3

W sumie ciekawe, czy ludzie którzy tak zawzięcie komentują wszystko co jest odstępstwem od chrześcijańskiej wiary, zdają sobie sprawę z tego że często zniechęcają do samego chrześcijaństwa swoim zachowaniem. Jeśli ktoś tak "bije wiarą po głowie", to raczej nikogo nie zachęci do swojej wiary. Jasne, z chrześcijańskiego punktu widzenia, Halloween nie jest odpowiednie, dlatego ja np. nie obchodzę. Ale nie mam problemu z tym, że ktoś inny obchodzi. A jak przyjdą dzieciaki po cukierki, to chętnie dam, niech mają z tego radość.

Szkoda, że chrześcijaństwo (w różnych denominacjach) gdzieś zatraciło rozsądną i mądrą otwartość połączoną ze zrozumieniem. Nie chodzi mi oczywiście o to, by od razu propagować to co jest niezgodne z wiarą chrześcijańską. Można się z czymś niezgadzać, ale nie można komuś czegoś narzucać, a tym bardziej kogoś oceniać: "jak Ty to robisz, to nie możesz się nazywać chrześcijaninem!". Gdy chodziłem do Kościoła Zielonoświątkowego, to często byłem zażenowany poziomem rozsądku. Przykładowo Niektórzy rodzice nie pozwalali słuchać Beatlesów, ponieważ wg. Nich puszczanie Ich muzyki od końca tworzy jakieś demoniczne teksty. Gry? Toż to szatańskie i brutalne. Poza tym rozmowa z takimi osobami jest bardzo sztywna, szablonowa, wąska. Nie mówię, że wszyscy tacy są, ale duża część ludzi, których poznałem czy to u protestantów, czy to u katolików właśnie tak mniej więcej postrzega świat. Wąsko, że wszystko jest złe, że nic nie wolno etc.

Teraz gdy nie chodzę do żadnego kościoła, to patrzę na to z pewnej perspektywy i mam połączenie uczucia zażenowania ze smutkiem. Wiara nie musi tak wyglądać, a nawet nie może. Można się z czymś nie zgadzać, czegoś nie praktykować, mieć swoje zdanie. Ale nie można nikomu nic narzucać na siłę i agresywnie mówić jak ma postępować. Bo w efekcie człowieka to zniechęca do wiary, do religii, a w ostateczności do samego Boga.

21

@Pawelec7
Jakby Lewy szedł jutro na groby w koszulce z Walczącą Polską i bluzie Śmierć Wrogom Ojczyzny, to wszystkie Jego winy zostałyby odpuszczone, a na TVP miałby z 10 minut materiału.

4

@Jakchcesz Przydałoby się żebyś jeszcze na klepke z Messim umiał.

12

@MILYFCB17
I w efekcie wyłożą się na ryj przed samymi drzwiami

8

@NeroTFP
Żenadometr wywaliło mi poza skalę... Wstyd.

13

Zazdroszczę Liverpoolowi takiej walki, zawziętości i walki do końca. Wielka drużyna.

0

Niesamowity mecz Liverpoolu z Arsenalem. Czyste piękno piłki.

0

@Chwytliwy Netflix bez f. Tak jak Psikutas bez s.

15

Jutro oficjalny, pełny trailer Wiedźmina od Netlixa :)


4

@Wichurek
Ostatnia scena w filmie to kunszt gry aktorskiej Pitta. Scena na ranczu Mansona to również kunszt gry aktorskiej Pitta. Di Caprio i Pitt mieli zupełnie różne role i głupotą jest je ze sobą łączyć, ponieważ byli zupełnie inni, na co innego był nacisk. Pitt grał "służącego" Di Caprio, który w środku był bardzo pewny siebie z ciekawą i tajemniczą historią, Di Caprio zaś był gwiazdą, na zewnątrz pewny siebie, a w środku i w prywatnych relacjach miał ogromny kryzys i brak pewności siebie. Już sam ten fakt, że te postacie były tak różne, ale z drugiej strony też i tak podobne do siebie świadczy o kunszcie gry aktorskiej jednego i drugiego, jak i o kunszcie reżyserkim i scenariuszowym.

0

@Wichurek
Cóż, masz mieć prawo do własnego zdania, ale jeśli twierdzisz, że Pitt przez cały film miał jeden wyraz twarzy i sobą nic innego nie wyrażał... to może obejrzyj jeszcze raz ten film, albo z większą uwagą, albo po prostu poczytaj co nieco o grze aktorskiej :)

5

@Pawlak1992
Tak i to całkiem spore. Będę trzymać za Niego kciuki, a za rolę drugoplanową zdecydowanie będę trzymać kciuki za Brada Pitta :)

2

@Kapitan hawk
3 bramki: dołożenie nogi, ze łba i karny. We Turynie: Król, Złota Piłka, Wielki Powrót, najlepszy w historii, "dejcie mu tom złotom piłkem".

0

@Suzu
Może o to chodzi? Ale nie wiem jak z częstotliwością dodawania meczów/skrótów, bo już od 2 lat nie ściągam.

http://allgoals.info/

3

@msmsms
A ja uważam, że kiedyś na pewno wrócą. Legenda tego klubu jest zbyt duża. Tak samo jest z Milanem. Również kiedyś powrócą do topu, do wielkich. Kiedy? Nie wiem, ciężko stwierdzić. Za parę lat/paręnaście. Ale z pewnością te kluby wrócą do walki o wszystko. Podobnie było swego czasu z Juventusem, a teraz powrócili i są jednym z głównych faworytów do wygrania LM.

3

@Danny Gaucho @SeeleyBooth
Panowie, to ja Was chyba zostawię samych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

1

@SeeleyBooth
Ze mną nie zaśpiewasz?

1

Laaast kristmas, aj giw ju maj hart...
Już niedługo. Ale ten czas zapieprza...

5

Tarantino w Polsce! :)

"W trakcie oficjalnej gali zamknięcia, która odbędzie się 16 listopada, Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych EnergaCAMERIMAGE uhonoruje trzykrotnego laureata Oscara® autora zdjęć Roberta Richardsona oraz dwukrotnie nagrodzonego Oscarem® wybitnego reżysera i scenarzystę Quentina Tarantino Nagrodą dla Duetu Autor Zdjęć-Reżyser. Obaj twórcy odbiorą nagrodę osobiście w Toruniu i przedstawią festiwalowej publiczności swój piąty wspólny projekt, Pewnego razu... w Hollywood."

3

Jeśli miałbym jednym słowem określić wczorajszy mecz, to byłoby to słowo: przebłysk.
Miło wczoraj było patrzeć na Barcelonę. Widać było dużo większą radość w grze i parcie na bramkę przeciwnika. Nawet Suarez był mniej pokraczny niż zwykle, dobrze się odnajdywał w sytuacjach, oraz miał parę niezłych indywidualnych przejść. O Messim nie wspominam, bo wiadomo. Jesteśmy cholernymi szczęściarzami, którzy żyją w czasach świetności tego gościa. De Jong zagrał świetnie, nawet zmiana Rakitica była bardzo dobra, to podanie do Messiego było cudowne. Generalnie wszyscy zagrali dobrze, lub bardzo dobrze, z pasją i większym zaangażowaniem niż zwykle. Przyjemny mecz dla kibica Barcelony.

Chciałbym by takich meczów było więcej. Ale właśnie... ile takich przebłysków już było w przeszłości? Ile razy Barcelona zagrała 1/2 spotkania świetnie, żeby później zagrać wstydliwie i kompromitująco? Nie powinno co niektórych dziwić, że nastroje po meczu są z jednej strony pozytywne, ale i z drugiej stonowane i pełne obawy. Barcelona nas wielokrotnie zawiodła jako drużyna. Nie ma tutaj regularności. Wielokrotnie w ostatnich paru latach zdarzały się przebłyski, żeby później zagrać tragicznie. Dlatego również i ja, niespodziewam się czegoś spektakularnego. Nie spodziewam się, że nagle drużyna zacznie grać tak dużo regularniej. Za dużo razy już się dawałem na to nabrać. Bardzo bym chciał, ale przeszłość jednak jest ostra i bezwzględna dla kibiców Barcelony. Wciąż twierdzę, że Valverde nie powinno tutaj już być, wciąż twierdzę, że nie będzie w takiej grze regularności. Niemniej jednak, jeśli będę się mylić (oby!) i podobna, a nawet i lepsza gra utrzyma się przez dużo większą ilość meczów, to chętnie przyznam się do błędnego zdania i będę się dużo bardziej cieszyć. Tymczasem ciesze się z pojedynczego meczu, z pojedynczych zagrań i bramek, mając z tyłu głowy to, że następny mecz/następne mecze mogą być takie jak mecz ze Slavią. A to mnie zatrzymuje przed większym optymizmem.

7

De Jong przy odwazniejszym trenerze i bardziej ryzykownej grze by dużo mocniej blyszczal. Zawodnik stworzony do kreatywnej gry.

5

@Puyolex
Wiadomości na TVP są o 19:30

0

@Azi
Okej, zgodzę się z tym, że "defensywna Barcelona" jest mocno naciągane. Ale głównie pod względem statystycznym. Wizualnie i optycznie, drużyny które oddają pole przeciwnikowi uważane są za defensywne. Tak gra często Barcelona, która oddaje pole przeciwnikowi, cofa się do głębokiej obrony w odrębie swojego pola karnego. Stąd myślę, że pojawiło się stwierdzenie "defensywna Barcelona". Poza tym mając taki ogień z przodu, nawet mimo koszmarnej formy grubego Suareza, strzelanie bramek raczej nie powinno być jakąś ogromną trudnością. Tym bardziej mając najlepszego piłkarza w historii. Zauważ jednak, że duża ilość z tych bramek to indywidualne popisy/akcje, a to też jest coś co kłuje w oczy.

Tak więc defensywny styl nie wziął się znikąd. Może jest na wyrost, naciągany - okej. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę czynniki typu cofanie się po bramce, często pozorny pressing, czy wybijanie na pałę piłki, to ten defensywny styl nabiera trochę większego sensu.

0

@Azi
Nawet nie chodzi o granie tak samo. Ale o modyfikacje, a nie odchodzenie od stylu gry, który był znakiem rozpoznawczym tej drużyny i przez który wiele ludzi tutaj jest. Bo od tego ewidentnie odchodzimy na rzecz czegoś bojaźliwego, defensywnego. M.in. stąd wg. mnie problemy, ponieważ staramy się grać tak jak... nigdy wcześniej. Co czyni nas trochę zagubionymi na boisku, co z kolei prowadzi do problemów z ustawieniem jak i problemów o psychicznym podłożu.

Ajax, City, czy choćby i Liverpool (połączenie kontr z atakiem pozycyjnym) potrafią grać atrakcyjniej od nas, odważniej, intensywniej. A więc da się. City i Ajax ogólnie są bardziej barcelońskie w tym momencie od samej Barcelony. Dlaczego to zatraciliśmy? Czy nie da się modyfikować stylu gry pod aktualne czasy, nie tracąc przy tym swojej tożsamości? Powyższe przykłady wg. mnie znaczą, że da się.

2

Obrazek mocno naciągany... tym bardziej, że z Enrique też się cofaliśmy. Ale z drugiej strony nigdy nie było to na taką skalę jak teraz. Nie rozumiem dlaczego po strzelonej bramce/2 często oddajemy więcej inicjatywy przeciwnikowi. Nie rozumiem dlaczego tak często cofamy się tak głęboko, że drużyna przeciwna nas po prostu gniecie, tak jak Slavia w ostatnich minutach. Nie rozumiem dlaczego wybijanie piłki jest często "na pałę", tak jak Semedo w meczu ze Slavią, czy Pique w innych meczach.
Smutno się na to patrzy mając w świadomości fakt, że tych zawodników jest po prostu stać na bardziej odważną i zdecydowaną grę. Ciekawe jak się to będzie rozwijać w dalszej części sezonu. Nie obiecuje sobie nic wielkiego, uważam że skończy się jak zawsze w ostatnich latach, ale gdzieś tam iskierka nadziei się tli, że w tym ostatnim sezonie Valverde zaczną grać po prostu trochę lepiej. Tak jak na Barcelonę przystało.

https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/75316029_2724196624280879_2974602789096783872_n.jpg?_nc_cat=109&cachebreaker=hd&_nc_oc=AQnSRtPbgX6BlM9gSUeMPBNiogoKS-ijeQzljnCdoycTkqzKSwuQMH5faSoMf_lhbG8&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=8a44829271c03fb7f2ede8016c9af62c&oe=5E5F34AC

1

@Walker
Aj tam bułki, ważne że gospodarka idzie do przodu dzięki polityce wolnych niedziel. Nas przecież stać!

3

@Czarny2528
Byłaby to najbardziej kontrowersyjna indywidualna nagroda w piłce w XXI wieku :)
W sumie chcę to zobaczyć. Niech internet płonie.

0

@Avada Kedavra
Tylko wariaci są czegoś warci ziomuś!

3

"Nirmal ‘Nims’ Purja dopiął swego! Nieustępliwy Nepalczyk wszedł na Shisha Pangmę ostatni szczyt w wyzwaniu jakim było wejście na wszystkie 14 ośmiotysięczników w jeden sezon. Nirmal potrzebował na to jedynie 189 dni! Pobił poprzedni rekord o ponad 7 lat!"

https://wspinanie.pl/2019/10/nirmal-nims-purja-shisha-pangma/

4

@gorgota
N i e w i e r z e.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?