Cantera contra cartera: Zagrajcie pięknie! The show must go on!
Kiedy 29 listopada na Camp Nou zabrzmi pierwszy gwizdek sędziego, dla każdego prawdziwego kibica Barcelony i Realu przez 90 minut świat nie będzie istniał. Prawie sto tysięcy na stadionie i kilka(naście) milionów przed telewizorami z zapartym tchem podziwiać będzie spektakl zatytułowany "El Clasico". Widowisko, które wydaje się zacierać wszelkie granice między niebem a ziemią, tym co prawdziwe i wyimaginowane. Nie ma początku i końca. Liczy się tylko dana chwila, trwająca wieczność. Każde magiczne dotknięcie piłki doprowadza do nieopisanej ekstazy, każdy gol wywołuje maksymalnie skrajne uczucia, a zwycięstwo jednym daje niebiańską euforię, a drugim śmiercionośne przygnębienie. Jednakże mimo tego, że historia obfitowała nam już w 238 pojedynków, w różnego rodzaju rozgrywkach, to każdy ma przeczucie, iż to co najlepsze i najpiękniejsze dopiero nadchodzi...