- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1425 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
24
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
12
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
22 odpowiedzi
Prorokk
1
@Karol145 doskonały, dlaczego tylko woda darmowa ?
169 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1425 Culés
1
Jak nie lubię Nowackiej to ograniczenie zadań domowych wygląda na ciekawe rozwiązanie
30
@MessiForeverTheBest … dla rodziców. Polecam obejrzeć materiał dr Rożka dot. tej sprawy. To nie prace domowe są problemem a przeładowana podstawa programowa.
Dodatkowo wystarczy sobie włączyć MaturaToBzdura by zobaczyć kim będą beneficjenci takich zarządzeń jak brak prac domowych. Dzieci, które będą dobrze prowadzone przez rodziców jeszcze bardziej odskoczą swojej „konkurencji”.
20
@MessiForeverTheBest Jak nie lubię Nowackiej to ograniczenie zadań domowych wygląda na beznadziejne rozwiązanie
22
@Kgorecki2500 przyjrzyj się pięciu najlepszym systemom edukacji w Europie. W żadnym z nich nie ma prac domowych. Oczywiście samo zniesienie odrabiania lekcji to niewiele i za tym muszą iść dalsze zmiany.
8
@Kgorecki2500 no i powiedz mi co ci dały te prace domowe? Matury za ciebie nie napisały
5
@insp1re to niewiele zmieni. Po prostu młodzież i studenci zwłaszcza płci pięknej zamiast czterech wymienia trzech sąsiadów Polski
2
@insp1re Pomontowane ujęcia z programu rozrywkowego jako anegdota, zamiast rzeczowych statystyk...
3
@Safrani Zmienić to trzeba ten przestarzały herbartowski system klasowo-lekcyjny. Model finlandzki to to do czego powinniśmy dążyć. Obecnie przez cały okres edukacji od przedszkola, do końca szkoły wyższej jesteśmy przeładowywani informacjami, a zostaje z tego jakieś 5%.
5
@Bykunn Ale choć trochę przymusiły do nauki. Nawet odrabiają je z "neta" coś w głowie ci zostanie. Teraz to już nawet dziecku słówek z angielskiego nie zadasz do domu żeby się pouczyło.
@Safrani Patrząc na decyzje "Ministry" to ona nie chce implikować tamtych systemów a po prostu chce żeby dzieci nic się nie uczyły i chodziły uśmiechnięte w uśmiechniętej Polsce. Ale tak to już jest jak się opiera postulaty na płaczu jakiegoś 12sto latka
3
@Kgorecki2500 Why? Dzieciaki mają być na lekcjach w szkole i uczyć się w domu, a ich wyniki są weryfikowane przez sprawdziany i egzaminy. Po cholerę im rysować kotki, robić wyklejanki, czy pisać wypracowania w domu przymusowo? Przymusem jest dla nich zdanie egzaminów i jeśli potrzebują to niech robią więcej, a jak nie to po co je zmuszać? Jak chcemy coś zrobić z poziomem edukacji to może warto by było dojść do wniosku, że nie każdy musi przejść z klasy do klasy, a 51% na maturze to dobry próg zdawalności.
6
@Bykunn Ciii, nie mów im, że brak zadań domowych nie oznacza braku konieczności pracy własnej z materiałem :D
@Kgorecki2500 nie "implikować" a "implementować". Na zadanie domowe nauka wykorzystania mądrze brzmiących słów :)
1
@insp1re obawiam się że wolałbym materiał osoby chociaż minimalnie mniej uprzedzonej niż rożka. A bohaterzy programu Maturatobzdura (jeśli jest to dla ciebie tak ważny punkt odniesienia i nie znasz się nic na psychologii xd) są beneficjentami obecnego systemu obowiązkowych zadań.
5
@DonCarletto bardzo, ale to bardzo się z Tobą zgadzam.
@Kgorecki2500 jakoś gdzie indziej to działa, więc dlaczego ma nie działać u nas? I bynajmniej nie mówię tu o Singapurze cz Japonii, tylko Finlandii, Dani, czy Estonii
2
@Kgorecki2500 Ale po co masz coś zadawać? Za tydzień zapowiadasz sprawdzian ze słówek. Kto chce ten się uczy. Czy nie każdy jest kowalem własnego losu? Gdzie się podział brak myślenia za obywatela via Konfederacja?
1
@Amigo_Blanco ona jeszcze przecież wyraźnie zaznaczyła że nie chodzi o brak nauki w domu tylko brak tępych powtarzalnych i nic nie wnoszących zadań domowych :D
1
@Kgorecki2500 tego akurat nie wiem co ona chce implikować, a czego nie.
3
@Bykunn Ba, przecież nawet rozwiązywanie "5 przykładów z matematyki" daje często złudne wrażenie, że opanowało się materiał. To praca własna z materiałem i jego zrozumienie to podstawa efektywnej nauki, a nie trzymanie się sztywnych "facetka zadała tyle to zrobię tyle, ewentualnie przepiszę na przerwie" :D
2
@Safrani @osa91 W mojej opinii to się skończy tym, że jeżeli ktoś ma ogarniętych rodziców to i tak mu w domu zadadzą a jeżeli ktoś ma rodziców którzy mniej przykładają się do wychowania dziecka to go oleją i rozbieżności w poziomie wiedzy się tylko pogłębą. Ja miałem w szkole zadania domowe i od tego nie umarłem ani nie musiałem ich robić po nocach.
@Amigo_Blanco No widzisz, chociażby :)
@misterio Dziecko dorosłe jeszcze nie jest jeżeli chcemy iść w tą stronę dyskusji.
8
@Kgorecki2500 Z tym że szkoła powinna uczyć samodzielności i samodyscypliny. Tak samo jestem przeciwnikiem odpytywania na lekcjach, czy niezapowiedzianych sprawdzianów. Masz opanować materiał, masz zdać sprawdzian/egzamin, ale jak to zrobisz to Twoja sprawa. Jedni się uczą regularnie, inny będę wkuwać przed terminem. Dla każdego działa co innego, ale ważny jest efekt... Czy materiał został opanowany, czy nie. Z tym że za jego nieopanowanie powinny być konsekwencje, a nie tak jak teraz, że naprawdę trzeba się postarać żeby oblać klasę, a na większości egzaminów/sprawdzianów 51% to próg na "trójkę", a nie próg zdawalności. Trust me... Jak dzieciak przyniesie nawet mało zaangażowanym rodzicom trzecią banię z rzędu i będzie mu grozić oblanie klasy to nie odpuszczą mu tego.
2
@Kgorecki2500 jak to się skończy to nie wiem, a Ty gdybasz. Co wiem na pewno, to że mam dwoje dzieci w szkole średniej i za żadne skarby bym się z nimi nie zamienił. W tej chwili dzieciak, który chce coś więcej, niż tylko być przepychanym z klasy do klasy nie ma prawie wcale odpoczynku. W szkole często do godziny 14-16 i potem siedzenie w domu nad lekcjami i materiałem do 21. Ja tego w latach 80 - 90 tych nie miałem.
3
@osa91 otóż to. Pamiętam jak dziś poszedłem w liceum na prywatny angielski i gość się nie pierniczyl, zaliczenie od 60%. Nie zaliczałeś to wypad. Co z tego że płacisz. Nie chcę ludzi którzy się nie starają. To była motywacja, mimo że tylko zajęcia dodatkowe.
W szkole też to tak powinno działać. Ucz się jak ci wygodniej ale nie masz tych powiedzmy 50% (żeby nie wpadać od razu w poziom studencki) to bajo
1
@Amigo_Blanco Akurat w matematyce do opanowania materiału potrzebne jest rozwiązywanie zadań, czyli te twoje "5 przykładów".
Jeśli rozwiązujesz zadania i masz wrażenie, że opanowałeś materiał - a później się okazuje, że jednak nie - to znaczy, że rozwiązałeś za mało zadań.
W matmie nie ma drogi na skróty. Oczywiście zrozumienie skąd co się bierze i dlaczego ułatwia sprawę - ale wciąż potrzebujesz rozwiązywać przykłady, jeden po drugim.
2
@Bykunn Mój angielski był podobny. Gość był świetnym nauczycielem i przy okazji kumplem moich rodziców, więc się nie pieścił. Nie umiałem to wypad i od razu telefon do mojego ojca.
Ale mnie bardziej przekonują moje studia... Prawo na UJ, czyli najpewniej najlepsze w Polsce. Nie musisz chodzić na wykłady, nie musisz chodzić na ćwiczenia, musisz zdać egzaminy. Jak? Twoja sprawa. Chcesz to zrobić bez wykładów i ćwiczeń? Powodzenia xD
1
@Kgorecki2500 To teraz za dzieci ma brać odpowiedzialność państwo, a nie rodzic i tworzyć "upaństwowione dzieci"? Stwórzcie w tej Konfederacji spójny program gospodarczy i światopoglądowy...
0
@misterio Niech tworzą. Ja w żadnej partii nie jestem
0
@Bykunn Już widzę obecne pokolenie leni, którzy chętnie uczą się w domu nie mając żadnego obowiązku czy "strachu" przed weryfikacją :) Już za moich czasów ciężko było zmotywować młodzież do nauki poza lekcjami, a jak wiemy są rózne typy ludzi - jedni ogarną temat na lekcji a drudzy muszą mieć 3x to samo wałkowane i co wtedy? Olewamy i zostawiamy takich na kolejne lata?
0
@Bykunn czyli maturę napisałeś na podstawie tylko wiedzy zdobytej na lekcji bez pracy własnej po lekcjach?
A ogólnie to system edukacji wymaga reformy zamiast uczyć o rzeczach kompletnie nie przydatnych czas uczyć jak rozliczać podatki, jak napisać CV, jak działa ekonomia, skąd jest inflacja, jak wziąć kredyt, jak w urzędzach załatwia się sprawy to może ludzie będą nieco mądrzejsi
0
@against_modern_football nie no oczywiście że się uczyłem. Ale nie przez prace domowe tylko przez czytanie materiału.
Zgadzam się, powinien być przedmiot który tego uczy
1
@insp1re by obalić twoją tezę, wystarczy wspomnieć że wszyscy bohaterowie "matura to bzdura" mieli zadania domowe i jakoś ich to nie ratuje przed robieniem z siebie osła w podstawach.
1
@Safrani to jest właśnie charakterystyczne. Że do krytycznych ocen reform systemu edukacji, najbardziej się tu rwą ludzie w wieku 20-kilku, 30-kilku lat, Wyborcy konfederacji, najczęściej pod banderą walki z "lewactwem".
Ja mam 2 z 3 dzieci w wieku szkolnym i nie rozumiem co zadanie wyklejanki z jesiennych liści na jutro, nauczy mojego pierwszo klasiste, bo dla mnie oznacza grzanie do lasu po buchte liści i zabawę do 24 zamiast życia. A jest jeszcze starszy, który angażuje żonę w powtarzanie rzek, stolic, jakby fakt że i tak są na egzaminie nie wystarczył zeby nie były treścią zadania na jutro.
Konfederatom wydaje się że życie składa się z recept od wiejskiej baby, a nie planu niczym edukacja medyczna...
2
@Foro Możesz mi wierzyć na słowo, że akurat w zakresie nauki przedmiotów ścisłych nie musisz mi tego uświadamiać. Mnie chodzi o to, że efektywna nauka to nauka do opanowania materiału, co można osiągnąć przede wszystkim przez zrozumienie pewnych mechanizmów. I zamykanie się w "zrobieniu 5 zadań" może powodować złudne wrażenie opanowania materiału i że to w zupełności wystarczy. A w rzeczywistości tych przykładów trzeba będzie zrobić 15, 30 a może i 50 - wszystko zależy od człowieka :) Więc generalnie się chyba zgadzamy :)
0
@Amigo_Blanco w zasadzie odniosłem wrażenie, że napisaliśmy dokładnie to samo innymi słowami.
