Sytuacja związana z ewentualnym transferem Vitora Roque do Palmerias dalej jest niejasna. Z jednej strony brazylijskie media informują, że Alviverde są w stanie wyłożyć za napastnika około 30 milionów euro, ale Real Betis nie chce osłabiać się w trakcie sezonu, tym bardziej że cierpi na niedobór jakościowych piłkarzy w ofensywie.
W związku z nasilającymi się plotkami medialnymi agent 19-latka został zapytany przez prasę, czy jego klient negocjuje z innymi klubami, ale Andre Cury stanowczo temu zaprzeczył. Klub z Sewilli daje do zrozumienia, że jeśli miałby skrócić 2-letnie wypożyczenie napastnika, to oczekiwałby finansowej rekompensaty.
W podobnym tonie wypowiedział się Manuel Pelligrini, trener Realu Betis. Chilijczyk został zapytany o sytuację Roque na konferencji prasowej i stwierdził, że 19-latek jest dla niego po prostu członkiem drużyny, a brak minut w ostatnich meczach nie jest wynikiem słabej dyspozycji sportowej, tylko koniecznością stosowania rotacji, oraz że ciężko byłoby rywalizować bez pełnej kadry. Tymczasem część mediów spekulowała, ż Brazylijczyk jest oszczędzany, żeby nie nabawił się przypadkiem kontuzji przed transferem do Palmeiras. Już jutro Real Betis zmierzy się z Realem Sociedad i przekonamy się, czy wypożyczony z Barçy napastnik ponownie będzie tylko siedział na ławce.
Należy przypomnieć, że Betis ma możliwość wykupu 80% praw do Vitora Roque za 25 milionów euro. Palmeiras spodziewa się, że Barcelona zażądałaby mniej więcej podobnej kwoty, ale częścią pieniędzy musiałaby podzielić się z Verdiblancos, którzy oddaliby członka kadry bez możliwości zastąpienia go aż do lata. Okienko transferowe w Brazylii zamyka się 28-lutego, zmierzamy więc do końca telenoweli.
Komentarze (3)