La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1611 Culés

1

Stać mnie na auta do 300 tys zł, znajomi o podobnych zarobkach wożą się BMW, audi etc. Ja biorę auto dla handlowca- octavia 2.0 TDI 150 KM, spalanie 4.5l/100km, cena 140k Zł. Środowisko niezbyt zareagowało na tę decyzję. Kurna macie potrzebe pokazania się przed ludźmi? Widzicie sens wydawanie 300k na samochód? Jestem zbyt Januszowy? Czy to jest ten etap, że musze iśc za stadem?

108

@pawelfcb22 Chwalenie się obcym ludziom na serwisie piłkarskim, że stać Cie na samochód za 300k już jest swego rodzaju potrzebą pokazania się

15

@pawelfcb22 W doopie mam reakcję środowiska. Oni za mnie nie umrą, więc robię co uważam.
@Eklerek Słuszna uwaga.

7

@pawelfcb22 Ja nie widzę sensu wydawania 30 tysięcy na samochód. Preferuję gruzy, które można łatwo wymienić, gdy nie będą nadawać się do jazdy.

0

@Eklerek Może jestem trollem

0

@pawelfcb22 z Tobą też jest coś nie tak jeśli uważasz, że auto nawet za 300k to coś czym się „pokażesz” tyle kosztuje po prostu solidne nowe auto.
Także lepiej weź ten leasing na auto za 300k bo będzie wygodniejsze od klepaka za 150k ale w żadnym wypadku nie czuj się, że przed kimś się „pokazujesz” xD

konto usunięte

5

@pawelfcb22 auto nie jest wyznacznikiem prestiżu. Powiedziałbym nawet, że masa osób młodszych ode mnie bierze kredyt na bardzo długi okres, by sobie kupić nowe BMW X6 z wypasem. Przechodzi co do czego, gdy trzeba kupić coś normalnego, potem są sknerami na każdym kroku. Nie będę kłamał, że kupiłem swoje auto od dilera, który kupuje z ubezpieczalni. Cena dobra, rocznik też i wystarczy tylko sobie je odświeżyć.

0

@MysticCat To już nie te czasy. 20 lat temu może, teraz VW SKODA CUPRA jeden pies. Tutaj $$ robi znaczek a nie jakość. KIA, toyota, hyundai jeden szrot.

3

@pawelfcb22 Toyota to akurat jedna z najlepszych i najbardziej niezawodnych marek

5

@pawelfcb22 Chcesz mi powiedzieć, że Czesi robią lepsze samochody, niż Japończycy?

2

@pawelfcb22 Auto jakimś wyznacznikiem jest w biznesie ale przed znajomymi kompletnie nie ma znaczenia. Jeździłem autem wartym 20k w ostatnich 5 latach i nikomu krzywda się nie stała ani nikt krzywo nie patrzył wśród znajomych. Niemniej na biznesowe spotkanie na podpisywanie jakiejś umowy z prezesem firmy nie przyjechałbym takim samochodem. Mnie np. bardzo boli wydawanie pieniędzy na samochód bo mnie to nie jara.

Do celów prywatnych kupujesz auto takie na jakie Cię stać i jakie spełni oczekiwania. Jaki jest sens kupowania auta za 300k jak się nie jeździ w trasy dłuższe tylko po bułki.

1

@pawelfcb22 w pewnych zawodach drogie auto i inne gadzety sa tez pewnym wyznacznikiem, bo robia swego rodzaju "aure prestizu", wiec to czasem jest koniecznosc.

0

@pawelfcb22 4.5 l Disla na 100 km ? Dawno nie spotkałem takiego auta zwłaszcza 2.0 TDI. To chyba tylko autostrada i nie wiecej jak 120 na 6 biegu.

0

@Szakalaka12369 mam w firmie Octavie w dieslu i faktycznie spalanie jest malutkie i są momenty gdzie na baku przejedzie 1000 km

2

@pawelfcb22 zależy w jakiej branży pracujesz. Znam historię że ktoś kupił ferrari tylko i wyłącznie po to żeby pojechać na zlot ferrari i tam poznać nowych kontrahentów. Auto zwróciło mu się po 1 wizycie tam.
Więc jak pracujesz gdzieś gdzie ma to znaczenie to zainwestuje w lepsze auto.
Często klienci patrzą na takie rzeczy jakim autem jeździsz jak wyglądasz jak wygląda Twoja firma. Oczywiście to są klienci którzy robią zamówienia na miliony.
Jak chcesz pokazać się przed znajomymi to kup malucha niech wiedzą że bogaty jesteś

0

@pawelfcb22 jak ktoś ma auto za 300k, znaczy tylko tyle, że jest 300k biedniejszy, nic więcej.

