kodeli
Dołączył/a: wrzesień 2022
Warszawa
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Tompas007 mnie to cały czas śmieszy to "Bo ostatni sezon pokazał że nie będzie już z niego takiego pożytku." - facet ma 38 lat - w samej lidze ma 13 goli, co daje obecnie w Premiere League 9 miejsce; w League 1 miejsce 4; w Bundeslidzie 8; w Serie A UWAGA! 2 miejsce; w Portugalii 7 - i nikt, absolutnie nikt się nawet nie zająknie, że piłkarze z tamtych lig są do bani. Lewandowski w wieku 38 lat daje dokładnie tyle ile w innych ligach młodzi zdolni, albo w idealnym wieku piłkarskim zawodnicy. Baaaa - Lewy ma więcej niż tak ochoczo sprowadzany tu Julian Alvarez... dlatego wciąż się dziwię, że pojawia się jakaś Arabia na horyzoncie, podczas gdy jestem przekonany, że Lewy w silnych ligach dalej będzie w topowej 10. Dokładnie 10 lat młodszy napastnik już nowego mistrza Anglii we wszystkich klubowych rozgrywkach na 53 spotkania ma 21 goli (ponad 1000 min więcej od RL), a Lewy w 45 - 18 - przecież statystyki są negatywne dla Gyokeresa - powtarzam 1000min więcej, i 10 lat mniej... Nie zapraszam do odpowiedzi 4fabregasów (w sensie 4 litery) i bonusówkillerów - KAŁczukowatych troliileńków.
0
@BonusKiller Lubię wyzwania od chodzących na rękach całe życie, czyli od tzw. troli KAŁczukowych. Spieszę z liczbami:
FT - gdy przebywał na boisku drużyna strzeliła 61 goli, a straciła 30 goli;
RL - gdy przebywał na boisku drużyna strzeliła 68 goli, a straciła 27 goli.
Dodatkowo wyjaśniam, że futbol polega na strzelaniu goli (nie na widzimisię internautów, których "dodatkowo zabijają" własne myśli).
Upadku Lewandowskiego nie dostrzegam, ze względu na statystyki, których podważyć, niestety, nie potrafisz.
Podaję liczby identyczne z piłkarzem, który rzekomo jest w formie - tak, nie muszę przekonywać, bo liczby to nie wymysł a absolut.
Sprawdziłem te liczby na złość KAŁczukowemu trolingowi i je publicznie udostępniłem -> Oh! Jaki pech, tak mi przykro! Na złość KAŁczukowemu trolingowi - faworyzują Lewandowskiego.
2
@sh4rQu Czytamy ze zrozumieniem... "tylko w tym roku we wszystkich rozgrywkach klubowych". Ale jak chcesz wszystko, to proszę:
FT: 45 meczów, 19 goli, 2 asysty - 2476 min
RL: 40 meczów, 17 goli, 3 asysty - 2028 min
Jeszcze raz: mityczna forma Ferrana vs brak formy Lewandowskiego (dziadek)!
5
Mityczna lepsza forma Ferrana i brak formy Lewandowskiego... tylko w tym roku we wszystkich rozgrywkach klubowych:
FT: 1153 min - 6 goli, 1 asysta
RL: 1112 min - 8 goli, 1 asysta
2
@ifoa Baaaaaa, on ma najlepszy współczynnik w Barcelonie jeśli chodzi o gola na mecz, a i xG oczekiwanych goli pokrywa się z liczbą bramek (czyli w zasadzie wykorzystuje co ma), ale żeby nie było, Forest Gump, wróć, Ferran Torres też ma mniej więcej xG równy z golami, więc nie jest tak źle. Wg mnie to Barcelona jako drużyna gra gorzej, a nie, że Lewandowski jest w słabej formie - mam na myśli, że drużyna kreuje gorsze sytuacje (nie każda 100 to setka, decydują detale), jeśli strzelasz proste gole, tzn. że grasz rewelacyjnie. Teraz mam wrażenie, że każdy gol Barcelony przychodzi z trudem, mniejszym lub większym, ale trudem (nie, że zawsze, ale w większości przypadków).
1
Dopiero teraz zauważyłem, że Barca jest jedyna z top 8 fazy zasadniczej, która w tej rundzie rewanż gra na wyjeździe...tzn. poprawiam się, bo Sporting też, ale on gra z kimś kto zajął 1 miejsce
2
Kluczem będą MŚ, bo dla wielu nacji, dziennikarzy to główny turniej, nie wydaje mi się, że wygra Anglia z Kanem, czy Hiszpania z Yamalem (wątpię, że znów Hiszpania zagra to, co na ME - gdzie mimo wszystko, miała trochę szczęścia), obstawiam, że jednak Francja albo znów Argentyna - więc pewnie w końcu dostanie Mbappe.
1
@korn234 Takie typowe pitu pitu, a statystycznie 1 połowa w naszym wykonaniu w porównaniu do 2 to: wyższe xG, więcej podań, więcej utrzymania się przy piłce, więcej kontaktów w polu karnym rywala, więcej strzałów i... więcej wielkich szans, a mimo to gol padł w 2 połowie. Strzał Szymańskiego z główki? Poprzedzony przyjęciem Lewego i wygraniem pojedynku z "Wandajkiem" - łącznie Lewandowski wygrał 5 z 6 pojedynków i 3 razy był faulowany. Jak ktoś ogląda a nie tylko patrzy, to wie, że po zmianie na Świdra i ekstraklasę Holendrzy dalej nas cisnęli (a pierwszy kontakt Wszołka z piłką wołał o pomstę do nieba, dramat i kabaret w jednym) i zremisowaliśmy dzięki szczęściu, że nie było milimetrowego spalonego. Cash oddał strzał cudowny, a wcześniej dwa razy oddał strzał "kupczany", zmarnował dwa razy fajne kontry (3 na 2), gdzie nie umiał podać, czy wygrać kiwkę. Nie mówię, że Lewy zagrał dobrze, bo zagrał słabo jak cała kadra, ale mówienie, że zmiennicy coś dali to zaciemnianie rzeczywistości, byleby dowalić wiadomo komu. Mieliśmy farta i tyle, bo Holendrzy nas cisnęli tak jak na ME. Cofamy się na 30m i modlimy się by nic nie wpadło. Mieliśmy grać 442 a na dobrą sprawę to było 5-3-2, przez co mało było Zalewskiego z przodu (za to w naszym polu karnym cudownie sam siebie okiwał = kryminał). Kamiński wyrasta na jeźdźca bez głowy: do pola karnego super, a potem... dramat. Szymański jak zwykle, jest ale go nie ma.
0
@Alberto1031 Nie, że to jakieś przepowiednie, ani wyrocznia, ale w czasie zmiany rozgrywek (z Pucharu Europy na Ligę Mistrzów) ostatnią edycję wygrała drużyna z Hiszpanii (Barca), potem pierwszą edycję drużyna z Francji (Ol. Marsylia) a w kolejnym sezonie drużyna z Włoch... Teraz ostatnią edycję w starym formacie wygrywa drużyna z Hiszpanii (real), pierwszą edycję po zmianie formatu drużyna z Francji (PSG), sprawdziło się już 66%... :) To co, Napoli?
0
i tak facet twierdzi, że jest dziennikarzem, a jest albo głupi, albo jest ignorantem, albo perfidnym manipulatorem... dosłownie 3 sekundy na googlu:
w 2023 Lewandowski pojawił się na gali 60-lecia Bundesligi i został odznaczony "Bohaterem 60-lecia Bundesligi" wśród legend takich jak Wolfgang Overath, Karl-Heinz Rummenigge, Matthias Sammer, Felix Magath, Lothar Matthaeus i Thomas Mueller, a i dodam, że był jedynym obcokrajowcem...
1
Też podzielę się moimi spostrzeżeniami.
Po pierwsze, uważam, że rola kapitana jest przeceniania, niejednokrotnie, także w meczach Barcelony przed meczem i przed 2 połową w kółeczku widać było jak mówi coś (zakładam motywuje) Lewandowski, często także Szczęsny, także Pedri i nie zawsze wtedy, kiedy był kapitanem. To samo widać w innych meczach, w innych ligach. Kapitan to łącznik z sędziami, wyprowadza drużynę, dyskutuje, losuje połowy i piłkę itd. Gdyby wpływ kapitana na drużynę był tak wielki, to nigdy nie byłby to bramkarz, który ma zbyt duży dystans meczowy do swoich kolegów. A często są nimi bramkarze... Pewnie kapitan ma też funkcje lidera i łącznika z trenerami coś na wzór gospodarza w klasie, ale nie sądzę, że te funkcje są aż tak kluczowe, bo we współczesnym świecie wszyscy mają swoich ludzi od wszystkiego, także i trenerzy. Przyjrzyjcie się uważnie, nie zawsze to kapitan jest mówcą przed meczami - patrzcie nie tylko na Barce i reprezentację Polski.
Po drugie cała ta afera przykrywa beznadzieję w polskiej piłce a jednocześnie jest jej synonimem - przypomnę o skandalach z ochroniarzem gangusem, pijanymi ludźmi na pokładzie samolotu (których tam nie powinno być), z powołaniami na ME w jakimś saloniku na polu golfowym, nieumiejętność zorganizowania meczu o superpuchar... pomijając w tej wypowiedzi system szkolenia (to temat rzeka).
Po trzecie: zwróćcie uwagę na słowa (utrata zaufania), zaufanie tracimy, gdy ktoś nas przysłowiowo oszuka, powie jedno, zrobi drugie. W opinii Lewego Probierz zrobił coś, co jest utratą zaufania, być może objęcie kapinatury miało mieć innych charakter, może Lewy miał sam przekazać... nie wiem, ale przypuszczam, że wydarzyło się coś, co było ustalone inaczej, skoro zaufanie zostało utracone. Nie padają słowa, że trener jest be, że mnie nie lubią, tylko, że utrata zaufania do selekcjonera. Na chłopski, niestety nieraz durny, ale rozum to brzmi: Selekcjoner mnie okłamał.
2
Ale wiecie, że zagrał w 14 meczach a nasi w 12, wiecie to prawda?
1
Podam przykład z życia... Korki, rodzic z synem spóźnieni na trening piłki nożnej, decyzja trenera: ZAKAZ WSTĘPU NA TRENING. Jak w tym kraju ma być dobrze, skoro za, w pewnym sensie winę rodzica (może korki, cokolwiek), konsekwencje ponosi młody chłopak, który chce trenować. Wydarzyło się to w jednej ze szkółek (znanych) w naszej pięknej stolicy. Wyciągnijcie wnioski sami, dlaczego u nas nie ma dobrego szkolenia.
0
@4Fabregas4 wiem, że jesteś fantastycznym akrobatą i całe życie chodzisz na rękach, ale skończ już
1
@Kyonego ale to tak nie działa, nic nie jest zero jedynkowe, wynik determinują wydarzenia, do momentu nieuznania gola Barcelona była wyraźnie lepsza, po tej sytuacji siadło dosłownie wszystko, w tym sezonie Barca nie przegrywa jak strzela pierwsza, bo jej bramki tworzą jej styl i przebieg meczu, podcięcie skrzydeł, to podcięcie nie tylko stylu, ale i charakteru i psychiki.
A na marginesie bym się czepiał bramki Sociedad, bo gracz, który był na spalonym, ruszył do piłki, w pewnym momencie odpuścił i krycie go odpuścił też Cubarsi, ale wyraźnie absorbował jego uwagę będąc na spalonym (coś a la słynny wyskok Torresa).
17
Dodam (dla tych, co nie oglądali meczu, a tylko czytają fałszywe media), że Lewy miał wczoraj 3 prostopadłe podania - 2 do Raphini i jedno do Cancelo (w 1 połowie), z których tamci mogli i powinni zrobić coś więcej... no ale cóż... stracili. Była sytuacja, kiedy Porto źle wybiło piłkę, ta trafiła do Pedriego i potem do Raphini... i wiecie co? Felix i Lewy byli idealnie ustawieni, że mieli przed sobą tylko bramkę... wiecie co zrobił Raphinia? Spudłował... W 2 połowie Felix odzyskał piłkę i wystarczyło podać do Lewego, a ten był sam na sam z bramkarze. Wiecie co zrobił Felix? Podał do podobno najlepszego wczoraj piłkarze Cancelo, a ten stracił... Była sytuacja gdy Torres otrzymał podanie przed pole karne, przed sobą miał obrońce, bramkarza i drugiego obrońce do niego doskakującego (okolice 16m) i z lewej miał Lewego niekrytego ustawionego idealnie na strzał, i wiecie co zrobił Torres "Rekin"? Uderzył niecelnie nad bramką. Wystarczyło podać... Była jeszcze też jedna sytuacja już bez udziału Lewego, kiedy po prostopadłym podaniu do Raphini ten biegł i miał przed sobą obrońce a z boku biegł równolegle Pedri, wystarczyło mu lekko podać a ten wpadł by sam na sam z bramkarzem w polu karny. Wiece co zrobił Raphinia? Zbiegł z piłką do linii autu i stracił. Nawet ta przewrotka Raphini... Wystarczyło zamiast strzelać podać lekko wzdłuż brami bo tam stał już niepilnowany Lewy a kawałek dalej niepilnowany Torres... Obaj na wprost pustej bramki... i nie na spalonym!
A wracając do sytuacji i strzałów. Średnia ogólna napastników (wszystkich) to około 20-40% wykorzystanych szans na mecz. Kane ostatnio jak strzelał hattricki miał około 6-9 sytuacji, wczoraj Haaland miał 5 strzałów i jedną bramkę. Lewy miał wczoraj 2 (pal licho czy trudne czy łatwe, czy schrzanił czy nie) sytuacje - choć w statystykach 1 strzał. A jak podałem, średnia wykorzystanych z dwóch to wciąż nie cały gol. Gwarantuje, wam, że jak Lewy będzie miał minimum 4 sytuacje, to będzie strzelał. Jao Felix miał wczoraj 5 strzałów i ma jednego gola.
Przyjście bramkostrzelnego nowego napastnika nic nie zmieni, bo musi mieć co najmniej te 3, 4 sytuacje do oddania strzału.