FC Barcelona - Valencia CF 2:3
-
- keavykruq12 2 lutego 2014, 09:31 · Dyskusja
0
Czy ja taką BARCE kocham?
NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
- Max 1982 2 lutego 2014, 09:20 · Dyskusja
0
Hush jestem tego samego zdania Fakt ze messi jeszcze nie jedna cenna bramkę dla Barcy strzeli ale juz to nie bedzie ten messi co wcześniej choć jego zasługi w klubie przeszły do historii i za to jesteśmy mu bardzo wdzięczni ale powoli myślę też o tym żeby skorzystać z oferty PSG wsiąść te miliony i zakupić kilku kluczowych piłkarzy i można walczyć o najwyższe cele
-
- Hush 2 lutego 2014, 09:15 · Dyskusja
0
Niestety ale moim subiektywnym zdaniem (od roku myśl ta gdzieś kłębiła się w głowie) należy sprzedać Messiego. I nie jest to efekt przegranej z Valencią. Dlaczego?
1. Jego sytuacja w drużynie przypomina Ronaldinho - mimo zasług dla drużyny należy odciąć pępowinę.
2. Szatnia jest podporządkowana Messiemu, co powoduje zgrzyty i granie pod cracka. Młodzi się denerwują (wypowiedzi po przejściu do innych drużyn), Messi się denerwuje, negatywne sytuacje mają efekt podczas meczu.
3. Wg mnie Messi stracił radość z grania tak jak kiedyś Ronaldinho. Może to efekt kontuzji, może wypalenia, może jeszcze inny? Tylko, że ta przypadłość trwa już długo i była zauważalna przed przerwą w graniu.
4. Sprawy pozaboiskowe - krystaliczny Leo przestał być rycerzem na białym koniu - sprawa podatkowa, mobbing w szatni itd.
5. Cena...tak tak cena jaką można w tej chwili osiągnąć za Leo - już wyższa nigdy nie będzie.
ps. chciałbym się mylić
a teraż możecie trollować
-
- hekto 2 lutego 2014, 09:01 · Dyskusja
0
Tak na prawdę mecz można było skończyć w pierwszych dwudziestu, trzydziestu minutach gdyby nie to że Messi musiał koniecznie strzelić bramkę. Każda dobra akcja to szukanie Messiego nawet w beznadziejnej sytuacji. Uważam że bez Messiego byśmy ten mecz wygrali. Ale trudno tragedii nie ma gramy dalej i trzeba się wziąć w garść i grać dla drużyny a nie dla statystyk jednego zawodnika.
-
-
Konto usunięteJuż nie wiem co myśleć po przeczytaniu tylu komentarzy i własnej opinii, może po prostu musimy porządnie przewietrzyć szatnie w lato tak jak zrobił to Mourinho w Chelsea albo zaczął to robić teraz Moyes w MU.
Pozbyć się zbędnego balastu jak Jonathan dos Santos, na wypożyczenie na sezon bo może w innym klubie pokazać klasę i jego wartość podskoczy i będą z niego niezłe pieniądze, Mascherano albo Song, ktoś z tej dwójki, jak dla mnie Masche powinien zostać bo pomimo tego, że jest dpś to świetnie gra na śo pomimo beznadziejnych warunków fizycznych, a na dpś daje nam wiele możliwości bo jest bardziej defensywnym graczem niż Sergio Busqets, świetny od czarnej roboty, a i podania ma świetne, do tego twardy co u nas jest rzadkością, ja bym pożegnał niestety Songa bo graczem jest świetnym ale do naszego stylu się niestety nie wpasował, oby Martino postawił na niego w kolejnych meczach to może przekona mnie do pozostania w Barcelonie ale w to wątpię, jeśli odejdzie to kupić porządnego ŚO na lata,
dla mnie ideał to Ramos ale jest raczej nie do wyciągnięcia, chociaż w futbolu wszystko jest możliwe(przypadek figo), Thiago Silva- nie ma lepszego kandydata, on jest liderem obrony, a przede wszystkim liderem drużyny, wkłada w każdy mecz wiele wysiłku i emocji podobnie jak puyol, no ale wątpię, że do nas odejdzie ponieważ pomijając kwestie czysto finansowe, bo spokojnie u nas mógłby liczyć na zarobki w wysokości 8-10 mln Euro, to PSG ma niesamowity projekt sportowy i już teraz są jedną z czołowych drużyn w Europie, Subotić - wszystko ma jak T.S i Ramos, tylko, że jest z Bałkanów i nie wiadomo jak by się zaaklimatyzował w Barcelonie, inna kultura, z młodych to Mangala - każdy go tak wychwala ja go niestety nie widziałem w akcji, Balanta - mój typ na drugiego młodego w obronie obok Bartry.
-
- Bajek 2 lutego 2014, 02:45 · Dyskusja
0
jeszcze jedno,jak tak patrzyłem na naszą bezradność na boisku to pomyślałem sobie że brakuje nam takiego kota jakim aktualnie jest Rafinha w Celcie. Faceta z jajami,ktory bierze gre na siebie,walczy,stara się i jest przepełniony ambicją. Wiem że Celta a Barca to niebo a ziemia ale cechy wolicjonalne Alcantary na prawdę robią wrażenie. Mam nadzieję że od następnego sezonu będzie pokazywal tą wolę walki u nas.
-
- bez-L 2 lutego 2014, 02:36 · Dyskusja
0
Nie od dzis tez wiadomo ze styczen / luty to zawsze byl najgorszy okres Barcy w sezonie. Moze tu lezy przyczyna. Tak jak pisalem wczesniej, z ocenami trzeba poczekac na koniec sezonu przynajmniej. Z Valencia zabolaly 3 rzeczy: brak skutecznosci w pierwszych 30 minutach, slaby srodek pola a tutaj glownie Busi, oraz dziury na bokach obrony ( wypadlo na Albe ) wzzyztkiegole wpadly po akcjach j dosrodkowaniach z prawej strony Valencii
-
- Bajek 2 lutego 2014, 02:22 · Dyskusja
0
to co mi się dzisiaj rzuciło w oczy,to ogromne,niedopuszczalne wręcz wolne przestrzenie między formacją pomocy a defensywą. W pewnym momencie (kiedy piłka znalazła się za Sergio,który notabene zagrał jeden z najgorszych meczów w karierze) Valencia napierała piecioma zawodnikami na Pique i Mascherano. VCF praktycznie przy każdym skutecznym ominięciu naszej linii pomocy/środka boiska miało przewagę liczebną. Taka sytuacja z Man City za każdym razem kończyłaby się straconą bramką. Bodajże 2x to Pedro ratował tyłek na stronie Alby kiedy ten się zapędzał i nie kwapił do powrotu. Prawdą jest też,że naszym zawodnikom brakło cojones! Zawsze można przegrać mecz ale nigdy oddać go bez walki. Martwi mnie też trochę, że Martino nie stara się stawiać na duet Cesc-Iniesta w środku. Myślę, że na dłuższą metę takie zestawienie byłoby zabójcze. Ogólnie ta drużyna zawsze miała takie 2-3 mecze w sezonie,w ktorych przechodziła obok meczu. Czasami były to mecze wygrane po 1:0 innym razem zremisowane albo tak jak dzisiaj,przegrane. Mam nadzieję,że taki bieg wydarzeń i strata lidera na rzecz drużyn z Madrytu da Barcelonie potężnego kopa przed tak kluczowym miesiącem jak luty.
-
- Bingoo 2 lutego 2014, 02:16 · Dyskusja
0
Po manicie z Levante " Super, jedziemy dalej. City pykniemy, w lidze nadal liderzy, puchar króla to pikuś. Mamy super trenera, piłkarze są w mega formie, jest cudownie!.
4 dni później - Porażka! Żenada! Od zawsze wiedziałem, że Martino się nie nadaje! Klopp, Mourinho, Heynckes to oni powinni prowadzić Barce. Trzeba przewietrzyć skład, bo jest wyczerpanie materiału. Liga przegrana, nic nie wygramy, Messi to ciota...
I tak w kółko i w kółko i w kółko... Niczego się dzieci nie uczycie. Dziwne, że ja nie mam takich stanów frustracji i wręcz histerii. Zawsze w spokoju obserwuje wszystko z boku i czekam na lepsze dni, ale w głowie mi się nie mieści, bym miał się zachowywać tak jak wy - troglodyci.
-
- bez-L 2 lutego 2014, 02:12 · Dyskusja
0
Powiem tak.
Potyczek z Man City jakos sie nie boje. Jestem spokojny.
Mam za to przeczucie ze w tymsezonie nie zdobedziemy NIC.
Ciezko oceniac trenera i gre zespolu po pol roku, ale poki co nie widac zadnych znaczacych roznic, zadnej poprawy. Dodatkowo, w ostatnim czasie strasznie kuleje srodek pola. Xavi i Iniesta bez formy, teraz i BUsi od kilku meczy dostosowuje sie do nich. Poza tym brak alternatyw w ataku. Cofniety Messi lub Fabs i automatycznie niekogo na 9. A na bokach obrony dwa wiatraki, ktore czesto zapominaja o swoich zadaniach w defensywie.
Trzeba w koncu otworzyc oczy i przewietrzyc te druzyne. Licze na powroty Rafinhi Deulofeu, nie widze juz miejsxa dla Puyola, Alvesa czy Tello.
-
- ozione123 2 lutego 2014, 01:49 · Dyskusja
0
Benitez, Ancelotti, Mourinho ( tak Mourinho, chociaż to niestety niemożliwe ), Rednap, Conte, ale nie trener z 0 doświadczeniem w prowadzeniu dużej drużyny grającej na 3 frontach o tytuły w Europie, Miły wiem, taki przyjemny w wyglądzie Tata Martino, ale nie osiągnie z Barcą nic wielkiego. To wiedziałem już po paru kolejkach, ale wtedy napisać to na tej stronie to chyba równało by się z banem bo przecież FC Barca miała wyniki. Iniesta, Messi, Xavi, Cesc, Pique, Alves - do odpowiedniego trenowania ich potrzebna jest duża charyzma i jeszcze większe doświadczenie, charyzma do dużej motywacji bo ta jest najważniejsza a doświadczenie do prawidłowego prowadzenia zespołu. Real Ancelottiego odpalił, tylko coś w Barcelonie nie wypaliła trenerka. Guardiola, Mourinho, Benitez, Ancelotti, Conte, ale nie Tata Marino
-
- lechu55 2 lutego 2014, 01:34 · Dyskusja
0
Sherlock
Zgadzam się, piszesz całkiem rozsądnie. Ale wg mnie nie możemy dopuszczać do sytuacji, w której Messi jest jedyną deską ratunku. Nie błyszczy formą, a cała odpowiedzialność spoczywa na jego barkach. Cesc czy Alexis w takich momentach muszą pokazać swoje umiejętności a tymczasem w drugiej połowie ta dwójka gdzieś zniknęła. Dwumeczu z City nie wygra nam Messi. O ew. triumf musi powalczyć cała drużyna.
-
- vztxpl 2 lutego 2014, 01:29 · Dyskusja
0
Brakuje mi kilku rzeczy w Barcelonie:
1. Przy podpisaniu kontraktu Martino powinien wziąć z Newells 2,3 piłkarzy, którzy byliby związani i przesiąknięci Nim,
2. Stwierdzenie przez Martino, że to trener powinien dostosować się do środowiska pracy (taktyki, charakterystyk piłkarzy, itp) - wg. mnie jest strzał w kolano, zamknął sobie furtkę do 'poważnych' zmian w grze Barcelony,
3. Barcelona na rynku transferowym nie korzysta z okazji - brak jakiś niespodzianek (ryzyko wpadki jest duże, ale za marne grosze do zaakceptowania),
4. Barcelona stała się hermetycznym środowiskiem - taktyka, skład - od 2,3 lata nie ma poważniejszych zmian.
O meczu nic nie będę pisał, bo u większości piłkarzy nie widzę radości, więc projekt Martino (jeżeli to jest projekt z zamkniętą furtką i hermetycznym środowiskiem), jak dla mnie, nie może się udać. Z drugiej strony jestem świadomy, że sport to sinusoida, więc Barcelona jest na etapie swobodnego opadania.


Sortowanie