1

"tak ZAGRANIE REKĄ w polu karnym jest rzutem karnym, " - akurat przeczytaj przepisy i zobacz ze nie kazde zagranie ręka w polu karnym to karny (sa 3 wraunki o ktorych pisalem), wiec jezeli nie znasz sie to nie pisz. Zgadzam sie natomiast, ze jak zagral reka w polu karnym i sedzia odgwizdal to - to juz nie ma zadnego pola do interpretacji - ale rownie dobrze mozna pisac, ze sedzia mogl w ogole tego nie gwizdnac (bo samo zagranie reka to kwestia interpretacyjna)

Co do Iniesty - zalezy jak zdefiniujesz sytuacje 100% - zablokowanie pilki reka przez iniesta zablokowalo ewidentna sytuacje, dzie Griezman bylby sam na sam z Matsem (to jest 100% okazja) - nie bylo tam zadnego innego obroncy, wiec przykro mi, ale dalsza dyskuja jest jałowa jak tego nie rozumiesz.

Zreszta mozemy wrocic do pierwszego meczu gdzie niestety nasz Luis zachowal sie fatalnie i tylko szczesciu moglibysmy zawdzieczac ze tez nie gralismy w 10.

1

nie chce nic mowic, ale Neyowi tez niewiele w tym spotkaniu wychodzilo

1

Wypowiedz koleżanki ma sens, bo jednak odpowiedziala na Twoj komentarz - gdzie napisales, ze sedza mial do tego prawa. Ladnie Cie zgasila, bo idac wlasnie tym tokiem rozumowania mozna powiedziec, ze sedzia ma dow szystkeigo prawo na boisku, bo on stosuje wykladnie prawa. Moglby tez w ogole tej reki nie zagwizdac, ob by stwierdzil, ze reka ulozona naturalnie, odleglosc byla bliska i reka nie szla do pilki -to w kwestii wykladni.

W przypadku zatrzymania pilki reka przez Andresa, to 99% kibicow wie, ze Andres ta reka zatryzmal 100% okazje - bo Griezman bylby sam na sam (brak jakiegkolwiek obroncy), ale pisanie, ze sedzia ma prawo do swoich interpretacji to bardzo niebezpieczna bron.

W pierwszym spotkaniu tez zinterpretowal zagrania Torresa na dwie zolte, ale Suarezowi czerwonej nie dal za niesportowe zachowania - a pozniej ten sam Suarez strzela 2 bramki - wiec nie ma co plakac o sedziego.

5

generalnie to troche tak jest w sezeoni - od zwyceistwa 4-0, to troche niektorzy tutaj kozaczyli czego to my nie wygramy i ile to z kim nie wygramy. (sezon w trakacie nic nie wygralismy)

Teraz Real kozaczy, bo zlapali forme, weszli do 1/2 fianlu po remntadzie ze srednim zespolem ale jednak sa w 1/2, w lidze ich szanse drastytcznie podskoczyly w stosunku do tego bylo miesiac temu.

A na koniec sezonu zobaczymy jak bedzie

1

No i jednak 2-2 -co za ostatnie 10 minut gry

1

raczej sie nie powtorzy - to taki zespol cos ala Blackburn 20 lat temu. Do tego zapewne Ngolo Kante ktos kupi / pewnie co najmniej jeden z dwojki Mahrez/Vardy rowniez.

1

chyba nikt tego nie mowil :) -raczej zawze byla dyskusja o tym ze ludzie poprzez okreslenie ciekawosc pisali, ze PL jest najlepsza liga - i oczywiscei z tym sie nie zgadzam.

0

To Totki moga juz tracic tylko 4 pkt do Leicester

0

Ok - jestem w stanie zrozumiec i nawet zgodzic sie, ze City to na pewno nie rywal jak Woflsburg, bo personalia ich sa lepsze i faktycznie blizej im do Juve i BVB - ALE znowu nie lubie tworzyc teori, gdzie ich nie ma, ze Madryt nie lubi byc w pozycji faworyta, Mysle, ze to po prostu tak nie dziala. Problem jest taki, ze przypadek BVB i Juventusu to są dla przypadki - ale jednak rywali z ktorymi rywalizacji Realu wyglada zupelnie inaczej. Z Dortmunud przywiezli fatalne 1-4, a z Juventusem mieli nienajgorszy wynik z wyjazdu jakim bylo 1-2 - co juz pokazuje roznice. Po drugie w miedzyczasie z tymi zespolami grali inni trenerzy - co ponownie zeminia obraz - nie mozna mowic, ze Mourinho, Ancelotti, teraz Zidane - tak samo traktuja tych rywali - bo to trener ma jednak wielki wplywa na motywacje / jej brak wsrod zawodnikow. Gdyby to bylo jeszcze za jednego trenera, to moze - ale po prostu tuaj dziala tyle czynnikow, ze kwestia lekcewazanie, to zbyt proste wytlumaczenie i nie uwzglednia innych kwestii.


"z Barca w 2011 Madryt mial 50 % szans na awans wg. bukmacherow ," - mimo wszystk o ile pamietam to jednak Barca byla faworytem tego dwumeczu - bo przeceiz wczesniej byl mecz ligowy w Madrycie i mimo wszyskto to Barczw nim lepiej wypadal.

"Przeciwko Bayernowi w 2012 to Madryt byl faworytem, zas w 2014 bylo odwrotnie i akurat wtedy Madryt rozjechal Bayern najwyzej w historii tych konfrontacji. Przypadek. ?Nie sadze." - mysle, ze przypadek mimo wszystko :) - bo w 2012 wiadomo bylo, ze taka rywalizacja bedzie rowna - i owszem Real byl faworytem, ale nie faworytem na90% (jak teraz z City), ale raczej to bylo 60-40.

"Ronaldo tez jak jest chwalony i wskazywany jako strzelca worka bramek w jakiejs waznej potyczce to ow Ronaldo znika. Gdy zas jest jechany przez media ze zawodzi to spina dupe jak w meczu z Vfl." - nie rozumiem tego tekestu - Cr strzelil tez Barcelonie - a to byla wazna potyczka

0

City nie ma szans na LM - Real ich pojedzie

0

Ja stawiam ze bedzie to samo co z Blackburn jakieś 20 lat temu - bo mistrzostwo i zniknęli

0

Dokładnie forma Realu to jedno ale ich przeciwnicy w LM to drugie - my dwa lata pod rząd z City gramy na etapie 1/8 LM - oni dostają takiego rywala na 1/2 - cóż zrobic

0

"Watpliwe aby na Etihad Real zagral z takim zebem jak we wtorek, a wrecz jestem pewien, ze City bedzie mega zmotywowane. Zawsze marzyli o trofeum LM, a teraz to jest bardzo realne." - kazdy z 4 polfinalistow bedzie mega zmotywowany - nawet powiem, ze City ma mniej motywacji, bo wiedza ze ich trener odchodzi

ja wieszcze ze Real przejdzie City i zupelnie nie przekonuje mnie ze im slabszy rywal dla Ralu tym lepiej

0

a w sezonie 2010/2011 wyeliminowala ich BArcelona, w sezonie 2011/2012 wyeliminowal ich Bayern - wiec ta teoria raz pasuje, a raz nie

0

jakbys nie wiedzial, to wlasnie to jest specyfika LM - istotan tych rozgrywek jest taka, ze aby je wygrac trzeba utrzymac albo doskonala forme w okresie luty - maj (nawet 4 miesiace), lub w momencie gorszej formy trafic na rywala duzo slabszego / miec troche szczescia (konkurs rzutow karnych) / trafic na rywala w rownie slabej dyspozycji

Zeby wyjasnic - np mistrzostwa swiata trwaja miesiac, czyli zeby zrozumiec trudnosc ligi mistrzow trzeba sobie uswiadomic, ze zespol ktory mysli o wygraniu LM powinien utrzymac swoj szczyt formy przez 4 miesiac, a jest to piekielnie trudne.

Atletico gralo ze słabszym rywalem jakim niewatpliwie bylo PSV (punkt 1) - jednak pilkarze Atletico nie byli w tak dobrej dyspozycji (punkt 3), do tego wygrana w serii rzutow karnych (to szczescie). Przeszli te runde dwoma remisami 0-0 i byli w takiej samej sytuacji jak Barca (ktora all in all dosc gladko poradzila sobie z mocniejszym od PSV Arsenalem).

W lidze dostaliby za te dwa mecze 2 punkty, a Barca za swoje 6 punktow.

Atletico to rywal zdeycdowanie bardziej wymagajacy niz Wiilki (zarowno pilkarkso lepszy, jak i taktycznie)

Piszesz, to z taka pewnoscia ze Barca bardizej by sie meczyla z Wilkami (bez zadnych specjalnych argumentow) - Wilki to jest przecietna druzyna - 8 druzyna Bundesligi i gra straszna padake - to, ze Real wtopil ten pierwszy mecz to byla sensacja, ale tez trzeba zauwayzyc, ze pare dobrych okazji mieli i byc moze efekt nadmiernej pewnosci siebie sie wdarl po zwyciestwie nad Barca (slowa Jese o tym mowia, ze jak Real strzeli, to Wilki sie posrają - chyba o zadnej innej druzynie z topu by tak nie powiedzial). W drugim spotkaniu Wilki nie oddaly ani jednego celnego strzalu na bramke - pokazało, ze Wilki to jednak nie ten poziom.

1

moze - ale to juz jest wielkie gdybanie - zbyt wielu podstaw do tego nie bylo - co nie znaczy, ze nie moglby dac.

0

od 6 lat dochodza do 1/2 finalu LM - wiec jednak sa mocni - to, ze grali z rywalami ktorych niejeden zespol chetnie przygarnalby w lidze Europy to inna sprawa

0

Co?? Co za teorie - no tak bo jak grali z Roma ogórkiem to sobie poradzili bez problemu, z Schalke tez wygrali na pakcie faz a po wygranej na wyjezdzie faktycznie dali sie zaskoczyć. Jednak argument ze lepiej ze Real trafa na słabszego rywal - to moze najlepiej zeby grali z Piastem - ich tez zlekceważą? Naprawdę nie słyszałem zeby na etapie 1/2 LM kogokolwiek lekcewatc

1

Bez przesady - przegraliśmy z Atleti dwumecz jedna bramka i wydaje mi sie ze co jak co ale z Wilkami byśmy sobie spokojnie poradzili ( zwłaszcza gdyby nie mieli przez 60 minut Draxlera)

3

No wiesz - moze gdybyśmy trafili na Bayern tez byśmy odpadli wiec to takie gdybanie - ja pisałem ze obok Bayernu to najgorsze możliwie losowanie

0

Przeciez to nie jest towarów tylko fakt - Real byl mocny pare miesięcy temu i nadal jest mocny i tu nie ma sie nad czym wstrzymywac

1

2 mecze zupelnie bez emocji w LE (Szachtar i Villareal)

Mecze w LM mialy jednak emocje - po pierwszej serii wiekszosc mowila, ze sytuacja jest niezwykle ciekawa.

Wiadomo,ze mecz Liverpool - Dortmund przebil wszystko - ale jednak to wciaz LE i fakt, ze niektore druzyny wystawiaja rezerwy w tych rozgrywkach (patrz Totki) co by nie mowic jednak co nieco odbiera magii tym rozgrywkom.

0

w CA Messi gral lepiej niz na MS - w 1/2 z Paragwajem wlasciwie motorem reprezentacji - hat trick asyst - najlpesyz gracz spotkan z Paragwajem w grupie, Urugwajem, Kolumbia w 1/4 i Paragwajem w 1/2. TO nie byl ten Messi z Barcelony, ale Messi w Argentynie to nigdy nie bedzie Messi z Barcelony - i nie chodzi o to, ze gorzej gra - bo tez czaruje, ale troche inni partnerzy do gry, inny trener, inna taktyka, jednak tez zgrupowania nie tak czeste, a Messi jak lapie zgranie np. z Alba to wiadomo jak bardzo cos takeigo otwiera defensywe - w Argetynie nie posyla takich pilek do LO. (to tylko przyklad ale znamienny)

W 2014 tez mial sie niby oszczedzac na ms i wowcza tez malo biegal - takie gadanie. Watpie zeby takie bylo rozumowanie Messiego w kwietniu.

0

powaznie? Przeciez od stycznia do marca nie bylo lepszego pilkarza na swiecie - niestety MEssi zacial sie w kwietniu

Messi zdobyl wiecej bramek w miesiach styczen - marzec niz wowczas gdzy zdobywal 91 goli. A to bylo przeciez wlasnie po kontuzji

0

spoko - bylo pare spotkan, gdzie pewnie mozna bylo o tym pomyslec choc tez bylo pare w ktorych pauzowali np. Suarez z CdR z Bilbao i Valencia, teraz z Sociedad nie gral. Nie gral rowniez z Getafe.

Nymar tylko jeden mecz w reprezentacji, nie gral z Valencia, Eibar

Wcale tez tak wiele spotkan nie bylo gdzie prowadzilismy 3, 4-0 po 45 minutach.

spotkanie z Ray na wyjezdzie to raz, Getafe wspominalem - ale tam wlasnie Saurez w ogoloe nie gral,

Wlasciwie pierwszy mecz CdR z Bilbao nie gral Messi i Suarez - skonczylo sie 2-1

Wygrana z Malaga 2-1, wygrana z Bilbao 3-1 (CdR), Atletico 2-1, Valencia (1 mecz CdR - wypracowana przewaga caly 1 sklad odpoczywal), Levante przez 85 minut wynik 1-0, Celta 6-1, ale chyba ok. 70 minuty bylo wciaz 2-1, Gijon 3-1, Las Palma 2-1, Arsenal przez 75 minut gry bylo 0-0 - pozniej 2-0, Sevilla 2-1,

O Rayo wspomnialem, z Eibar nie gral Neymar - bylo 4-0, z Getafe nie gral Suarez, pozniej Arsenal 3-1 (moze tutaj mogl kogos zdjac, ale tez pewnie dopiero po 65 minucie), a pozniej juz pieklo Villareal, Real, Atletioc, Sociedad i Atletico i po Vilareal przerwa reprezetnacyjna.

Naprawde nie bylo tak wiele spotkan tego 3-0, 4-0, gdzie moglibymsy sobie pozwolic na rozluznianie - zreszta pilkarze innych formacji tez potrzebuja zmian,

0

czyli uwazasz ze mial wejsc? Munir pare razy gral i nawet cos tam strzelil ale to jednak nie ten poziom

0

Piękny w wielu kluczowych momentach tez stał i różnił sie tym ze machał rekami. Teraz Real jest mocny ale przy większość sezonu rożnie z tym bywało. LM rządzi sie takim prawem ze na dwumecze z silnymi rywalami trzeba wychodzić w najlepszej formie

0

Niewiele to zabrakło United w roku 2009 - byli w finale. Mniej brakowało Realowi z Nuve w poprzednim roku. Teraz to nam sporo brakowało - odpadliśmy w 1/4

0

Tylko kto miał wejść za tridente - potrzebowaliśmy goli a nie bronić wyniku. Munir miał wejść??

0

Jakbym wiedział ze trafimy na Atletico to myśle ze poważnie rozważyłbym odpadniecie - Atletico to obok Bayernu było najgorsze możliwe losowanie ( do tego pierwszy mecz at home nie pomagał)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?