Więcej wiary we własną drużynę, rewanż z PSG powinien was wiele nauczyć. Zresztą gorszy był wynik jak nasza gra, mamy 3 setki Iniesta, Suarez, Messi i nie potrafimy ich wykorzystać, Juve grało dobrze zdyscyplinowanie, ale nie mieli takich 100% sytuacji jak my. Mecz w Paryżu był beznadziejny w każdym calu, nie było niczego, a u nas 1 połowa słaba, a druga nie najgorsza. Po prostu też graliśmy bez Busquetsa, a on jest u nas niezbędny, może mówią że jest drewniany, słaby fizycznie, ale to najlepszy DM na świecie. Skład na Camp Nou Stegen Roberto Pique Umtiti Alba Busquets Rakitic Iniesta MSN i jedziemy z nimi.
Enrique to świetny trener, ale chyba za dużo gra w Fifę, wystawia Mathieu w najważniejszym meczu sezonu i liczy że będzie żelaznym punktem obrony. Również na krytykę zasługuje Pique, bo przy tym 2 golu stał jak słup, a obrońca nie tylko jest od odbiorów, ale i od blokowania strzałów
Mój scenariusz, wygrywamy z Juve 5-1 i idziemy do Półfinału, w gramy z Bayernem przegrywamy 2-0 i na Camp Nou ich jedziemy 4-1. W Finale gramy z Monaco i wygrywamy w karnych, ale by były emocje.
Lucho sam sobie komplikuje życie, wystawia w pierwszym meczu z PSG Gomesa i liczy na jakiś cud, tutaj wystawia Mathieu, który nie ma formy i jeszcze bardzo mało gra i również liczy na jakiś cud.
Ja wam mówię że za 3 dni znowu będziemy wierzyć w ten klub, bo to najlepszy Klub na świecie i w historii. Może i jestem fanatykiem, ale na pewno nie brak mi wiary, jak trener Juve mówi że możemy strzelić 4 bramki, to i ja myślę tym bardziej że możemy tyle strzelić, ale pozostaje 1 słaba połowa, po której mogliśmy przegrywać 3, 4-0, został obalony mit o genialnej Obronie Juve, jakby to była taka genialna Obrona, to nie mielibyśmy tyle sytuacji. Karny mógł być za tą rękę, ale nie był to tak oczywisty karny jak ten z Malagą. Szkoda że nie udało się nam strzelić bramki na 3-1, było by dużo łatwiej.
Każde minimalne zwycięstwo i remis 2-2 brałbym w ciemno, nawet możemy przegrać 2-1 to również nie byłoby aż tak złym wynikiem, szczególnie że Juve u siebie nie przegrał w LM od 4 lat.
Pamiętam tamten moment, z perspektywy kibica, to było niesamowite uczucie jak Ivan strzelił tego gola. Zaimponował mi swoim spokojem po tym golu, dla mnie to był MVP tamtego meczu.
Barca Pepa była dużo bardziej przewidywalna, zagrała świetny mecz w Lidze, to potem w LM było to samo, a Barca Enrique może zagrać beznadziejny mecz z Malagą, a tak załatwić swojego przeciwnika w LM, że rewanż będzie formalnością. Barca Pepa zwykle musiała odrabiać straty z pierwszego meczu 2-1 z Arsenalem, 3-1 z Interem, 1-0 z Chelsea, a Barca Enrique poza tym 4-0 z PSG, to zawsze w pierwszym meczu miała bardzo dobre wyniki np 1-2 z City, 0-2 z Arsenalem, 1-3 z PSG.
Gomes ani nie ma techniki, siły fizycznej, on nie ma niczego czym by się wyróżniał. Owszem cała drużyna zagrała słabo, ale on nawet jak drużyna gra bardzo dobrze to i tak gra piach.
Mnie jeszcze bardziej od tych "ekspertów" denerwują tacy użytkownicy jak ty, co piszą że Gomes jeszcze wypali, miał już tyle szans i dalej gra wielkie g***o, ma dużo więcej szans jak Arda, który nie wiadomo dlaczego jest pomijany przez LE.
To już któryś mecz kiedy gubicie punkty, a my nie potrafimy zdobyć punktów i jeszcze w dodatku przegrywamy. LE się ma za najmądrzejszego i wystawia słabego Gomesa, a Gomes to nie jest obecnie poziom na Barcę B, wystawia go bo licząc ze zmiennymi kosztował gdzieś prawie 60 mln Euro, to była porażka tego zarządu, większa niż Douglas czy Vermalen.
Niby trzeba wierzyć w swojego zawodnika, ale Gomes to już przegina kompletnie. Iniesta miał kiepski sezon 2014 2015 gdzie jego mecze dobre można było policzyć na palcach, ale te najlepsze zagrał z najlepszymi drużynami i w decydujących momentach sezonu, ale jeśli chodzi o teraz to w tym sezonie grał w bardzo małej liczbie spotkań, ale miał dobre spotkania jak te z Atletico czy jak wchodził z ławki z Realem. Gomes natomiast gra słabo z Granadą czyli z chłopcem do bicia, gra słabo z Malagą czyli z drużyną średnią, gra słabo z PSG czyli z drużyną jedną z najlepszych. Nie ważne jaka poziom przeciwnika on zawsze gra tak samo słabo. Rakitic zaczął sezon dobrze, póżniej zaczął grać słabiej, posiedział trochę na ławie i znowu zaczął grać dobrze. Arda w każdym meczu w którym grał trzymał równy dobry poziom, Rafinha może nie brylował jak jego brat, jak u nas grał, ale strzelał ważne bramki i rozegrał dobry mecz przy Historycznej Remontadzie. Denis też coś zaczął pokazywać jak grał dość regularnie, dzisiaj zagrał praktycznie na poziomie Gomesa, bo mało gra. Ja nie wiem jak to jest możliwe że Gomes grając taki piach dostaje więcej minut od Rafinhy, Denisa, Ardy i prawie tyle minut co Rakitic.
Gomes po tym meczu powinien powiedzieć to co Centrao z Realu. "Jestem bez formy niech trener mnie nie wystawia, jestem za słaby na taki klub jak Barcelona." Wy bez przerwy piszecie że odpali, a on gada że jest mieszanką Rakitica i Iniesty, no śmiech na sali. Iniesta to magik, a Rakitic to kawał mięsa. Gomes niby przypomina Rakitica, ale ma 0 siły fizycznej, kompletne 0 techniki, , nawet woli walki nie ma. Dzisiaj i już z 30 razy przed meczem czytałem komentarze że nam japy pozamyka swoją grą.
Dobrze że Enrique sam powiadomił o odejściu dużo wcześniej, nie wiem co się dzieję takiego w szatni Barcelony, że trener jest zmęczony i robi sobie przerwę w trenowaniu. To samo było z Guardiolą.
Potrzeba nam po tym sezonie świeżości i nowej krwi, to było wiadomo od połowy sezonu, a nie będzie nic nowego bo będzie Unzue, zapowiadają się smutne chwile dla Barcelony.
0
Komentarz usunięty
1
Więcej wiary we własną drużynę, rewanż z PSG powinien was wiele nauczyć. Zresztą gorszy był wynik jak nasza gra, mamy 3 setki Iniesta, Suarez, Messi i nie potrafimy ich wykorzystać, Juve grało dobrze zdyscyplinowanie, ale nie mieli takich 100% sytuacji jak my. Mecz w Paryżu był beznadziejny w każdym calu, nie było niczego, a u nas 1 połowa słaba, a druga nie najgorsza. Po prostu też graliśmy bez Busquetsa, a on jest u nas niezbędny, może mówią że jest drewniany, słaby fizycznie, ale to najlepszy DM na świecie. Skład na Camp Nou Stegen Roberto Pique Umtiti Alba Busquets Rakitic Iniesta MSN i jedziemy z nimi.
0
Enrique to świetny trener, ale chyba za dużo gra w Fifę, wystawia Mathieu w najważniejszym meczu sezonu i liczy że będzie żelaznym punktem obrony. Również na krytykę zasługuje Pique, bo przy tym 2 golu stał jak słup, a obrońca nie tylko jest od odbiorów, ale i od blokowania strzałów
0
Wszystko co mówią to mają rację, ale co do Umtitiego się nie zgodzę, bo dla mnie to jeden z najlepszych młodych ŚO na świecie, obok Varane.
2
Niestety sami sobie są winni, jak oni grają z takim zaangażowaniem, to niech się nie dziwią że przegrywają na wyjazdach.
1
Mój scenariusz, wygrywamy z Juve 5-1 i idziemy do Półfinału, w gramy z Bayernem przegrywamy 2-0 i na Camp Nou ich jedziemy 4-1. W Finale gramy z Monaco i wygrywamy w karnych, ale by były emocje.
10
A najgorsze jest to że jak wygramy GD i zrobimy Remontadę z Juve, to znowu zaczniecie pisać, że mamy świetną drużynę i idziemy po tryplet.
1
Lucho sam sobie komplikuje życie, wystawia w pierwszym meczu z PSG Gomesa i liczy na jakiś cud, tutaj wystawia Mathieu, który nie ma formy i jeszcze bardzo mało gra i również liczy na jakiś cud.
0
Ja wam mówię że za 3 dni znowu będziemy wierzyć w ten klub, bo to najlepszy Klub na świecie i w historii. Może i jestem fanatykiem, ale na pewno nie brak mi wiary, jak trener Juve mówi że możemy strzelić 4 bramki, to i ja myślę tym bardziej że możemy tyle strzelić, ale pozostaje 1 słaba połowa, po której mogliśmy przegrywać 3, 4-0, został obalony mit o genialnej Obronie Juve, jakby to była taka genialna Obrona, to nie mielibyśmy tyle sytuacji. Karny mógł być za tą rękę, ale nie był to tak oczywisty karny jak ten z Malagą. Szkoda że nie udało się nam strzelić bramki na 3-1, było by dużo łatwiej.
0
Może i jestem wypity, ale mówię wam, dojdziemy do Półfinału.
6
Szkoda Iniesty jedyny coś próbuje grać, a Mathieu dalej gra za tego gola z Realem w 2015.
1
Oby takiego czegoś nie był z Mathieu, bo to by była porażka.
6
Każde minimalne zwycięstwo i remis 2-2 brałbym w ciemno, nawet możemy przegrać 2-1 to również nie byłoby aż tak złym wynikiem, szczególnie że Juve u siebie nie przegrał w LM od 4 lat.
29
"Messi nie istniał w tamtym meczu." Hahahhaahha.
3
Pamiętam tamten moment, z perspektywy kibica, to było niesamowite uczucie jak Ivan strzelił tego gola. Zaimponował mi swoim spokojem po tym golu, dla mnie to był MVP tamtego meczu.
6
Włoska drużyna przegrała już u nas 6-1 i była to Roma w poprzednim sezonie.
0
W Berlinie to chyba grała najlepsza Barcelona w Historii, ale jak tak będą myśleć, to lepiej dla nas, mam nadzieję że się przekonają co potrafimy.
9
Barca Pepa była dużo bardziej przewidywalna, zagrała świetny mecz w Lidze, to potem w LM było to samo, a Barca Enrique może zagrać beznadziejny mecz z Malagą, a tak załatwić swojego przeciwnika w LM, że rewanż będzie formalnością. Barca Pepa zwykle musiała odrabiać straty z pierwszego meczu 2-1 z Arsenalem, 3-1 z Interem, 1-0 z Chelsea, a Barca Enrique poza tym 4-0 z PSG, to zawsze w pierwszym meczu miała bardzo dobre wyniki np 1-2 z City, 0-2 z Arsenalem, 1-3 z PSG.
1
Jakaś wieśniaczka z Poznania.
0
LM to inna bajka, tam piłkarze Barcelony będą umierać na boisku, tak myślę.
0
Gomes ani nie ma techniki, siły fizycznej, on nie ma niczego czym by się wyróżniał. Owszem cała drużyna zagrała słabo, ale on nawet jak drużyna gra bardzo dobrze to i tak gra piach.
5
Mnie jeszcze bardziej od tych "ekspertów" denerwują tacy użytkownicy jak ty, co piszą że Gomes jeszcze wypali, miał już tyle szans i dalej gra wielkie g***o, ma dużo więcej szans jak Arda, który nie wiadomo dlaczego jest pomijany przez LE.
0
To już któryś mecz kiedy gubicie punkty, a my nie potrafimy zdobyć punktów i jeszcze w dodatku przegrywamy. LE się ma za najmądrzejszego i wystawia słabego Gomesa, a Gomes to nie jest obecnie poziom na Barcę B, wystawia go bo licząc ze zmiennymi kosztował gdzieś prawie 60 mln Euro, to była porażka tego zarządu, większa niż Douglas czy Vermalen.
9
Niby trzeba wierzyć w swojego zawodnika, ale Gomes to już przegina kompletnie. Iniesta miał kiepski sezon 2014 2015 gdzie jego mecze dobre można było policzyć na palcach, ale te najlepsze zagrał z najlepszymi drużynami i w decydujących momentach sezonu, ale jeśli chodzi o teraz to w tym sezonie grał w bardzo małej liczbie spotkań, ale miał dobre spotkania jak te z Atletico czy jak wchodził z ławki z Realem. Gomes natomiast gra słabo z Granadą czyli z chłopcem do bicia, gra słabo z Malagą czyli z drużyną średnią, gra słabo z PSG czyli z drużyną jedną z najlepszych. Nie ważne jaka poziom przeciwnika on zawsze gra tak samo słabo. Rakitic zaczął sezon dobrze, póżniej zaczął grać słabiej, posiedział trochę na ławie i znowu zaczął grać dobrze. Arda w każdym meczu w którym grał trzymał równy dobry poziom, Rafinha może nie brylował jak jego brat, jak u nas grał, ale strzelał ważne bramki i rozegrał dobry mecz przy Historycznej Remontadzie. Denis też coś zaczął pokazywać jak grał dość regularnie, dzisiaj zagrał praktycznie na poziomie Gomesa, bo mało gra. Ja nie wiem jak to jest możliwe że Gomes grając taki piach dostaje więcej minut od Rafinhy, Denisa, Ardy i prawie tyle minut co Rakitic.
11
Gomes po tym meczu powinien powiedzieć to co Centrao z Realu. "Jestem bez formy niech trener mnie nie wystawia, jestem za słaby na taki klub jak Barcelona." Wy bez przerwy piszecie że odpali, a on gada że jest mieszanką Rakitica i Iniesty, no śmiech na sali. Iniesta to magik, a Rakitic to kawał mięsa. Gomes niby przypomina Rakitica, ale ma 0 siły fizycznej, kompletne 0 techniki, , nawet woli walki nie ma. Dzisiaj i już z 30 razy przed meczem czytałem komentarze że nam japy pozamyka swoją grą.
0
Dobrze że Enrique sam powiadomił o odejściu dużo wcześniej, nie wiem co się dzieję takiego w szatni Barcelony, że trener jest zmęczony i robi sobie przerwę w trenowaniu. To samo było z Guardiolą.
0
Próbuje popatrzeć na to optymistycznie.
0
Daliśmy radę Real zdominować na Bernabeu praktycznie bez pomocy Messiego, to i damy rade bez Neymara.
0
Łapówki w postaci kasy rozumiem, ale dać się przekupić upominkami klubu kibica, to dno.
0
Potrzeba nam po tym sezonie świeżości i nowej krwi, to było wiadomo od połowy sezonu, a nie będzie nic nowego bo będzie Unzue, zapowiadają się smutne chwile dla Barcelony.