Dziś mają rozpocząć się negocjacje Barcelony z Deco ws. zatrudnienia go w dyrekcji sportowej. Mimo to nie ma pewności, czy Jordi Cruyff odejdzie z klubu. W razie czego Barça ma już kolejnego kandydata na dołączenie do tego sektora Blaugrany.
Gerard Romero donosił wczoraj, że Cruyff jest obecnie bliżej odejścia, ale Mundo Deportivo nie wyklucza, że może jednak zostać w klubie. Koncepcja Barcelony ma zdaniem dziennika polegać bowiem na tym, że Deco przejąłby obecne funkcje Holendra, czyli byłby odpowiedzialny za poszukiwanie graczy i ich ocenę. Z kolei Cruyff miałby negocjować umowy i zajmować się liczbami. Pytanie jednak, jak by sobie poradził z innymi niż dotychczas wyzwaniami. Osobną kwestią jest też to, czy Cruyff byłby w stanie stworzyć dobry duet z Deco. Obaj musieliby przedyskutować temat wzajemnej współpracy. Przybycie tego drugiego też nie jest zresztą pewne, ponieważ były pomocnik najpierw chce szczegółowo poznać propozycję Barcelony. Pierwszym wymaganiem wobec Deco na pewno byłoby zrezygnowanie z funkcji agenta ze względu na konflikt interesów.
Mundo Deportivo podaje też, że kolejnym kandydatem do zatrudnienia w Barcelonie jest Fernando Navarro. Wychowanek Barcelony od 2019 roku pracuje w dyrekcji sportowej Sevilli, gdzie jest prawą ręką Monchiego. Navarro utrzymuje dobre kontakty w Blaugranie, która docenia jego dobrą pracę z Monchim w andaluzyjskim klubie. Świetne zna się też z Xavim, który miał go w swoich planach w schemacie organizacyjnym w ramach kandydatury Vitora Fonta przed wyborami prezydenckimi. Według dziennika przybycie Navarro może zależeć od decyzji Jordiego Cruyffa, choć ma być on specjalistą od skautingu i analizy rynku, a wydaje się, że cała trójka (razem z Deco) zajmuje się właśnie tą dziedziną. Mundo Deportivo podaje, że Hiszpan był nawet swego czasu proszony przez Xaviego o informacje na temat jednego z piłkarzy. W każdym razie opcja Navarro na razie jest tylko zapasową.
Komentarze (2)