0

To i ja napiszę kilka dobrych słów o Cristiano, a co tam. Widać, że w Crisie to wszystko siedziało. Jak się wzruszył, zrobiło mi się go zwyczajnie szkoda, trochę mu współczułem w pozytywnym tego słowa znaczeniu. W tym sensie, że on tyle serca wkłada w to wszystko, to jest całe jego życie i wyszła z niego ta cała presja, do tego chciał wyrazić wdzięczność i szacunek dla Eusebio i jemu dedykował tę nagrodę. I dobrze, Cristiano tego potrzebował, żeby w końcu ktoś tą ZP go uhonorował, docenił choćby symbolicznie jego cały wysiłek, który włożył, dążenie do doskonałości. Cristiano ma jak każdy swoje wady, jest taki, czy siaki, nieważne... Jedno jest pewne, Cristiano to wzór sportowca, któremu ciągle zależy, który ma jakby nieskończone zasoby paliwa. Ta cała presja boiskowa, szum i nacisk medialny, całe to gadanie, że jest drugi, krzyki Messi na boisku, przegrane na każdym froncie w poprzednim roku mimo wyplutych płuc, presja reprezentacyjna i wyjście z barażów - to wszystko nagle w nim wybuchło. Jako zwykłego chłopaka, który ma nieskończone ambicje, staram się go zrozumieć, że mógł mieć tego wszystkiego potąd. Trzeba to docenić, nawet jeśli wygrał to ktoś z obozu największego rywala.

0

Również z jedenastką się nie zgadzam w pełni, ale co zrobić. To zabawa, nie bierzmy tego tak zupełnie na poważnie, jako prawdę objawioną. :)

0

Czyli co? Polscy fani Realu wierzą, że plebiscyt wręczenia Złotej Piłki może być jeszcze sprawiedliwy, to teraz polscy fani Bayernu, jak czytam na ich stronce przejęli piłeczkę i teraz dla nich ten plebiscyt nic nie znaczy. Eh, nigdy nikomu nie dogodzisz. :)

0

Aadriano87, wkurza, bo gra dobrze w Realu :) A Real to razem z Atletico w tym sezonie największy konkurent :) Reszta w tabeli odstaje, a Atletico może złapać chwilową zadyszkę i nie ma takiej ławki. Real im gorzej będzie grał tym lepiej dla Barcy i Atletico, tak na czystą logikę. Ale wiadomo, żebym wolał, żeby Real grał na wysokim poziomie, a Barca na najwyższym. Wolę stopniować w górę, niż zaniżać i czekać na spadek formy rywala :) To samo tyczy się City w Lidze Mistrzów. Niech grają taką dobrą piłkę, Barca musi zagrać po prostu lepiej.

0

Pablo89 - Spoko i ja rozumiem, tak to już jest z nami i ze sportem, że emocje biorą czasem górę. :) Pozdrówka.

0

Pablo89, z całym szacunkiem do treści Twojego komentarza, tu są też dzieciaki. W ogóle ludzie, piszę do wszystkich, opanujcie się z tym tępackim "spuszczaniem", bo to nie raz czy kilka, coraz częściej widzę to określenie. Ktoś kiedyś palnął i ludzie to powtarzają. Ja rozumiem slang, też potrafię zakląć, ale nie da się inaczej? Trzymajmy poziom.

0

Geble - Jak na Real to może i tak, ale musisz przyznać, że jednak gra faulem była elementem przeszkadzania. Pamiętam też staty fauli, które potem trochę się różniły na innych stronach. Wg C+ Atleti faulowało 17 razy, Barca 9, więc prawie dwukrotnie częściej. Dla Ardy też powinno być żółtko za to, o czym pisze Mario.

0

Tak. :)

0

Brie, zostaw te walizki i jedź. Już wcześniej się spóźniłeś we wrześniu na Międzynarodowy Konkurs Sera Narodów Europejskich w Budapeszcie, śpiesz się!

0

No jak to tak Donie? Ale w ogóle transmisja zaczyna się o 18:30, nie? Czy się mylę? Bo teraz mnie chłopaki i dziewczyny zbiliście z tropu.

0

Ogólnie mogę się zgodzić z samym Twoim wyborem, tylko strasznie dużą uwagę przywiązujesz do samego strzelania goli, przez co można odebrać Twoją wypowiedź jednowymiarowo, a na bank sam patrzysz na inne aspekty gry. Tak jakbyś próbował zrównać sezon Messiego i CR-a z 70 bramkami. Ja uważam, że Messi strzelając te same 70 bramek był lepszy od CR-a, choć trudno tu wiele cech porównywać bezpośrednio, bo to inni piłkarze, inaczej wykorzystywani przez swoje drużyny. Nie chcę wchodzić teraz w dyskusję, bo nie mam teraz czasu, tylko chcę na to zwrócić uwagę. Choć jasne, sama ilość strzelonych goli ma wielkie i nieraz decydujące znaczenie, nie zrozum mnie źle.

0

Mnie wkurza Modric w Realu... dobry chłopak jest. I to nie jest pierwszy raz kurna... Dzisiaj mimo, że mówiłem, że mecz Espanyolu z Realem mi się nie podobał - trzeba docenić jego pracę.

0

Don-Corleone, nie sądzę, by o to Brie chodziło. Brie wybiega o trzy kroki w myśleniu i czasem nie wiem dokładnie o co mu chodzi hehe. A felieton musi żyć swoim życiem po to, by się starły ze sobą ludziska odnośnie swoich odczuć. Każdy ma prawo do własnego zdania i na tym właściwie felieton polega - na konfrontacji myśli. Nie zgadzając się czy zgadzając się z autorem - wszystko jedno. Pod felietonem ma być dyskusja różnych poglądów, a jeżeli jej nie ma, to znaczy, że temat jest nie jest kontrowersyjny i moim zdaniem nie ma co sobie zawracać tym głowy! Ja się cieszę, że tu się porusza takie tematy, jest żywioł, a nie nuda. Ja uwielbiam te tematy, w których mamy odmienne zdanie, choć nie znaczy zawsze, że trzeba iść pod prąd. Rozwianie wątpliwości i dzielenie się z innym człekiem spostrzeżeniami rozwija i ożywia umysł, to takie przyzwolenie na pluralizm poglądów. Ważne, żeby było szczerze i na temat. Cieszę się, że Redakcja idzie w tę stronę, a nie w stronę publikowania bezmózgich artykułów z plotkarskiego świata poprzecinanych wywiadami, ciekawostkami. To takie artykuły powinny być priorytetem Redakcji jeśli chcemy się rozwijać. Reszta to tylko dodatek.

0

Challenger
I jeszcze jedno. Ogólnie znów super felieton wyszedł spod Twojej klawiatury.
Właściwie ze wszystkim mogę się również zgodzić, mam podobne zdanie. Nie podzielam tylko tego zdania: „Real nakrył Barçę w rewanżu czapką grając niemal równie widowiskową piłkę, jak sama Blaugrana podczas pamiętnej manity.”. To mnie raziło w oczy. Naprawdę tak to odebrałeś? Bez przesady! :) Barcelona niebyła aż tak bezradna jak Real w tamtym ligowym meczu, ani w drugą stronę – Real tak porywający grający z aż taką łatwością i estetyką. To jakbyś porównywał geniusza z jakimś podrzędnym doktorem, który był lepszy od zwykłego magistra.
Zdanie odnośnie Robbena – dokładnie tak. Popieram i nie rozumiem, dlaczego wszyscy wystrzelili tylko z Riberym zostawiając jak zbitego psa w tyle Robbena. Nie przeczę wielkiego wkładu Francuza, ale i Holender zasłużył na wyróżnienie. Ale przecież także Neuer, Schwainsteiger, czy Lahm. Problemem Bayernu w cudzysłowie jest tak wielu wspaniałych zawodników, którzy razem tworzą drużynę. Oczywiście problemem w wybraniu tego najlepszego. Z Xavim to o tyle nietrawne porównanie, gdyż Xavi przynajmniej był nominowany (chyba dwa razy? Nieistotne), a piłkarze Bayernu nie. Gdy Barca była na światowym szczycie i Messi, i Xavi, i Iniesta dostali nominację – pięknie to wtedy wyglądało :) Ale rozumiem, o co Ci chodzi.

