0

@slayer Nie oszukujmy się, Barcę prowadzi się zupełnie inaczej niż inne kluby. Trener musi znać DNA, inaczej skończy jak Valverde, Quique, Koeman. A trenerów, którzy tak naprawdę wiedzą o co w tym chodzi sądzę, że na palcach jednej dłoni bez problemu policzysz. Oczywiście, nie są zainteresowani trenowaniem upadającego klubu. Barca potrzebowała kogoś lojalnego, gotowego pomóc klubowi w trudnym czasie, a jednocześnie kogoś kto zna to DNA i umie go nauczyć. Zaznaczę również, że jest spora różnica pomiędzy poznaniem (stycznością) z DNA, a jego znaniem (rozumieniem, posiadaniem).

1

@Grimm Biorąc pod uwagę obecne standardy i kwoty (lub też dokładniej te sprzed 3-4 lat) to Vini jak najbardziej się sprawdził. Potrzebował tylko sporo czasu i regularnej gry, być może również odpowiedniego trenera. I to nie jest tak, że jego gra stopniowo wyglądała coraz lepiej, nie. Miał jedynie jakieś przebłyski. Dla porównania, Vini przez te 2 lata grał jak Torres u nas dotychczas. Być może nawet gorzej. Dopiero gdy nadszedł pewnie moment, punkt przełomu to się odblokował i gra rewelacyjnie - tego nie można mu odmówić. Nie sugeruję oczywiście, że Torres za chwilę zacznie grać tak jak Vini, co to, to niestety nie.

1

@Faro U nas od lat tak jest. Albo kupujemy zawodników nie do naszego systemu, albo niszczy ich poznanie się z "DNA" Barcelony.

0

@Visca_barca Źle zrozumiałeś to co napisałem. Ujmę to inaczej, gdzie De Jong grał lepiej, w Ajaxie czy w Barcelonie? Oczywiście , że w Holandii. Najlepszą wersję Cou mieliśmy tuż po jego przybyciu przez pół sezonu (od lutego do czerwca). Adama to samo. Kounde utrzymywał się na wysokim poziomie przez rok, ale teraz widać że gra w Barcelonie na niego wpłynęła. Najlepiej jednak widać to chyba właśnie na Traore. Przybył, szybki, ciągle w ruchu, czołg nie do zatrzymania. A po kilku miesiącach stał się statyczny.

0

@Pawel1985 Pytanie tylko, na kim mielibyśmy zarobić tyle? Oczywiście zakładając, że "nietykalni" są nie na sprzedaż (np. Ter Stegen, Araujo, Pedri czy Gavi oraz pan na włościach - Roberto). Załóżmy, że sprzedamy De Jonga (60-80 mln), Ferrana (max 30 mln), Raphinhe (max 30 mln), Chriestensena (20-30 mln), Kounde (40-50 mln) i Lewandowskiego (max 20 mln). Prawdopodobnie z klubu odejdą również Oriol (grosze), Alonso (darmo) czy Pena (grosze). W najlepszym wypadku zarobimy około 230 mln, z czego na transfery możemy wydać (chyba) tylko 1/3 (nwm jak aktualnie wygląda sytuacja). A więc mielibyśmy do dyspozycji około 80 mln z tego. Tyle musielibyśmy wydać co najmniej na samo zatrzymanie Joaos (o ile mieliby zostać). Ale załóżmy, że jednak do dyspozycji mielibyśmy pełną kwotę. Czy za te 230 mln (to jest ta maksymalna kwota) bylibyśmy w stanie kupić:
- 1 rezerwowego bramkarza (ew. z potencjałem na zastąpienie w przyszłości Ter Stegen)
- 1 lewego obrońcę
- 2 prawych obrońców (np. Cancelo + rezerwowego)
- 1 lub 2 środkowych obrońców (być może 1 miejsce zajmie ktoś ze szkółki)
- 1 defensywnego pomocnika
- 1 środkowego pomocnika typu box-to-box (w miejsce De Jonga)
- 2 skrzydłowych (np. Felix + ktoś)
- 1 napastnika na alternatywę dla Roque
Oczywiście cała ta akcja byłaby bez sensu, gdyby kadra straciła na jakości. Dlatego należałoby przyjąć, że nowe nabytki byłyby mniej więcej na tym samym poziomie lub na wyższym. Moim zdaniem operacja taka byłaby kompletnie poza naszym zasięgiem, gdyż jej koszt sięgałby pewnie 300 mln, a szczerze wątpię, że Barcelonie uda się zarobić na sprzedaży więcej jak 150 mln.

0

Będzie tak, przybędzie pogra ładnie przez parę tygodni, może miesięcy i później zapomni jak się gra. Tak jest chyba z każdym zawodnikiem sprowadzanym do Barcelony od przybycia Suareza (np. Coutinho, Kounde, De Jong, Adama...). No ewentualnie niektórym nie udawało się od samego początku (np. Oriol czy Semedo). Uczą się stylu barcelońskiego i na tym się kończy.

1

@tomcias10 Im kompletnie brakuje woli walki. Ale to nie jest coś co ma miejsce tylko teraz, tylko u Xaviego. Było tak u Enrique, spięli się dopiero gdy oznajmił że odchodzi po sezonie. Było tak u Valverde, choć tam mogło to też wynikać z braku pomysłu na zespół. Tzn. pomysł był, nawet były efekty, ale nie podobało się to kibicom i zarządowi. Stąd zmiany i problemy. Dalej Quique, pomysł był, ale też brak charyzmy moim zdaniem, zawodnicy nie mieli trenera który by ich popychał do przodu. Koeman, tu szczerze bym go bronił bo faktycznie coś próbował budować z tych resztek które zostały po czystce. Chwilami nawet i to grało, ale na dłuższą metę niestety... No i on - Xavi, wirtuoz, idealista, uczeń Guardioli i obrońca DNA. Miał pół sezonu na przygotowanie drużyny z tego co mu pozostawiono, po sezonie miało to zostać uzupełnione. Dostał "co chciał" no i mu się powiodło. Ale później nadeszły kolejne czystki, trochę z powodu problemów finansowych, trochę z powodu wymiany pokoleń. Odnoszę wrażenie, że Xaviemu nie udało się załatać pozycji Busquetsa i Dembele. Dodał bym do tego jeszcze Albę, bo jego odejście doprowadziło do znaczącego spodku formy Balde. A do tego seria kontuzji. Niemal od początku sezonu co chwila któryś podstawowy zawodnik wypada. To wymusza roszady i zmiany pewnych założeń taktycznych. A zmiany te są dosyć częste i być może to właśnie przez to zawodnicy są tacy zmęczeni?

0

@tomek1656 Moim zdaniem brak Busquetsa do tego doprowadził. Nie ma zawodnika, który stanowił stałe połączenie przodu z tyłem. To on cofał się po piłki. To on asekurował pierwszy obronę gdy przeciwnicy atakowali. Nie twierdzę, że innym zawodnikom się to nie zdarzało, ale jednak Busi w tej roli wypadał znakomicie.

0

Prawda jest taka, że największą motywacja to pieniądze. Nasi zarabiają za dużo w stosunku do tego co oferują. I nie, nie należy zwalać całej winy na trenera, bo w meczach widać że naszym brakuje motywacji. Seria kontuzji powoduje spadek konkurencyjności drużyny, a więc i motywacji do walki o skład i ciężkiej pracy. A co jest większą motywacją niż dodatkowe pieniądze? Uważam, że Barcelona powinna dążyć do tego by zawodnicy mieli niższe stałe wynagrodzenie niż obecnie, natomiast kwota ta byłaby uzupełniana o premie za różne osiągnięcia zarówno indywidualne jak i zespołowe.

0

@slayer I co niby mają zrobić? Wywalić wszystkich zawodników po 30-tce? Nie raz już było mówione o planowaniu zespołu na przyszłość, stąd wiele transferów młodych zawodników. Nie możemy lub też nie musimy sprowadzać młodych na każdą pozycję, bo mamy dobrze prosperującą szkółkę. Jednak to, że się sprowadza przyszłościowych zawodników nie oznacza, że sukcesy muszą nastąpić za jakiś czas. Bo to nie jest tak, że przez te 2-3 sezony gra się średnio, a później nagle następuje jakieś cudowne odblokowanie i same sukcesy. Budując zespół trzeba jasno wskazywać cele (czyli puchary) bo dzięki temu zawodnicy mają motywację, oczywiście można pewne trofea pominąć jednak jeżeli ma się olać wszystkie to z takich piłkarzy drużyny zwycięzców się nie zbuduje.

0

Taka mała prośba/sugestia do redakcji, moglibyście w artykułach podawać więcej konkretów odnośnie poszczególnych zawodników. No bo co oznacza "Hiszpan ma znakomite warunki fizyczne" - tu akurat przypadek Cubarasi'ego. Przydała by się informacja ile konkretnie ma wzrostu lub ewentualnie informacja, że nie ma nigdzie danych czy coś. W przypadku Kospo zostało to już natomiast podane (1,91 m). Takie informacje pozwalają lepiej zorientować się w temacie osobom, które danego zawodnika nie śledziły do tej pory. Czasami (aczkolwiek to bardzo rzadko) zdarzały się sytuacje, że w artykule o młodej perełce, którą się Barca interesuje nie pojawiały się konkretne informacje o zawodniku (np. podobnie jak tu o wzroście) lub pojawiały się szczątkowe informacje (np. atakujący - czyli napastnik, skrzydłowy, zawodnik uniwersalny w ataku?). To taka sugestia, gdyż sądzę że takie szczegóły znacząco mogą przybliżyć nieobeznanym danego zawodnika.

0

Potrzebujemy takich meczów, żeby poprawić bilans i podnosić morale zawodników.

1

Jak dla mnie z takim wyjściowym składem to albo 4-3-3 z wąskim przodem (Ferran i Felix jako wąsko grający skrzydłowi, ŚPO coś w tym stylu) lub 4-2-1-3 z Torresem lub Felix'em na ŚPO/ŚN, na skrzydle Gavi i drugi z tych panów.

0

Wiem, że z tym może być większy problem, ale tak pomyślałem, że fajnie by było prowadzić również klasyfikację ilości i procentowej celności podań, ilości odbiorów i przechwytów, a także ilości traconych bramek gdy dany zawodnik przebywa na boisku. Ale to tylko moja opinia.

0

Moim zdaniem problemem jest to, że w drużynie mamy teraz dwóch zawodników o bardzo zbliżonym profilu - Felixa i Torresa. Obu ciężko jest przypisać konkretną pozycję. Różnica jest taka, że Ferran częściej bierze udział w grze obronnej i ma już trochę czasu przepracowanego w barcelońskiej myśli szkoleniowej. Natomiast Joao pomimo gry w Atleti nie bierze aż takiego udziału w defensywie. Wątpię by Xavi na dłuższą metę był w stanie upchnąć w 11 tych dwóch panów jednocześnie.

0

@ZygmuntTrzeciFaza Złoto. Zrobiłeś mi tym komentarzem dzień xD

0

Jeżeli Ferran dalej będzie grać tak jak w dotychczasowych meczach tego sezonu to będziemy mieli taką naszą barcelońską wersję Griezmanna. Profil ma bardzo podobny do Francuza, a w dodatku jest pracowity, ma umiejętności i talent. Ważne tylko by zachował tę wiarę w swoje możliwości, bo w minionym sezonie niestety to chyba go zablokowało.

1

Jak dadzą tyle ile Barca za Oriola + 5-6 mln, to jak najbardziej. Oczywiście też można by wcisnąć jakieś zmienne.
Aczkolwiek znając życie, to pójdzie za jakieś 5 mln i to pewnie w ratach.

0

@lucca87 też na to liczę xD

0

Mistrz i TOP4:
1. FC Barcelona
2. Atletico Madryt
3. Real Madryt
4. Real Sociedad
Król strzelców:
Vinicius Jr (niestety ????)
Najlepszy asystent:
Griezmann
MVP:
Griezmann
Zamora:
Oblak
Spadkowicze:
Cadiz, Almeria, Granada
Rewelacja sezonu (wyróżnię w 3 kategoriach):
- Drużyna - Valencia (walka o top 4, skończy na 5-6 pozycji);
- Formacja - pomoc Barcelony (zgranie, kreatywność, najbardziej kluczowa w zespole)
- Zawodnik - Tchuamani (jak każdy transfer realu)

Dodam jeszcze, że czasy świetności obrony Barcelony przeminą i drużyna będzie traciła więcej bramek niż w minionym sezonie. Również brak Dembele będzie odczuwalny w ofensywie, a Raphinha mimo dużo częstszej gry w podstawie, niestety nie zrekompensuje liczb Francuza. Gundogan o ile będzie zdrowy to będzie kluczowy, Oriol będzie solidnym zawodnikiem w rotacji. Pedri będzie asystować więcej. Balde niestety wpadnie w okres słabszej gry. Araujo i Chriestensen będą wymiennie łapać kontuzje. Inigo finalnie będzie przegrywać walkę o pierwszy skład. Torres będzie grać trochę lepiej, ale rzadziej z uwagi na bycie "zmiennikiem" Lewego. Abde będzie dostawać końcówki i mało kiedy wyjdzie w podstawowej 11-tce. Fati obejdzie się bez większych kontuzji, ale formy sprzed kilku lat nie odzyska. Rogue będzie miał problem z przełamaniem jak przyjdzie. Ogólnie będzie mu ciężko się wpasować do nowej drużyny.
Mimo wszystko mam nadzieję, że to będzie wyglądać dużo lepiej i to będzie bardzo udany sezon w wykonaniu naszych.

PS. Wiem, że to nie liga, ale Barca wyjdzie z grupy. Niestety odpadnie tuż na początku fazy pucharowej przez drużynę z Anglii.

1

Oby nasz zarząd nie poszedł z PSG na ugodę. No chyba, że Francuzi zapłacą 2x więcej.

0

@yoli No w sumie racja. Torres, Griezmann, Paco Alcacer, a nawet teoretycznie Fati. Choć w tym ostatnim przypadku mamy do czynienia z bardzo młodym, kształtującym się zawodnikiem. Niemniej jednak ciągłe zmienianie pozycji nikomu nie służy chyba.

0

@sebsbastiams.fcb.fan92 Ja osobiście wolę aby się młodzi nie marnowali na ławce. Lepiej niech idą na wypożyczenia czy w ramach transferów definitywnych do innych drużyn, gdzie będą mieć większą szansę na "regularną" grę. Nie jeden już się zmarnował, a z niedalekiej przeszłości mamy chociażby Alene, Puiga czy właśnie Nico. Niech tylko Barca zapewnia sb pierwszeństwo wykupu za rozsądną kwotę i jakiś sensowny procent z przyszłego transferu.

1

Nie rozumiem naprawdę dlaczego Barcelona się interesuje lub co bardziej prawdopodobne pismaki wymyślają plotki transferowe łączące takich zawodników jak niegdyś Coutinho czy obecnie Bernardo jako opcję na skrzydło. U nas się takie rozwiązania nie sprawdzają czego dowodem byli Coutinho czy Griezmann. Nie są to zawodnicy, którzy potrafią się szybko przemieszczać w bocznych sektorach boiska. Nie można stwierdzić, że nie mieli umiejętności, ale brakowało im tej szybkości, którą dysponuje Dembele czy Neymar.
A druga kwestia to fakt, że mamy w drużynie i rezerwach wiele opcji na skrzydło. Być może Barcelona powinna się wstrzymać z ewentualnym kupnem skrzydłowego do zimy, o ile Dembele odejdzie. Oczywiście to tylko moje zdanie.

8

Widzę, że niemało osób ma ból o to, że odszedł wychowanek, że Xavi mu nie dawał wystarczająco szans i że później będzie o to płacz. Z tym pierwszym się nie zgodzę, bo Nico trenował i grał pod okiem Xaviego, ale najwyraźniej go nie przekonał. Pozostawienie go w drużynie na ławce nic dobrego nie przyniesie, a i sam zawodnik na tym może ucierpieć. A tak zawodnik może się rozwinąć, a i klub dostanie teraz 8 mln czystego zysku bo to wychowanek. Ba, jeżeli się rozwinie na tyle, że inne kluby zwrócą na niego uwagę to klub na tym zyska. 40% z przyszłej sprzedaży to bardzo dużo. Moim zdaniem jeden z najlepszych ruchów sprzedażowych Barcy w ostatnich latach (gdzieś za Aubą i Paulinho).

3

Nie ma co na ten moment wyciągać pochopnych wniosków. To pierwszy mecz presezonu, Xavi wystawił (jak to często w fazie przygotowań) dwie eksperymentalne 11, zawodnicy nie trenowali za dużo razem chociażby z uwagi na chorobę, a niektórzy wrócili dopiero po kontuzjach. Niech Barcelona rozegra wszystkie mecze i dopiero będziemy dyskutować.

0

@michal1899 Jeżeli do czegoś takiego miałoby dojść to nie wcześniej niż za pół wieku (choć wątpię, że to wystarczy). Żeby taki scenariusz doszedł do skutku musiałoby się zmienić strasznie dużo na świecie i w piłce nożnej.
Po pierwsze w każdym klubie na każdym obiekcie sportowym konieczne byłoby przebudowanie szatni, bo szczerze wątpię by tak nagle mężczyźni i kobiety mogli się obok siebie przebierać. Szatnie musiałyby posiadać dwie sekcje przebieralni i jedną wspólną dla całego zespołu. Takie coś moim zdaniem negatywnie by wpłynęło na jedność i morale w zespole.
Po drugie na boisku nie mogłoby dochodzić do odgrywania roli damy przez kobiety i dżentelmenów przez facetów. Chodzi mi o wszelkie ustępstwa stosowane przez jedną płeć wobec drugiej, które kształtowały się przez wieki, a które określa się mianem dobrych manierów. Nie mógłby zaakceptować sytuacji jak np. odpuszczenia agresywnego wejścia, któregoś z graczy z uwagi na fakt, że ta druga osoba jest innej płci. W zasadzie dopóki istnieją jakiekolwiek przywileje jednej płci nad drugą, to wspólna gra nie będzie możliwa.
Zgadzam się z tym, że nie powinno być żadnych reguł narzucających ilość osób danej płci w zespole. Ogólnie jestem przekonany, że taka zmiana sprawiłaby całemu piłkarskiemu światu mnóstwo przykrości i problemów. Ludzie obrażali by się z powodu piłki nożnej jeszcze częściej niż obecnie. Na co to komu?

Dużo osób nie zdaje sobie sprawy z tego, Że jedna sekcja sportowa może (i to robi) generować większe zyski niż inne. Dlaczego więc ta sekcja miałaby finansować wypłaty innym sekcjom? Równie dobrze jak kobiety domagają się równych płac co mężczyźni z sekcji piłkarskiej, sekcja siatkarska czy hokejowa mogłyby się domagać równych płac co sekcja piłki nożnej. Wszyscy w końcu uprawiają sporty, nie? Oni muszą zrozumieć, że fakt że grają pod jednym herbem, w jednych barwach nie oznacza, że wspólnie zbierają borówki do jednego koszyka. Każda sekcja ma własny, a to że męska piłka przynosi najwięcej plonów (w przypadku Barcelony) nie oznacza, że zysk z ich pracy ma finansować inne sekcje. Oczywiście dotyczy to jedynie sekcji sportowych, a nie księgowych, ekonomicznych itd.

0

Tak się zastanawiam, to gdzie on niby miałby grać? Moim zdaniem na skrzydłach mamy już w klubie lepsze opcje. Na 9 tym bardziej. Wątpię by miał odgrywać rolę rezerwowego lub fałszywej 9 za plecami Lewego.

0

Szczerze uważam, że najlepszym rozwiązaniem byłby transfer lub wypożyczenie do drużyny z Anglii (PL lub CH). Wielu naszych zawodników dobrze, a nawet świetnie radzi sobie w grze na podwórku LaLigi. Ale gdy przychodzi grać przeciwko drużynom z innych lig, to często "dostają wylewu" na murawie. Z perspektywy kibica wygląda to dla mnie tak, jakby zapominali jak się gra. Najprawdopodobniej jest to kwestia braku doświadczenia w rywalizacji z drużynami z innych lig, mających odmienne podejście do piłki nożnej, inny styl. No bo ilu my mamy zawodników z większym stażem przeciw takim drużynom? Lewandowski, Ter Stegen, Raphincha, de Jong i może Dembele. Ferrana nie liczę gdyż spędził on dużo mniej czasu za granicą, a w dodatku grał pod okiem Guardioli, którego drużyny grają bardzo "po hiszpańsku". Reszta ma tak naprawdę niewielkie doświadczenie, bo albo spędzili niemal całą karierę w Hiszpanii albo grali wcześniej w ligach, na które nie da się lub rzadko się trafia w LM.
Sądzę, że w przypadku wychowanków, w obecnych realiach futbolu, zdobycie doświadczenia z gry za granicą jest dużo bardziej cenne, niż wałkowanie tego samego, czego uczyli się od lat. Wielu się zapewne ze mną nie zgodzi, gdyż istnieje chociażby ryzyko, że taki zawodnik odzwyczaji się od stylu Barcy. Sądzę, że takie obawy są trochę wyolbrzymiane, a zawodnicy, którzy naprawdę mają te kluczowe cechy i umiejętności by grać w Blaugranie, są z nimi na tyle blisko by nie zapomnieć ich po takich wakacjach.

0

Mam nadzieję, że ta pensja będzie niższa i nie będzie rosła ze względu na przemijanie czasu, a ze względu na indywidualne osiągnięcia zawodnika (gole, asysty, złota piłka itp.).

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: