Gdyby faktycznie stało na szali jego życie to nawet w nowo otwartym przez Pereza klubie nocnym o nazwie Real Madryt byłby gotów zabawiać się cudzymi piłeczkami. Śmierci w oczy nigdy nie spojrzał, a w przypadku kogoś kto ma rodzinę, dzieci, wielki majątek, wspaniałą karierę za sobą i prawdopodobnie jeszcze lepsza emeryturę przed sobą - to dla mnie żenada że się tak wypowiada. Ale nigdy rozumem nie grzeszył.
Gdyby faktycznie stało na szali jego życie to nawet w nowo otwartym przez Pereza klubie nocnym o nazwie Real Madryt byłby gotów zabawiać się cudzymi piłeczkami. Śmierci w oczy nigdy nie spojrzał, a w przypadku kogoś kto ma rodzinę, dzieci, wielki majątek, wspaniałą karierę za sobą i prawdopodobnie jeszcze lepsza emeryturę przed sobą - to dla mnie żenada że się tak wypowiada. Ale nigdy rozumem nie grzeszył.
Komentarze
0
Gdyby faktycznie stało na szali jego życie to nawet w nowo otwartym przez Pereza klubie nocnym o nazwie Real Madryt byłby gotów zabawiać się cudzymi piłeczkami.
Śmierci w oczy nigdy nie spojrzał, a w przypadku kogoś kto ma rodzinę, dzieci, wielki majątek, wspaniałą karierę za sobą i prawdopodobnie jeszcze lepsza emeryturę przed sobą - to dla mnie żenada że się tak wypowiada. Ale nigdy rozumem nie grzeszył.
0
Gdyby faktycznie stało na szali jego życie to nawet w nowo otwartym przez Pereza klubie nocnym o nazwie Real Madryt byłby gotów zabawiać się cudzymi piłeczkami.
Śmierci w oczy nigdy nie spojrzał, a w przypadku kogoś kto ma rodzinę, dzieci, wielki majątek, wspaniałą karierę za sobą i prawdopodobnie jeszcze lepsza emeryturę przed sobą - to dla mnie żenada że się tak wypowiada. Ale nigdy rozumem nie grzeszył.