0

Mozzarello :) Nie domyślam się teraz, o co Ci może chodzić, na pw mi napisz. :)

0

Dochodzimy do drugiej sprawy. Dlaczego do cholery tak bardzo faworyzuje się ofensywę względem defensywy? Wyjątki Jaszyna czy Cannavaro czy innych robią swoje. Jak to w ogóle przekłada się na „lepszość” piłkarza jednego nad drugim? kto jest lepszy ten, który strzelił ileś bramek, czy ten który uratował drużynę przed ich stratą? Nie chcę już się nad tą sprawą rozwodzić. Ja sobie to tłumaczę taką moją teorią boksu. Ludzie ogólnie wolą zobaczyć dobry sierpowy, niż piękny unik, dobry blok. I na tym sprawę zakończę. Moim zdaniem Xavi kiedyś słusznie powiedział, że Złota Piłka powinna być przyznawana na każdą pozycję. Ale, co by się wtedy stało? A otóż to, że ZP straciłaby swój prestiż, medialność i w związku z tym pewnie kasę. Od tego jest jedenastka roku i tyle, choć też nie zawsze sprawiedliwie wg mnie przyznawana. A co do wagi w porównaniu ze zwycięstwami drużynowymi nie ma nawet czego porównywać. Wiadomo, że jako kibice sportu drużynowego doceniamy przede wszystkim tytuły drużynowe, nawet te najmniej ważne, te indywidualne schodzą na dalszy plan. Podsumowując – Złota Piłka to fajna zabawa, więc zawsze można komuś pokibicować i mieć swoich faworytów. Nie rozumiem jednak tego całego szumu medialnego, wg mnie strasznie sztucznie się podnosi rangę Złotej Piłki, jakby chodziło o nie wiadomo co. A my, kibice, i tak mamy swoje typy piłkarzy najlepszych i Złota Piłka nas ani w swoich przekonaniach nie utwierdzi, ani ich nie zmieni.

0

Nie traktuję jej natomiast poważnie w 100% w sensie sportowym, bo nie jest przecież tak, że ona nic nie ma wspólnego ze sportem, w dużej części ma. Ale sami wiemy, jak głosowanie się odbywa. Jawność głosowania ma zalety, ale i wady, choćby pewną presję, która powoduje, że głosuje się nieobiektywnie. Messi kiedyś głosował na Aguero, Ronaldo na Ramosa, Boski na Xaviego i Iniestę, dziennikarze raczej na swoich piłkarzy z ich krajów. Wg mnie większą obiektywność zachowują kraje niezwiązane z kandydatami, te mniejsze/ mniej znane.
Okej, każdy ma swoich kandydatów, ale sądzę, że głosy w jakiejś części oddawane są po koleżeńsku. Jestem też ciekawy, czy głosujący serio podchodzą poważnie do głosowania i choćby przez dzień serio przejrzą kilku choćby kandydatów i ich grę w ciągu roku? Nie sądzę, choć mogę się mylić. Podejrzewam, że raczej odbywa się to na zasadzie ostatniego wrażenia. Tak czy siak, są to ludzie, którzy powinni się najlepiej do takiego osądu nadawać, bo to ludzie najbliżsi piłce, mający doświadczenie praktyczne. Tego nigdy nie podważałem, mimo że niejednokrotnie dziwiły mnie wybory specjalistów. Ogromną rolę robi tu także sama reklama, kto się lepiej w mediach sprzedaje. No prawie identycznie jak z hollywoodzkim Oscarem. Czy niskobudżetowy lub/i mniej znany film ma szansę dostać tę nagrodę. Tak bywało, ale była to rzadkość. Raczej, jak to Challenger napisał w listopadzie – wyborem rządzi populizm. A jakiś 1% głosów na takiego Busquetsa zwyczajnie mnie śmieszy, że tak wspaniały piłkarz jest tak niedoceniony, ale nie tylko on z tych którzy pozostają w cieniu, a odwalają kawał dobrej roboty. CD

0

„Głównym założeniem plebiscytów takich jak Złota Piłka - subiektywizm. Porównuje się nieporównywalne, a werdykty komunikuje jak objawione prawdy.”
Oczywiście oba felietony podobały mi się bardzo, ale te dwa zdania poprzedniego listopadowego felietonu utkwiły mi w głowie. Również dziwię się i nie dowierzam temu całemu show, które się odbywa. Ja interesuję się kinem od dziecka. Dla mnie Złota Piłka jest takim odpowiednikiem Oscara, którego w ogóle nie darzę szacunkiem. To czysta komercja. Ja nie mam żadnych osobistych złych skojarzeń, wręcz odwrotnie, traktuję to jako zabawę, ale zabawę, której werdykt nie jest żadną „prawdą objawioną”. I nie chodzi mi o to, by podważać wyniki głosowania i o to czy się zgadzam z nimi czy nie. W ogóle, tak sobie myślę, czy my nie mamy własnego zdania i co poniektórzy muszą posiłkować się nagrodą Złotej Piłki, żeby potwierdzić swoje spostrzeżenia dot. najlepszego piłkarza świata? Powiem prościej. Jeśli dajmy na to uważam, że Cristiano lub Messi był najlepszym piłkarzem w danym roku kalendarzowym, to czy jeśli mój kandydat dostanie Złotą Piłkę, to czy mnie to bardziej utwierdzi w swoim przekonaniu? Nie. I gdyby było na odwrót – nie zmieni to mojego postrzegania bycia najlepszym. Ja to traktuję jako zwyczajną komercyjną zabawę, a wyniki traktuję z przymrużeniem oka. Oczywiście – bańka dla zespołu (chyba tyle otrzymują kluby, których zawodnik otrzyma ZP) zawsze się przyda, jest to z pewnością prestiż medialny i dodatkowa reklama dla piłkarza i klubu. Dlatego jestem ogólnie za Złotą Piłką, nie zależy mi na bojkocie tego plebiscytu. CD

0

PeterFCB - dla mnie ten wczorajszy był zdecydowanie ciekawszy. Tam piłkarze wzajemnie sobie przeszkadzali, wczoraj jedna drużyna żeby zdobyć gola musiała się natrudzić, dzisiaj dwie drużyny marnowały sobie okazje. Różnica była taka, że wczoraj spotkały się dwie silne drużyny, które nie pozwalały sobie na wiele, dzisiaj spotkały się dwie nieudolne (oczywiście nie mówię o Realu w ogóle, ale Realu i Espanyolu konkretnie w tym meczu), które ścigały się w nieudolności. Okej, pod względem akcji podbramkowych mogę się zgodzić, ale mi w futbolu też zależy na dobrej grze. Dzisiaj jedynymi piłkarzami, którzy naprawdę mi się podobali byli Modric i bramkarz Espanyolu Casilla. Na pochwałę też zasługują Pepe z Ramosem i Xabi, ale uważam, że nie mieli dzisiaj jakichś wyjątkowo trudnych akcji, bo Espanyol sam sobie psuł prawie wszystko.

0

focus08 - dokładnie to samo chciałem dopisać...

0

To co zagrał dziś Espanyol w ataku to jest totalna porażka. Nie dziwię się, że Realowi (również grającemu bardzo słabo) uchodzi brak formy na sucho. Kto oglądał mecz Stoke z Liverpoolem i później przełączył na tę kichę, wie o co chodzi. Mówiliście co nie którzy, że wczorajszy mecz był słaby i nudny? To co powiedzieć o dzisiejszym Espanyolu i Realu. Fatalny mecz i popisu nieudolności niektórych zawodników, szczególnie Espanyolu. A wkurzony jestem, bo widziałem dziś Real do ukłucia...

0

Yanga-Mbiwa ze Srok powinien był dostać czerwoną, no ale tak to jest, jak się popsuje mecz nieuznanym golem i potem nie chce się jeszxcze bardziej oberwać krytyką. Za to bardziej szanuję sędziowanie w Anglii, bo gra jest płynniejsza i nie przerywa się o byle duperele, ale bez przesady...
Dobra, Panowie i Panie, kibicujemy Barcelonie zza miedzy :))

0

Lechu, ja widzę co się dzieje w meczach Obywateli, nie zawsze, ale cały czas staram się śledzić ich grę. Uważam, że mamy szansę, choć mecz powinien wyglądać na wyrównany, będzie ciekawie. Jak to teraz porównać. No nie da się. Nie przejmować się, mamy lepszy skład, wygramy. Za miesiąc może być inna forma City i mam taką nadzieję, a Barca nie stoi w miejscu. Poza tym widzę, jak zaniża się Atletico patrząc na dawne sezony. Z mojej strony - widzę Atletico w ćwierćfinałach LM. Z całym szacunkiem dla Milanu.

0

I Real będzie miał tę bolączkę w grze na wyjeździe 2 marca tego roku, poczekamy, zobaczymy.

0

I nie przegrała meczu :) W ogóle, co my się przejmujemy. Barca zawsze będzie najlepsza. I tak musi pozostać. Manchesterowi City wybijemy z głowy zbytni optymizm. Tylko zaczekajmy, złapiemy jeszcze lepszy rytm, a luty będzie wyjątkowy! Nie ma to jak optymizm po godzinie duchów :)

0

Hahaha, Brie z Gorgonzoli - jak mawiał klasyk:
"O sery moje ukochane
umilacie mój każdy poranek,
czy to żółte, czy to białe,
wszystkie jesteście doskonałe."

0

Zgadzam się, to mecz doskonały do analizy, mam nadzieję, że ujrzę opis tego meczu na zonalu :) "Jeszcze nie jedna drużyna tu się przejedzie." - jak nie wszystkie hehe. Trzeba przyznać, że Atletico wyjątkowo w tym sezonie (ale i też we wcześniejszym) jest na najwyższym poziomie, mimo, że mają więcej problemów i muszą liczyć się z budżetem i ławką. Taka Walencja dostaje z praw TV tyle samo pieniędzy, a jednak widać różnicę sportową. Obrona to największy dobry prognostyk na przyszłość. Optymizm i głowa do góry, wypadałoby powiedzieć hehehe

0

nochybaja123 - co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości :)))) Pique super, tak trzymać.

0

Taka ciekawostka. Nie wiem, czy wiecie (bo widzę dyskusję na dole), ale kiedyś Atletico nazywało się Athletic Club de Madrid. Na samym początku, czyli od roku 1903. aż do wydania przez gen. Franco dekretu z 1942 r. zakazującego drużynom sportowym w Hiszpanii używania nazw obcojęzycznych. Wtedy zmienili nazwę na Atletico Aviacion de Madrid.
Ale jasne, że skoro teraz jest taka a nie inna nazwa, trzeba mówić po prostu: Atletico, Atleti, Los Colchoneros albo zwyczajnie od ich hiszpańskiej nazwy - Materace :)

0

nochybaja123 - dobrze, że zwróciłeś uwagę na Ardę - wg mnie bardzo dobrze mu wyszedł mecz!

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: