Ronaldinho zostaje w Barcelonie
Po kilku tygodniach spekulacji na temat transferu do Milanu doszło wreszcie do spotkania Roberto de Assisa, brata i przedstawiciela Ronaldinho z szefami klubu z Katalonii. Długie negocjacje dyrektora sportowego Txiki Begiristaina i wiceprezesa ds. ekonomicznych Ferrana Soriano z Roberto de Assisem zakończyły się deklaracją prezesa Laporty, że Brazylijczyk zostanie w Barcelonie do 2010 roku, a może jeszcze cztery lata dłużej. Sam Ronaldinho stwierdził tylko, że jest w Katalonii szczęśliwy, więcej mówić nie chciał, bo spieszył się na mecz Barcelona - Deportivo. I po raz kolejny był najlepszy na boisku. Jak przystało na lidera rankingu, na piłkarza, od którego liga hiszpańska zależy w największym stopniu. W ankiecie "Marki" Ronaldinho otrzymał najwięcej głosów, wyprzedzając bramkarza Realu Madryt Ikera Casillasa. W sobotę Ronnie asystował przy golu Messiego. Do wspaniałego podania Brazylijczyka Argentyńczyk dołożył swój kunszt i wyszła z tego bramka dla koneserów. Drugą zdobył Samuel Eto'o i w 51. min wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty. Osiem minut później wszystko się zmieniło, bo błąd Gio van Bronckhorsta przyniósł bramkę dla Deportivo. Od tej chwili Barça grała nerwowo, a broniący się przed spadkiem goście zagrażali bramce Valdésa. Miejscowi uratowali jednak zwycięstwo i pozycję lidera.