0

@pawelfcb22 A odczuwasz taką potrzebę aby iść za stadem? Wygląda na to, że chyba nie skoro masz takie wątpliwości

0

@MesQueUnClub_87
a które to Japończycy robią tak świetne auta te co są całe w korozji?

1

@pawelfcb22
czy stać czy nie nie wnikam

a czy kupisz BMW, Audi czy Volskwagen albo Skodę to według mnie w dzisiejszych czasach aż nie ma takiego znaczenia

możesz mieć czasami tak mega fajne wyposażone auto nie premium w dzisiejszych czasach że szok

według mnie liczy się aby Tobie się auto podobało i spełniało twoje oczekiwania

ale też uważam że nowe to nowe, zero problemu, mnóstwo nowoczesnych rozwiązań i tyle wystarczy

3

@pawelfcb22 Wydawanie takich kwot na samochód nie ma sensu: lepiej zainwestować w nieruchomość i w swoją przyszłość (IKE, IKZE, inwestycje) i spróbować przejść na wcześniejszą emeryturę. Samochód to nie inwestycja, warto kupić auto, które jest nowoczesne i bezpieczne, ale powyżej pewnej kwoty to już tylko zachcianki.

1

@lucca87 Te, które są najrzadziej w warsztatach. Poza tym produkują też auta Premium jak Lexus, Infinity, Acura czy Mitsubishi. Miałem dwie Toyoty i w każdej wymieniałem jedynie olej. Nie bez powodu jest to jedna z najlepiej sprzedających się marek w Polsce. Każde auto zżera korozja prędzej czy później, pytanie po jakim czasie. Jeżeli ktoś jeździ Japończykiem młodszym, niż 10 lat to nie ma się czym martwić.

8

@Szklaner "w pewnych zawodach drogie auto i inne gadzety sa tez pewnym wyznacznikiem, bo robia swego rodzaju "aure prestizu", wiec to czasem jest koniecznosc."

Oesu, jak dobrze, że mój zawód nie jest tak toksyczny... ogólnie wyznacznik tego co się ma materialnie jest naprawdę idiotyczny i smutny. Współczuję każdemu kto tak ma i kto gra w tę grę. Ja zdecydowanie się z tego wypisuję.

1

@pawelfcb22 Sa ludzie ktorym podobaja sie drozsze auta. Sam bym nigdy skody nie kupil dla mnie wazny jest wyglad auta

2

@pawelfcb22 ja bym jeździł używanym za 60. Żeby potem jeździć takim za bańkę. Po co się rozdrabniać na jakieś przejściowe fury za 300 tys

1

Komentarz usunięty przez użytkownika

1

@mekston niech se każdy jeździ czym chce, ja bym np już Audi nie kupił

1

@pawelfcb22 nie musisz robić tego co oni, jeśli nie czujesz takiej potrzeby. Wartością człowieka nie jest to jakimi autami jeździ a to, jaki jest.

2

@pawelfcb22 Zależy. Jak brałem ostatnio w leasing najgorzej wyposażoną Yaris na dojazdy do pracy, to w salonie bardzo się dziwili, bo koledzy po fachu zwykle przychodzą tam po droższe auta.
Z drugiej strony myślę powoli o wymianie dużego auta, którym jeździmy w dłuższe trasy. Tutaj nie będę oszczędzał z prostej przyczyny: wartość lepszych produktów lepiej się "trzyma" i na półśrodkach imo więcej stracisz.

1

@pawelfcb22 kupuj za 350. Musisz być lepszy od znajomych . A tak serio to rzeczywiście jest coś w tym powiedzeniu że dla niektórych auto jest przedłużeniem penisa. Ja jestem z tych którym auto za 20 tys wystarcza

0

@Eklerek za to ma pewnie małego dyngosa xd

0

@MesQueUnClub_87 a jakie samochody z ww robią Czesi? Bo chyba nie Skode

0

@joloskyy W Czechach składane są Skoda, Kia, Hyundai, Peugeot, Citroen oraz Kaipan i Gordon. Z tego historycznie Czeskie to Skoda i Kaipan z tego co wiem. Choć obecna struktura właścicielska jest oczywiście inna.

@wszyscy - ostatnio na fb (grupa użytkowników mojego auta) trafiłem na pytanie czy warto kupić diesla z 2007 roku z przebiegiem 290k sprowadzonego z zachodu. To średnia wychodzi około 17 tys. km rocznie. Ciekawe ile skręcony był ten licznik? Drugie tyle czy jednak ponad 400k? :D

A najlepsze jest to, że jakiś typ próbował mi tłumaczyć że on ma takie auto po francuzie który jeździł nim tylko do kościoła XD

Bo niemiaszki i francuziki słyną z tego że kupują diesle w full opcji po to żeby robić nimi po kilka tys. km rocznie a następnie sprzedać za pół ceny :D

0

@Azi Ale czemu zawsze wszyscy zakładają kręcenie liczników? Sam robię między 12 a 15 tys rocznie autem prywatnym

0

@pt9 a kupiłeś w salonie diesla w full opcji? ;)

A na poważnie to na zachodzie nie mieszkają ignoranci motoryzacyjni, którzy sprzedają auta za pół ceny. Jeżeli więc komuś opłaca się jeździć na zachód, kupić auto, przywieźć je do kraju, opłacić (co szczególnie przy silnikach większych niż 2L kosztuje 18,6% akcyzy) i sprzedać z marżą (też min 20%) to takie auto nie ma prawa być tańsze niż krajowe.

Wniosek jest prosty - bardziej opłaca się kupić auto z przebiegiem 500k i skręcić licznik na 185k i zarobić na nim kilka-kilkanaście tys. zł. Niż kupić auto za cenę taką jak w PL, opłacić i nie móc w ogóle sprzedać bo będzie droższe niż rodzime.

0

@Azi No w zasadzie to kupiłem w salonie w full opcji. Pewnie będę jeździł te 5-6 lat, robił te 15 tys km i potem prawdopodobnie sprzedam. Mój ojciec czy teść robią tak od lat aby nie mieć auta z przebiegiem powyżej tych 100 tys. Na ogłoszeniach właśnie wychodzi że po takim czasie auto ma wartość mniej więcej połowę ceny

0

@pt9 a sprzedaż je za 50% wartości? ;)

0

@Azi Pewnie tak jeśli takie będą ceny rynkowe. Kupując auto z salonu mam świadomość że jego wartość leci na łeb

0

@pt9 ale ja pytam czy sprzedasz za 50% wartości rynkowej właśnie :D

0

@Azi Ok, nie zajarzyłem że chodzi jeszcze o minus 50% rynkowej wartości a nie auta. No tak, to wtedy wiadomo że złom. Mnie chodziło o sytuacje że większość z góry zakłada licznik kręcony jak ktoś robi 10-15 tys rocznie

0

@pt9 takie auta są po prostu droższe. I nikt za frajer takich nie sprzedaje. Więcej - większość ludzi sprzedaje takie auta w rodzinie. Zakładanie że handlarze masowo znajdują takie za granicą a potem sprzedają po taniości to - za przeproszeniem - naiwność i frajerstwo. Nie oszukujmy się - jeżeli diesel sprowadzony do PL ma 10 i więcej lat a przy tym jest tańszy niż krajowy to na bank ma nastukane 350k i więcej. Przeważnie więcej. Nawet krajowe auta sprzedane po 2020 roku potrafią mieć ponad 250k przebiegu a my nie robimy jeszcze takich przebiegów rocznych jak zachód europy.

0

@pawelfcb22
Zależy gdzie tym samochodem jeździsz i po co
Ja robię długie trasy więc lubię wygodę :)

0

@mekston
300 tys to teraz nie jakiś wypad budżet na samochód premium :)

0

@YeastMoss
Jazda słabym samochodem do pracy czy ma sens ? Jeśli patrzymy kategoriami bezpieczeństwa to raczej nie :) jak ktoś w ciebie wjedzie

0

@AbelKabel mimo wszystko czy nie powinien udowodnić, że ma chociaż tą octavię?

0

@AbelKabel Prawdopodobieństwo, że ktoś we mnie wjedzie podczas 15 minutowej jazdy przez miasto i jeszcze stworzy tym realne zagrożenie IMO nie usprawiedliwia tarabanienia się dużym SUVem przez miasto. Masz u nas wyjście albo jechać krótkimi odcinkami przez miasto, albo wyjechać na 5 minut na autostradę. Jest bezpiecznie.
Bardziej mi zależało na kontroli pasa ruchu i tempomacie adaptacyjnym, bo szansa, że po dyżurze złapię laga jest dużo wyższa. Te dwie opcje są akurat w yarisce, to był jeden z powodów wyboru auta.

0

@mekston
Nie chwali się jak małolat :)

0

@YeastMoss
Prawdopodobieństwo jest wszędzie samo wypadku :) nie ma znaczenia ile i gdzie jedziesz

W żonę jadącą właśnie z pracy (krótki odcinek) wjechała wywrotka MAN
Prędkość nie była duża na szczęście
Jednak jakby jechała Yarisem myślę że MAN by zatrzymał się na jej plecach i nie pisalibyśmy o tym teraz

0

@AbelKabel Uściślijmy: jeśli mówisz o prawdopodobieństwie, to masz na myśli statystyki. Jeśli podajesz przykład żony, to już w świecie statystyki nie jesteśmy.
Statystyki mówią, że najwięcej wypadków śmiertelnych jest na drogach krajowych i wojewódzkich. W mieście jest dużo kolizji, ale bardzo niski wskaźnik śmiertelności. Autostrady są bardzo bezpieczne.
Mój wniosek: prawdopodobieństwo śmiertelnego wypadku w moich warunkach dojazdu do pracy (przez miasto albo krótki odcinek autostradą) nie usprawiedliwiałoby jeżdżenia po mieście dużym autem.
Poszedłbym dalej i stwierdził, że branie dużego auta samo z siebie zwiększa ryzyko niebezpiecznych skutków wypadku, skoro większość uczestników ruchu to małe auta miejskie.

0

@YeastMoss
Wypadek nie musi być śmiertelny panie doktorze żeby zjebal Ci życie i bliskich
Może przytrafić się wszędzie
A Ty swoje filozofie znów

Ja się odniosłem do tego że napisałeś iż po miejscowe jedziesz kurduplem a w trasy bezpiecznym samochodem
Kolego po co Ci dwa auta :) nie lepiej jeździć wszędzie bezpiecznym
Tyle

0

@AbelKabel
Uważaj, bo od pasywnej agresji pęknie ci guzek krwawniczy, Panie (nie mam paranoi na punkcie Twojego zawodu).

Może od drugiej strony: jeśli wypadek może wydarzyć się wszędzie, to wszyscy kupmy Dodge RAMy i wleczmy się nimi po mieście. Broń Boże! żadnego ruchu pieszego bądź rowerowego, bo zagrożenie jest zbyt duże. Autobus albo tramwaj bez pasów? Szaleństwo.
Czy może jednak używać narzędzia przeznaczonego do danego zadania i nie zakładać najgorszego? Jestem takim filozofem, że aż zatoczyłem pełne koło i zacząłem myśleć praktycznie :D

Mówię Wam ludzie, kierowcy Toyoty Yaris to maniacy adrenaliny.

Po co mi kolego dwa auta? Po co żyjemy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy? Ciekawe czy są jakieś inne gospodarstwa domowe, które posiadają dwa auta, żebyś mógł pokminić temat na życiowych przykładach?

0

@YeastMoss
Kolego gospodarstwa domowe mają 2 auta jak jest 2 kierowców i ich stać
My z żoną mamy 2 samochody

Ja mówię że jeżdżenie Yaris to trochę słabe jak stać Cię na bardziej bezpieczny samochód
Nie musi być to czołg :) tylko np jak już chcesz mniejszy to jakas Astra gdzie masz większą strefę zgniotu

Tak jeździłem Yarisem jak już chcesz wiedzieć. Na wakacjach wypożyczonym i już nigdy więcej :)

Masz dzieci i co wozisz je tą małą trumną :) czasami ?
czy tylko siebie
Chociaż tez powinnes myśleć o tym że jesteś żywicielem tej rodziny

Jak gosp domowe stać na 2 auta to może to jedno to nie Yaris chciaz :)

Zarabiamy po to aby też dbać o siebie i bliskich
Nasze i ich bezpieczeństwo
Jasne na początku kariery może jeździmy Yarisami ale nie rozumiem tego jak kogoś stać na coś bezpieczniejszego

0

@AbelKabel
"Jak gosp domowe stać na 2 auta to może to jedno to nie Yaris chciaz"
"Kolego gospodarstwa domowe mają 2 auta jak jest 2 kierowców i ich stać "
No i brawo. Mamy dwóch kierowców, trafiłeś. Kolego. I nawet jeden samochód to nie Yaris. Zrozumiałeś to co pisałem od początku, super.

"Masz dzieci i co wozisz je tą małą trumną :) czasami ?
czy tylko siebie
Chociaż tez powinnes myśleć o tym że jesteś żywicielem tej rodziny "

Łooooł... grubo. Masz urojenia czy tylko fantazje na mój temat?

Serio. Kolego. Po głupiej rozmowie o autach przyczepiasz się mojego zawodu, analizujesz moje zarobki. Zrobiłeś wykład moralny i próbujesz mi wjechać na psychę używając moich nieistniejących dzieci jako argumentu, bo mam autko, które Ci się nie podoba xD Powiem więcej, przez całą wiosnę i lato jeżdżę rowerem. Nie dość, że ryzykuję własnym życiem, to jeszcze obniżam jakość nasienia. Co ze mnie za ojciec?

Przy takim cringu... chyba mi wystarczy tej rozmowy. Na razie!

EDIT Dopiero mi się przypomniało jaki masz problem. Dopiero co próbowałeś mnie przekonać, że jeżdżenie po pijaku jest bardzo bezpieczne, a teraz straszysz zabójczym Yarisem :D Lecisz do ignorowanych, dla oszczędności czasu w przyszłości.

0

@YeastMoss
Odpowiem na początek
Ten jeden nie powinien być Yarisem :)

Odbijam jakość nasienia i co ze mnie za ojciec :)
Po co Ci nasienie jaki ojcu :)
Ojoj
Pogrążasz się kolego

Jeżdżenie po pijaku !
Ale kłamstwo
Po kieliszku wina kolego !
I po co kłamstwa piszesz i przekłamania
Tylko po to żeby nigdzie nikomu racji nie przyznać

Tak wszedłem na twój zawód bo tak przemądrzałych ludzi oprócz prawników nie ma :)
Jakbyś miał argumenty jakieś normalne chociaż
Typu : jeżdżę po mieście i nie ma miejsc parkingowych. Poza tym nigdzie nie jeżdżę w trasy.
A Ty brniesz w temat bezpieczeństwa i którym ja piszę i się ośmieszasz.
Tak samo jak z tym kieliszkiem wina bo o tym pisałem a nie o piciu wódki i jeżdżenie po pijaku gdzie jestem za karami radykalnymi !

Kolego trochę czasami wyluzuj :)

0

@AbelKabel
Kolego dodam iż w wielu tematach się z tobą zgadzam i twoich pooglądasz ogólnych.
Uważam że jesteś inteligentny tzn może uważałem :)
Bo jak sięgasz po kłamstwo w swojej wypowiedzi jest to trochę poniżej pewnych norm.

Nigdy nie napisałem że można jeździć pijanym !
Wręcz gardzę takimi ludźmi którzy powyżej normy wsiadają za kółko.
Ja pisałem o czymś zupełnie innym.
O wypiciu kieliszka wina do obiadu i prowadzenia po nim samochodu.
Podjąłem temat wysokości normy alkoholu we krwi która pozwala na to.
Przepraszam jeszcze raz napiszę po kieliszku wina jeżdżę autem !
Rozumiesz to kieliszku jednym !
I w moim przypadku nie ma to wpływu na moją motorykę.
Bądźmy normalni

0

@MesQueUnClub_87
Mitsubishi to premium xD:)
Widziałem 4 letnie Toyoty pełne korozji także daj spokój.
Osobiście mam wypasioną Czeszkę i na pewno jest lepsza od japońców i Niemkę i w życiu bym nie zamienił.


« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: