TadeuszTaczka
Dołączył/a: sierpień 2020
Daleki Wschód.
4 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@Hubert98 Z krótszych seriali - Mindhunter (narazie 2 sezony, 10 i 9 odcinków) o początkach behawioryzmu w FBI i profilowaniu seryjnych morderców, serial ze świetnym klimatem.
Z dłuzszych seriali - Mentalista (7 sezonów, 1-6 po 20+ odcinków, ostatni sezon krótszy. Trochę taki mini tasiemiec jak to mówię) Główny bohater z przenikliwością i zmysłem obserwacji na wybitnym poziomie zostaje konsultantem biura śledczego. Każdy odcinek to inna sprawa, a w tle toczy się główny osobisty wątek. Na początku serial może mnie nie zachwycił, główny bohater trochę irytował, ale jak się lubi seriale kryminalne to z każdym odcinkiem człowiek wkręca się coraz mocniej. Finalnie, prócz kilku drobnych uwag bardzo wysoko w moim prywatnym rankingu. Szczerze polecam, aczkolwiek ze względu na ilość odcinķów trzeba się szykować na 'dłuższą podróż'.
0
@Rewolucja123 Z pełną odpowiedzialnością polecam Leeds Bielsy. Świetnie się ich ogląda. Intensywny, dynamiczny, przebojowy futbol do przodu. W tym sezonie napsują krwi wielu drużynom w Premier League.
1
@jordus100
Jestem przekonany, że nie miałeś zbyt dużej styczności z ludźmi o innym kolorze skóry czy innego wyznania. Tłumaczysz chore, złe odruchy i zachowania ludzkie w imię nieistniejącej sprawiedliwości poprzez wyrównywanie rachunków nawet nie między pokoleniowych, a wrecz między okresowych. Niezależnie od swojego koloru skóry, wyznania, orientacji, statusu społecznego nie powinno się uznawać żadnego innego podziału wśród ludzi niż tego na dobrych i złych (wśród wszystkich są i jedni i drudzy). Z takiego założenia wychodzę i według tej zasady żyję, ale to nie oznacza, że będę przyklaskiwał opluwaniu Bogu ducha winnych białych, bo czarni mieli gorzej. To tak jak ja obrażałbym i atakował współczesnych Niemców i Austriaków, bo traf chciał że to z nimi historycznie jest powiązany jeden z największych pojebów w dziejach, który odcisnął straszne piętno na moim kraju i przodkach.
A jak chcesz na siłę być ostatnim sprawiedliwym i naprawiać zepsuty świat wyrządzając krzywdę innym w imię wyższego dobra to leć pomieszkać do UK na czarną albo islamską dzielnice będąc białym z krzyżykiem na szyi. A wtedy zobaczysz, że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia i nie wszystko jest CZARNE albo BIAŁE. I osobiście nie zamierzam się silić na chorą nową normalność ani na nią przyzwalać w imię politycznej poprawności jeżeli sam w sobie jestem wolny od uprzedzeń.
1
Szybki, świetny wydolnościowo, zagrywający długie piłki co do centymetra, a do tego nie zaniedbuje zadań defensywnych. Ale jak napisali przedmówcy - zbyt piękne by było prawdziwe..
0
@SinMistico
A ja pamiętam, że wtedy jedynym realnym zagrożeniem dla nich był Laporta, który delikatnie mówiąc rychło w czas dołączył do wyścigu i przeprowadził kampanie na 'łapu capu' jak PO z Trzaskowskim. Czy tego chcemy czy nie, to ten zarząd wybrał Enrique, który dał chwilowe drugie tchnienie temu klubowi i socios i tak wybraliby Bartomeu i świte, tymbardziej że największe kompromitacje były jeszcze przed zarządem na tamtą chwilę. Trzeba przeboleć go do końca i przestać wiecznie to rozgrzebywać. Czas ruszyć do przodu, Koeman rokuje całkiem dobrze jeżeli wprowadzi zasady o których mówi, za kilka miesięcy nowy zarząd. Zbliżający się sezon na przetarcie, a od kolejnego ruszyć z grubej rury i oby znów gra Barcelony cieszyła oko. Tego wam i sobie życzę.
1
@sintesox
Wcześniej mówili "wyciągniemy wnioski" , tak teraz powinni wyjść powiedzieć "wnioski uleciały, znów daliśmy dupy". Kapitan ma być na pierwszej linii frontu. Przy triumfie jako pierwszy wznosi puchar? To po srogiej klęsce powinien pierwszy wychodzić sypać głowę popiołem. Jak jest w stanie unieść tylko tą przyjemną odpowiedzialność to nie powinien być kapitanem.
0
@BarcaInfo
Ciekawe czy zdaje sobie sprawę, że dla kibiców to też nie jest karuzela radości i spokoju?
0
@adrian89
Może czepiam się szczegółów, ale " ostatni raz ta drużyna wyglądała dobrze że Enrique w 2015 jak wygrywali LM. A potem hmmmm przemilcze" serio? Chcesz mi powiedzieć, ze Barcelona 15/16 była słaba? Według mnie grali jeszcze lepiej i piękniej niż w pierwszym sezonie Enrique i gdyby nie ten przeklęty Simeone ze swoim Atletico mogliby się otrzeć o obronę trypletu. To by dopiero było coś. Oprócz tego to w tamtym sezonie Messiego jakiś czas nie było przez kontuzje, a mimo to szliśmy jak burza. Do dziś raz na jakiś czas oglądam powtórkę klasyku gdy rozgromili Real, a Iniesta z Neymarem dali prawdziwy koncert, ba nawet Sergi Roberto wtedy zagrał jak Pan Piłkarz.
0
@Kwiatek1899
Jeżeli naprawdę odejdzie to siłą rzeczy oczywiście też mam taką nadzieję, że wbrew przewidywaniom przyniesie to więcej dobrego i drużyna ewoluuje w stronę jakiej chyba wszyscy sobie życzymy. Ale nawet gdybym miał gwarancję, że tak będzie to wolałbym zaczekać na to dłużej, żeby tylko jeszcze został. Może jestem niepoprawnym romantykiem, ale jego historia z Barceloną jest jedną z tych, które się już we współczesnej piłce nie powtórzą, a już na pewno nie w klubie takiej rangi, na skalę globalną, okraszone tyloma triumfami i rekordami. Po prostu, tak zwyczajnie po ludzku... Przykro się robi, że ta historia może się skończyć meczem poza Camp Nou, bez publiczności i w dodatku przegranym 2:8.
Nigdy nie będę w stanie zrozumieć jego odejścia w tym momencie, ale zawsze będę szanował i podziwiał za to co osiągnął wspólnie Z TYM KLUBEM i czego dokonał W TYM KLUBIE. Bez wątpienia w przyszłości będę puszczał jego najlepsze mecze i zagrania swoim dzieciom i wnukom opowiadając o tym jak Atomowa Pchła w barwach Blaugrana zadziwiała cały świat.
Nie zmienia to faktu, że jeżeli będzie reprezentował inne barwy i przyjdzie mu się mierzyć z Barcą to będę życzył mu sromotnej klęski. Jestem za Messim bo jest w Barcelonie a nie, jestem za Barceloną, bo jest w niej Messi.
Visca el Barça.
0
@Suzu
Szach i mat. Bartomeu jest mendą, ale strategiem w ochronie własnej dupy jest wybitnym. Cytując klasyk "może siedzieć przy jednym stole" z Putinem i "Królem" Rzeczypospolitej.
Jeżeli Messi rozpętał to wszystko, żeby za wszelką cenę się go pozbyć nie bacząc na nic to chyba on i jego sztab PR nie docenili przeciwnika. Wizerunek Bartomeu bardziej już nie ucierpi, za to wizerunek Leo może bardzo.
0
@cosinus90
Po przeczytaniu swojego posta jeszcze raz zdałem sobie sprawę, że może nie daje wyczuć, że wciąż biorę poprawkę na to, że to wszystko może się okazać tylķo medialną papką. Umieszczenie na samym początku "Jeżeli doniesienia medialne okażą się prawdą to.." załatwiłoby sprawę, ale dlatego też podkreślałem swój szacunek do Leo i zdziwienie apropo takiej, a nie innej rzekomej decyzji akurat w tym momencie.
Niemniej.. Jeżeli Pique potrafi od razu po meczu powiedzieć jak sprawy się mają, jeżeli Suarez potrafi dać krótkie info o tym, że sam o wszystkim poinformuje to chyba wypadałoby w czasie takiego chaosu, żeby kapitan i największa legenda też podzieliła się oficjalnie krótkim "cierpliwości, niedługo o wszystkim was poinformuje". Wydaje mi się, że kibice zasłużyli chociaż na tyle. Nie odnosząc sie oficjalnie do tego wszystkiego nie polepsza sytuacji, a to nie są jakieś tam ploteczki o sprawach nikłej rangi tylko istne tornado w sprawie przyszłości faceta, który dla wielu jest równie ważny jak klub, a jak czytam co po niektórych to może nawet i większy.
Wydaje mi się, że powinien poczuć się do minimum odpowiedzialności i zabić te spekulacje, jeżeli to tylko plotki. Choćby dlatego, że dla wielu ludzi ta sprawa zajmuje sporą część ich głów, a mając swoje życia i większe problemy poświęcali, poświęcają i będą poświęcać swój czas, pieniądze i zdrowie na oglądanie i wspieranie jego i drużyny (transmisje, bilety, koszulki, gadżety).
A może ma juz taki status w piłce i w klubie, że nie przykłada do tego wagi.. Nie wiem. Ale nie wyobrażam sobie, żeby Puyol który był moim wielkim idolem i odniesieniem w piłce dopuścił do czegoś takiego wokół swojej osoby. I prosze nie pisać, że to osoby o innej wielkości czy statusie, bo dla mnie osobiście Carles w przełomowej historii tego klubu na pewno nie był mniej ważny, a patrząc z perspektywy czasu może był najważniejszym ze wszystkich w początkach współczesnej złotej ery.
2
@Barwindg
Doszedłem do tego samego wniosku w dosyć bolesny sposób testując go na dobicie po dwucyfrowej porcji klasycznych, nie polecam.
Jak lubisz wymyślne piwka to polecam Kapitana Jacka, ale tego naturalnego, niebieskiego bez żadnych wydumanych smakowych wycieczek. Dużo mniej bąbelków niż w normalnym browarku, zacny smak, 6% mocy, a można wlewać w siebie jak w studnie bez dna ;)
Pozdrawiam.
11
Wrzucam jeszcze raz, bo najpierw wrzuciło x2, a później usunęło oba posty.
Od momentu kiedy zaczął się ten cyrk nabieram więcej dystansu i po przeanalizowaniu kilku kwestii na chłodno nasunęło mi się kilka wniosków.
Od razu zaznaczę, że absolutnie nie jestem obrońcą prezydenta patałacha (Bartomeu cabron, tfuu). Uwielbiam Messiego, bez wątpliwości uważam go za najlepszego w historii i niezależnie od zakończenia tej historii będę ostatnim do wieszania psów i jechania po nim, ale.. od subiektywnej oceny zdarzeń i konstruktywnej krytyki powstrzymać się nie mogę.
Jak to jest, że z Bartomeu u sterów od WIELU LAT, z Abidalem w roli dyrektora sportowego, po niemniejszych od Bayernu (mimo kosmicznego wyniku) ujmach na godności sportowca w postaci Romy i Liverpoolu zostawał? Lwia część społeczności tej strony wiedziała już po Romie, że jeżeli takie nazwiska wypuszczają zaliczkę 4:1 z ówczesną drużyną Rzymian to jest naprawdę źle i bez gruntownych zmian personalnych będzie tylko równia pochyła co zresztą czas potwierdził. Czy ktoś wierzy w to, że zawodnicy nie mieli tej samej świadomości? Ale co robi Messi? Zostaje.
Teraz gdy Abidala już nie ma, za pół roku nie będzie Bartomeu ani jego świty, a zespół wkońcu czekają REALNE zmiany Messi postanawia odejść?
Z której strony bym tego nie analizował obie decyzje różni tylko jedna kwestia, a raczej obsada jednego stanowiska.
A no bo, mimo faktu, że przy poprzednich kompromitacjach zmiany w drużynie były tylko na ławce rezerwowej - nie w wyjściowej jedenastce (nie liczę pojedyńczych przypadków Lengleta, de Jonga czy Coutinho) drużynę prowadził najpierw "dobry wujek" Valverde, potem "dziadek do osrywania" Setien.
A teraz? W nadchodzącym sezonie Barcelonę prowadzić będzie trener, który też jest ogromną legendą tego klubu, trener który chce ustalać skład w oparciu o dyspozycję i przydatność dla drużyny, chyba rzeczywiście chce przeczołgać zawodników na treningach, zmienić chore zwyczaje w drużynie i otwarcie mówi, że nie chce w zespole kogoś kto nie będzie dawał z siebie wszystkiego.
Co robi Kapitan? Chyba bierze sobie za mocno te słowa do serca i sam pakuje walizki. W moich oczach jest to analogiczne zachowanie do małostkowej dziewuchy, która wobec zbliżającego możliwego odrzucenia wychodzi z założenia "zerwe z nim pierwsza, zanim to on odstawi mnie".
Sam wynosiłem Messiego na ołtarze, ale... Jak już się zdejmie klapki z oczu można odnieść wrażenie, że nadchodzi wszystko czego Messi tak pragnął (nowy zarząd, nowy trener, nowe twarze i nowe standardy na treningach) a on odchodzi i to tylnymi drzwiami? Taka kolej rzeczy sprawia, że człowiek czy chce czy nie zaczyna dopuszczać do siebie przekonanie, że może Leo zależało w ostatnich latach tylko na swojej paczce i powiększaniu własnej legendy, chociaż to podobno Cristiano jest tym z przerośniętym ego.
Chciałbym się mylić, bo mimo mojego ogromnego szacunku, podziwu i sympatii dla Leo uważam, że odchodząc teraz i w ten sposób przeczy sam sobie i plami swoją legendę. A jak już napisałem w innym miejscu - ani On, ani Barcelona, ani kibice nie zasłużyli na takie zakończenie tej wspólnej drogi.
Zapraszam do dyskusji.
Visca el Barça.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@mistermajkel
Amen. Uwielbiam takie racjonalne, chłodne oceny sytuacji. Posłużenie się w tym przypadku metaforą jeszcze dodało smaczku.
Dodam kilka zdań od siebie.
Uwielbiam geniusz Messiego, uważam go za absolutnie najlepszego piłkarza w historii tej dyscypliny. Nie jestem w stanie go sobie wyobrazić w koszulce innego Europejskiego klubu, ale potrafię z dystansem spojrzeć na pewne sprawy. Od wielu lat przy sukcesach Barcelony pierwszym beneficjentem laurek i pomników był Leo, co jest całkowicie zrozumiałe. To gra zespołowa, ale D10S wyznaczył nowe standardy. Z tym, że... Za wielką władzą idzie wielka odpowiedzialność. Tak jak w życiu -akcja rodzi reakcję, tak i wszystko działa w obie strony. Kto jako pierwszy w porażkach i kompromitacjach (NA BOISKU, nie w biurach) analogicznie ma być wywoływany do odpowiedzialności jako pierwszy, jeżeli nie największa gwiazda, legenda, kapitan.. ? Jeżeli jego barki przez lata były w stanie dźwigać splendor osiągnięć całej drużyny, tymbardziej powinny wytrzymać ciężar wstydu i porażek, na dobre i na złe. Wygrał z klubem wszystko i nade wszystko powinien powiększać swoją legendę tutaj. Od momentu zostania 1 kapitanem jego problemy z mentalnością i silną psychiką wyszły na wierzch, bez zasłony. Barcelona straciła prawdziwego wodza, przywódcę wraz z odejściem Puyola. Największą krzywdę jaką można było zrobić Leo to opaska kapitańska po odejściu Iniesty. To Pique powinien być samcem alfa tego stada (bo ma do tego warunki), a Leo nadal powinien być tym magicznym, dużym dzieckiem od grania w piłkę.
Rozumiem, że rządzi się swoimi prawami w tej drużynie, ale nikt mnie nie przekona, że w mniejszym stopniu od reszty odpowiada za te najbardziej dotkliwe porażki. Doskonale pamiętam młodego, walczącego Messiego u Pepa i doskonale pamiętam ukształtowanego, dorosłego już Leo u Enrique, który pressował i potrafił wrócić pod swoje pole karne, żeby wygarnąć piłkę.
Ma mój dozgonny szacunek, podziw i wdzięczność, ale odejściem teraz splami swoją legendę. Mógł odejść w wielu momentach panowania tego zarządu.. Po Bayernie za Roury podczas kadencji śp. Tito, po PSG & Juve za Enrique, po Romie czy rok temu po Liverpoolu - zrozumiałbym. Ale nie teraz, gdy za max. pół roku zmieni się zarząd, a klub czeka zmiana pokoleniowa przy jednym z największych kryzysów klubu w historii. Teraz definitywnie kończy się cykl, ale przez pierwsze aleje nowego Barca powinna iść mając Messiego u boku.
Mimo, że dołożył od siebie do obecnego stanu rzeczy więcej niż może się wydawać to nie chcę nawet myśleć, że jego 20-letnia już historia w tym klubie skończy się w taki sposób. Ani on, ani Barcelona na to nie zasłużyli.
Visca El Barça.
0
@BarcaInfo
Ja również od kilku miesięcy uważałem tego piłkarza za jednego z najlepszych kandydatów do zajęcia miejsca Alby, ale na ten moment uważam to za dobry pomysł tylko jeżeli Koeman chce grać na 3 stoperów + 2 wachadłowych. W innym przypadku dwie rzeczy mocno studzą mój entuzjazm.
1. Świadomie dwa razy zrezygnował z niego i nie widzi go w swojej drużynie Guardiola, który jak tlenu od 2-3 sezonów potrzebuje konkretnego lewego obrońcy.
2. Sam Angelino wypowiadał się, że nie odnajdywał się w Manchesterze, ponieważ nie najlepiej czuje się w roli bocznego obrońcy w 4-osobowym bloku.
Jeżeli oceniać potencjalną aklimatyzacje u nas to chyba nie ma lepszego odnośnika w postaci drużyny grającej w podobnym ustawieniu z podobnymi założeniami dla bocznych obrońców co City Guardioli.
W Lipsku rzeczywiście był świetny, ale u Nagelsmanna był skrajnym wachadłowym.
Bardzo dobry piłkarz, ale po co ma się powtarzać casus de Jonga i Griezza z minionego sezonu?