0

@masq Dokładnie! Griezmann to interesująca charakterystyka, bardzo mocno angażuje się w defensywie, walczy, haruje, wracając nawet do własnego pola karnego.
Świetne porównanie z woskiem i nartą :-)

0

@Ziemny Zasada zasadą, ale problem jest głębszy, życiowy...
O ile wielu cwaniaków brało kredyty we frankach, aby kupować mieszkania pod wynajem czy też na handel (po prostu w celach zarobkowych - takich ludzi absolutnie nie żałuję), o tyle dla innych, bez grosza przy duszy, ów kredyt był jedyną możliwością na posiadanie własnego kąta.
W "tamtych" czasach tylko kredyty we frankach (i to nie we wszystkich bankach) dawały możliwość zakupu mieszkania bez wkładu własnego, a więc kredytowanego w stu procentach (każdy kredyt złotowy wymagał sporego udziału własnego). Zapewniam, że taki kredyt wzięło wielu, a czynnikiem decydującym był właśnie brak kapitału własnego.
Wiadomo, że decyzja o wzięciu kredytu jest obarczona wielkim ryzykiem (kilkudziesięcioletni okres spłaty, nieprzewidywalna sytuacja gospodarcza w kraju i na świecie, zmienne warunki ekonomiczne), ale i tak jej podjęcie daje jedyną szansę na posiadanie własnego mieszkania.
Inna sprawa to to, że niektórzy kupowali "pałace" (80, 100, 120 m. kw., domy, bliźniaki, itp.), a więc nie bardzo zdawali sobie sprawę z tego, że ryzyko jest jeszcze większe, gdyż w razie różnego rodzaju tąpnięć na rynku finansowo-walutowym rata wymiernie, a wręcz boleśnie wzrośnie.
Każdy przypadek jest inny. W pełni rozumiem również niezadowolenie konsumentów, którzy zadłużyli się w złotych, jest im ciężko, a nikt im nie pomaga.
Najgorsze jednak są banki! Jeżeli faktycznie nielegalnie łupiły swoich klientów poprzez niedozwolone klauzule w umowach frankowych, to obecny lament jest już mega hipokryzją. Najgorsze jest to, że i tak wszyscy za to zapłacimy...

1

@Lamora Niesamowite jest to, jak jeden gracz może diametralnie zmienić bieg wydarzeń (i to gracz o tak specyficznej charakterystyce), a przecież poza Vidalem na boisku znajdowało się jeszcze 21 piłkarzy.

1

@kkbarca Nawet bym powiedział, że w defensywnie haruje jak wół, wraca we własne pole karne, jest szybki, pracowity i nieustępliwy.

7

@moronw Interes polega na sprawianiu wrażenia bycia "dobrym wujkiem" poprzez postawę opozycyjną do obecnego zarządu. Wspomniana postawa to również próba budowania przewagi nad kontrkandydatami. Laporta chce mieć po swojej stronie obecną "starą gwardię" (czyt. uznanych piłkarzy z zasługami) ponieważ ma świadomość, że inny kandydat (Font) jest popierany przez Xaviego.

4

Populistyczna gadka! Wiadomo, że Laporta jest potencjalnym kandydatem na Prezia, zatem w ramach kampanii deprecjonuje Bartka i spółkę, gdyż ma w tym oczywisty interes..
Sam nie był święty, podobnie jak obecny Zarząd.

2

Wydaje mi się, iż sprawę się trochę rozdmuchuje, choć pewnie coś jest na rzeczy.
Za to nie wierzę, że w wielkich klubach głos mają tylko i wyłącznie zarząd, dyrekcja czy też trener/sztab szkoleniowy. Jeżeli klub posiada doświadczonych i jednych z najlepszych na świecie piłkarzy, niemożliwe jest, że podejmuje autonomiczne decyzje, w ogóle nie licząc się z szatnią. Osobiście pewnie niejednokrotnie sam bym pytał "starszyznę" o opinię, co pozwoliłoby na ujrzenie niektórych spraw w znacznie szerzej perspektywie (przykładowo opinia o zawodniku, jego charakterze, podejściu do obowiązków, pracy w grupie, chemii, itp.). Powiem więcej, niekorzystanie z wiedzy i doświadczenia takich graczy jak Pique, Messi, Suarez, Alba, Busquets etc., byłoby po prostu ignorancją. Jednak oddanie władzy zawodnikom (o ile ma faktycznie miejsce) to mega przegięcie!
Zdaje się jednak, że Mourinho chciał rządzić solo, być najmądrzejszym. Jak to się skończyło w kilku klubach, wszyscy wiedzą...
Coś w trawie piszczy, ale zastanawiam się również, czy "rządząca" klubem szatnia faktycznie akceptowałaby miałki styl gry stosowany przez Valverde, styl defensywny, nieatrakcyjny, grę bez polotu i pewności, grę na 1:0?
Mimo wszystko i zarząd Barcy ma wiele za uszami. Nastawienie na kasę i budowanie marki (presezon) kosztem rzetelnych przygotowań. Efekt widzimy sami.
Obyśmy w jutrzejszy wieczór byli w dobrych nastrojach, czego Wam i sobie życzę.

0

Bardzo dobry transfer! Świetny stoper, na lata!
Do tego wydaje się skromny, poukładany i pokorny, co wróży mu świetlaną przyszłość...

2

Taka wypowiedź tylko dowodzi obawy Pana "UHa" o losy Neuera w świetle prawdziwej rywalizacji o podstawowe miejsce w reprezentacyjnej bramce, a tym samym próby załatwienia tematu przy stoliku.
Facet próbuje straszyć, a wypada żenująco...

0

Facet jest jak polityk, wszystkie dokonania ewentualnych poprzedników są "be", za to on jest remedium na wszystko.
Jego wypowiedzi zalatują populizmem.

0

@Danny Gaucho Wiadomo od dawna, że w dużej mierze Nauer gra "za zasługi", będąc ulubieńcem "kozożercy" (pamiętajmy jednak , że trener ma prawo stawiać na kogo chce, gdyż to on odpowiada za "układankę" i jest rozliczany za osiągnięte wyniki).
Z drugiej strony absolutnie nie chcę deprecjonować umiejętności bramkarza Monachium, gdyż jest graczem wybitnym, jednak nawet po długiej kontuzji, gdy grał piach, bronił...
Ter Stegen zasługuje na częstsze szanse, jednak jego dopominanie się w mediach o grę raczej niewiele pomoże, choć akurat w przypadku Barcelony pomogło, z MEGA korzyścią dla klubu (wówczas sprzedano C. Bravo).
Ter Stegen powinien przemawiać na boisku, co cały czas niewątpliwie czyni (ile punktów już uratował Barcelonie) i cierpliwie czekać, choć zapewne nie jest mu łatwo...

16

Tylko ignorant może marginalizować Ronaldo i jego dokonania, które poprała ciężka harówa... Nadal jednak uważam, że obok niesłychanych, ponadprzeciętnych umiejętności, Ronaldo jest doskonałym przykładem szeroko pojętego marketingu, medialności i blichtru. Egocentryk i indywidualista, któremu zależy na trofeach, nagrodach indywidualnych i błysku fleszy.

Za to Messi to prawdziwy diament, urodzony talent, który nie szuka rozgłosu, trenuje w ciszy i skupieniu, przykład pracowitości, pokory i szacunku, będący 100-procentowym graczem zespołowym, a jednocześnie geniuszem w kwestii indywidualnych umiejętności.

Bez sekundy zastanowienia ZAWSZE stawiam na MESSI'asza!!!

5

Długo powstrzymywałem się od krytyki EV, ale dłużej nie dam rady. Wczorajszy mecz to jedno wielkie drżenie o wynik.
Mam nieodparte wrażenie, że wielcy piłkarze, którzy przychodzą do Barcelony pod wodzą EV, przez jego taktykę i rozumienie futbolu, przestają być wielkimi.
Griezmann niewidoczny (wiem, raptem 2 m-ce w klubie, ale nawet nie widać pojedynczych błysków w jego grze). De Jong w reprezentacji Holandii miażdży, a w Barcelonie wydaje się bezproduktywny, walczy, szuka, próbuje, ale bez specjalnej efektywności.
Ponadto: Semedo - średni progres, Dembele nic regularnego nie pokazuje (abstrahując od jego "prowadzenia" się) . Wcześniej choćby Coutinho.
Quo vadis Ernesto, dokąd prowadzisz Barcelonę :-(

4

@Pablit tak, tym bardziej, że klarownie widać w Rep. Holandii, gdzie jest miejsce Frankiego...

0

Fajnie, gdyby ten skład "zażarł".

1

@Ratamahatta Fajnie byłoby mieć Neymara w Barcelonie, ale warunki tej transakcji mogłyby narazić klub na spore problemy w sferze finansów. Kolejne wątpliwości to kontuzje piłkarza, forma oraz przede wszystkim ego.
Wracając do wątku Dembele, pozostaje mieć nadzieję, że spokornieje, zacznie się zachowywać jak prawdziwy profesjonalista i wreszcie da Barcelonie to, czego się od niego oczekuje...

0

@wyrek Dyskutujemy o liczbie znajdującej się przed symbolem "%".

0

Co to dla niego czy też innego "topowego" kopacza zapłacić milion czy dwa.
Kary finansowe powinny być adekwatne do poziomu zarobków. Może wówczas by bardziej bolało...

1

Żaden ze mnie ekspert, ale moim zdaniem uzależnianie bycia najlepszym piłkarzem w historii od zdobycia MŚ jest totalnym nieporozumieniem. Bo Argentyna, bo historia? Co za bzdury...
Oczywistym jest, że możliwość zdobycia Pucharu Świata na przestrzeni całego turnieju nie zależy od jednego piłkarza, a od kolektywu.
Popatrzmy na wielkich piłkarzy jak choćby Bale, Eriksen czy kiedyś Giggs, Larsson, itp. Każdy z nich ma/miał wielką jakość, ale grali w przeciętnych reprezentacjach, zatem zdobycie przez nich Mistrzostwa było "mission impossible".
I Messi niewiele może, skoro obecnie Argentyna nie ma jakości, również jest przeciętna, a nawet nie posiada trenera z prawdziwego zdarzenia.
Wg mnie przede wszystkim liczy się "codzienna" regularność, wkład w drużynę (na poziomie indywidualnym oraz zespołowym) oraz osobowość (czytaj: pokora, klasa, dążenie do doskonałości oraz najzwyklejsze "człowieczeństwo"), a to, co przez tyle lat wyprawia Messi (STATYSTYKI Panie Camacho!) - tylko ignorant może nie widzieć w nim światowego numeru 1!

4

Wg mnie Barcelona po prostu nie biega, co potwierdzają choćby zeszłoroczne statystyki (wiem, wiem, bieganie to jedno, a przemyślane przemieszanie się po boisku, to drugie).
Mam jednak na myśli "mądre bieganie", a więc szybkie oraz pomysłowe konstruowanie akcji, jak i szybki powrót do defensywy. Po drodze błyskawiczny, dynamiczny i przede wszystkim agresywny pressing, aby uniemożliwić oponentom zainicjowanie ataku.
W efekcie ślamazarnej, pozycyjnej gry, nasze akcje są przewidywalne, gra jest monotonna, przeciwnicy mają czas uporządkować swoje szeregi, a gdy już się ustawią, Barca bez polotu pyka od lewej do prawej i z powrotem (albo do tyłu), a efektu zero. Nie ma idei, nie widać schematu, brak gry wertykalnej, wszystko na stojąco. Mała mobilność, mała wymienność pozycji i do tego rzadkie kontry jak za czasów MSN.
Reasumując: zero pazura, przed którym kiedyś zespoły drżały. Obecnie przeciwnicy na spokojnie zwierają szyki i czekają, po czym niebezpiecznie kontrują.
Być może wciąż kultywuje się (a przynajmniej próbuje) DNA Barcy, ale zapomniano o najważniejszym DNA - DNA ZWYCIĘZCY!!!

7

Toporny i ciężki mecz walki na remis, ale taka bramka to piłkarski majstersztyk, obrazujący jakość i klasę 38-letniego Aduriza , błysk geniuszu, który odebrał Barcelonie punkt.
Ileż to razy Messi, dzięki swoim nadludzkim umiejętnościom, strzelał kosmiczne bramki, wygrywając nam bezbarwne mecze.
Drużyna jeszcze bez formy, brak automatyzmów, a wycieczki do Japonii i USA, mimo że niezbędne, piłkarsko dają więcej złego niż dobrego.
Trzeba być spokojnym, taki skład sam powinien wygrywać, nawet bez mocy/niemocy Valverde.

0

@ricardo0705 Trzeba jeszcze dodać do tego wycieczki do Japonii i USA, które średnio pomagają, aczkolwiek są niezbędne.
Osobiście, przynajmniej póki co, również zaleciłbym spokój...

0

@l0Messini Nie mniej, niż my.. :)

0

Rakieta może być realną alternatywą dla latającego na oparach Busiego.

0

@Skaramuczi Generalnie zgadzam się, gdyż również cenię Rakitica za jakość gry, oddanie, pokorę i ciężką pracę (minus to brak szybkości, jak u Busiego).
Uważam jednak, że względu na jego wiek, warto wykorzystać okazję, o ile taka się nadarzy (mam na myśli sprzedaż, a nie wymianę za Neymara).
Pamiętajmy też o ilości posiadanych pomocników, w tym szczególnie o "świeżej krwi", a więc graczach, którzy powinni grać, aby się rozwijać, ale również po to, aby odmienić oblicze zespołu.
Jeśli Rakitic zostanie jeszcze sezon, dla mnie ok (tym bardziej, że miał b. udany presezon), jeśli odejdzie, byle klub na tym zyskał.
Mimo wwszystko, każde rozwiąznie ma swoje plusy i minusy.

28

Ale fajna opowieść, nawet, gdyby była bujdą!
Christo Stoiczkow to pozytywny wariat z sercem w kształcie i kolorze herbu Barcy:-)

0

@insp1re Niestety, piłka to biznes przez wielkie "B", a więc przede wszystkim globalizacja marki.
Czasami sama piłka jest mniej ważna niż ww. biznes i od tego, niestety, nie ma ucieczki, o ile tylko chce się być liderem pod względem znajomości marki, sponsorów, ilości kibiców, przychodów (sportowych oraz pozasportowych), etc.

0

@BarcaInfo Myślę, że z przejścia Neymara do Realu Madryt najbardziej cieszyłby się Pan Szejk z PSG (nawet za relatywnie mniejsze pieniądze), bo nie dość, że pozbyłby się krnąbrnego pracownika, który nie identyfikuje się z klubem, to dodatkowo taki transfer miałby nie tylko sporo podtekstów, ale jednocześnie wzmacniałby jednego z największych konkurentów raczej nie lubianej przez niego Barcelony.

2

@NeroTFP BTW, ciekawe czy Dembuś na konsoli traci tyle samo piłek, co na murawie :-)

0

@Gall Co do "niewolnika", nie musisz daleko szukać - Rabiot.
Jeśli chodzi o kompleks, przecież nie napisałem "Neymar kompleks". Napisałem, że opisywana przez prasę rzekoma sytuacja z Neymarem (sprzedaż do innych klubów, byle nie do FCB), oznaką kompleksu względem Barcelony.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: