- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1375 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
24
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
12
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
22 odpowiedzi
Prorokk
0
@Karol145 i zawsze chodzisz w ciemno, nie sprawdzasz co to za knajpa nigdy ? Jakie mają menu i po... » Czytaj dalej
168 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1375 Culés
2
Jeżeli chłop, który ma 40 lat i z mamusią dalej mieszka, nie chce mieć dzieci, a potem moje dzieci będą finansowały jego emeryturę to mnie złość bierze - emocjonował się w "Debacie Gozdyry" Marek Jakubiak.
94
@gumaz celnie, acz trafnie o Jarosławie K.
98
@gumaz
Mnie złość bierze, że swoimi podatkami muszę utrzymywać niekompetentnych posłów, którzy pierdzą w stołki, kompromitują się, a nawet w wielu przypadkach nie pojawiają się na sejmowych głosowaniach.
3
@Kidd oj, bo Fiona się pogniewa jak będzie czytać takie wpisy.
5
@NeroTFP1 to są dopiero darmozjady ;p
22
@gumaz Prędzej czy później będzie trzeba wprowadzić ograniczenia do emerytur, ale mimo to dlaczego człowiek którego pieniądze przez lata pracy są zabierane przez państwo "na emeryturę" ma ich nie dostać bo żyje w ten czy inny sposób i nie ma dzieci?
5
@gumaz Jakubiak trochę racji ma
66
@Kgorecki2500 G*wno ma a nie rację, człowiek finansuje przez lata pracy system emerytalny nie po to, aby dostać emeryturę jak będzie mieć dzieci/mieszkać sam/itd. tylko po to aby ją dostać po przekroczeniu wieku emerytalnego. W innym wypadku następuje jawna kradzież.
2
@gumaz ufff, jak zawsze chłop winny. Z lewej strony usłyszysz, że jesteś mizoginem, incelem czy że przez ciebie jest piekło kobiet w kraju. Z prawej strony usłyszysz, że jesteś darmozjadem i nierobem, któremu się nic nie chce robić dla kraju.
54
@gumaz A Pan Jakubiak zagłębił się kiedyś z czego wynika problem "dużych dzieci" mieszkających z rodzicami? Może z tego, że Polska to totalnie nieprzyjazne środowisko do życia dla młodych pokoleń i żeby mieć własne mieszkanie to trzeba
a) urodzić się w bogatej rodzinie
b) wyjechać do obcego Państwa by tyrać na to by kiedyś mieć własny kąt w swoim kraju
c) zadłużyć się na 20-30 lat (a i tak nie każdy dostanie kredyt)
d) być programistą, dentystą, adwokatem i zarabiać po 20k miesięcznie.
Można też wynająć mieszkanie, ale jeżeli ktoś nie chce być w związku tylko żyć sobie solo to:
- albo musi zarabiać co najmniej średnią krajową
- albo musi dzielić opłaty i żyć pod jednym dachem z innymi kolatorami
więc takie pier$$*&nie, za przeproszeniem
A to czy ktoś chce mieć dzieci to generalnie nie jego sprawa. Ja się muszę dokładać do 800+ dla jego bombelków i też mnie to emocjonuje.
35
@gumaz tylko ten chłop może pracuje i pomaga mamie która dostaje głodową emeryturę, albo jest chora. Świat nie jest czarno-biały, a nawet jak jest nieudacznikiem to jego sprawa i żaden polityk nie ma prawa się w to wpieprzac:D
19
@MesQueUnClub_87 z czego będąc dentystą/lekarzem/adwokatem nauka trwa co najmniej do 30 i pracuje się do tego czasu często za minimalną, a samo kształcenie kosztuje, więc myślę, że luźno stać na cokolwiek przed 40.
4
@NeroTFP1 tu doszło do Sigmy
37
@July_6_BcN Ponadto kraj nie składa się wyłącznie z prestiżowych zawodów i nie ma prawa istnień bez zawodów niższego szczebla, więc wypadało by zapewnić wszystkim możliwość spokojnego życia w Państwie. Tymczasem oni obiecują kredyt 0%, a deweloperka jeeeeeeb! ceny w górę.
4
@Lucerfi No nie. Składki emerytalne które płacisz idą na czyjąć emeryturę. Na twoją będą zarabiać właśnie czyjeś dzieci.
26
@Kgorecki2500 jakąkolwiek by tezę chciał narzucić, sam sobie ją ośmiesza przytykaniem się do mężczyzn. Teraz jest ciężko mieć dach nad głową tak by też normalnie żyć. Albo płacisz wielkie czynsze albo się zadłużasz na długi okres. Ja praktycznie w wieku 27 lat dopiero definitywnie się wyprowadzę od rodziców, kiedy planowany jest koniec prac stawiania domu. I udało mi się to tylko i wyłącznie dlatego, że tata kupił działkę jeszcze w normalnych cenach lata temu i mi ją przekazał, a ja sobie zbijałem przez długi czas koszty dokładając się do ich rachunków i żałując sobie wielu rzeczy.
Potem kolejna sprawa- kobieta. Jak ktoś uważa że łatwo dzisiaj znaleźć fajną kobietę to jest w błędzie. Już pomijam przypadki, które szukają facetów z bajki. Jednak żeby nawet przeciętna się do ciebie uśmiechnęła, musisz mieć własny dach nad głową lub przynajmniej wspomnieć, że coś tam masz na dograniu. Inaczej z marszu wykluczasz te ciekawsze i skazujesz się na takie że tak to ujmę nie tyle mniej urodziwe co dzidowate bez jakichkolwiek perspektyw ani pracy. Więc brak dachu nad głową sprawia, że zdobycie kobiety bez znajomości z młodych lat teraz graniczy z cudem, bo one chcą stabilizacji i bezpieczeństwa, a nie teścia jednej czy drugiej strony które się napatoczy przypadkowo w sypialni.
A skutkiem dwóch poprzednich jest temat dzieci. Nie masz domu, nie masz kobiety. Nie masz kobiety, nie masz z kim mieć dziecka. Nie masz własnych ścian, nie masz gdzie siedzieć z tym dzieckiem, chyba że lubisz żyć w dużym zagęszczeniu ze swoimi rodzicami, ale to znowu druga połówka może być zła z tego powodu.
Chętnie usłyszę za to od Pana Jakubiaka, co zrobił w stronę tego, by dostępność mieszkań była większa albo by ułatwić młodym finansowe zbliżenie się do tego. Bo obecnie, to można znaleźć pełno wykresów jak rozjechały się wynagrodzenia z cenami w mieszkalnictwie.
16
@MesQueUnClub_87 nóż się w kieszeni otwiera jak się o tym słucha i myśli. Najważniejsze dla rządzących to to że sami się dorobią, banki i deweloperzy. Trójkąt biznesowy gdzie się nachłapią, a obywatele na tym wyjdą gorzej.
8
@Nightraider @MesQueUnClub_87 niestety, temat rzeka.
Polityka prorodzinna to nie powinny być puste dodatki socjalne, czy wspomniane wcześniej przez @clyde bykowe, tylko systemowe rozwiązania, które zachęca ludzi do zakładania rodzin i posiadania dzieci
0
@Nightraider Naprawdę myślę, że mężczyzna to się nie powinien obrazić za tak sformuowaną wypowiedź.
3
@Nightraider niestety nie usłyszysz tego co by zrobił, bo to typowy populista, jak każdy polityk.
3
@gumaz wolny rynek to jest wtedy jak milioner jakubiak potrzebuje, dla pana panie Areczku jest bykowe 1000zł, tak żeby pan jakubiak mogl powiedziec "2000 na reke na czarno, a jak nie to mam na pana miejsce 100 innych"
6
@Kgorecki2500 jaką rację ma w tej wypowiedzi? System emerytalny jest skonstruowany źle - jego zamysł polega na tym, że Twoje składki służą temu, abyś to Ty miał emeryturę. To, że jest tak jak pisałeś, czyli: "No nie. Składki emerytalne które płacisz idą na czyjąć emeryturę. Na twoją będą zarabiać właśnie czyjeś dzieci." - to efekt nieudolnych rządów każdej kolejnej partii, chociaż nikt tego nie przyzna. Dlaczego? No bo jak przekonasz kogoś do płacenia tak wysokich składek, jeżeli nie będzie miał pewności, że dostanie emeryturę?
