- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 788 Culés
Gorące dyskusje
macio_944
24
Na bank wyolbrzymiony problem i Braun oraz prawica nie sprawiają, że pod tym kątem jest coraz... » Czytaj dalej
48 odpowiedzi
Sysia11
6
Harry mega statystyki zasłużył na ZP a jak nie to Dembele bo LM i 6 goli na turnieju. Fajnie... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Zoker
11
Nie ma jednego oczywistego kandydata do wygrania ZP, ale przyznanie tej nagrody Rodriemu to będzie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 788 Culés
4
Choć jako kibic Barcelony czuję żal, kompletnie nie dziwię się decyzji Messiego. Leo przez lata był oskarżany o zakulisowe sterowanie klubem, promowaniu swoich kumpli itp.
W perspektywie miał czekać całe lato na to, aż Barcelona sprzeda 2-3 piłkarzy po to, aby go sprowadzić. Niestety, Barcelona jest znana ze swoich "umiejętności" sprzedawania piłkarzy. Dodajmy do tego znakomitą pozycję negocjacyjną, w której każdy klub na świecie jest świadom, że Barcelona po prostu musi dokonać sprzedaży, aby ściągnąć Leo. Na pewno mocno utrudniłoby to całą operację, która z pewnością ciągnęłaby się do sierpnia.
Po oknie transferowym opcje byłyby dwie. Pierwsza to "sukces" - Barcelonie udałoby się dokonać sprzedaży i wszyscy oskarżaliby Messiego o to, że jego przyjście spowodowało osłabienie drużyny i finansów. Druga to fiasko, w którym Barcelona marnuje całe okienko transferowe skupiając się na Messim zamiast na budowaniu drużyny, ale operacja i tak nie dochodzi do skutku, pozostawiając klub bez wzmocnień, a Messiego bez klubu (no dobra, po prostu ze słabszą ofertą).
Przy pierwszej opcji, na deser mielibyśmy w klubie 36-latka u którego szybko okazałoby się, że sam nie jest w stanie już nam wygrywać spotkań. Kto byłby winny? Oczywiście Messi. Oczami wyobraźni już widzę jak La Rambla wyklina Messiego po jakimś remisie z Getafe.
Messi po prostu podjął najsensowniejszą i najkorzystniejszą dla siebie decyzję, unikając wystawiania się na hejt, tak jak to zrobił np. Ronaldo idąc do ManU i próbując udowodnić, że wciąż ma 30 lat.