pluszek
Dołączył/a: wrzesień 2010
10 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
nie rozumiem jak można grać tak słabo mając tak beznadziejnego przeciwnika.
Trzy lata temu byłoby 6:0 dla Barcy.
A dziś - gdyby nie głupi błąd bramkarza - to Barcelona miała by problem
0
jak najbardziej prawidłowe żółtko
0
Gdyby Barcelona tak grała z Realem lub Bayernem to by był 5 do tyłu
0
nie potrzeba nam obrońców
0
wreszcie nurka doceniono zółtym kartonikiem
0
jak dla mnie Alexis to mistrz nurkowania - lepszy od Busiego
0
cały Alexis - trzyma przeciwnika za rękę i udaje że jest faulowany.
Mistrz
0
Jaki anty futbol w wykonaniu Malagi? - Gra tragicznie ale tak samo słabo gra Barcelona.
Gdyby nie prezent bramkarza byłoby 0:0
0
ta piłka nie miała prawa wpaść - ten gol ta prezent bramkarza Malagi!
0
bramkarz Malagi to kompletna pomyłka - na szczęście dla Barcelony
0
pół godziny bardzo słabej Malagi i słabej Barcelony.
0
do momentu połączenia obu platform była świetna usługa odbioru kanałów C+ Sport przez internet.
Logowałaś się podając nr abonenta i pesel i wszędzie mogłeś oglądać transmisje sportowe.
Nie wiem dlaczego teraz tego nie ma.
0
Ty się módl aby tych "meczy życia" było jak najmniej.
Bo z tą obroną to może ich być sporo
0
3:2 - jeszcze nie koniec
0
W tym mecz doskonale widać co dzieje się gdy nie ma obrony
To samo może być w Bacelonie
0
Naprawdę uważasz że pressing zastąpi dobrą obronę.
Pamiętasz ubiegły dwumecz i 7:0 dla rywali.
Nie było pressingu ani obrony.
0
Młody, utalentowany i tani?
To jeszcze tacy dziś są?
Po coraz bardziej prawdopodobnym transferze Bale'a to będzie prawie niemożliwe.
A zresztą to nic nie zmieni. Jeżeli Barcelona nie znajdzie sposobu na poukładane drużyny które dobrze się bronią, to będzie tylko gorzej. Mecz w Madrycie zremisowaliśmy tylko dlatego że Atletico siadło kondycyjnie.
A zmiany stylu gry nie widać. Jak się zaczynają problemy, wracamy do jednostajnej gry w 1000 i jedno podanie. Wolno, schematycznie i coraz częściej niecelnie.
0
Pep i jego sztab medyczny zrobili z Leo cyborga.
Miał grać, grać i strzelać coraz bramek. Pod to strzelanie bramek ustawili całą drużynę. Ale cudów nie ma - 4 pełne lata intensywnej eksploatacji muszą odbić się na człowieku.
Gdy Rijkaard był trenerem, Messi to było chucherko, większość kontaktów z rywalem kończyło się tym że odbijał się jak piłka.
Ale jak cudownie i szybko z piłką przy nodze mijał rywali (pamiętacie wyczyn z Getafe?). Strzelał mniej bramek, ale zadziwiał finezją.
A potem dostał się w ręce Pepa - zmężniał, przeciwnicy odbijali się od niego, dwa lata jeszcze grał genialnie a potem zaczęły się powolne schody w dół. Presja która na niego była wywierana, odpowiedzialność za wyniki, przy jednoczesnym spadku formy całej drużyny i oczekiwaniu że Messi zrobi cud muszą wpływać na sposób jego gry. Po co biegać jak i tak wszyscy muszą grać na mnie?
A jak cała drużyna zaczęła grac do niczego to i Leo do tego się dostosował.
0
Pozwoliłem sobie przejrzeć Twoje wcześniejsze komentarze - oczywiście tylko te dostępne w profilu (nie jestem aż takim maniakiem by szukać pozostałych).
W artykule: Czas na Superpuchar Dodany: 21.08.2013 12:05 piszesz:
"Ulubiona ofiara argentyńskiego Lwa. W 16 meczach 20 bramek." - mniemam że masz na myśli Leo.
Dzień później w artykule: Messi przeszedł badania medyczne piszesz:
"Messi-gwiazdor" oraz o "roli zimnej wody oraz twardej deski w kuracji gwiazdorniaka leniwego"
Skąd ta chwiejność nastrojów? Raz Lew ( z dużej litery, co za szacunek!) a raz gwiazdorniak?
Może pora ochłonąć?
0
Jeszcze nie tak dawno nie było większego "Boga" niż Leo.
Dziś wyzywacie go od "Gwiazdorniaków"??? (xyzq)
To że kontuzje zaczną nękać Leo Messiego to było tak pewne, jak w banku.
Jeżeli można było kogoś zajeździć do cna, to dwóch panów z Barcy (Pep i Tito) oraz paru innych (trener reprezentacji i np sponsorzy ) tego dokonali.
Ma 26 lat - i ile meczy rozgrywa w roku kalendarzowym? - pewnie koło setki.
Pamiętacie Leo kilka lat temu? - (pewnie nie, wtedy jeszcze nie był bożyszczem). Drobne chucherko, (coś jak dziś Neymar), z długimi włosami mijające z piłką najlepszych obrońców. Ale Leo co chwila nękały kontuzje.
Potem nastała epoka Pepa, Leo dostał pewnie specjalne programy żywieniowo-treningowe, nabrał masy mięśniowej, I zaczęto go niemiłosiernie eksploatować. A on sam chciał grać, grać i grać.
Nie ma nic za darmo. Te 50 bramek w lidze, 80 czy więcej w sezonie kosztują. Wytrzymał prawie 4 pełne lata - strasznie dużo.
Ale każdy organizm powie wreszcie stop - i tak zaczyna się dziać u Leo.
A dziś, kiedy powinien solidnie odpocząć - polscy kibice Barcy zaczynają na niego nagonkę. WSTYD!!!
0
To była ta sama bezradna Barcelona z ubiegłego sezonu.
W lidze hiszpańskiej przy odrobinie szczęścia możemy zdobyć i 110 pkt.
Nie zmieni to faktu że wiele w miarę poukładanych drużyn europejskich może Barcelonie stawiać zacięty opór i nawet z nią wygrać (o ile nie przestraszy się nazwy i nazwisk)
Chyba że stanie się cud i ktoś podłączy 360V pod naszych graczy.
Dziś, jeżeli ktoś stawi im poważniejszy opór stają się powolnymi i wypalonymi graczami, którzy znużeni są wieloletnią grą w klubie i reprezentacji.
0
Alexis "wywalczył" 3 żółte kartki?
Nurkując i symulując na potęgę?
To ja dziękuje za taką pomoc - to nie dla mnie.
0
To nie osoby trzeba zmieniać a mentalność!!
Klepanie piłki było dobre jeszcze 3 lata temu, dziś to kompletne nieporozumienie.
Gdy ktoś się mądrze broni to zawodnicy Barcy są bezradni jak dzieci we mgle.
0
Opadły już zachwyty po meczu z Lewante?
Bo jak na razie jest to tak samo bezradna Barca jak w sezonie ubiegłym, gdy przeciwnik potrafił się mądrze bronić.
Znów gramy wolno, niecelnie i bez pomysłu.
0
Tak to było dawno. Ale dziś jest niestety inaczej.
I dlatego Barcelonista8 jest zachwycony oglądając mecz obecnej ligi angielskiej gdy po boisku biega 20 obcokrajowców.
0
Nie tylko liga hiszpańska jest nudna.
Niemcy, Anglia, Francja, Włochy - to kraje gdzie w ciemno można wytypować 2-3 kandydatów do tytułu.
To samo dzieje się w Lidze Mistrzów.
Wygrywają najbogatsi.
Łza się w oku kręci jak się wspomina czasy gdy potrafiły wygrywać drużyny z innych krajów.
Ale całą zabawę zdominowała kasa - i co dziś mamy? Angielską drużynę w której zdarza się że na boisku nie ma żadnego anglika.
I dlatego Anglia posiadając najsilniejszą ligę, od 1966 roku nie liczy się jako reprezentacja.
0
Z wyniku nie ma się specjalnie co cieszyć.
Świadczy on o tym jak słaba jest liga hiszpańska - dwa zespoły i potem czarna dziura.
0
"Podczas gdy Barça wydała na transfery 70 milionów euro"
zaraz, zaraz, może coś przegapiłem?
Kogo Barca kupiła poza Neymarem?
Bo ten ponoć kosztował co koło 50 mln
To gdzie poszło 20???
0
zawsze jeszcze pozostaje Dmytro Czyhrynski
Już sprawdzony i zna styl Barcy :)
0
Super, z tak zestawioną obrona to możemy sobie pograć z hiszpańskimi ogórkami.
No ale transfer był - Neymar kupiony, teraz pogra w obronie.
Żałosna jest polityka transferowa Barcelony.