La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1287 Culés

1

Dziś dzień ojca. Czy wasi ojcowie jeszcze żyją czy już odeszli? Jaki macie/mieliście z nimi kontakt? Mój ojciec zmarł gdy miałem 23 lata. Czy za nim tęsknię? Sam nie wiem, do dzisiaj tego nie potrafię sobie poukładać w głowie. Ciekawe czy w ogóle kiedyś mi się to uda? Był złym człowiekiem. Nigdy nie chciałbym być takim ojcem dla swoich dzieci i mężem dla swojej żony jakim on był. Nienawidziłem go i jego śmierć była prawdziwą ulgą dla mnie i moich najbliższych. Ale też zdaje sobie sprawę że jest mi go brak. Wielu rzeczy mnie nie nauczył i wielu nie przekazał. I przez to czuję się obecnie taki jakiś wybrakowany. No ale cóż, takie jest życie, nic się nie poradzi, trzeba iść dalej.

0

@RomanHoffer Pierwszy raz nie dzwonię do swojego na dzień ojca, wywalone w typa

0

@Medium co się więc stalo między wami że decydujesz się nie zadzwonić? Oczywiście jeśli chcesz się tym podzielić

0

@RomanHoffer Sam nie zadzwonił na dzień dziecka i święta, to nie będę pajacował, dla mnie to lepiej, bo i tak z nie miałem nigdy o czym z nim gadać

0

@Medium rozumiem

0

@RomanHoffer Mam podobnie co ty i ogólnie odnoszę wrażenie że co drugie "dziecko" które znam (w sensie dziecko nie że młody wiek tylko wiadomo) ma/miało problem z ojcem

1

Ojcostwo to niezmiernie ważna sprawa w życiu człowieka i zachwianie w tej kwestii prowadzi do różnych kłopotów w naszym życiu, bo nie jest tak łatwo zasypać brak miłości, akceptacji, pomocy czy braku wzoru jakim powinien być ojciec. Mój tata wciąż żyje i bardzo się z tego cieszę. Nie był perfekcyjnym tatą choć miałem z nim zawsze dobrą relację, to były braki, a wszystkie zadry, czy zranienia mam uleczone od kiedy ponad 20 lat temu się nawróciłem wierząc ewangelii Chrystusa i poznałem Boga jako Ojca, więc dziś wiem czym doskonałe ojcostwo jest, którego często na ziemi od naszych cielesnych ojców niestety nie doświadczamy.

3

@RomanHoffer mój Tata zmarł 5 lat temu, miałem wtedy 20 lat. Bym moim ziomkiem, najlepszym kumplem. Bardzo mi go brakuje…

2

@RomanHoffer Mój Tata zmarł w zeszłym roku w sierpniu miał 54lata miałem z nim bardzo dobry kontakt

1

@RomanHoffer
Mój ojciec żyje, ale mnie strasznie uwiera. Jest już w podeszłym wieku, jak na ojca, bo jest po 60-tce. Nigdy nie usłyszałem od niego ''Kocham Cie'' - Nie wymagam tego dziś w tym wieku, kiedy jestem dorosły, ale sam fakt, że nigdy tego mi nie powiedział mówi sam za siebie. On ma inne priorytety. Gdy nie ma mamy to już w ogóle ma wywalone po całości. Mam sporo rodzeństwa i żadne dziecko nie ma z nim dobrego kontaktu. Bo o ile kiedyś się starał, to teraz mogłoby nas nie być w zasadzie bez różnicy.

0

@RomanHoffer Gdybym miał napisać co sądzę o moim ojcu, to dostałbym tu bana.

0

@RomanHoffer przykro czytać, jaką miałeś relacje z Ojcem, współczuję. mój tato to złoty człowiek, jeden z najlepszych jakich spotkałem na swojej drodze, ale bardzo późno to zrozumiałem. Z domu rodzinnego wyjechałem już w liceum, szukając samowystarczalności. Życie różnie się ze mną obchodziło i w różne miejsca świata mnie rzucało, ale zawsze miałem olbrzymie wsparcie w Tacie. Dopiero od niedawna, jako ponad 30letnk facet z ustabilizowanym życiem, zacząłem doceniać Tatę na tyle, na ile zasłużył. Mieszkamy daleko od siebie, ale zawsze staram się być z nim w kontakcie.

1

@RomanHoffer mój zmarł w lutym tego roku, 54 lata, był super osobą i bardzo mi go brakuje. Smutno mi i tęsknie

0

@RomanHoffer ojciec pół życia nafta, jak zaniemógł to zajmować musiałem się nim ja, w wieku 15 lat a uwierz ze miałem wiele ciekawszych rzeczy do roboty, no ale chętnych nie było
lekarze ledwo go odratowali jak miał wylew, byłem wtedy na boisku, grałem w piłkę i mama zadzwoniła że mam wracać bo coś jest nie tak, potem jeszcze pamiętam jak w jego urodziny (co ciekawe 24 grudnia, w Wigilię Bożego Narodzenia) przy stole nie mógł powiedzieć nawet słowa bo nie kontaktował, najsmutniejsza Wigilia jaką pamiętam, chyba nic wtedy nie zjadłem, nie przeszło przez gardło
dzisiaj jakoś doszedł do siebie, od kilkunastu lat ani grama alkoholu, rano wysłałem mu życzenia

nie, to nie jest scenariusz filmowy xD autentyczna historia

konto usunięte

0

@RomanHoffer Mój ojciec wyszedł po mleko jak byłem mały, wrócił po 15 latach powiedział kur... jeszcze fajki i do dziś nie wrócił ;)

2

@RomanHoffer Czytając takie historie jeszcze bardziej doceniam, jakiego mam ojca. Zawsze mnie wspiera, pomoże, mamy świetną więź. Ogólnie mam niezwykłe szczęście żyć w zgranej, kochającej rodzinie, to absolutnie bezcenne.

1

@RomanHoffer Mój ojciec odszedł w 2005. A mam 30 lat. Nie, nie tęsknie, może i byl dobrym człowiekiem, ale był alkoholikiem i zatruwał życie rodzinie. Chu* z nim. Mam nadzieję, że tam gdzie jest chociaż mu lepiej.

0

@RomanHoffer rodzice mogą wiele dac dziecku, ale jeszcze też ogromnie wiele zabrać.
"I przez to czuję się obecnie taki jakiś wybrakowany. "
Mam nadzieję, że jednak uda Ci się kiedyś ten stan uznać za przeszły. To jacy są rodzice nigdy nie jest Twoją odpowiedzialnością, mam nadzieję, że znajdziesz siły i powody, aby się od tego uczucia uwolnić.

0

@RomanHoffer Mój niestety jeszcze żyje, ale już go wymazuje z pamięci. Był skur*wysynem i do dzisiaj mam problemy ze sobą psychiczne a mam już 30 lat prawie. Dlatego staram się być dla moich dzieci najlepszym przyjacielem i ojcem.

0

@RomanHoffer Wywalone w gościa w sumie. Zostawił już moją zmarłą matkę samą, w momencie jak się dowiedział, że zostanie ojcem. Później jeszcze jakieś badanka DNA etc. Ogólnie kawał chuja i szczerze mówiąc nie wiem jak wygląda. Przynajmniej wiem jakim ojcem/mężem nie będę :D

1

@Rafix98 mam podobnie, ale nauczyłem się to doceniać dopiero kilka lat temu...I tak mam wrażenie, że wciąż za mało. Teraz gdy sam jestem ojcem, cieszę się, że mam z kogo czerpać wzorce ojcostwa i nawet wiem gdzie i co nieco poprawic :)

0

@kacmik1809 kurczę, chyba jakieś 2/3 tutaj opowiedzianych przez was historii jednak wskazuje że wiele osób ma słaby (delikatnie mówiąc) kontakt z ojcami. Tylko 1/3 ma prawidłowy kontakt, strasznie to przykre. Ale najbardziej przykra jest moim zdaniem inna rzecz. Już kilka osób oprócz mnie napisało, że będzie kiedyś w przyszłości chciało być innymi ojcami i innymi mężami niż nasi ojcowie. Nie wiem czy nam się uda. My jesteśmy tymi naszymi relacjami z ojcami jakoś toksycznie skażeni. Nie wiem czy nawet mimo chęci bycia lepszymi uda się na to przezwyciężyć. Obawiam się że niestety nie.

Pewnie każdy z was zna historię Kuby Błaszczykowskiego. Na jego oczach ojciec zabił mu matkę. To jest dopiero hardcore. Choć w sumie u mnie też bywały takie awantury, tak ojciec potrafił pobić mamę że już pewnie niewiele brakowało od tragedii, jeśli by on sam lub ktoś by go nie powstrzymał. Dobra ale nieważne, bo chciałem napisać coś o Kubie a nie o sobie. I właśnie ten Kuba potrafił iść na pogrzeb własnego ojca. Bo to jednak był jego ojciec, dzięki niemu jest na świecie. Nie wiem jakim jest Kuba ojcem (ma bodajże trójkę dzieci), ale widać że to go naznaczyło, że od tego nigdy się nie uwolni. Budowanie oblężonej twierdzy wokól siebie, brak zaufania do innych, trudny charakter na codzien. Właśnie to mam na myśli pisząc wcześniej że nie wiem czy uda nam się kiedykolwiek od tych naszych demonów uwolnić.

0

@RomanHoffer Jako że wychował mnie sam bez matki to zawsze był dla mnie bohaterem i wzorem. Był najlepszym kumplem i kimś kto zawsze był po mojej stronie. Niestety od pewnego czasu między nami jest kiepsko. Bardzo mocno poróżniły nas nasze kobiety które się nienawidzą a żaden z nas nie odstąpi od swojej i to trochę psuje nasze relacje. Niczego bardziej nie żałuję niż zepsucia tego co między nami było.

0

@RomanHoffer Jest trochę racji w tym co mówisz. Mam 2 dzieci, 4 i 7 lat i sam nie raz widzę po sobie że moje niektóre działania przypominają mi mego "ojca". Ale od razu zapala się lampka i staram się zachować zimna głowę. Każdy przypadek jest inny, ja bym poszedł nawet na jego pogrzeb ale tylko po to żeby wrzucić mu garść pieniędzy do grobu podsumowując jego życie... Bądźmy wspaniałymi ojcami panowie!

konto usunięte

0

@RomanHoffer Bardzo często chcąc uniknąć tego co robił nasz ojciec, przeginamy w drugą stronę. Jeśli ten nie przykuwał zbytniej uwagi do tego jak jesteś ubrany i czy czegoś potrzebujesz, to ty chcąc tego uniknąć jako tata, będziesz przesadzał w drugą stronę. Możesz się stać nadopiekuńczym i to też jest niezdrowe.

Bardziej świadomi idą na terapię i przepracowują takie tematy, bo słusznie napisałeś, że większość z nas tym przesiąka i sami poniekąd takimi się stajemy.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: