0

Pep na pewno będzie szeptał na ucho Vilanovy to i owo ;) Nie wierzę, aby zostawił Barcę definitywnie, na pewno będzie się z Tito konsultował. I wierzę, że wróci. Na pewno.

0

Gdyby popracował nad nogami, byłby naprawdę świetny. Bo czasem te jego nieprzemyślane zagrania... Ciekawe, jakby wyglądały te przegrane mecze gdyby to on był między słupkami. Z samej ciekawości ;)

0

Wszystkiego najlepszego, Cesc! Samych sukcesów!

0

O nie, tego to na pewno nie oddam. Villa po powrocie nie będzie na szycie swoich możliwości, wówczas przyda się Tello. On ożywia grę. Jeśli go sprzedadzą, będą żałować. Ten chłopak jeszcze pokaże, na co go stać. Dopiero się uczy...

0

Z reguły nie przepadam ani za grą Pedro ani za nim samym, ale to, co pokazał w ostatnich dwóch spotkaniach było naprawdę imponujące. Świetnie się spisał i moim zdaniem ma duże szanse na pierwszą jedenastkę 25 maja. Jeśli chodzi o Euro, to nie jestem przekonana, czy go wezmą. Życzę mu jednak sukcesów.

0

Masche na piętce, świetne zdjęcie :P I dobrze, że Xavi wraca. Niech się szykuje na CdR. Fajnie, że młodzi trenowali ze starszymi kolegami, straaaaaaaaasznie im zazdroszczę (mimo że nie umiem grać w piłkę, ale co tam).

0

Oceny zdecydowanie sprawiedliwe; Messi w końcu się obudził :) Zasłużony tytuł ZM.

0

Przegonił, nie dogonił :P*

0

ma rację, w tej chwili nam karne za wiele nie pomogły. Jedynie Leo na tym zyskał, bo dogonił Ronaldo (a jak wiemy, zyskuje Messi = cieszą się jego koledzy). Ale jednym słowem, ma rację: mecz był świetny, bardzo dobrze grali.

0

Przeczytałam dwa pierwsze słowa i miałam mini-zawał :D Brawo, Leo! Jest niesamowity, życzę mu samych takich sukcesów. Wiedziałam, że pozostawi Krysię w tyle ;P Drugi garny spaliła, jak mi jej szkoda.

0

Trzymam kciuki za Messiego, by pozostawił Krysię daleko w rankingu, i oczywiście za zwycięstwo! Vamos!

0

Ha ha ha. Dobre sobie. Pique się nie rusza z Barcy.

0

Ostatnio, kiedy wszyscy przewidywali (niektóre) wysokie zwycięstwa, rezultat był wręcz odwrotny (2x Chelsea, Real), więc teraz ja jednak trochę się powstrzymuję ;) Liczę jednak na Messiego, mam nadzieję, że po dzisiejszym/następnym meczu pozostawi Ronaldo daaaaaleko w tyle ;)

0

Trzymam kciuki za gole Messiego! Oby wygrał z Cristiano.

0

i znowu płaczę... a myślałam, że wczorajsze łzy wystarczą. Dzięki, Pep! Jesteś wielki!

0

Nikt nie wygra. Pep wróci do nas. Mogą się o niego bić, ale Pep ma Barcę w sercu - prędzej czy później zbyt mocno zatęskni do swoich piłkarzy.

0

Mam też nadzieję, że Pep będzie też w razie co stał z boku i pomagał Tito choćby przez pierwsze miesiące ;) Myślę, że obecność i wsparcie Guardioli przyda się w nadchodzącym sezonie. Mam też nadzieję, że odejście trenera nie wpłynie zbytnio na grę zawodników do końca sezonu i powalczą o ostatnie trofeum jakie im wspólnie pozostało do wygrania, przynajmniej na razie (bo jednak nie ukrywam nadziei na powrót Mistera).

0

Są strasznie przybici, trudno się dziwić. Messi próbuje się uśmiechać; na zdjęciu 9. już widać, jak bardzo brakuje mu Pepa. Jak się patrzy na cztery ostatnie zdjęcia... aż muszę iść po chusteczki ;(

0

Wiem o tym już z pół godziny, ale dalej nie jestem w stanie uwierzyć. Po prostu nie wierzę. Barca bez Pepa? Bez swojego serca? Cóż, pozostaje wierzyć, że jego następca będzie równie dobry, co nasz kochany Mister. Dziękuję, Pep, za wszystkie chwile, za udane i te nie do końca mecze. Kibice zawsze będą Ci wdzięczni. Jesteś najlepszy. Dziękuję, że zawsze byłeś z drużyną i zawsze ich wspierałeś, co by się nie działo - byłeś. Mam nadzieję, że kiedy już "odzyskasz energię" zawitasz jeszcze do Barcelony, do swojego Domu, i poprowadzisz ponownie Messiego i spółkę do zwycięstwa - może innym składem, ale tym samym jednym wielkim klubem.

0

bardzo żałuję, że nie wykorzystał karnego, a przecież umie to robić, ale nie zawsze dopisuje szczęście. Jak to powiedział komentator, "bramka Chelsea jest zaczarowana" dla Messiego. Ale poczekajcie chwilę, niedługo nasz argentyński As zrobi coś takiego, że Mourinho i CR7 gacie spadną. Powodzenia, Messi! Oby szczęście Ci dopisywało.

0

Niestety - oceny surowe ale sprawiedliwe... Szkoda że Alexis nie grał od początku, inaczej to jemu dałabym ZM. Nie za bramkę - tylko za to, że był jedynym żywym graczem

0

sowa20,
dokładnie, to boli. Nie wiem, może są sprytniejsi, bo wykorzystywali nasze błędy, a my ich nie. Może to jest wyznacznikiem większych umiejętności. Ale niech się Di Matteo nie przyzwyczaja - za rok nie damy im szans :D

0

(ciąg dalszy) Te częste podania to właśnie jest Barca, to ten styl, ale czasem po prostu TRZEBA zaryzykować. Zwłaszcza, kiedy gra się praktycznie o wszystko. Co z tego, że mamy kilka pucharów w tym sezonie, skoro ludzie pamiętać będą te dwie bolesne porażki w La Liga i Champions League, bo to one są tymi najbardziej prestiżowymi! Uważam, że w Barcelonie trzeba postawić na parę zmian. Ponieważ wygrywać na własnym obiekcie 2-0 a później mieć jeszcze karnego i przegrać (zremisować, ale to wiązało się z porażką) - to nie jest w stylu naszego zespołu. Tak, oni to tylko ludzie - ale ludzie ze światowej czołówki, którzy nie wygrali żadnego ostatnio rozgrywanego spotkania, w tym dwóch na CN, wiec coś się dzieje. Brakuje tej iskry. W tym roku Real triumfuje (choć mam nadzieję za dzisiejszą porażkę, jako że bardzo lubię grę Bayernu), ale spokojnie - wracamy za rok, z nową siłą, nowym planem, po ZWYCIĘSTWO. Visca el Barca, bez względu na wszystko! VAMOS!

0

A ja wypowiem się obiektywnie, i choć możecie mnie zwyzywać od sezonowców i idiotów, to nie mogę się powstrzymać: jestem zszokowana. Chelsea zupełnie NIE ZASŁUŻYŁA na awans i powie to każdy, kto oglądał choć kawałek meczu. Kiedy padł pierwszy gol, miałam już wielką nadzieję na korzystny wynik, po drugim byłam niemal pewna zwycięstwa. Lecz kiedy piłkę umieścił zawodnik Chelsea w siatce Barcelony... cóż, powiedziałam, wierzę w moich ukochanych piłkarzy. Dadzą radę, skoro strzelili już dwa. Druga połowa mijała niesamowicie szybko, tyle akcji, tyle okazji, ale nic więcej. Po golu Torresa... to już było załamanie. Do 90 minuty wierzyłam, wierzyłam! Niestety, nie udało się. I parę wniosków: to był dobry mecz. Dobry, ale niewystarczająco. Nie mam zielonego pojęcia, jak to się stało. Co z Messim, który karne wykorzystuje tak często? Poprzeczka?! Ja rozumiem i wiem, ze jest to tylko człowiek, ale taka okazja spadła im po prostu z nieba. Nie wiem, jak to się stało, że w tym momencie na tablicy nie widniał wynik 3:1. Ale widziałam także, że Leo się starał, próbował, nie poddawał. To najważniejsze. Dalej, obrona. Obrona? Kiedy Chelsea grała Cech- 9-0-1, Barca grała Valdes-0-1-9. Nagle wszyscy stali się napastnikami, a obrana wyparowała. Kiedy Torres biegł do piłki, reszta mogła tylko patrzeć, jak marzenia na awans odlatują. Myślałam, że Pep będzie kazał swoim zawodnikom jednak uważać na takie detale, które ostatnio są zgubne, a jak się okazuje - nic się nie zmieniło. Kolejne - brak strzałów z dystansu. Wiem, że zaraz ktoś napisze, że lepiej było podawać, bo można było stworzyć okazje, a w przypadku strzałów z dystansu by trafiali w obrońców, ale takie klepanie piłki przez 90 minut nie dało tego, czego potrzebowaliśmy. Czasem warto zaryzykować. Skoro Puyi nagle stał się "tylnym" napastnikiem, mógł uderzyć raz czy dwa - ma siłę.

0

Pep nie jest głupi, jak będzie widział, że ktoś sobie nie radzi, to go zmieni. To niesamowicie ważny mecz, nie będzie ryzykował. Skład bardzo dobry, w końcu Pique - oby tylko nie miał dziś pecha. Powodzenia!

0

Mam nadzieję, że Pep zastosował odpowiedni trening dla swoich podopiecznych - pierwszy: każdemu wręczył piłkę, postawił trzech-czterech obrońców przed bramką i powiedział "walcz, przeciskaj się, strzel i traf" oraz drugi: postawił tira i kazał udawać mecz z Chelsea. Liczę także na to, że nie będzie aż tak zaślepiony zwycięstwem, że każe jednak obronie uważać: niech wychodzą pod pole karne Chelsea, gdzie krążyć będzie reszta teamu, ale niech uważają także pod swoją bramką, bo nie może być tak, że nagle każdy staje się napastnikiem. Oby spokojnie Barca wygrała z przynajmniej dwubramkową przewagą. Bez żadnych zbędnych eksperymentów, szaleńczych składów, "samobójczych" zagrań. Guardiola z pewnością nie zlekceważył przeciwnika. Vamos!

0

Dobra, dobra, Mou, oprócz sentymentu do Chelsea i tak pewnie trzęsiesz portkami przed Barceloną, jeśli przyjdzie Wam się z nią zmierzyć - Pep stanąłby na głowie, żeby jak najlepiej przygotować swoich zawodników. Poza tym nie mów hop: Bayern będzie walczył, może nawet i autobusem, ale nie da Wam tak szybko wygrać. A tak na marginesie: LM jest ważniejsze, bo tam udowadniasz swoją przewagę nad zespołami z innych krajów, a nie z jednego ._. Tak, jakby szanowny pan Mou nie wiedział.

0

A my 3 i co? A nawet więcej, jeśli się rozkręcą. Vamos, Barca! VeB!

0

0

Po pierwsze, piłkarze z Barcelony już przy wchodzeniu na murawę mieli miny przegranych. Już wtedy, a mecz się nawet nie rozpoczął. Przez pewien czas miałam wrażenie, że jedyną osobą, której zależy na wygranej, jest Messi. Wszyscy mówią, że Messi jest wspaniały i nie można się z tym nie zgodzić, ale jeden Lionel przeciwko mocnej jedenastce z Realu to trochę za mało. Takie ustawienie zawodników sprawiło, że Leo został sam i nie miał z kim grać. Starał się, podawał, wystawiał kolegów na dobre pozycje, ale co z tego, skoro nie umieli tego wykorzystać? Weźmy takiego Xaviego, piękne podanie, praktycznie stuprocentowa bramka, a tu bam! i zamiast lobować Generał uderza z całej siły. Też nie wiem co Pep zamierzał osiągnąć tym składem, tym ustawieniem, tą motywacją (a właściwie jej brakiem) swojej drużyny. Po meczu odniosłam wrażenie, że w szatni powiedział swoim podopiecznym "i tak raczej nie wygracie, wiec tylko sprawiajcie wrażenie grajacych". Osobiście zawiodłam się po tym meczu, ale to nie zmienia faktu, że Barcelona była, jest i będzie najlepszym klubem na świecie, a wierni kibice nie tylko świętują zwycięstwo, ale także wspierają po porażce. Mam jedynie nadzieję, że we wtorek Pep wystawi najsilniejszych, najszybszych i najskuteczniejszych. Vamos, Barca! Mamy Ligę do wygrania!

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: