La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1453 Culés

2

Warszawa będzie pierwszym przystankiem Dynama Kijów, który rozegra serię spotkań charytatywnych pod hasłem "Mecz o pokój! Zatrzymajmy wojnę!". Spotkanie z Legią Warszawa chcą zbojkotować fani aktualnych mistrzów Polski.

"Celem tych meczów jest poinformowanie społeczności międzynarodowej o straszliwej wojnie w Ukrainie" - informował w oficjalnym oświadczeniu ukraiński klub.

Dynamo Kijów zagra - oprócz meczu z Legią Warszawa - z takimi drużynami, jak Paris Saint-Germain, FC Barcelona czy AC Milan.

Z mistrzami Polski ekipa ze stolicy Ukrainy zmierzy się 12 kwietnia przy Łazienkowskiej 3. Okazuje się, że nie wszystkim podoba się ten pomysł.

Kibice Legii spotkanie to bowiem... zbojkotują. Dlaczego? Wszystko przez właścicieli, braci Igora i Grigorija Surkisów, którzy mają być prorosyjscy.

W mediach społecznościowych pojawił się specjalny komunikat po tym, jak z fanami stołecznego klubu skontaktowali się ci z Kijowa. "Wedle przedstawionych przez nich wiarygodnych dowodów i informacji, właściciele Dynama, bracia Surkis, prezentują od zawsze postawy prorosyjskie, współpracują z rosyjskimi politykami i lobbystami" - czytamy.

Informują m.in. o tym, że Grigorij Surkis był członkiem zdelegalizowanej w Ukrainie prorosyjskiej partii politycznej.

"W związku z powyższym, zdecydowaliśmy, że nie weźmiemy udziału w tym meczu. Do władz Legii apelujemy zaś o przekazanie dochodu z tego meczu na konto sprawdzonej fundacji, a nie zasilanie Dynama Kijów i prorosyjskich braci Surkisów" - dodano.

Warto tutaj przypomnieć historię ucieczki braci Surkisów z Ukrainy. Portal Ukraińska Prawda informował, że zrobili to momentalnie w dniu rozpoczęcia wojny, czyli 24 lutego.

Kiedy rosyjskie wojska rozpoczęły inwazję, oni ruszyli do Węgier, gdzie pojawili się przed godziną 23. To jednak nic! Sporo pisało się o tym, jak cała historia wyglądała.

Grigorij jechał mercedesem ML-500 o wartości 100 tys. dolarów. Jego brat z kolei prowadził opancerzonego maybacha S650, którego wycenia się na około 700 tys. dolarów. Najbardziej jednak szokuje gotówka, którą wywieźli z kraju. Węgierscy celnicy policzyli, że obaj mieli przy sobie aż 17,6 mln dolarów w gotówce!

Pieniędzy tych nie zgłosili w urzędzie celnym, ale obaj finalnie dostali się na Węgry z całą swoją fortuną.

0

@mart Źródło skąd?

0

@mart taktyk (15 znakow)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: