1

"Obecny zarząd Barçy chce wyników, a ja uważam, że potrzebna jest cierpliwość".
Niby racja, tyle że kibice owej cierpliwości nie mają i mieć nie będą. Kibice chcą wyników, Zarząd chce wyników.

Mówiąc o szkółce nagminnie pomija się jeden, chyba najistotniejszy aspekt: pokolenie piłkarzy oraz talent owego pokolenia.
Jak w każdej dyscyplinie, tak i w piłce tylko co jakiś czas zdarza się pokolenie idealne. Pozostałe lata to zazwyczaj pojedyncze perełki. Po erze Xavi, Iniesta, Pedro, Fabregas, Pique, itd., nastąpił czas średniaków, więc nie ma się co dziwić, że wychowankowie odgrywają mniejszą rolę w klubie. Model szkolenia raczej się nie zmienia (ewentualnie ewoluuje), za to zmienia się jakość piłkarzy, niestety, nie zawsze na plus.
Popatrzmy przykładowo na Belgię, która dziś ma niesamowite pokolenie graczy, a przecież przez wiele lat trwała u nich posucha. Przykłady można mnożyć...

24

Młody chłopak, żółtodziób bez doświadczenia w europejskim futbolu, a do tego występujący po długiej przerwie, będąc odzianym w "paraliżujący trykot" Barcelony, jednej z największych drużyn świata.
Do tego występ przeciwko mocnemu rywalowi, jako członek niezwykle eksperymentalnego składu.
Wg mnie dał radę, szczególnie patrząc przez pryzmat niesprzyjających warunków.

0

Szkoda chłopaka, widać, że chce, ale nie wychodzi, przez co gra kiepsko.
Niestety, to przede wszystkim efekt braku minut, jednak jakoś nie wydaje mi się, aby DS był w stanie osiągnąć poziom satysfakcjonujący Barcelonę i jednocześnie zapewniający grę w pierwszym składzie.
Na pewno ciąży mu też wieczne porównywanie do Iniesty, który jest po prostu nie do podrobienia, 2 klasy wyżej.
I co tu z Denisem począć?

0

Raz sędzie daje, raz odbiera....
Pewne jest jedno: bez powtórek nadal nic się nie zmieni, co dobitnie pokazuje komentowana bramka Aspasa.
Okoliczności niesłusznie uznanego gola jasno pokazują, że nie da się wszystkiego widzieć, że zawsze pojawiają się pewne wątpliwości. W tym przypadku nawet defensywa Barcelony nie protestowała, gdyż sytuacja wydawała się klarowna, mimo, iż taka nie była.
Ważne, że kolejny mecz bez porażki, i to na bardzo trudnym terenie, w jakże eksperymentalnym składzie.
Viva Barca!!!

3

Globalna marka (Barca za taką uchodzi i nadal chce uchodzić) wymaga globalnych działań, zatem tournee po różnych kontynentach jest wpisane w strategię organizacji.

3

"Jeżeli bylibyśmy na drugim miejscu ze stratą jednego punktu do lidera, inaczej postrzegałoby się mistrzostwo."

ŚWIĘTE SŁOWA! Nagle mistrzostwo Hiszpanii staje się mało ważne, a szansa na zdobycie Pucharu Króla jest mało istotna.
Niepojęte! Z jednej strony historyczne wyniki, olbrzymia przewaga punktowa nad największymi oponentami, szansa na pobicie kolejnych rekordów, szansa na dublet. Po drodze nieudane spotkanie w LM i już trener jest be. Zatem zwolnić, wywalić, jednym słowem "beznadzieja"...

Ludzie, opamiętajcie się! Wszyscy chcą wygrywać, wszyscy chcą zdobywać puchary, wszyscy popełniają błędy. Zobaczmy na inne ligi, zobaczmy na La Liga: ile topowych zespołów przegrywa wygrane mecze, ilu trenerów popełnia pomyłki, ilu zawodników popełnia indywidualne błędy, ilu zespołom zdarza się obniżka formy czy też przemęczenie?
Odpowiadam: WSZYSTKIM, BEZ WYJĄTKU!!!

Kibice: zalecam spokój, obiektywizm, a przede wszystkim pokorę!

1

Nagle Mistrzostwo Hiszpanii nieistotne, ewentualny dublet mało ważny, Valverde kiepskim trenerem.
Naprawdę rozumiem niezadowolenie, rozczarowanie i zdenerwowanie po wpadce z Romą. Wszyscy to czujemy, ale i wszystko musie mieć jakieś granice.
Czy tylko Barca chce wygrać, czy tylko innym klubom mogą się przytrafiać fatalne mecze i obniżka formy, czy tylko Valeverde popełnia błędy jako trener i człowiek? Zalecam przypomnieć sobie choćby to, co niedawno grał Real Madryt i ile czasu zajęło im jako takie odbicie się od dna...

Polscy kibice Barcelony są naprawdę "wyjątkowi"!!!

0

Jasne, zapędziłem się. Dziękuję za sprostowanie.

30

Do zakończenia meczu półfinałowego będę kibicem Bayernu jak nigdy!
Za tego karnego przeciwko Juve, który wcale nie był w stu procentach oczywisty, którego być nie musiało, który kontrowersyjnie odgwizdano w dogrywce.
Niech Bayer z Lewandowskim na czele pokaże MOC!!!

2

Kluczowa kwestia! Walką można odwrócić losy spotkania, a nawet wygrać przegrany mecz.
Nie zawsze gra się pięknie, miło i przyjemnie, ale sercem można zniwelować obniżkę formy i wyszarpać punkty, wygraną czy tez awans.
Przecież przegrana, to normalka w sporcie, ale i tutaj liczy się styl. Czy mecz oddałeś, czy walczyłeś jak lew, ale się nie udało...

3

HARD CORE w najczystszej postaci!!!
Takich not moje oczy nie widziały..

0

Mniej bym się martwił o zakupy. Bardziej martwi potrzeba uszczuplenia kadry, gdyż jak wiemy, ze sprzedażą to sobie Robercik średnio radzi, a przecież trzeba zrobić miejsce w zespole dla nowych graczy bez względu na to, czy przyjdą ze szkółki, czy z zewnątrz.

1

Cóż odpowiedzieć, czas pokaże. Zapewne każdy trener na świecie mając Messiego w składzie, gra pod niego. Gdy Messiego nie będzie, przyjdzie czas na poszukiwanie nowych rozwiązań.
A teraz trzeba przełknąć tę ohydną pigułkę podaną przez Romę, wygrać dwa trofea i walczyć w kolejnym sezonie o wszystkie puchary, regularnie fundując przeciwnikom dramat w wielu aktach...
Pozdrawiam!

1

Splot nieszczęść, jak to w sporcie często bywa.
Czasami zdarza się, że pojedynczy zawodnik gra piach, ale i bywa, że fatalnie gra cała drużyna. I to był ten mecz, brak choćby jednego wyróżniającego się gracza + indywidualne błędy. Taktyka również była nieodpowiednia, bo granie na utrzymanie wyniku często kończy się tragicznie.
Już pierwszy mecz pokazał jakość Romy, chęć zwycięstwa, głód półfinału, dążenie do celu, agresywność, świeżość.
Drugi mecz to podkręcone tempo przez Włochów, a Barca myślała, że awans dowiezie do końca, prześlizgując się do półfinału. A jednak rzeczywistość zweryfikowała ten plan będący, niestety, brakiem planu.

Cóż, samo życie, jednak pamiętajmy, że nadejdzie "nowy dzień"!!!
Wstrzymajmy się z podpartymi złymi emocjami ocenami, bo emocje to średni doradca.
Wspierajmy zawodników, bo oni czują się jeszcze gorzej niż my, kibice. Pamiętajmy: kibicowanie wygrywającym to żadna sztuka. Wyzwaniem jest wspieranie zespołu po tak bolesnej wpadce.
Viva Barca!!!

5

Nie sztuką wygrywać, gdy gra się jak z nut.
Barca jest zmęczona, brakuje błysku i świeżości, a jednak potrafiła wysoko wygrać z nieźle grającą Romą, i za to należą się duże brawa.
A że kolejne samobóje? Przecież wynikają one z błędów popełnianych przez przeciwników w wyniku presji wywieranej przez Barcelonę, zatem nie są żadną ujmą.
Do boju FCB!!!

0

Wybór "nazwiska" zamiast ter Stegena ma szansę stać się swoistym seppuku Loewa.

17

Po co zaklinać rzeczywistość? Recepta jest prosta: wygrać i jedziemy dalej!
Do boju!!!

0

"Marca", mamy dopiero 1/3 marca! Skupcie się na "swoich". O FCB możecie być spokojni :)

4

Masz rację, że Barca go hamowała, ale w PSG hamulce puściły i obawiam się, że po powrocie również mogą puścić, zwłaszcza gdy zabraknie filarów, a więc Messi'asza, Iniesty, czy też już nieobecnego Mache.
BTW, fajny tekst z prześcieradłem :)

4

Jeśli w doniesieniach MD jest choć ziarno prawdy, dobrze bym się zastanowił w kwestii powrotu Brazylijczyka.
Neymar ma się za pępek świata, zero pokory, celebryta nastawiony na kasę. Posiadanie Neymara w składzie może rozbić zespół od wewnątrz, a wiadomo, że liczy się atmosfera (z tego Barca słynie), bez której osiąganie zadowalających wyników jest b. trudne.
Ney zachowuje się jak rozkapryszony gówniarz, nie wie co to honor i oddanie. Jedyne, co go interesuje, to kasa, bycie ponad wszystkimi.
Gdyby poczekał w Barcelonie 2/3 sezony, byłby niekwestionowanym numerem 1. Ale on chce już, tu i teraz. Reszta się nie liczy. Obawiam się jego powrotu tym bardziej, że zespół został poukładany od nowa i przynosi to nadspodziewanie dobre efekty.
Inna sprawa, to powrót w celu uniemożliwienia wzmocnienia oponentów z Madrytu, ale czy to ma w ogóle sens? Mamy Cou, mamy Dembele, za chwilę być może Arthur (oczywiście jeszcze nie wiemy, co pokaże), a także Griezmann (nic pewnego, ale rysują się jakieś perspektywy).

Żaden zawodnik nie może być ponad klubem. Chyba ostatecznie jestem NA NIE!

P.S. A najlepiej, gdyby właściciele PSG nie zgodzili się na transfer za żadne pieniądze. To by było coś, nokautująca nauczka, ból i cierpienie...

0

Tutaj chyba o to chodzi: celowa dezinformacja, sianie zamętu, wprowadzanie chaosu i niepewności wśród kibiców Dumy Katalonii.
Rzetelne dziennikarstwo to mrzonka.

1

Wg mnie wszystko zależy od sytuacji:
1) Jeżeli piłkarzowi nie idzie, ale wypruwa sobie żyły, widać że chce, że walczy, że próbuje, że oddaje serce, rzeba go wspierać, bo to forma okazania zaufania, która może pomóc zawodnikowi, a tym samym zespołowi
2) Jeśli piłkarz odpuszcza, przechodzi obok meczu, nie walczy, gra na "pół gwizdka", nie stara się - taki gracz zasługuje na gwizdy i wylot klubu.

Przecież tą samą miarą mierzy się zespół jako całość. Gdy przegra po heroicznej walce, kibice to widzą i akceptują. Jeśli natomiast zespół oleje mecz, to i kibice maja prawą odpowiednio zamanifestować swoje niezadowolenie.

Wracając do André Gomesa: pamiętajmy również o tym, że piłkarz nie ponosi winy za to, że kupiono go za duże pieniądze, więc wygwizdywanie go związane ze słabą grą niewspółmierną do wartości transferu mija się z celem. Nawet problem związany z psychiką piłkarza (nie potrafi w pełni zaprezentować swojej jakości podczas meczów), wymaga raczej pomocy psychologa. Gwizdy tylko pogłębią problem.

0

Widać było, że piłkarze myśleli już o niedzielnym spotkaniu, chcąc "spacerkiem" wygrać mecz, oszczędzając tym samym siły.
Spotkanie się jednak nie ułożyło po myśli FCB (m.in. pechowo stracona bramka; temat karnego do analizy i ewentualnej polemiki należy pozostawić ekspertom).

Trzeba podkreślić, że na kształt meczu szczególny wpływ mogła mieć nieodgwizdana "czerwień" dla bramkarza Las Palmas. Nie zmienia to jednak faktu, że Barca powinna wygrać spotkanie bez względu na jakiekolwiek okoliczności. Tyle w temacie, gdyż zasłanianie się błędami sędziowskimi porównując potencjał obu zespołów jest po prostu nie na miejscu.

Nie ma co robić tragedii, bo niedziela jest kluczowa. Do boju!!!

3

Wynik napawa optymizmem przed rewanżem u siebie (nie mówię o grze, a o szczęśliwym remisie), natomiast strata bramki przez FCB, to taktyczne FRAJERSTWO NAJWYŻSZEJ KLASY.
Jako można nie pokryć zawodnika przed polem karnym (i to przy stałym fragmencie gry!), który wcześniej oddał dwa fantastyczne strzały z tej właśnie strefy? Przecież Willian był jednym zawodnikiem przed linią "szesnastki", miał czas przyjąć, potem kiwnąć, a wreszcie oddać strzał. Niepojęte! Wyglądało to jak zaproszenie do zdobycia bramki...
Na szczęście remis, ale tylko dzięki jednemu niewybaczalnemu błędowi przeciwnika. bo przecież taktyczna gra Chelsea była na najwyższym poziomie.

1

Powinien odejść...dla siebie, zapracował na to, zasłużył na decydowanie o sobie jak nikt inny.

Iniesta bardzo wiele zrobił dla klubu, jest wzorem prawego człowieka i sportowca, jednym z nielicznych graczy na świecie, którego na stojąco oklaskuje się praktycznie na wszystkich stadionach, co jest rzeczą wręcz niebywałą.

4

Widać, że ostatnie rasistowskie zachowanie względem Big Sama nie było na tyle szokujące, aby LaLiga wniosła sprawę z urzędu. Co innego gest piłkarza Barcy, nieprawdaż?

Nieładnie Panie Tebas, biel wystaje z gaci!!!

24

Sugeruję poczekać nieco dłużej z oceną Coutinho i Dembele. Szybko ich skreślasz, a ja zalecam cierpliwość.
Analizując rytm meczowy wyżej wymienionych, póki co nie bardzo jest co analizować. Dlatego warto wstrzymać się z oceną co najmniej do końca sezonu, o ile nie dłużej.
Dembele wiele nie pograł, jest b. młody, przyszedł do drużyny ze specyficznym stylem, do zupełne inaczej grającej ligi. Podobnie z Coutinho: nowa liga, nowa drużyna, nowy styl i nie zawsze ulubiona pozycja, również mało meczów i niewiele treningów. I na koniec oczekiwania względem obu piłkarzy, a więc i pewnie presja.
Tylko spokój nas uratuje :-)

0

Zagłosowałem za Busim, gdyż przemawia przeze mnie pragmatyzm.

Środek pola może zostać zagospodarowany przez Rakitica. Z kolei wystawienie Sergio na środku obrony pozwoli uniknąć nakładania na YM niepotrzebnej presji (debiut w arcyważnym spotkaniu, i to debiut wynikający z kontuzji innych graczy, debiut w europejskim futbolu, debiut w FCB).
Uff, sam łyknąłbym wiadro stoperanu. :-)

O ile wynik będzie satysfakcjonujący, Mina może wskoczyć do składu w dalszej części spotkania.

2

Może niech Pan Tebas wreszcie zostanie włączony w struktury RM, zamiast nieudolnie udawać obiektywnego. I jemu ten "obiektywizm" musi nieźle ciążyć...

1

Transfer do FCB - bagno; transfer między FCB a PSG - niekończące się bagno!

Dobrze, że Barca się odbudowała po odejściu tego quasi-celebryty. Mało tego, gra efektywniej, widać jedność w zespole, Zapewne "kwasy" z Neymarem w roli głównej były tylko kwestią czasu, biorąc pod uwagę jego "nienasycone" ego.
Neymarow pewnie również gul skacze, że Barca tak fantastyczne sobie radzi bez niego. Musi boleć...

Współczuję tym, którzy chcą kopić tego egocentryka, bo transakcja i im może odbić się czkawką, o ile nie permanentnym kacem.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: