zagranie do Neymara, który wraca do formy - i mam nadzieję, że mu tak zostanie. Martwią boczni obrońcy, Montoya niestety udowadnia, że nie radzi sobie na tym poziomie, Alba dzisiaj w ofensywnie nie wygląda najlepiej. Środek pola - stagnacja. Więcej przekonania i motywacji do gry, a będzie dobrze.

3

Szydercy, którzy bez opamiętania w każdym komentarzu jadą po Ronaldo powinni sobie przypomnieć występy Barcelony i Messiego przeciwko Atletico z ubiegłego sezonu.

0

Obaj jak dla mnie byli bardziej "za" Realem, ale cóż, może jestem już przeczulony.

0

Do jego "poziomu" już zdążyłem się przyzwyczaić. :)

0

Cholerka, ale żeby Twarowski w ten sposób komentował...lubię go, ale dzisiaj chyba zapomniał o byciu bezstronnym.

4

Gdzie był spalony przy bramce nr 4?

Proponuję zwrócić uwagę na ustawienie ostatniego obrońcy City, częściowo zasłoniętego w powtórce przez gracza ManUtd. To chyba Mangala.

0

W zasadzie to właśnie czytam, że drugi wcale nie jest taki oczywisty, bo u Fellainiego tylko jego ręka była ponoć za linią spalonego, a liczą się części ciała, którymi można strzelić gola. Nie znam się na przepisach aż tak, więc o tym się nie wypowiadam. Natomiast przy czwartym golu spalonego na pewno nie było. Na długim słupku jest zasłonięty w powtórkach obrońca City, który łamie linię spalonego.

0

Na pewno trzy? Zwróciłem uwagę na dwa, Fellainiego i Maty. Który jeszcze?

12

Po co tam w ogóle wchodzić?

0

Graliśmy dobrą piłkę do pewnego momentu. Do utraty pierwszego gola, powiedziałbym wręcz, że wszystko wyglądało świetnie. Potem chwila dekoncentracji i nagle wszystko się posypało, Sevilla mogła wyrównać już w pierwszej połowie. Z perspektywy późniejszych wydarzeń, może szkoda, że tak się nie stało, bo to mogłoby dać naszym piłkarzom kopa. Po stracie bramki pod koniec meczu nie było już czasu i sił na sensowne rozegranie piłki, szli na pałę, co oczywiście nic nie dawało. Podsumowało to zresztą zagranie Alvesa w doliczonym już czasie gry, które Orłowski skwitował słusznym "bez komentarza". Z tym, że nie ma się czym przejmować, to bym uważał. Jeszcze jeden remis i spadamy na drugie miejsce w tabeli.

1

E tam, Real na początku sezonu zrobił rzecz jeszcze dziwniejszą - prowadził z Sociedad na wyjeździe 2-0 po 10 minutach meczu, po to, aby stracić cztery bramki i ostatecznie przegrać.

0

Być może Barcelona nie zostałaby tak zepchnięta do defensywy, może gdyby Neymar został, mielibyśmy jeszcze chociaż jedną sytuację bramkową. To oczywiście tylko gdybanie, ale przyznasz chyba, że zmienianie w takim momencie jednego z najlepszych zawodników na boisku jest dosyć dziwne.

1

Uważasz, że kłamał? Że mówił to w złej wierze, żeby oszukiwać kibiców? Nie sądzę. Ja też, kiedy pracuję w grupie, nie mówię poza nią o indywidualnych błędach jej członków, bo to sprawa do załatwienia wewnątrz zespołu. Dla "publiczności" odpowiedzialność ponosi grupa, także za błędy indywidualne, przynajmniej dla mnie. Zresztą, nie chciałbym, żeby ktoś w moim imieniu usprawiedliwiał błędy popełnione przeze mnie. To ja powinienem się z tego rozliczyć.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: