- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1503 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
88 odpowiedzi
MirusAmisz
17
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
FcPortoFan1999
0
Przepiękny dropshot.Szkoda że tak mało go używa dzisiaj.
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1503 Culés
5
"Kiedyś świat był prosty. Przychodziło się ze szkoły rzucało tornister brało jagodziankę i szło się na boisko - SKS. Ja chodziłem do szkoły muzycznej w międzyczasie czy na jedno, drugie trzecie zajęcia i o 21-30 mama przychodząca z trzema siatkami z pracy gotująca ciepłą kolację otwierała okno na 2 piętrze na osiedlu Tuwima w Warszawie i wołała - synku do domu. I młody człowiek był umęczony, umorusany, ale generalnie moim zdaniem nie miał problemów. Dzisiaj to trzeba powiedzieć takie przedmioty jak internet, smartfon, komp czy plejka/Xbox to z jednej strony jest ogromne dobrodziejstwo tych czasów natomiast moim zdaniem to co jest dobrodziejstwem to też w wielu aspektach jest przekleństwem. Bo dzisiaj część młodych ludzi spędza swoje życie w sieci, tutaj rodzą się ich kompleksy, tu rodzą się ich dramaty tu są hejtowani, tu nie wytrzymują, tu tracą poczucie własnej wartości."
Mati Borek.
7
@fart no to są takie typowo nostalgiczne teksty, ja już dorastałem w czasach kiedy takie rzeczy jak internet, konsole, normalne czy przenośne były rzeczą normalna i też z perspektywy czasu uważam, że wtedy życie było o wiele prostsze i bezproblemowe. A jednak hejt, który dotyka dzieci w szkołach istniał długo długo przed internetem. Pamiętam bardzo jak jako pierwszoklasista byłem świadkiem sytuacji jak gość z szóstej klasy przyszedł i chwycił do góry mojego rówieśnika za kaptur. Nękanie, hejt były normalne, tzn. Na porzadku dziennym. Dzisiaj, w tej samej szkole jest nie do pomyślenia by mogło dojść do takiej sytuacji
2
@barcelonaLM "Kiedyś boisk nie było a dzieciaków mnóstwo. Dziś boisk mnóstwo a dzieciaków na nich brak." U mnie tak właśnie jest mnóstwo parków, boisk kiedy nie przejdę to pustki. I nie mówię tu o wiosce gdzieś na zadupiu tylko sytuację w moim mieście.
0
@fart Tutaj pewnie jest to różnica i to zauważalna. Z drugiej strony trudno powiedzieć żeby różne kursy sportowe dla dzieci i młodzieży, z różnych dyscyplin przeżywały jakieś problemy z powodu braku chętnych. Część tych dzieci która byłaby kiedyś na tym boisku, trzepaku itp. Teraz jest na zajęciach sportowych w mieście, tam mają swoich kolegów. Oczywiście mowa tylko o części, bo jednak ta rekordowa nadwagą wśród dzieci nie bierze się znikąd.
5
@fart Typowe brednie głupio-mądrego typa z cyklu januszowego "kiedyś to było".
Się składa, że też pamiętam te czasy gdy nie było telefonów a swobodny dostęp do internetu nie istniał więc większość ludzi z niego nie korzystało.
I wiem, że tamte czasy nie były niczym lepszym, a często były gorsze.
Hejt w necie? Dzieciaki były brutalne też na żywo, znam wiele osób wykluczonych, wyszydzanych, bulling, znam ludzi z depresją, znam też przypadek (i to nie jest odosobniony) po prostu samobójstwa przez problemy z rówieśnikami.
Problem w tym, że w necie jednym kliknięciem zmieniasz całe otoczenie, na podwórku nie było żadnego wyboru i dorastało się z tymi samymi osobami. Jak tam się czymś podpadło to się było skończonym.
Takie oto piękne zdrowe życie "na żywo".
A co do tego, że dzieciaki w telefonach siedzą - za dzieciaka na każde boisko mogłem iść i grać bez problemu a miałem 3 w zasięgu, dziś w swoim otoczeniu mam 8 orlików i na żadny dostać się nie można za dnia, bo od rana do wieczora oblegany jest przez dzieciaki. Parki, skwery, place też latem oblegane przez dzieciaki i młodzież, jakoś nie widzę tego życia w necie i klasycznego pierdololo o "pustych boiskach pod blokiem".
Są puste, bo takie hasełka wygłasza właśnie pan Bór który albo ma chatę w bogatej dzielnicy albo apartament w ogrodzonym osiedlu i sam się odgradza od zwykłych ludzi, to skąd on to może wiedzieć? Ja, zwykły człowiek tego nie zauważam.
Inna sprawa, to to, że demografia się zmieniła i jest dużo mniej dzieciaków niż te 30 lat temu jeszcze. Jak zaczynałem szkołę, to każda klasa miała po 35 osób, dziś przed rewolucją gimnazjalną dzieciak znajomego siedział w klasie 15 osób.
5
@Tasde no nie takie brednie. Mimo że Twoje argumenty też są słuszne, to jednak ja regularnie korzystać z Internetu zacząłem w wieku 11 lat, gdzieś koło 2011. I wiesz co? Jestem wdzięczny losowi, że dzieciństwo spędziłem przed blokiem, na spacerach z babcią, na placach zabaw i zawiązując relacje właśnie na podwórku, a nie w sieci. Dzisiaj dzieciaki tracą strasznie dużo, rodzice mniej się angażują, bo całą robotę odwalają za nich tablety i telefony, wystarczy dać i dzieciak się sam zajmie. Nieraz zabierzesz telefon pięcio czy sześciolatkowi to już płacze i staje się agresywny, bo zabierasz coś bez czego nie wyobraża sobie życia. Akurat w tej kwestii jestem całkowicie po stronie Borka
3
@fart Może jakby Borek miał wcześniej dostęp do internetu, to by mu nie odbijało na widok najmniejszego "hejtu" w jego kierunku ;)
1
@SuperPatsonFCB Podpisuję się pod tym, co napisałeś. Miałem dokładnie tak samo.