2

@Marcelinho132 Mam podobne odczucia:). Bardzo zasłużone i sentymentalne ekipy. Oby Malaga awansowała.

12

Dzięki Robert! Zrobiłeś coś pięknego w FC Barcelonie. 3 mistrzostwa w 4 lata, plus świetne statystyki indywidualne, mogą budzić ogromny podziw. Przyczyniłeś się do tego w bardzo dużym stopniu. To dla Ciebie "zwykli" Polacy zaczęli przylatywać na mecze. Piękną historię napisałeś.

Nie sposób nie docenić profesjonalizmu, zaangażowania, klasy, oddania i ciągłej chęci parcia do przodu i zdobywania trofeów.

Osobiście cieszę się, że mogłem na żywo po raz ostatni oglądać Lewego w El Clasico (choć krótki to był występ) i nazajutrz razem z nim i z kibicami świętować na ulicach zdobycie kolejnego mistrzostwa. To przeżycie we mnie zostanie już na zawsze.

0

Hagiografia:D Piękne:)

0

@Remi1899 Identyczne wrażenie odniosłem z trybun stadionu.

1

@mordini123 Ok super. Dziękuję bardzo.

0

@mordini123 To pewne na 100%?

0

Ktoś wie może czy dzisiaj na pewno będzie przejazd piłkarzy ulicami Barcelony odkrytym autokarem? Jeśli tak, to o której godzinie?

3

Serdecznie pozdrawiam prosto z Camp Nou:) Campeones, Campeones!

1

Czyli już wiadomo, że chodzi o Ferdynanda Lipskiego i Stefana Siarę Siarzewskiego.

5

Dobry trener. Potrafi zbudować coś powtarzalnego w ekipach, które prowadzi. Ale często rozstaje się z klubami w dziwnych okolicznościach. Ciekawe co jest tego przyczyną. Ktoś coś może wie na ten temat?

Ja go zawsze będę kojarzył pozytywnie z ogromnej niespodzianki, a zwłaszcza z jej rozmiarów, jaką zrobiła jego Recreativo Huelva na Bernabeu w 2006 wygrywając 3:0! Zerknijcie sobie na skład Realu z tego meczu:). W Huelvie też grał ciekawy zawodnik, który jest obecnie w Oviedo:)

0

@Herato Nie zrobiliby. Dlatego oni dzisiaj grali o to, aby uniknąć w ogóle dyskusji na ten temat.

0

@CriminalFCB Hehe, miałem podobne błagania dzisiaj:D

0

@Canario Widzisz Pique czy Puyola zakładających pułapki offsajdowe i ścigających się od połowy z przeciwnikiem? Nie byłoby różnicy, też byśmy tracili bramki, może nawet i więcej. Problem nie polega na wysokiej obronie czy wykonawcach, tylko na debilnym systemie zakładania pułapek offsajdowych praktycznie na środku boiska.

0

@Rikidiki No właśnie wydaje się, że my mocno nie grzeszymy piłkarską mądrością. Mądroscią taktyczną czy mądrym planowaniem. Wiesz, piłkarz ma analizowane markery zmęczeniowe, dla jednego będzie potrzebny kolejny mecz żeby wejść na odpowiedni rytm i te zmęczenie nie jest duże, drugi może mieć już zupełnie odwrotnie. Szczegółów nie znamy. To co wycieka do prasy, to w większości bzdury. Ale nie da się ukryć, że w drugiej połowie wyglądało to tak, jakby już tej pary brakowało...

0

@Batigol22 No i filmik który wrzuciłeś pokazuje idealną różnice między zachowaniem takiego obrońcy jak Van Dijk, a obrońcami Barcelony. Van Dijk robi dokładnie to czego uczą środkowych obrońców od najmłodszych lat w akademiach, to co się powinno robić na najwyższym poziomie. Czyli pozycji przyczajona do ściągania się, widzi że zaraz pójdzie podanie do wymuszającego podanie rozpędzonego kolegi, łapię przewagę nad napastnikiem i szybciej startuje w kierunku swojej bramki. Już przed startem miał przewagę kilku metrów i szybkie reakcje i analiza zachowań boiskowych, pozwala mu te przewagę utrzymać a nawet powiększyć. Idealny kadr w 49 sekundzie tego filmu, gdy de Bruyne próbuje zagrać piłkę prostopadłą.

Co robią obrońcy Barcelony w takich sytuacjach? Mają pozycję frontalną, przodem do bramki przeciwnika, robią kilka kroków do przodu, rozpędzony przeciwnik łapię głębię i wbiega za plecy obrońców. On robi to na szybkości, obrońcy Barcelony robią kroki do przodu. Następuje klasyczna mijanka i nie ma żadnej szansy na dogonienie przeciwnika. Nie z takiej biernej i statycznej pozycji. Po prostu nie ma takiej siły. Tutaj tylko lekkoatleci mieliby jeszcze szansę może dogonić przeciwnika.

Czy na tym filmiku choć raz Van Dijk próbował łapać na spalonego? Nie wydaje mi się. Ja po prostu nie mogę uwierzyć jaka bzdurę wymyślił Flick. To jest piłkarskie samobójstwo. I nie wierzę, że wielcy trenerzy oglądając to, nie śmieją się z tego pod nosem, bo takiego dziwactwa jak żyją pewnie nie widzieli.

0

@Batigol22 Wszyscy na całym świecie, a te najlepsze drużyny w przeszłości również, grają tak, że w momencie próby/zamachu/złożenia się przeciwnika i zagrania piłki za linię obrony, nawet jak jest wysoko, "odpadają" w kierunku swojej bramki i łapią przewagę kilku metrów nad napastnikami. Wtedy już zaczynają ściganie się z napastnikami w pozycji uprzywilejowanej. Nikt w momencie piłki otwartej przeciwnika (kiedy ma dużo czasu na zagranie, co oczywiście sprzyja wymuszeniu tego podania przez zawodnika bez piłki jego szybszym startem) nie łapię go na spalonego! A już na pewno nie przy swojej połowie, z której nie ma spalonego. To co wymyślił i uroił sobie Flick z tymi spalonymi, to jest wyższy poziom absurdu. Harakiri i piłkarskie samobójstwo. Nie obrona wysoka jest problemem, tylko absurdalne zachowania tej obrony, których wymaga Flick. Niewiarygodne.

Przypomnę tylko, że nawet w samej lidze hiszpańskiej, byle ogórki są w stanie wychodzić w meczu z Barcelona, kilka razy sam na sam, a co dopiero na arenie europejskiej. Atletico co drugiego takiego gola ostatnio strzela w rywalizacji z Barceloną. Gdyby nie Garcia w bramce to tych punktów w lidze byłoby w tej chwili dużo dużo mniej...

1

@piano_master Ferran chyba się ostro wkurwił tą zmianą, bo czuł, że sporo może jeszcze dać drużynie.

1

@krz_kylo3 Cancelo dał i tak więcej niż wszyscy oczekiwali po ponownym przyjściu. Dzisiaj też mocno walczył, co kiedyś w jego przypadku nie było takie oczywiste.

0

@Qaz123 Dokładnie tak. To jest całe sedno problemu i bardzo dobrze to rozumiesz. Brawo. A uwierz mi, mało kto rozumie futbol ze szczegółami:). To szczegóły robią różnice w trakcie tej gry.

Tutaj ewentualnie Usaina Bolta by trzeba było zatrudnić, może byłby skuteczniejszy startując z biernej i statycznej pozycji (bo taką mamy gdy zaczynamy gonić) dogonił rozpędzonych z własnej połowy przeciwników:). To nie wysoka obrona jest problemem, a absurdalny sposób zachowania w tej obronie i łapanie na spalone praktycznie przy samej połowie, z której jak wiemy nie ma spalonego...

6

Moje pomeczowe i wewnątrzsezonowe wnioski, niczym 11 piłkarska:

1. Jeżeli coś się wydarza po raz kolejny, to już nie jest szczęście czy brak szczęścia, patrz znowu stracona bramka z Atletico w identyczny sposób jak wielokrotnie z nimi od 2 sezonów. To jest zwykła ludzka głupota

2. O tym śmiesznym łapaniu na spalone i wychodzeniu przeciwnika z własnej połowy to już nie ma co setny raz pisać. Prawdopodobnie Atletico nigdy nie strzelało Barcelonie łatwiejszych bramek, jak w ostatnich dwóch sezonach. Ba, pewnie żadnej innej drużynie też takich łatwych bramek nie strzelało... Dla mnie to jest niezrozumiałe i niepojęte. Uważałem tak od samego początku, nawet jak wygrywaliśmy i przeciwnicy byli tym totalnie zdezorientowani. Nie dziwmy się potem że nie ma praktycznie meczu w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, w którym nie dostajemy czerwonej kartki za akcję ratunkową ostatniego obrońcy. Pretensje można mieć do sposobu bronienia, który sprzyja takim sytuacjom. Nie wysoka obrona jest problemem, tylko sposób bronienia (absurdalne łapanie na spalone).

3. Jóźwiak dobrze powiedział w studio, że brakuje mu u Flicka który jest Niemcem, takiego czasami niemieckiego pragmatyzmu, cwaniactwa, zamrożenia meczu, nie grania tylko jednym pomysłem

4. Toni Kroos, który mimo że grał w Realu, wiemy że był genialnym piłkarzem, powiedział, że Barcelona z taką grą w obronie Ligi Mistrzów nie wygra...

5. My mówimy ciągle o remontadach. Czyli ciągle coś trzeba odrabiać, gonić, naprawiać, walczyć z czasem. Absurd, bo ileż można. Wielkie drużyny nie pozwalają sobie żeby tak często gonić wynik, bądź odrabiać straty po pierwszym meczu

6. O sędziach to nie ma co się rozwodzic. To po prostu nie ma sensu. Praktycznie w każdym meczu są jakieś dziwne sytuacje, dziwne decyzję. Szkoda czasu i energii na rzeczy na które nie masz wpływu i nie możesz ich zmienić. Często ostatnio czytam, że będzie sędziował sędzia mecz, który coś tam zrobił bądź nie zrobił w jakimś tam ostatnim meczu. Już chyba nie ma sędziego, czy to na boisku czy na Varze, który by czegoś nie odwalił.

7. Nie rozumiem dzisiaj najbardziej zmiany i ściągnięcia Ferrana. Gość tak był dzisiaj nabuzowany, walczył, strzelił dwie piękne bramki (w tym jedna nieuznaną), mógł strzelić kolejne, dał asystę, miał sytuację. Grał prawdopodobnie jeden z najlepszych meczów w sezonie, a już na pewno jeden z najlepszych w ostatnich miesiącach, i zostaje zmieniony... Fajnie się zbudował w meczu z Espanyolem, dzisiaj to kontynuował, widać było duża pewność siebie i pozytywną energię i chuj zmiana...

8. Nie możesz trzymać tyle czasu na ławce Roonyego i wpuścić go potem w najważniejszym momencie sezonu i liczyć że on coś wyczaruje (i tak dał dzisiaj fajne dośrodkowanie prawa nogą do Araujo). Nie licz że ktoś wygra Ci mecz, bądź zmieni oblicze jeśli nie jest budowany zaufaniem i minutami, które te zaufanie potwierdzają...

9. W drugiej połowie już zabrakło pary. Bramka strzelona przez Atletico ich podniosła na duchu i uporządkowali bardziej grę. Barcelona już nie tworzyła tylu sytuacji, już tak nie dominowała. I zgodzimy się że ta druga połowa przeleciała bardzo szybko. Niby masz tylko jedną bramkę do odrobienia i czujesz to podświadomie, a jednocześnie czas spierdziela bardzo szybko, a efektywny czas gry jest mały.

10. Co mnie boli najbardziej? Niesamowita upartość Flicka. Już przed meczem wiesz, że nasze zachowania obronne nie są naturalne dla tej dyscypliny i jest duże prawdopodobieństwo, że znowu będą z tego kłopoty. Czyli trochę: "Człowiek wiedzioł, ale się...":). Nie, nie łudził się. Coraz częściej mógł przewidzieć scenariusz meczu, szczególnie w grze obronnej. Najgorsze, że jeśli Trener tego nie zmienił przez 2 lata, to wiesz, że już tego na 99% nie zmieni. Zostaje nadzieja i ten 1%, że w końcu oprzytomnieje i przyzna się przed samym sobą do błędu, że to nie jest dobra droga. Na obecną chwilę, to właśnie boli najbardziej. Ta bezradność, przy tym absurdalnym pomyśle, po którym wszyscy idą na "dno". Trener, piłkarze i kibice...

11. Zakończe pozytywnie, że naprawdę chłopcy walczyli od początku. Widać było koncentrację, wsadzali nogę do samego końca, jeździli na dupach, chcieli to odwrócić za wszelką cenę. Za to należą im się brawa. Visca El Barca!

0

@aarroo76 Nic dodać nic ująć.

2

Praktycznie w każdym meczu Barcelony z Atletico, zawodnicy z Madrytu mają sytuację sam na sam, po długiej piłce za linię obrony. Przeważnie kończyło się to golem, dzisiaj skończyło się czerwoną kartką. Niestety, to nie jest przypadek, a zwykły brak wyciągania wniosków. Miałem wrażenie, że po 0:4 na Metropolitano w CdR, Flick trochę obniżył te linię obrony, również w lidze. Ostatnio znowu do tego wróciliśmy. W lidze sam na sam, tutaj czerwona kartka. Sorry, ale brak reakcji na sytuacje które się powtarzają, to zwykła głupota.

Inną ciekawa rzecz, za Xaviego graliśmy słabo i męczyliśmy bułę, ale Atletico praktycznie ciągle dostawało baty. Za Flicka gramy fajna piłkę, ale bilans spotkań z Atleti już nie jest tak kolorowy i Simeone dosyć często wygrywa.

0

@AduŚ07 Cała piłka w pigułce. Oni nie trafiają paki na 2:0, my strzelamy na remis. Przy 1:1 Grabara świetnie broni, my chwilę po tym strzelamy na 2:1. Powiedzenie, że niewykorzystane sytuacje się mszczą po raz kolejny zebrało swoje żniwo:).

0

Gaspart po latach chociaż potrafił zrobić autorefleksję i przyznać, że był beznadziejnym prezydentem i popełnił wiele błędów. Ale to trzeba mieć chociaż trochę oleju w głowie i trochę honoru. Ten to po prostu głupek. Dziwić się potem, że go wszyscy robili jak chcieli, a on nad niczym nie panował. A jeśli uda mu się wykazać jakiekolwiek oznaki myślenia chociaż na chwilę, to widać, że to bezczelny typ. Ale jednak dalej głupek.

1

Fantastycznie się patrzy na tego chłopaka i bardzo ciekawie czyta się jego przemyślenia. "Łebski" facet młodego pokolenia, który na szczęście ma wokół siebie mądrych ludzi i dzięki temu potrafi docenić wiele rzeczy. Myślę, że również tym oprócz talentu, ujął Flicka.

0

Czym mi Fermin mocno imponuje w ostatnim czasie? Wiadomo, liczby to jedno. Ale to jak zapieprza w pressie, jak pracuje w obronie, jak się poprawił w odbiorze piłki. Ta zmiana jest diametralna. Tutaj może być ogromną zasługa naszego Trenera, że te aspekty zostały mocno rozwinięte.

0

@ZwyklyKibicBarcy04 Dokładnie. Wyciągnąć wnioski z przeszłości po sprzedaży Neymara i kupnie zawodników za grubą kasę, którzy niestety nie do końca się sprawdzili w klubie. Tamte pieniądze nie zostały dobrze spożytkowane. Ale tam był Bartomeu, więc jakoś mnie to nie dziwi.

4

Ajajaj, a tak liczyłem na sobotę. Nie lubię Klasyków w niedzielę. Godzina wiedziałem, że będzie 21:00. Dają na zmianę dla Azji i "normalne" godziny. Ale 5,6 maja są rewanże półfinałów Ligi Mistrzów i wyszli z założenia, że jeśli Real i Barca potencjalnie w nim zagrają, to niech mają 4 albo 5 dni przed tym meczem, a nie 3 lub 4, jakby mogło być w przypadku soboty.

1

@KamQiX Tak, spotkałem. Liga rządzi, Liga radzi. Liga nigdy Cię nie zdradzi:)

1

"Wygrywanie to jedno. Styl, który inni od Ciebie kopiują to dar" - J. Cruyff. Ja bym to jeszcze zmodyfikował, że styl którzy inni podziwiają... Ale większość z nas zaczęła kibicować Barcelonie x lat temu głównie ze względu na wyjątkową boiskową estetykę, która jest unikatowa...

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: