Moim zdaniem punktacja powinna wyglądać tak:
10 punktów - Mistrzostwo Świata
8 punktów - Mistrzostwo Europy
7 punktów - Copa América, Liga Mistrzów
5 punktów - Ligowy tytuł (tylko Hiszpania, Anglia, Włochy, Niemcy),
4 punktów - Copa Libertadores, Ligowy tytuł (Francja, Holandia, Portugalia, Rosja), Liga Europy
3 punkty - Krajowy Puchar, pozostałe ligi
1 punkt - Krajowy Puchar Ligi, Puchar Konfederencji, Klubowe Mistrzostwo Świata, Superpuchary (Ligi, Europy, etc.)
Tak na dobrą sprawę od czasów R10, Eto'o, Deco wszyscy zawodnicy przychodzący grają gorzej w pierwszym albo niestety we wszystkich sezonach. Jak dla mnie jedynie Suarez od razu się wpasował.
Poniżej oczekiwań w pierwszym sezonie grali grali: Henry, Masche, Villa, Alexis, Ibra, Ney (też miał średni pierwszy sezon).
Po prostu u nas gra się trudno.
Gdyby nie Rudy i Pique to w pierwszej połowie Real by nas rozniósł. Jak dla mnie dwóch najlepszych zawodników.
Tak na marginesie to drugi raz z rzędu najsłabszy jest Neymarek. Oby się odblokował na PSG. Bo narazie zaczął regularnie maścić. Pedro powinien dostać szansę z Celtą.
Zawsze gwiazdy NBA stawiam wyżej od piłkarzy to tu jednak porównanie jest trochę krzywdzące dla Messiego.
Messi jest zdecydowanie najlepszy i to od dobrych kilku lat. Curry dopiero miał jeden sezon mistrzowski. Obecnego Currego można porównać do Messiego z pierwszego sezonu Pepa. Obecny Messi bije go na głowę.
Sam Curry w NBA nie jest najlepszy tylko Lebron, przed nim jest nawet Durant. Moim skromnym zdaniem jest dopiero 3 a magazyn Sport Ilustrated (prestiżowa gazeta co roku robiąca listętop 100) umieścił go na 4 pozycji. Na ostatek, Curry nie dostał nawet MVP za finały NBA, które wygrała jego drużyna.
I żeby nie było jestem fanem Currego i bardzo mu kibicuje. Po prostu na porównanie do Messiego trzeba sobie zapracować więcej niż jednym sezonem.
Komentarze
1
0
Moim zdaniem punktacja powinna wyglądać tak:
10 punktów - Mistrzostwo Świata
8 punktów - Mistrzostwo Europy
7 punktów - Copa América, Liga Mistrzów
5 punktów - Ligowy tytuł (tylko Hiszpania, Anglia, Włochy, Niemcy),
4 punktów - Copa Libertadores, Ligowy tytuł (Francja, Holandia, Portugalia, Rosja), Liga Europy
3 punkty - Krajowy Puchar, pozostałe ligi
1 punkt - Krajowy Puchar Ligi, Puchar Konfederencji, Klubowe Mistrzostwo Świata, Superpuchary (Ligi, Europy, etc.)
0
Niech Pep z Lucho się poświęcą i zagrają dla jaj.
0
Jak dla mnie Bartra jest jak najbardziej na liście zawodników, którzy mogą spokojnie odejść. Tylko pytanie za ile. 12 baniek to spoko cena
0
Tak na dobrą sprawę od czasów R10, Eto'o, Deco wszyscy zawodnicy przychodzący grają gorzej w pierwszym albo niestety we wszystkich sezonach. Jak dla mnie jedynie Suarez od razu się wpasował.
Poniżej oczekiwań w pierwszym sezonie grali grali: Henry, Masche, Villa, Alexis, Ibra, Ney (też miał średni pierwszy sezon).
Po prostu u nas gra się trudno.
58
Gdyby nie Rudy i Pique to w pierwszej połowie Real by nas rozniósł. Jak dla mnie dwóch najlepszych zawodników.
Tak na marginesie to drugi raz z rzędu najsłabszy jest Neymarek. Oby się odblokował na PSG. Bo narazie zaczął regularnie maścić. Pedro powinien dostać szansę z Celtą.
16
Zawsze gwiazdy NBA stawiam wyżej od piłkarzy to tu jednak porównanie jest trochę krzywdzące dla Messiego.
Messi jest zdecydowanie najlepszy i to od dobrych kilku lat. Curry dopiero miał jeden sezon mistrzowski. Obecnego Currego można porównać do Messiego z pierwszego sezonu Pepa. Obecny Messi bije go na głowę.
Sam Curry w NBA nie jest najlepszy tylko Lebron, przed nim jest nawet Durant. Moim skromnym zdaniem jest dopiero 3 a magazyn Sport Ilustrated (prestiżowa gazeta co roku robiąca listętop 100) umieścił go na 4 pozycji. Na ostatek, Curry nie dostał nawet MVP za finały NBA, które wygrała jego drużyna.
I żeby nie było jestem fanem Currego i bardzo mu kibicuje. Po prostu na porównanie do Messiego trzeba sobie zapracować więcej niż jednym sezonem.
13
Kolejny zbuntowany nastolatek udający wolnomyśliciela.
13
Ja nie mam telewizora i mam to w pupie:)
10
Ojto pojechałeś Lucho... Jordan to najlepszy w historii sportowiec i żaden Chamberlain mu nie dorówna:)