Błagam, niech liga hiszpańska wróci do NC+. Już nie mogę słuchać pierdo*enia tych komentatorów. Nie dość, że cały mecz bez emocji komentują to jeszcze te ich genialne spostrzeżenia. Już wolałem tego białego Labogę niż tych dwóch
Siema. Takie pytanko. Mieliśmy wiele 3 w ataku MSN, MVP itp. Które wam sprawiło najwięcej radości z oglądania? Mi osobiście 1. Henry, Etoo, Messi 2. Ronaldinho, Etoo, Messi, 3. Messi, Xavi, Iniesta. Wasze myśli?
A co jeśli MATS będzie grał cały ten sezon jak na początku poprzedniego? To jeden ze scenariuszy. Co jeśli Diego okaże się lepszym bramkarzem od Niemca i posadzi go na ławce? Ten znowu będzie smutny, znowu poleci do biur i będzie biadolił, że jest niezadowolony z roli w klubie i groził odejściem. Według mnie najlepszą opcją byłoby sprzedaż Niemca do Walencji z opcją wykupienia przez 3 lata w zamian wziąć Diego żeby razem z Claudio bronili bramki w lidze i pucharach przy takim podziale jak do tej pory. A po 2,3 latach wykupić MATSA i mieć gotowego do gry bramkarza.
"Wojny przychodzą i odchodzą a moi żołnierze pozostają wieczni"
Puyol pozostanie naszym żołnierzem na zawsze, zawsze będzie reprezentował godnie nasz klub, zawsze będzie chodził z dumnie w koszulce Barcelony. Jak w 2011 roku kiedy przyszedł na galę UEFA w koszulce klubowej mimo że wszyscy byli w garniturach. Już nie będziemy mieli takiego kapitana bo on jest jedyny w swoim rodzaju :)
Chociaż jeden skrzydłowy od którego przeciwnicy będą się odbijali jak od ściany. Bo puki co to nasi zawodnicy padają jak rażeni prądem po kontakcie z obrońcą.
Brazylia zupełnie bez charakteru. Od czasu Cafu nie mają kapitana. To już nie są czasy Ronaldinho Ronaldo czy Rivaldo. Kiedyś mecz Brazylii to było święto. Aż się na to czekało, piękne zagrania Kaki, magia Ronaldinho, gole Ronaldo, no i ci boczni obrońcy, Carlos i Cafu. Szurali po skrzydle tak, że po każdym meczu trzeba było trawę przy linii wymieniać. To była Brazylia. To na co teraz patrzę to na pewno nie jest Brazylia
Komentarze
0
Poleci ktoś jakąś komedię na wieczór z dziewczyną?
0
Chodzi mi ogólnie o całe komentowanie w eleven nie tylko o ten mecz
5
Błagam, niech liga hiszpańska wróci do NC+. Już nie mogę słuchać pierdo*enia tych komentatorów. Nie dość, że cały mecz bez emocji komentują to jeszcze te ich genialne spostrzeżenia. Już wolałem tego białego Labogę niż tych dwóch
2
Siema. Takie pytanko. Mieliśmy wiele 3 w ataku MSN, MVP itp. Które wam sprawiło najwięcej radości z oglądania? Mi osobiście 1. Henry, Etoo, Messi 2. Ronaldinho, Etoo, Messi, 3. Messi, Xavi, Iniesta. Wasze myśli?
2
A co jeśli MATS będzie grał cały ten sezon jak na początku poprzedniego? To jeden ze scenariuszy. Co jeśli Diego okaże się lepszym bramkarzem od Niemca i posadzi go na ławce? Ten znowu będzie smutny, znowu poleci do biur i będzie biadolił, że jest niezadowolony z roli w klubie i groził odejściem. Według mnie najlepszą opcją byłoby sprzedaż Niemca do Walencji z opcją wykupienia przez 3 lata w zamian wziąć Diego żeby razem z Claudio bronili bramki w lidze i pucharach przy takim podziale jak do tej pory. A po 2,3 latach wykupić MATSA i mieć gotowego do gry bramkarza.
41
Jego samolubność może być naszym zbawieniem. Może chociaż on na boisku będzie widział bramkę a nie tylko Messiego.
13
Z tej okazji proponuję podnieść pensję Messiemu...
10
"Wojny przychodzą i odchodzą a moi żołnierze pozostają wieczni"
Puyol pozostanie naszym żołnierzem na zawsze, zawsze będzie reprezentował godnie nasz klub, zawsze będzie chodził z dumnie w koszulce Barcelony. Jak w 2011 roku kiedy przyszedł na galę UEFA w koszulce klubowej mimo że wszyscy byli w garniturach. Już nie będziemy mieli takiego kapitana bo on jest jedyny w swoim rodzaju :)
10
Chociaż jeden skrzydłowy od którego przeciwnicy będą się odbijali jak od ściany. Bo puki co to nasi zawodnicy padają jak rażeni prądem po kontakcie z obrońcą.
9
Brazylia zupełnie bez charakteru. Od czasu Cafu nie mają kapitana. To już nie są czasy Ronaldinho Ronaldo czy Rivaldo. Kiedyś mecz Brazylii to było święto. Aż się na to czekało, piękne zagrania Kaki, magia Ronaldinho, gole Ronaldo, no i ci boczni obrońcy, Carlos i Cafu. Szurali po skrzydle tak, że po każdym meczu trzeba było trawę przy linii wymieniać. To była Brazylia. To na co teraz patrzę to na pewno nie jest Brazylia