@adukla tu raczej nie ma intencji osiągnięcia czegokolwiek konstruktywnego. Laporta gra do "zatwardziałego cules", które uwielbia tę narrację. To jest polityk.
Pomijając tu kompromitację i odklejenie, to jeśli już merytorycznie analizować tę sytuację (nie da się bo nie ma goal line sa tylko technologie zewnetrzne jak Canal+, BeIN, itp. wszystkie mówią, że gola nie było), to przede wszystkim był formalnie spalony Cubarsiego w chwili dotknięcia piłki przez Yamala. Zmusił Lunina do wyminięcia go, MÓGŁ potencjalnie wpłynąć na reakcję bramkarza i to wystarczy, dobranoc.
No sorry, ale jeśli ludziom przeszkadza oklaskiwanie własnych kibiców przez schodzącego zawodnika (co jest normą), do tego popychanego (mimo truchtania a nie wolnego chodu) przez przeciwnika aż do linii, do tego stopnia, że krzyczymy na niego jeb** małpa, itd., to nie wiem jak tacy ludzie dają sobie radę z trudami życia codziennego bez pęknięcia tyłka co godzinę. Wiadomo, że Vini potrafi prowokować, ale tak samo jak i np. Gavi i wielu innych. Druga sprawa - nieważne czy tam poklaszcze, czy się uśmiechnie czy co jeszcze zrobi - nie ma usprawiedliwienia dla jakkolwiek cywilizowanego człowieka, żeby w ten sposób odpowiadać.
Pomijając tu kompromitację i odklejenie, to jeśli już merytorycznie analizować tę sytuację (nie da się bo nie ma goal line sa tylko technologie zewnetrzne jak Canal+, BeIN, itp. wszystkie mówią, że gola nie było), to przede wszystkim był formalnie spalony Cubarsiego w chwili dotknięcia piłki przez Yamala. Zmusił Lunina do wyminięcia go, MÓGŁ potencjalnie wpłynąć na reakcję bramkarza i to wystarczy, dobranoc.
@adukla tu raczej nie ma intencji osiągnięcia czegokolwiek konstruktywnego. Laporta gra do "zatwardziałego cules", które uwielbia tę narrację. To jest polityk.
No sorry, ale jeśli ludziom przeszkadza oklaskiwanie własnych kibiców przez schodzącego zawodnika (co jest normą), do tego popychanego (mimo truchtania a nie wolnego chodu) przez przeciwnika aż do linii, do tego stopnia, że krzyczymy na niego jeb** małpa, itd., to nie wiem jak tacy ludzie dają sobie radę z trudami życia codziennego bez pęknięcia tyłka co godzinę. Wiadomo, że Vini potrafi prowokować, ale tak samo jak i np. Gavi i wielu innych. Druga sprawa - nieważne czy tam poklaszcze, czy się uśmiechnie czy co jeszcze zrobi - nie ma usprawiedliwienia dla jakkolwiek cywilizowanego człowieka, żeby w ten sposób odpowiadać.
Komentarze
1
@adukla tu raczej nie ma intencji osiągnięcia czegokolwiek konstruktywnego. Laporta gra do "zatwardziałego cules", które uwielbia tę narrację. To jest polityk.
7
Pomijając tu kompromitację i odklejenie, to jeśli już merytorycznie analizować tę sytuację (nie da się bo nie ma goal line sa tylko technologie zewnetrzne jak Canal+, BeIN, itp. wszystkie mówią, że gola nie było), to przede wszystkim był formalnie spalony Cubarsiego w chwili dotknięcia piłki przez Yamala. Zmusił Lunina do wyminięcia go, MÓGŁ potencjalnie wpłynąć na reakcję bramkarza i to wystarczy, dobranoc.
0
No sorry, ale jeśli ludziom przeszkadza oklaskiwanie własnych kibiców przez schodzącego zawodnika (co jest normą), do tego popychanego (mimo truchtania a nie wolnego chodu) przez przeciwnika aż do linii, do tego stopnia, że krzyczymy na niego jeb** małpa, itd., to nie wiem jak tacy ludzie dają sobie radę z trudami życia codziennego bez pęknięcia tyłka co godzinę. Wiadomo, że Vini potrafi prowokować, ale tak samo jak i np. Gavi i wielu innych. Druga sprawa - nieważne czy tam poklaszcze, czy się uśmiechnie czy co jeszcze zrobi - nie ma usprawiedliwienia dla jakkolwiek cywilizowanego człowieka, żeby w ten sposób odpowiadać.
7
Pomijając tu kompromitację i odklejenie, to jeśli już merytorycznie analizować tę sytuację (nie da się bo nie ma goal line sa tylko technologie zewnetrzne jak Canal+, BeIN, itp. wszystkie mówią, że gola nie było), to przede wszystkim był formalnie spalony Cubarsiego w chwili dotknięcia piłki przez Yamala. Zmusił Lunina do wyminięcia go, MÓGŁ potencjalnie wpłynąć na reakcję bramkarza i to wystarczy, dobranoc.
1
@adukla tu raczej nie ma intencji osiągnięcia czegokolwiek konstruktywnego. Laporta gra do "zatwardziałego cules", które uwielbia tę narrację. To jest polityk.
0
No sorry, ale jeśli ludziom przeszkadza oklaskiwanie własnych kibiców przez schodzącego zawodnika (co jest normą), do tego popychanego (mimo truchtania a nie wolnego chodu) przez przeciwnika aż do linii, do tego stopnia, że krzyczymy na niego jeb** małpa, itd., to nie wiem jak tacy ludzie dają sobie radę z trudami życia codziennego bez pęknięcia tyłka co godzinę. Wiadomo, że Vini potrafi prowokować, ale tak samo jak i np. Gavi i wielu innych. Druga sprawa - nieważne czy tam poklaszcze, czy się uśmiechnie czy co jeszcze zrobi - nie ma usprawiedliwienia dla jakkolwiek cywilizowanego człowieka, żeby w ten sposób odpowiadać.