3
@osa91 Jedyna rzecz która mi się podobała na prawie to kwestia chodzenia na wykłady i ćwiczenia. Nie chcesz się pokazywać pół roku na uczelni Twoja sprawa, ale jak potem masz zamiar bez tego zaliczyć jakiegoś klocka jak kpc to też twoja sprawa.
2
@AxelF w punkt.
Moje młodsze dziecko jest z tak zwanego podwójnego rocznika. Powstało to po wprowadzeniu sześciolatków do szkoły. Przez to w klasach 1-3 miała dziwny plan lekcji. Do dziś pamiętam, jak wróciła do domu po siedemnastej i oznajmiła, że na jutro potrzebuje jak najwięcej kasztanów. Był październik, deszcz padał, ciemno, a my mieliśmy wyruszyć na zbieranie kasztanów.
0
@Kgorecki2500 ale przeciez im glupszy naród tym latwiej sterowac, stare ale prawdziwe
0
@MessiForeverTheBest niech ogarna te pojebane lektury pierw
0
@Mezocyklon87 Zamiast czterech?
Rosja, Litwa, Białoruś, Ukraina, Słowacja, Czechy i Niemcy...
Ziomek... :D
0
@MessiForeverTheBest Jaki tu sens mieć dziecko skoro i tak ze szkoły nic nie wyniesie oprócz lewackich indoktrynacji Nowackiej.
0
@Gruak i jeszcze antynatalista się znalazł
0
@MessiForeverTheBest Doucz się zanim zaczniesz używać słów, których definicji nie znasz. Antynatalizm sprzeciwia się prokreacji z przyczyn MORALNYCH, a nie ze względu na zagrożenie indoktrynacją itp.
1
@Gruak jak nie chcesz być tak nazywany to powiedz a nie się bawisz w jakieś meandry definicyjne, bo sprzeciw wobec indoktrynacji wyciągasz z biologii czy z tarota że nie stanowi części moralności?
0
@Gruak nie, pewnie lepiej żeby nauczyło się klęczeć na grochu i klepać zdrowaśki.
0
@insp1re ten problem jest bardziej zlozony niz ze prace domowe dobre/zle. tak jak napisal @Bykunn - ja bylem leserem i nie odrabialem prac domowych a matura i egazminy zawodowe zdane. Prace domowe to sie odrabialo z lekcji na lekcje. Powiem na swoim przykladzie - nie mam nic do przedmiotow jak Edu. do spr. bez. czy pod. przed. ( i jakies te inne zapychacze typu wos i nie wiadomo co jeszcze) ale z nich bylo najwiecej prac domowych xD totalnie bez sensu bylem w technikum informatycznym i jedyne czego sie uczylem to matma i angielski. wymagania od polskiego za wysokie - fakt warto znac treny ale powierzchownie po co sie w to zaglebiac, tak samo mialem rosyjski po co mam kuc 2 kartki a4 slowek? podzielilem sobie przedmioty na te ktore sa wazne i na te ktore sa zapychaczami zeby nauczyciel wyrobil etat. najgorzej gdy sie trafil jakis ambitny i cie cisnal z gowno przemiotu, a np z waznego przemiotu jakim byla fizyka mialem leniwa babke co nam wlaczala yt i to byla cala lekcja. Uwazam ze w tych pierwszych klasach powinny byc prace domowe ale to jest wygoda dla rodzica bo nie musi z dzieckiem pracowac - w pozniejszych latach i tak juz mu w fizyce czy chemii nie pomoze
0
@AxelF Absolutnie tak jeśli rodzic tak zdecyduje. To rodzic powinien mieć prawo decydować czego się uczy jego własne dziecko.
0
@MessiForeverTheBest Sprzeciw "wyciągam" widząc w jak opresyjnym i antywolnościowym państwie żyję.
Gdybym miał możliwość decydowania o programie nauczania dziecka to nie miałbym żadnych obiekcji.
0
@Gruak czekaj, to już się gubię to katotalibański kurator może narzucać bzdury że średniowiecza wbrew rodzicom, a nie zadawanie prac domowych jest problemem?
0
@AxelF Nie znam szczegółów reformy, ale jako liberał, wolałbym, aby praca domowa nie była odgórnie ustalana, lecz przez radę rodziców w szkole. W sensie - jej istnienie bądź nie, a nie formule, bo ta powinna zależeć od nauczyciela. Jeden może mieć lepsze podejście, drugi irracjonalne. Może są rodzice, którzy tego chcą. A może są tacy, którzy nie chcą. Oddajmy im władzę nad własnymi pociechami. Im, a nie minister. Sami zdecydują w głosowaniu. I po problemie.
0
@DonCarletto na czym polega model fiński?
0
@Safrani
"Był październik, deszcz padał, ciemno, a my mieliśmy wyruszyć na zbieranie kasztanów"
To że dziecko miało nauczycielkę idiotkę nie dyskwalifikuje całego systemu edukacji.
0
@poskus
Model fiński polega na tym że jest ich 5.5 mln i szkoła podstawowa jest miejscem wiecznej szczęśliwości (np. brak ocen). Ale od szkoły średnie trzeba solidnie zapie. . . . ale o ty już jakoś nikt nie mówi
0
@pluszek dzięki
0
@pluszek No i też z tego co przedstawiał Rożek - W Finlandii spędza się w szkole więcej czasu niż w PL
2
@poskus https://malafinlandia.pl/o-modelu-finskim/
0
@MessiForeverTheBest to już w ogóle zlikwidujmy szkoły. Po co się ograniczać? Przeładowana podstawa, a ta jeszcze taki głupi pomysł wdrożyła w życie. To tylko ze szkodą dla dzieci. Rodzice już w ogóle nie będą musieli poświęcać czasu swoim dzieciom.
Stracą na tym tylko te słabsze, które i tak nie miały lekko jeśli chodzi o naukę.
No brawo!
0
@Safrani podaj te kraje.
1
@Hadim a no tak przepraszam masz rację, zapomniałem że rodzice poświęcają czas swoim dzieciom wtedy jeśli ustawa im nakazuje
0
@MessiForeverTheBest widać, że nie masz dzieci. Teraz chociaż minimum czasu musieli, żeby pracę domową chociaż odrobić, a tak to większość (na szczęście nie wszyscy) będą mieć już wywalone w 100%.
0
@Cochise problem jest taki, że nikt z takiej rady rodziców nie ma kompetencji pedagogicznych. A że da się stworzyć system edukacji nowoczesny, nieprzeładowany, przynoszący dobre rezultaty, bez prac domowych w Europie i że to spójne i działa, udowodnią przykład Finlandii która taką reforme przeprowadziła.
Nie da się zreformować systemu edukacji w grudniu, ale można kilka takich kroczków w stronę reformy wykonać, by choćby sprawdzić "feedback" od nauczycieli i uczniów między latami szkolnymi.
1
@Hadim Nie mam dzieci i od urodzenia żyje zamknięty w skrzyni żeby nie być w stanie obserwować świata wokół w tym kontaktu z własnymi rodzicami i rodzeństwem. POzdrawiam
0
@MessiForeverTheBest xDDDD
0
@MessiForeverTheBest no nie ma, nie masz, bo byś takich bzdur nie pisał xD
0
@AxelF Nie, to ja się gubię. Możesz jaśniej?
Prace domowe same w sobie nie są problemem. Problemem jest to kto o tym decyduję, powtarzam kolejny raz.
0
@Gruak no to przynajmniej ustaliliśmy. Czyli uważasz że kto miałby być kompetentny żeby decydować?
0
@AxelF Każde dziecko jest inne. Tylko rodzic jest w stanie podjąć optymalną decyzję.
0
@Gruak no właśnie nie. Ani rodzice katujący swoje dzieci 20 korepetycjami, jezykami, zajęciami dodatkowymi, ani ci olewający dzieci, nie podjęli optymalnej decyzji.
Dobry system edukacji, w którym kluczową role mają kompetentni, przygotowani pedagodzy jest kluczem do wyeliminowania 99% takich absurdow wynikających z faktu że rodzice nie mają przygotowania pedagogicznego.
0
@AxelF Czyli popierasz status quo w którym dziecko należy do państwa nie do rodzica? Według mnie rodzic może zaczerpnąć porad od pedagogów ale to on ostatecznie powinien podjąć decyzję. Przytaczasz jakieś skrajne przypadki, które oczywiście mają miejsce ale w przeważającej większości rodzic podejmie optymalną decyzję bo najlepiej zna swoje dziecko. Znacznie lepiej niż jakikolwiek urzędnik, który tego dziecka nie widział nawet na oczy.
Ludzi, a w szczególności rodziców powinno się traktować jak osoby dorosłe, zdolne do podejmowania ważnych decyzji i brania na siebie konsekwencji tych złych. Decyzje systemowe mówiące jak mamy wychowywać nasze dzieci są w przeważającej większości złe.
0
@Gruak "Czyli popierasz status quo w którym dziecko należy do państwa nie do rodzica?"
Czyli skoro musisz zdać państwowy egzamin na prawo jazdy, to jak go zdasz stajesz się niewolnikiem państwa? Uwielbiam takie przedszkolne hasełka, rodem z wizji świata mikkego.
" Według mnie rodzic może zaczerpnąć porad od pedagogów ale to on ostatecznie powinien podjąć decyzję"
Nigdzie na świecie to tak nie działa w cywilizowanych państwach. Po to jest system edukacji, by gwarantować jakieś szanse edukacyjne wszystkim dzieciom, także tym których rodzice będą zbyt leniwi, lub nie będą mogli zadać sobie trudu by edukacji pociech poświęcić czas.
To w ogóle śmieszne - w dyskusji o aborcji rodzice mają nie mieć nic do powiedzenia, 2 komórki to już dziecko, a w wypadku trwającej 9 lat edukacji, często będącej jedynym sposobem by zbliżyć szanse w życiu mogą śmiało marnować życie dzieciakowi bo to ich własność.
"w przeważającej większości rodzic podejmie optymalną decyzję bo najlepiej zna swoje dziecko"
Absolutnie nie. W przeważającej części to ludzie idą na łatwiznę, robią tyle ile muszą. Jak będą mogli zdecydować, że dziecko nic w szkole nie będzie robić, to będą mieli święty spokój. Jestem rodzicem 3 z czego 2 w wieku szkolnym, dowód anegdotyczny ale idź na wywiadówkę posłuchaj 30 razy (moja córeczka nigdy by tak nie zrobiła, to złote dziecko) i szybko ci minie wrażenie że rodzice to najbardziej kompetentni ludzie w sprawach edukacji swoich pociech. Dlatego potrzebujemy kompleksowej reformy systemu edukacji przeprowadzonej przez specjalistów zgodnie z najnowszym stanem wiedzy co przynosi rezultaty.
"Ludzi, a w szczególności rodziców powinno się traktować jak osoby dorosłe, zdolne do podejmowania ważnych decyzji i brania na siebie konsekwencji tych złych"
Zapominasz ze życie jest pełne decyzji, których konsekwencje nie pojawia się za 5-10 dni, ale za 5-10-15 lat często. Popatrz na oddziały onkologiczne pełne palaczy, odwyki pełne alkoholików i narkomanów i "inteligentów" po studiach, bez podstawowych umiejętności krytycznej oceny faktów. Nie, rodzice w ogóle w dzisiejszym świecie, gdzie wiedzą to coś więcej niż w kucie stolic, powtórka wzorów i słówek z niemieckiego, nie mają żadnych kompetencji do oceny i decyzji o sposobie przekazywania wiedzy ich pociechom.
0
@AxelF "Czyli skoro musisz zdać państwowy egzamin na prawo jazdy, to jak go zdasz stajesz się niewolnikiem" państwa? "
Mylisz edukację z egzaminami a te rzeczy można i powinno się traktować oddzielnie. Egzaminy dające uprawnienia mogą być państwowe, a edukacja prywatna.
"Uwielbiam takie przedszkolne hasełka, rodem z wizji świata mikkego."
A co jest nie tak z Mikkem że się na niego powołujesz? Niech zgadnę, nienawidzi kobiet i popiera pedofilię? Oczywiście to bzdury tylko trzeba weryfikować to co podają media. Ja dostrzegam w nim pewien głos rozsądku i mi zdecydowanie bliżej do wizji świata Mikkego niż twojej ale to już na pewno zdążyłeś dawno wywnioskować po moich wypowiedziach.
"To w ogóle śmieszne - w dyskusji o aborcji rodzice mają nie mieć nic do powiedzenia, 2 komórki to już dziecko, a w wypadku trwającej 9 lat edukacji, często będącej jedynym sposobem by zbliżyć szanse w życiu mogą śmiało marnować życie dzieciakowi bo to ich własność."
Marnować życie a zabijać to jednak dwie różne rzeczy. Każdy ma prawo do życia i do wolności do póki nie ogranicza wolności innych. To są podstawowe prawa człowieka.
"Nigdzie na świecie to tak nie działa w cywilizowanych państwach".
Edukacja prywatna działa i działa bardzo dobrze. Jedne z największych odkryć w dziejach ludzkości miały miejsce bez istnienia państwowego systemu oświaty.
Przypadki rodziców wygodnickich, którzy zaniedbują dzieci są również regulowane przez pewien naturalny mechanizm. Nie jest to tym razem wolny rynek a darwinizm.
Zostawmy pewne rzeczy naturze. Ona jest tak skonstruowana, że samoistnie rozwiązuje te wszystkie problemy które wymieniłeś. Gdyby tak nie było to ludzkość by nie była wstanie przetrwać tysiące lat i przy tym ciągle się rozwijać.
Oczywiście nie sugeruję że nie należy pomagać potrzebującym ale należy robić to bez udziału państwa.
0
@Gruak "Egzaminy dające uprawnienia mogą być państwowe, a edukacja prywatna."
Egzaminy rozciągnięte na 9 lat, to edukacja.
"Niech zgadnę, nienawidzi kobiet i popiera pedofilię?"
Powiedziałbym że katalog zastrzeżeń co do jego odjechany h poglądów jest znacznie dłuższy, ale to już recz do dyskusji na inny temat.
Clue jest taki, że ma jego katalog recept na problemy zawiera głównie proctackie przepisy na głębokie problemy.
" Marnować życie a zabijać to jednak dwie różne rzeczy"
Jak można zabić zlepek komórek, który sam nie jest w stanie przeżyć, nie ma fizycznych możliwości czuć cokolwiek bo układ nerwowy jeszcze nie funkcjonuje?
"Edukacja prywatna działa i działa bardzo dobrze."
Pokaż mi państwo, które polega na prywatnej edukacji w skali kraju i osiąga czołowe wyniki w testach pisa? Dodajmy rozsądnej wielkości kraj a nie duże, zamożne miasto.
A z tych największych odkryć w dziejach ludzkości to koło czy telegraf? Jakiegokolwiek poglądu by nie bronić, jednak największe przełomy technologii to lata, kiedy powszechna edukacja była już zdobyczą cywilizacji.
No nie dojdziemy generalnie do porozumienia. ile masz dzieciaków, jeśli mogę spytać? Jak często się spotykasz z edukacją? Jak bardzo na bieżąco jesteś z tym co się dzieje w szkole?