O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Brak informacji
  • Ulubione zespoły Brak informacji
  • Barcelonie kibicuję od Brak informacji

Statystyki

  • Dni w serwisie 3751
  • Liczba komentarzy 24
  • Polecenia 6

Komentarze

0

@Colon
kolejność przypadkowa całkiem:
Killer Mike, połowa duetu Run the Jewels, inteligentne teksty i niepoprawność polityczna to jego dewiza. Szczególnie przypadł mi do gustu album I Pledge Allegiance to the Grind, z którego pochodzi ten kawałek (fani Franka Sinatry i soundtracku z Jokera albo pokochają albo znienawidzą :) ) :



Korn, w czasach podstawówki i gimnazjum ulubiony zespół, ale wciąż z sentymentem wracam do pierwszych 4 płyt (potem jak dla mnie znacznie gorzej niestety). Miałem okazję być na koncercie w Spodku w 2000 i do tej pory wspominam drganie przy basie Fieldiego:



Jako ciekawostkę dodam, że riff basowy z końcówki utworu stanowił inspirację dla Litzy przy piosence Tata Dilera, KNŻ :)

Kaliber 44, pierwszy polski rap jakiego słuchałem, (wcześniej był Karramba, pozdro dla Krakusów :) i Liroy ale to bardziej dla przekleństw :D ),



Kaleo, islandzki zespół z dobrym wokalem i przyjemnymi gitarami. Na żywo też dają radę o czym mogłem się przekonać już dwukrotnie, polecam:



Killers, wprawdzie tylko dwie pierwsze płyty zasługują na uwagę moim zdaniem, ale podobają mi się na tyle, że mimo tego jak bardzo później się popsuli to wciąż lubię do nich wracać:



Kanye West....mam spory problem z tym gościem. Niewątpliwie jest bardzo zdolnym muzykiem,ale jego wielkie ego zawiodło go w dziwne miejsca- zarówno psychicznie jak i artystycznie, i od 3 płyty jak dla mnie jest regres. Jednak 2 pierwsze to są absolutne arcydzieła, a debiut jest jednym z najlepszych w historii tej muzyki. Tutaj z doskonałym teledyskiem, Mos Defem i Freewayem na featuringu:




0

@Colon Niektóre zdubluję, ale co tam :) artyści zacni więc warci dublowania :)
Jimi Hendrix, po prostu geniusz gitary, jedyny niepowtarzalny:



Jack White, multiinstrumentalista, Artysta przez duże A, zawsze swoją ścieżką, wszyscy znają 7 Nation Army ale to White Stripes więc tym razem solo:



a teraz coś nieco w innym stylu, bo nie samymi gitarami człowiek żyje :)
Jay-Z, dla mnie rap lat 90 i początku XXI wieku był najlepszy i Jay właśnie wtedy był w najlepszej formie, później bywało różnie(z doborem producentów), jednak jeśli chodzilo o rymy to zawsze top:




J-Dilla, jeden z najlepszych producentów ever, niestety zmarł przedwcześnie w wieku 32 lat, współpracował z The Roots, Talibem Kweli, Erykah Badu, Tribe Called Quest, Busta Rhymes, Madlibem (Jaylib) i wieloma innymi, tutaj z bitem w stylu Japońskim :)



Jean Grae, jak dla mnie, najlepsza raperka obok Lauryn Hill, niestety nigdy nie zdobyła uznania na jakie niewątpliwie zasługuje, tutaj na genialnym bicie 9th Wonder:



Jurassic 5:
może nie jest to najlepsze co rap ma do zaoferowania ale jest to zajebisty skład, zawsze pozytywny przekaz, zero gangsterki :)




0

@Colon
w mojej płytotece , poza wspomnianym już Ice Cubem, są jeszcze dwie pozycje:
Incubus, tu w szczególności płyta Morning View, ale ten kawałek akurat z wcześniejszej Make Yourself:



Izrael -najlepszy polski zespół reggae ever! płyta 1991 to poziom absolutnie światowy:


3

Rage Against The Machine w Krakowie 10.09 !!!!!!!!!! Coś pięknego! :D

0

Znowu leżę nawalony...
Nie chcę takiej Barcelony!
I choć holenderska szkoła,
Messi strzeli znów dziś gola,
to ja sobie i Wam życzę:
Cruyffa ducha znów zobaczyć,
na puchary wręcz nie baczyć.
Niech ten rok co przyjdzie wkrótce
pozwoli zapomnieć o wódce!
Niech nam wszystkim on przyniesie
grą zachwyty, moc uniesień!
Wszystko inne przyjdzie po tym!
I tryplecik może wskoczy!

Zobacz wszystkie

3

Rage Against The Machine w Krakowie 10.09 !!!!!!!!!! Coś pięknego! :D

1

Mnie się nie podoba pomysł ze sponsorem Camp Nou.... zmiana nazwy stadionu to pójście o (kolejny ) krok dalej od "Mes que un club " .Wiem wiem , takie są realia. Ale mimo wszystko to smutne .

1

dokładnie tak...Rozumiem po latach posuchy, ale my przez ostatnią dekadę wygraliśmy wszystko. To jest moment , żeby pozostać wiernym stylowi , Papa Johan patrzy... Kibicowałem Barcy , również jak była najpiękniej przegrywającą drużyną. Wiadomo, że wolę jak wygrywa ,ale nie za wszelką cenę.Było kiedyś takie hasło "mes que un club", niestety zostaje z niego coraz mniej. P.s. Kiedyś interesowałem się też NBA i moją ulubioną drużyną była Los Agneles Lakers (propsy za avatar), dlatego ,że grali Show Time! Były lepsze zespoły,ale Magic Johnson, nie miał ksywki bez powodu...

1

Dobre dobre, ale sprawa poważna :p

0

Masz dużo racji , z tym że z Chelsea zawsze jest taki problem itd . Przyznam,że trafiają do mnie Twoje argumenty. Tyle że problem polega na tym , że w tym sezonie my tak gramy praktycznie w każdym meczu. W sensie bez tej iskry i polotu. Z Chelsea mogę to zrozumieć, ale już nie z innymi drużynami. Jesteśmy pragmatyczni do bólu... rozumiem , że ciężko grać pięknie zawsze i w każdym meczu ale w tym sezonie ładnych meczów ( a może bardziej połówek), było zaledwie kilka. Ciekawe co by Pan z Twojego avataru(chwała Mu na wieki) na taką grę powiedział? Potrzebujemy trochę szaleństwa i bardzo liczę,że Dembele w tym pomoże. Bo Messi sam wszystkiego nie zrobi.... Dzięki za fajny, racjonalny komentarz!

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: