@LAMC_10 wiele osób mi to właśnie w ten sposób tłumaczyło i poniekąd się zgadzam. Ale jak miałem pożegnanie z zespołem podczas kolacji to nie powiem, gdybym miał magiczny guzik, który by to wszystko odwoływał to bym go użył. Ludzie wokół, w porządku szef to chyba klucz do dobrego samopoczucia w miejscu pracy. Może być ciężko momentami, może być dużo pracy, ale jeśli ludzie wokół i atmosfera jest spoko to można wiele podziałać.
Dzisiaj mija równo 9 lat w obecnej firmie, a jutro mam ostatni dzień przed pójściem na urlop do końca miesiąca żeby od 1 lipca zacząć pracę w nowej firmie. Muszę przyznać, że to dziwne uczucie, mieszanka: chęci, stresu, zadowolenia i strachu. Nie palę za sobą żadnych mostów, bo kto wie co przyniesie przyszłość, ale chyba znalazłem w sobie tyle chęci i odwagi żeby zburzyć ten budowany latami spokój i pozycję i to jest właśnie ten moment. Jak to mawiał Zenon Martyniuk: 'czas pokaże' :D
@Nazio_87 za same włosy płaciłem 65 PLN, ale ostatnio mój stały barber miał wypadek i musiałem awaryjnie coś znaleźć i zapłaciłem 100 PLN. Na razie w formie eksperymentu tam zostanę na jakiś czas, bo babka powiedziała, że ma pomysł na mój łeb i że obecna fryzura nie była dobrze dobrana. Trochę odebrałem to tak jak budowlańcy którzy przychodzą coś robić i ich pierwsze zdanie 'a kto to panu tak spier@olił', no ale może - spróbuję.
I wraca stary dobry Zidane: „Nie mogę zarzucić niczego moim zawodnikom” – stwierdził Zidane. Najlepsze jest to, że przez 3 lata real grał beznadziejnie pod jego wodzą, wygrali 3x LM dzięki braku VARu, a wszyscy myśleli że jak wróci ZZ to będzie wszystko jak powinno. A tu zonk, żelek kopie we Włoszech, VAR się pojawił i dopiero teraz widać jak biali grają bez ładu, składu i bez pomysłu.
Z takimi wynikami realu nie mamy co się na nich oglądać. Każda ich przegrana smakuje przepysznie, ale w tym sezonie są silniejsze zespoły, na które powinniśmy zwracać uwagę.
PS. Zauważyliście, że zawsze poczynania realu są związane z hipokryzją? Zawsze swoje sukcesy, które nie zawsze są miarodajne wynoszą na piedestał i zakrywają tym swoją beznadziejność. Ok, 3 LM z rzędu nikt im nie odbierze, ale w międzyczasie przegrywali w Pucharze Króla z 'ogórkami', w lidze byli chłopcami do bicia, w tym roku grają na poziomie Znicza Pruszków, ale feta po wygraniu klubowych mistrzostw świata z klubem, którego nazwy nie potrafię wymówić trwała w najlepsze. Od razu komentarze "galaktyczny zespół' 'najlepsi mistrzowie' :D Do tego Modric z tytułem najlepszego piłkarza 2018, który od początku sezonu nie gra zupełnie NIC. Ale, to nie jest ważne, ważne że go ogłosili go najlepszym i tak jest :D To samo było z Ronaldo, Messi miał takie statystyki, że nie było czego szukać, ale klub z madrytu i sam zainteresowany twierdzili że (właściwie wmawiali sobie i całemu światu), że u nich gra najlepszy piłkarz globu. Zawsze mnie to irytowało i irytuje nadal, dlatego ich obecna forma smakuje jak pasztet podlaski o poranku na kacu na wakacjach we Władysławowie.
Komentarze
0
@MiloszFCB1899 ostatnie 3 lata u mnie to dokładnie ta sytuacja, o której pisałeś. Ale koniec, na ten moment wystarczy :D
1
@LAMC_10 wiele osób mi to właśnie w ten sposób tłumaczyło i poniekąd się zgadzam. Ale jak miałem pożegnanie z zespołem podczas kolacji to nie powiem, gdybym miał magiczny guzik, który by to wszystko odwoływał to bym go użył. Ludzie wokół, w porządku szef to chyba klucz do dobrego samopoczucia w miejscu pracy. Może być ciężko momentami, może być dużo pracy, ale jeśli ludzie wokół i atmosfera jest spoko to można wiele podziałać.
4
Dzisiaj mija równo 9 lat w obecnej firmie, a jutro mam ostatni dzień przed pójściem na urlop do końca miesiąca żeby od 1 lipca zacząć pracę w nowej firmie. Muszę przyznać, że to dziwne uczucie, mieszanka: chęci, stresu, zadowolenia i strachu. Nie palę za sobą żadnych mostów, bo kto wie co przyniesie przyszłość, ale chyba znalazłem w sobie tyle chęci i odwagi żeby zburzyć ten budowany latami spokój i pozycję i to jest właśnie ten moment. Jak to mawiał Zenon Martyniuk: 'czas pokaże' :D
1
@Nazio_87 za same włosy płaciłem 65 PLN, ale ostatnio mój stały barber miał wypadek i musiałem awaryjnie coś znaleźć i zapłaciłem 100 PLN. Na razie w formie eksperymentu tam zostanę na jakiś czas, bo babka powiedziała, że ma pomysł na mój łeb i że obecna fryzura nie była dobrze dobrana. Trochę odebrałem to tak jak budowlańcy którzy przychodzą coś robić i ich pierwsze zdanie 'a kto to panu tak spier@olił', no ale może - spróbuję.
1
@Criss18Barca awokado
99
Mam nadzieję, że nowy trener wpoi Albie, że Messi nie jest jedynym piłkarzem z przodu, do którego może podawać piłkę.
84
I wraca stary dobry Zidane:
„Nie mogę zarzucić niczego moim zawodnikom” – stwierdził Zidane.
Najlepsze jest to, że przez 3 lata real grał beznadziejnie pod jego wodzą, wygrali 3x LM dzięki braku VARu, a wszyscy myśleli że jak wróci ZZ to będzie wszystko jak powinno. A tu zonk, żelek kopie we Włoszech, VAR się pojawił i dopiero teraz widać jak biali grają bez ładu, składu i bez pomysłu.
Bardzo mnie to cieszy :)
79
- Ile razy uprawiałeś seks w tym miesiącu?:
- Liczy się ten na Bernabéu?
O kur.... :D
56
Z takimi wynikami realu nie mamy co się na nich oglądać. Każda ich przegrana smakuje przepysznie, ale w tym sezonie są silniejsze zespoły, na które powinniśmy zwracać uwagę.
PS. Zauważyliście, że zawsze poczynania realu są związane z hipokryzją? Zawsze swoje sukcesy, które nie zawsze są miarodajne wynoszą na piedestał i zakrywają tym swoją beznadziejność. Ok, 3 LM z rzędu nikt im nie odbierze, ale w międzyczasie przegrywali w Pucharze Króla z 'ogórkami', w lidze byli chłopcami do bicia, w tym roku grają na poziomie Znicza Pruszków, ale feta po wygraniu klubowych mistrzostw świata z klubem, którego nazwy nie potrafię wymówić trwała w najlepsze. Od razu komentarze "galaktyczny zespół' 'najlepsi mistrzowie' :D Do tego Modric z tytułem najlepszego piłkarza 2018, który od początku sezonu nie gra zupełnie NIC. Ale, to nie jest ważne, ważne że go ogłosili go najlepszym i tak jest :D To samo było z Ronaldo, Messi miał takie statystyki, że nie było czego szukać, ale klub z madrytu i sam zainteresowany twierdzili że (właściwie wmawiali sobie i całemu światu), że u nich gra najlepszy piłkarz globu. Zawsze mnie to irytowało i irytuje nadal, dlatego ich obecna forma smakuje jak pasztet podlaski o poranku na kacu na wakacjach we Władysławowie.
Miłego poniedziałku :)
54
Jeśli nie będzie nr 1 w reprezentacji to znak, że Neuer ma taśmy jak Loew wącha paluchy ze źródła niewiadomego pochodzenia.