9
@Kidd źle się przede wszystkim diagnozuje problemy. Ktoś powie, że jak to za komuny było źle i dzieci robiono. Tylko że wtedy chociażby dziadek ogarnął sobie mieszkanie w bloku stawianym za Gierka na fajnych zasadach. Teraz przyjdzie ci jakiś deweloper i sprzedaje kawalerkę wielkości toalety za 500 tysięcy złotych.
Przytyka się w skutek a nie w przyczynę. Państwo popełniło olbrzymi błąd że zostawiło podaż całkowicie deweloperce te 20 lat temu. Teraz są tego skutki. Podaż tanich mieszkań czy to na sprzedaż czy na wynajem, by po prostu pomogła. Zamiast tego mamy rynek cwaniaków i deweloperki.
2
@gumaz Myślę, że jak pan Jakubiak zaoferuje, że kupi tym "chłopom", choćby małe mieszkanie to znajdą się tłumy chętnych. Pierwszy stanę w kolejce. Ba! Niech nie daje za free, niech tanio wynajmie. Na przykład za 500 zł / miesiąc. Jak inaczej "chłop" ma się dorobić mieszkania?
Myślę, że ludzie którym w wieku 40 lat odpowiada mieszkanie z rodzicami to malutki procent społeczeństwa. Znaczna większość nie ma po prostu możliwości finansowych...
1
@D10SLEO
A dziękuję, jednocześnie przekazując najlepsze życzenia.
9
@Nightraider Pełna zgoda z tym co piszesz, ciężko się czegoś dorobić bez pomocy rodziców i ciężko znaleźć partnerkę w późniejszym okresie życia. Ja akurat jestem z żoną od czasów studiów i przez 10 lat wspólnej pracy na studiach i po, kiszenia się w kawalerce do 30 roku życia i pomocy rodziców udało się kupić mieszkanie 85 metrów w Warszawie jeszcze za czasów 8 k za metr. Teraz? Zapomnij. Chore czasy.
2
@gumaz Ciekawy ruch jednym zdaniem wykosił znów połowę swojego elektoratu który oscyluje w granicach błędu statystycznego, dodając do tego wypowiedź o bykowym można łatwo wysnuć wniosek że on wcale nie walczy o prezydenturę ani nawet poważnie nie startuje tylko robi zasięgi jako poseł, tylko skąd będzie startował :)
3
@Kgorecki2500 Niektórzy za 20-30 lat dopiero dowiedzą się jak działa system emerytalny, gdy zobaczą, że na jego emeryturę pracuje 0.2 człowieka xD
Praktycznie każdy system emerytalny oparty jest na znacznym wzroście demograficznym. Pan Jakubiak ma tutaj rację - pracujesz na emeryturę swoich rodziców i dziadków. A twoje dzieci i wnuki na twoją. A skoro nie masz dzieci to sprawa jest prosta. Jeżeli nie zmienimy systemu (a nie zmienimy, bo się nie da) to będziemy go utrzymywać aż sam padnie z braku pracowników. Jedynie wzrost demograficzny może tu coś wskórać.
Pretensje prosimy kierować na dział obsługi klienta Otto Von Bismarcka, który pierwszy taki system wprowadził i wszyscy później skopiowali.
2
@gumaz dzisiejszy swiat wyglada zupelnie inaczej niz kiedyś. Ciężko znależć jakąkolwiek drugą połówke ze względu na hipergamie i zupełnie inne wymagania niż kiedyś. Możliwości mieszkaniowe też są o wiele gorsze. Dużo osób chciałoby mieć potomstwo ale nie może ze względu na brak drugiej połówki lub możliwości mieszkalne i finansowe.
2
@MesQueUnClub_87 dokładnie. Nic dodać nic ująć.
3
@gumaz Jakubiak pieprzy głupoty? Stare znałem. Ale nie ma co się martwić tym dziadkiem, bo on musiał do PiSu trafić, aby w ogóle nawet mieć szansę być posłem.
0
@Kgorecki2500 No tak, to najlepiej aby czyjeś dzieci za*ierdalały na ciebie ale ty już powinieneś brać do kieszeni bo nie będziesz opłacać cudzej emerytury :D
0
@gumaz czy na tym nie polega demokracja? Pozwólmy żyć ludzią swoim życiem niech każdy na siebie zarabia nikt nie dostaje niesłusznych dotacji. Skoro ten chłop 40 letni pracuje to uwierz mi zarobi podatkami na swoją emeryturę i jeszcze tego pana Marka. Nikt nie będzie mu opłacał
0
@gumaz Ten chłop opiekuje się swoją matką i dokłada jej do emerytury i wozi ją po lekarzach, oczywiście prywatnie bo państwo woli wyciągać kasę od chorych.
1
@Nightraider
No nie. Tak jak z większością Twoich tez się zgadzam to tu nie trafiasz.
"Tylko że wtedy chociażby dziadek ogarnął sobie mieszkanie w bloku stawianym za Gierka na fajnych zasadach."
Podajesz anegdotyczny przykład. Niemal pół swojego życia spędziłem w PRL. Nikt nie "ogarnął" "fajnego" mieszkania bo u mnie w miasteczku to się od 1945 to poza wyremontowaniem z grubsza poniemieckich kamienic, to do 1986 może z 20 bloków powstało. Jak myślisz. Ile nowych pokoleń mogło "ogarnąć" fajne mieszkanie. Pomijając że te fajne mieszkanie M4 (czyli willa na tamte standardy) miało 49 m. Więc tak, z zasady 4-5 osobowa rodzina miała się mieścić w kiblu uzywszy twojego obrazowego porównania.
Nie miałem szczęścia urodzić się w oczku tow. gierka na Śląsku więc takie były realia. My pierwsze mieszkanie 35m "ogarnęliśmy" w latach 90.
Ale dzietność wtedy absolutnie nie wynikała z warunków mieszkaniowych. Była wynikiem kolejnych bumów kiedy rodziły się dzieci poprzednich wyży demograficznych. Faktury, że posiadanie dzieci było w zasadzie jedyną dostępną aspiracją w którą nie musiałeś angażować partii (nieco w cudzysłowie, ale tylko trochę).
Dziś bezdzietność to trend całego cywilizowanego świata. Od Japonii i Korei po Portugalię i Kanadę. Ludzie mają aspiracje, możliwości a dzieci są tylko jednym z wielu wyborów. Ot i tyle. Tak jak kawalerki wielkości kibla dostaniesz nie tylko w Polsce.
0
@gumaz Akurat guru pana jakubiaka tak żyje i ma się dobrze.
0
@alone49 To nie tyle kwestia rządów, co trwania w systemie, który powstał w zupełnie innym środowisku. Gdy Bismark 150 lat temu w Niemczech tworzył system emerytalny ludzie mieli po 7-8 dzieci a średnia długość życia wynosiła 40 pare lat. Innymi słowy było co raz więcej osób w wieku produkcyjnym, a emerytów było niewiele.
Dziś żyjemy 2 razy dłużej, a dzieci mamy nieporównywalnie mniej - więc założenie, że płacę na siebię w przyszłości nie ma prawa dziś działać.
Co do słów Jakubiaka - moim zdaniem ma sporo racji. Przykłady, które podajecie to często jakieś rzadkości, typu starsza osoba na utrzymaniu lub problemy z zajściem w ciąże. Przeważająca większość przypadków(ograniczając się do facetów) to kwestia bycia niedojrzałym chłopcem, który przesiaduje dnie grając w gry, oglądając mecze kosztem rozwijania swoich kompetencji i dostosowywania się do sytuacji rynkowej. Mało która kobieta chce takiego faceta, tak jak mało który facet chciałby kobietę, które zamiast angazować się w wychowanie dziecka czy prowadzenie domu, woli spędzać czas na manicure i oglądaniu Top Model.
Gdyby każdy kto tutaj jest poświęcał tyle czasu na naukę co śledzenie tego co dzieję się w Barcelonia za kilka lat miałby mieszkanie. Brutalne, ale prawdziwe :) A zanim mi napiszecię, że gadam głupoty podliczcie swój ostatni tydzień - ile czasu spędziliście na czytaniu książki(ale nie powieści, ale jakiejś branżowej/rozwojowej), nauce własnej, szkoleniach, itd. a ile na fcbarca.com?
2
@Catalonya1992 Kolego, życie to nie tylko praca i rozwój (nie narzekam na brak pieniędzy - wręcz przeciwnie). Mózg tak samo jak reszta naszego ciała potrzebuje odpoczynku - jedni grają w gry, inni uprawiają sport, czytają książki a jeszcze inni oglądają mecze/udzielają się na forum. Powiem więcej, nawet udzielanie się na forum piłkarskim może być w pewien sposób rozwijające.
Jeżeli chodzi o Twoje argumenty - masz rację, tak było. Jak to ma się natomiast do jednostki w społeczeństwie i jej składek? Jeżeli jednostka X, uzbiera przez lata ciężkiej pracy konkretną sumę pieniędzy, to dlaczego miałaby z niej nie skorzystać, tylko dlatego, że "kiedyś ludzie żyli krócej" oraz "teraz jest mniej dzieci"? Gdzie tu sens logiczny w tej wypowiedzi?
Ja wiem, że system jest dziurawy, co już podkresliłem. Jest też zły i wymaga reform, ale jego założenia są takie jak opisałem wyżej - pracujesz na SWOJĄ emeryturę. Nie pracujesz po to, aby płacić emeryturę dzisiejszym emerytom, bo Państwo rozchulało pieniądze przez nich odkładane do skarbu Państwa na swoje wymysły. Nie pracujesz po to, aby za 30 lat usłyszeć: no sorry, może odprowadzałeś 20% swojej wypłaty (z brutto i kosztu pracodawcy to wlaśnie ok 20%) przez ponad 40 lat, ale to nie wystarczy, żebyś dostał równomiernie wyliczoną emeryturę xD trzeba było robić dzieci. Przynajmniej takie są założenia programu emerytalnego.
0
@MesQueUnClub_87 a kto biednemu broni zostać programistą, adwokatem, lekarzem , czy dentystą? Nikt Ci nie bronił, a jeśli cyferka w twoim nicku to to wiek urodzenia, to mogłeś nawet studiować zaocznie za free. U mnie w rodzinie się nie przelewało, ale w ciągu 10 lat kończę spłacać już drugi dom (urodziłem się rok później od Ciebie, od rodziców dostałem tylko 10k na wesele i wsparcie w trakcie studiów zaocznych - miałem dach nad głową i jedzenie). Nie ważne z czym się rodzisz, tylko jak to wykorzystasz - jedni kradną, inni pracują, a jeszcze inni narzekają ;) z tym drugim domem to metafora , bo musiałem spłacić byłą już żonę xD
3
@rocky5 Po pierwsze to nie mówię o sobie bo ja mam wszystko czego potrzebuję. Mówię w imieniu ludzi, którzy mnie otaczają ponieważ mam oczy i widzę jak funkcjonuje ten kraj, a dodatkowo dysponuję czymś takim jak empatia.
Po drugie to uważasz, że jakikolwiek kraj jest w stanie funkcjonować bez zawodów takich jak tragarz, górnik czy pracownik produkcji? Dlaczego obywatele, którzy wykonują niższe zawody nie mają mieć prawa do własnego miejsca w swoim kraju na który pracują? Gdyby wszyscy dążyli do bycia programistą, adwokatem czy dentystą to gospodarka by nie istniała. Idąc twoim tokiem myślenia tylko SZLACHTA zasługuje na prawo do godnego życia, więc wiesz, gratuluję zaradności, ale warto tez spojrzeć z innej perspektywy. Ja nie twierdzę, że ktoś kto zamiata powinien mieć standard życia na poziomie inżyniera, ale uważam, że nie powinien się martwić o to, gdzie będzie spał. Tak powinno wyglądać godne życie we własnym kraju bo nie chodzi o to, żeby się cieszyć "jak to fajnie udało mi się urządzić w otaczzającym mnie syfie" tylko o to, żeby by ludzie, którzy rządzą starali sie o to by tego syfu nie było.
3
@rocky5 Jak wszyscy pójdą w dobrze płatne zawody to kto Ci będzie bułki do sklepu dowoził? No nie da się, żeby wszyscy byli bogaci. Tak samo z rozwijaniem kompetencji - jak wszyscy pójdą na studia, to te papierki magistra, inżyniera, doktora stracą na wartości. Ty mówisz o jednostce, a rozmowa dotyczy bardziej całego społeczeństwa.
A jeszcze do tego należy wziąć pod uwagę sporą część ludzi, którzy nie rodzą się w idealnej rodzinie, gdzie wszystko jest dobrze i mogą się skupić na własnym rozwoju. Nierzadko zdarzają się jakieś poważne choroby, alkoholizm i inne patologie, które mentalnie tak człowieka rozwalą, że nie masz szans nawet pomyśleć o tym, żeby zdobywać kompetencje. Jedni sobie z tym radzą lepiej inni gorzej, ale nie śmiałbym oceniać tych drugich.
0
@alone49 Ale ja nigdzie nie napisałem, że życie to tylko praca i rozwój - sugeruję jedynie, że w większości przypadków ta proporcja jest zachwiana właśnie na niekorzyść nas samych. Przegięcie w jedną i drugą stronę jest złe. Jeśli jednak ktoś nie poświęca czasu na swój rozwój, a jednocześnie marnuje dużą jego część na rozrywkę/nic nie robienie to ma problem. I wtedy stwierdzenia -> też muszę odpoczywać, siedzenie na forum jest wartościowe, w tym kraju to się nie da przez polityków, itp. to jedynie marne usprawiedliwanienia byle dalej nic nie robić i tkiwć w problemie. Bo tak jest wygodniej. I taka postawa jest właśnie nieatrakcyjna dla kobiet. Nic się nie da zrobić, nic się nie da poprawić - ale to nie moja wina tylko systemu, innych, itd.
"Gdzie tu sens logiczny w tej wypowiedzi?" Logika mojej wypowiedzi jest taka, że naiwnym jest wierzyć, że system, który działał kiedyś zadziała teraz. On nie będzie działał, a problem demograficzny tylko to pogłębia. I by Państwo mogło wywiązać się ze swoich obietnic szuka sposobów jak to zrobić - stąd pomysł, np. na bykowe. Mam co do niego mieszane uczucia(są plusy i minusy jak zawsze).
0
@KamQiX Problem z takimi ludźmi nie jest taki, że wybrali mniej ambitne/potrzebne/płatne zawody w trosce o dobro innych. "O - zostanę magazynierem, by ktoś inny mógł być lekarzem". To jest kwestia wyborów, ambicji, pracowitości, mindsetu. Wiadomo, że nie każdy miał równy start -> ale tak życie wyglądało zawsze. W życiu bardzo często nie jesteśmy winni naszych problemów, ale jesteśmy odpowiedzialni za ich rozwiązanie. Inaczej dziecko alkoholika skarze wszystkie kolejne pokolenia na ubóstwo, no bo przecież jak miało do czegoś dojść, skoro jego tata pił/pochodzi ze wsi, itd.
A trudne środowisko uniemożliwiające dojście do czegoś to sytuacja baaaardzo rzadka w naszym kraju. To, że rodzicie się kłócili albo nie było pieniędzy to tylko wymówka. U większosci społeczeństwa tak było - jedni osiągają sukces inni nie.
1
@MesQueUnClub_87
co do d) - sądzę że jest większa liczba zawodów w tej grupie niż wymieniłeś:)
ale zasadniczo tak w Polsce trzeba dobrze zarabiać aby sobie kupić mieszkanie/dom
po prostu
2
@Catalonya1992 "Problem z takimi ludźmi nie jest taki, że wybrali mniej ambitne/potrzebne/płatne zawody w trosce o dobro innych. "O - zostanę magazynierem, by ktoś inny mógł być lekarzem". To jest kwestia wyborów, ambicji, pracowitości, mindsetu"
Co nie zmienia faktu, że bez takich ludzi nie moglibyśmy funkcjonować. Państwo tworzą różne warstwy społeczne i każdy powinien mieć, gdzie mieszkać.
Hasła takie jak tam dał kolega wyżej :
"a kto biednemu broni zostać programistą, adwokatem, lekarzem , czy dentystą? "
jest zwyczajnie przejawem lekkiej ignorancji bo jeżeli miałbym tak mówić każdej osobie, która narzeka na brak mieszkania i faktycznie wszyscy by poszli w takie zawody tylko po to by mieć , gdzie mieszkać to doświadczylibyśmy upadku gospodarki.
3
@lucca87 Oczywiście, że jest więcej, ale to tylko chodziło o to, żeby komuś naznaczyć kontekst kilkoma przykładami. Takich zawodów jest dużo więcej, ale nadal jest to warstwa społeczna, która należy do mniejszości.
0
@MesQueUnClub_87 "Co nie zmienia faktu, że bez takich ludzi nie moglibyśmy funkcjonować. Państwo tworzą różne warstwy społeczne i każdy powinien mieć, gdzie mieszkać." Oczywiście, że tak, Ale decydujac się na taki wybór akceptuj też swój los, np. duże problemy z zakupem mieszkania na własność.
I to , że państo wiele mogło by tu zmienić to prawda, ale wychodzę z założenia, że lepiej działać samemu niż liczyć na to, że panstwo zacznie funkcjonować lepiej.
Gdybym dziś chciał być kowalem, bo to lubie,to nie mógłbym mieć pretensji, że marnie zarabiam. To byłby mój świadomy wybór. Co do mniej perspektywicznych zawodów to nie jestem taki pewien na ile są potrzebne, a na ile istnieją tylko dlatego, ze firmy nie są zmuszone do automatyzacji/zastąpienia ich maszynami/AI, bo znajdują chętnych na taką pracę.
1
@Catalonya1992 "Oczywiście, że tak, Ale decydujac się na taki wybór akceptuj też swój los, np. duże problemy z zakupem mieszkania na własność."
No to wtedy nie miejmy pretensji, jak pan Jakubiak, że ktoś nie ma mieszkania i tym samym nie chce mieć dzieci, bo nie ma warunków.
0
@Catalonya1992 Ok ale to zalezy od tego czy ludzie mogli podjac ten wybor w calkowicie racjonalny sposob bo zazwyczaj tak nie jest. Jesli pochodzac z malej miejscowosci gdzies na podlasiu chcesz zostac np. programista musisz wlozyc w to nieporownanie wiecej wysilku niz osoba z duzego miasta. Jesli juz mieszkasz w tym duzym miescie pewnie tam tez jest uczelnia na ktorej mozesz sie doksztalcic, jestes otoczony przez ludzi ktorzy tez maja aspiracje bo je moga miec, zostales wychowany w kulturze ktora jest aspiracyjna i masz nieporownanie wiekszy zasob srodkow aby sie douczac na biezaca, tani i szybki internet, lepsze szkoly etc. Stawianie na to ze osoba z tej malej miejscowosci na podlaskim bedzie w stanie dopedzic do tego poziomu polegajac tylko na wlasnym samozaparciu jest bez sensu bo z automatu jest mniejsza szansa ze taka osoba bedzie mogla sie samorealizowac. Te roznice nigdy nie znikna ale ulatwianie wysilku takiej osobie jest wskazane. Zmuszanie takiej osoby to permanentnego wyjazdu jest tez zle spolecznie bo umacnia to podzial na ta kulture aspiracyjna w miejszu z szansami i poglebia rozklad spoleczny tej malej miejscowosci. Jest tez wartosc w tym ze ta mala miejscowosc istnieje bo np. Wyksztalcila sie jako miasto przemyslowe bo powstala tam kiedys fabryka np mebli. Podjecie wyboru o zostaniu w takiej miejscowosci rownie dobrze moze byc podyktowane odbiciem sie od wielu przeszkod po drodze. W Polsce mamy dosyc przecietna mobilnosc spoleczna, na poziomie amerykanow i powinnismy raczej dazyc do poziomu Europy Centralnej i skandynawow.
Wiec sytuacja w ktorej ladujesz jest taka: masz zwiekszona podaz ludzi w zawodzie ktory jest aspiracyjny ale liczba miejsc pracy nie jest elastyczna (w it moze bardziej niz w innych ale np w medycynie wymaga rozbudowanej infrastruktury i zwiekszenie podazy lekarzy samo w sobie nic nie zdziala), ludzie beda odplywac z lokalnego rynku do takiego ktory jest bardziej komfortowy jak na pewno z lekarzami, zaniedbujesz sektor przemyslowy i doprowadzasz do centralizacji ludnosci co samo w sobie nie jest dobre ani dla miast ani dla trendow spolecznych. W mikroskali firmy moga byc beneficjentami ale w makroskali jest to zle dla ekonomi i spoleczenstwa.
Czy masz racje z tym ze trzeba liczyc na siebie? Niestety w naszej sytuacji masz racje ale to nie oznacza ze ten trend jest szkodliwy i powinnismy dbac o to aby nastepne pokolenia nie musialy walczyc o zycie na poziomie tylko powinno ono byc czyms co mozna brac za pewnik.
Co do automatyzacji no to jest stara spiewka koszty spoleczne vs. potencjalne zyski. Problem polega na tym ze autmatyzacja tworzy zawody o wyzszych wymaganiach i rekwalifikacja jest czasochlonna dlateog wprowadzanie jej na pale jest glupie. Jesli fabryka zredukuje etaty bo kupila nowe maszyny na tej fabryce mebli to oznacza ze czesc obecnych pracownikow bedzie musiala isc sie doksztalcic co sprowadza sie do punktu wyjscia.
0
ogólnie to: w miastach jest niesamowicie drogo i czytając Was każdy tu ma trochę racji. Mi nie przychodzi REALNIE w tej chwili nic innego do głowy jak to - co sam zrobiłem. wyprowadzka poza scisłe centrum miasta na peryferia aglomeracji. Tam powinno być taniej.
Kiedyś już tu opisywałem swoją sytuację. W wieku 26 lat na kredyt konsumpcyjny (czyli drogi, niekorzystny) kupiłem działkę budowlaną po byłym polu. Owszem cena była wtedy korzystna ale też zarabiałem ~3tys. na rękę, moja dzewczyna również (tu na plus bo automatycznie żyliśmy z dwóch pensji co również Wam polecam - znaleźć partnerkę.)
Rolnik przekształcil ów pole i sprzedał jakies 40 działek. Dziś wokół mnie same nowe domki bo po spłacie działki czyli 3 lata temu postawiłem tu jeden z najtańszych domków 108m2 i cała operacja zamknęła mi się w pół miliona na pewno. Myślę nawet że mniej.
Do czego zmierzam, może pomyślcie nad kupnem mieszkania lub rozwiązania poza wielkimi aglomeracjami gdzie założenia jest już tak drogo że hej? NIestety nie da się mieć ciastko i zjeść ciastko. Ja dojeżdzam 25 / 30 km do pracy tj. około 30min w jedną stronę. Dla mnie to nie tragedia.
Może więc trzeba zrezygnować z czegoś żeby coś mieć?
0
@KamQiX Co w tym złego, że Państwo wymaga od swoich obywateli postawy bardziej proaktywnej? Gdyby każdy z nas odżywiał się zdrowiej, uprawiał więcej sportu i spędzał więcej czasu na rozwoju niż głupotach to wszystkim nam wyszło by to na korzyść.
Problem demografii jest na tyle poważny, że państwo zamiast jedynie zachęcać w myśl Jakubiaka mogło by pójść krok dalej - kij jest skuteczniejszy od zwykłych zachet, które ludzie mają głęboko w 4 literach :)
0
@mmaciass "Jesli pochodzac z malej miejscowosci gdzies na podlasiu chcesz zostac np. programista musisz wlozyc w to nieporownanie wiecej wysilku niz osoba z duzego miasta." - prawda i prawie trafiłeś, bo jestem programistą, a pochodzę z małej miejscowości na Mazurach. Rodzina biedna, żeby nie powiedzieć lekko patologiczna. Musiałem zapieprzać by tu dojść, ale się opłacało - zachęcam też do tego innych. Zamiast porównywać się z innymi spraw by Twoje dzieci miały lepsze warunki niż sam miałeś.
W Twoim poście zamiast skupić się na tym co da się zrobić skupiasz się na tym, co może komuś przeszkadzać: pochodzenie, miejsce urodzenia, predyspozycje, itd. A prawda jest taka, że edukacja w Polsce jest darmowa, studia też, biblioteki również - wystarczą chęci i wytrwałość.
0
@Catalonya1992 jesteś niestety na przegranej pozycji. Zdecydowana większość osób za swoje niepowodzenia obwinia wszystko i wszystkich dookoła tylko nie siebie, także nie przekonasz ich do swoich racji, bo zawsze znajdą jakieś "ale".
0
@Yoshi94 nawet gdy choć w 1 osobie coś drgnie to uznam, że było warto :)
0
@Catalonya1992 no oby, ale jeśli ktoś myśli że każdy pracując odkłada na SWOJĄ emeryturę to nie wiem czy cokolwiek do niego dotrze :)