La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1362 Culés

3

Co do płatnych studiów to śmieszy mnie gadanie że wtedy studia będą tylko dla najbogatszych.
Właśnie to ludzie biedni decydują się na studia zaoczne by móc w tygodniu pracować. Tym bardziej po wprowadzeniu niedziel niehandlowych gdzie odebrało im się moment na zarobek.

31

@Roobo Medycyna na zaocznych? Prawo na zaocznych? Powodzenia :)

11

@Roobo to jest kwestia jeszcze studiów mocno. Obczaj sobie płatne studia. Sam studiuje psychologię zaocznie, gdy szedłem zaczynaliśmy od ceny 2700, i co semestr do końca 100 więcej. Niby nie dużo, za całość wychodzi 30 koła.
Aktualnie cena startowa to 4300 o ile się nie mylę. Niby też bez dramatu, ale już młodzi mogą mieć ciężko dźwignąć.
I tu mała zmiana percepcji: to nadal psychologia. Medycyna czy prawo to już 4 cyfry za semestr, niekoniecznie z 1 z przodu. Wtedy już będą to studia dla bogatych.

2

@Starrk Prawo to średni przykład, bo ludzie zdają te studia na UW bez pojawiania się na żadnym wykładzie (oprócz procedur- bo te są obowiązkowe). W studiowaniu prawna najważniejsza jest praktyka.

15

@Roobo Gratuluję orientacji w terenie.
A zdolni z niezamożnych rodzin na studiach dziennych nie istnieją?

Rozumiem miłość i oddanie Sławomirowi, ale dlaczego Ty i Wasza paczka zakrzywiacie czasoprzestrzeń.

2

@Starrk prawo zaoczne na prywatnych uczelniach robią w 3,5 roku.

9

@Roobo okej, czyli jak studia będą płatne to jeszcze więcej biednych ludzi zacznie studiować?

0

@GTBTP z tymi procedurami, to też zależy od wykładowcy, bo niektórzy mają to gdzieś i i tak nie sprawdzają listy...
A kolega to studiował/studiuje prawo na UW?

7

@Roobo Istnieje coś takiego, jak stypendium socjalne i akademiki. Dzięki temu osoby na studiach dziennych pochodzący z najbiedniejszych domów mogą przyłożyć się do nauki, np. medycyny i mieć za co jeść, więc to nie jest tak, że biedni studiują zaocznie. Płatne studia dzienne spowodują znowu ograniczenie zdobywania wiedzy tylko dla ludzi bogatych, co spowoduje zwiększenie się podziału ludzi biednych i niewykształconych, którymi łatwo kierować a ludzi bogatych, którzy będą rządzić i o to właśnie chodzi. Na tylu zakresach można oszczędzać, ale nie na edukacji społeczeństwa. Zamiast ograniczać koszty likwidując studia bezpłatne można przemyśleć i zmodernizować system edukacji, aby pozbyć się kierunków, które nie mają przyszłości.

23

@Roobo pewnie, dojebmy biednym ludziom jeszcze bardziej niż obecnie mają ciężko, żeby przypadkiem z tej biedy poprzez wiedze nie wyszli. Wiadomo, ilość taniej, niewyedukowanej siły roboczej dla pRzEdSiĘbIoRcÓw musi się zgadzać.

14

@Comentateiro Jak słyszysz Mentzen to chyba Ci żyłka pęka bo pod każdym postem jakbyś mógł to byś się chyba zagotował jak woda w czajniku. Spokojnie kolego xD

1

@Roobo Z tym, że studia zaoczne kosztują równowartość dwóch pensji minimalnych za rok. Gdybyś chciał zrobić w pełni prywatnie finansowane studia to koszt byłby co najmniej dwa razy wyższy, a przy uczelni prywatnej, która chce też zarobić i więcej płaci wykładowcom pewnie nawet trzy razy wyższy.

7

@Roobo powodzenia w kształceniu lekarzy i wielu inżynierów w trybie zaocznym.

0

@July_6_BcN Tak, a co też studiowałaś? Ja w 23r. skończyłem, ale na procedurach zawsze trafiałem na kosy- pomijając egzaminy, bo na te potrafiłem się zarejestrować do odpowiedniego człowieka :D

3

@Deathwing112 Nie wypowiadałem się o Mentzenie długimi tygodniami, a teraz gdy zamieściłem parę wpisów i już mentzenowy rycerzyk podpalony, zajarany wyskakuje ze swoim słownym kung-fu gotów umrzeć za swojego bożka.
Bo gdybyś był obiektywny, to tego wpisu być nie zamieścił.

I to pod wpisem merytorycznym, korygującym niewiedzę innego mentzenowego rycerzyka.

1

@GTBTP Ja właśnie teraz kończę :D
To ja w ogóle nie mam szczęścia do rejestracji na egzaminy, jedynie jak miałam ITS to mogłam przebierać w egzaminatorach haha

1

@July_6_BcN O proszę, to powodzonka! A pod okiem kogo piszesz pracę?

1

@Roobo nie jest rolą odbierania darmowej edukacji ludziom.Edukacja to inwestycja w młodzież która się zwraca.Trzeba zwiększać możliwości edukowania w ludzi a nie produkować głąbów którym łatwiej bedzue wcisnąć głupoty aby na niego głosowali. Jeżdżąc od miasteczka do miasteczka opowiadając ten sam dowcip o dinozaurach.A potem mentzen opowiada że ktoś nie na kompetencji aby badania oceniać źle czy dobrze.To nie jest w interesie Polski a ich wrogów.Aby społeczeństwo było nie wykształcone czyli słabe.

4

@Comentateiro "Nie wypowiadałem się o Mentzenie długimi tygodniami"

A wiesz że z ciekawości wszedłem przejrzeć historię twoich wpisów. Dużo tych wpisów o memtzenie w ostatnich dniach. Faktycznie jednak między 21 a 24 marca nie było ani jednego. Ależ się te "tygodnie" ciągnęły XD

0

@Starrk Wymieniłeś dwa kierunki które są specyficzne i tu zgodzę się państwo powinno dopłacać bo po prostu nam brakuje lekarzy.
Natomiast większość kierunków takich nie jest.
Już pomijam o różnych patologiach jak np że ludzie zaczynają studiowac kilka kierunków i żadnych nie kończą.

1

@Roobo Tylko że właśnie tym kieruje się młodość i próbowanie wielu rzeczy, dążenie do znalezienia czegoś co się lubi. To jest właśnie rozwój. Ciężko mieć 20 lat i wiedzieć co się chce robić do końca życia. ;) Nie mówię tu o osobach, które bezczelnie chcą ciągnąć kasę np. poprzez stypendia socjalne zaczynając co rok inny kierunek, ale tacy zawsze będą. Problem powinien być wykluczany w zarodku, czyli np. cięższe warunki w zdobyciu takiego stypendium i odpowiednia kontrola nad tymi pieniędzmi i tym czy faktycznie to powinno zostać przyznane. Problemem nie jest pomoc tym, którzy tego potrzebują tylko problemem jest nierozważne przyznawanie pomocy ludziom, którzy to nadwyrężają i wykorzystują.

0

@Eskel Tylko że właśnie tym kieruje się młodość i próbowanie wielu rzeczy, dążenie do znalezienia czegoś co się lubi.
To fajnie tylko czemu społeczeństwo ma za to płacić?
Obecny system jest zły i rodzi wiele patologii.

1

@July_6_BcN oczywiście, że można robić prawo zaocznie - ale fakt jest taki, że jak w tygodniu nie pracujesz w zawodzie (kancelaria/dział prawny firmy/dział prawny urzędu) to takie studia nie są pełnowartościowe.
Przynajmniej z mojej perspektywy, gdy mieliśmy kontakt z zaocznymi (bo czasami egzaminy zdawaliśmy razem) to ich przygotowanie było na niższym poziomie, gdy bazowali tylko na zajęciach (jednak kontakt codzienny z materią, a kontakt co 2 tygodnie w weekendy robił różnicę).

2

@Aragorn33 mnie to śmieszyło, bo równolegle ze mną na prawo poszła znajoma. Ja na UW, ona na jakiejś uczelni krzak, właśnie 3,5 roku z podziałem na trymestry. I ona po pół roku do mnie z tekstem, że jak to jest możliwe, że ja jeszcze nie zaliczyłam admina czy karnego, bo ona już w listopadzie to skończyła, a ja miałam przedmiot roczny. I mówię do niej: no dobrze, ale powiedz mi, jaka jest różnica między występkiem a zbrodnią… Dyskusja zakończona, bo przecież ona nawet nie pisała sama egzaminów.

1

@Roobo dobrze, że tych biednych stać na bezpłatne studia i życie na garnuszku rodziców przez kolejnych 5 lat nauki. Darmowe studia brzmią fajnie. Jak Cię starzy utrzymują.

1

@udarpawarotam pochodzę z bardzo biednej rodziny, od 2 roku studiów musiałem pracować bo mój ojciec zmarł, mama bezrobotna, siostra w liceum i ktoś musiał utrzymac rodzinę. Dzisiaj jestem tym pRzEdSiĘbIoRcOm co śmieje się z tych studentów. Kolega 5 lat zasuwał jako student i nawet się starał. Dzisiaj jest księgowym u rodziców, nikt nie chciał studenta bez doświadczenia zawodowego.
Sorry, ale rynek jest brutalny. Dzisiaj magister nic nie znaczy, nikt nie patrzy na dyplom - chyba, że w budżetówce. Natomiast wykończeniowiec bez matury za 4 tygodnie pracy potrafi wziąć 20 tys na rączkę, a jak zatrudni magistra po hotelarstwie to nawet więcej xD

Studia muszą być płatne, jak coś masz za darmo to tego nie szanujesz...

ps. od września planuję iść na podyplomówkę, oczywiście prywatnie, za pieniądze...

2

@ferdas_rawa "Dzisiaj magister nic nie znaczy, nikt nie patrzy na dyplom"

Chcesz mi powiedzieć, że dzisiaj nikt nie patrzy na dyplom zatrudniając architekta, kierownika budowy, kadrową, księgową, pielęgniarkę, fizjoterapeutę czy inżyniera, który sprawia, że poduszki wybuchają w Twoim samochodzie, kiedy następuje kolizja?

1

@udarpawarotam księgowa może być po kursie (u mnie w fimie ja jestem księgoweym - nawet kursu nie mam), część pielęgniarek nie ma dyplomu - głównie starszych, kadrowa może być po kursie, inżynier... najlepszy inżynier z jakim pracowałem nie miał studiów - a gość wiedzą miażdzył itd. I wynalazca poduszek powietrznych, Peter Florjančič - nie skończył studiów.

Nie, dyplom nie ma większego znaczenia, aczkolwiek przyznam Ci rację, że w kilku zawodach jest wymagany - prawem - lekarz, prawnik (to głupie xD), fizjo, dentysta, famaceuta, weteryniarz ... i co jeszcze? Architekt?
https://uprawnienia-budowlane.com/jak-zostac-architektem-bez-studiow-poradnik-od-a-z/

Część z zawodów wymaga dyplomu ze względu na prawo, ale wymieniłeś kilka zawodów, a jest ich tysiące. Na rynku patrzą na to co umiesz, firmy które patrzą na dyplom to prehistoria, owszem w dziedzinach zmonopolizowanych przez Państwo są takie dyplomy wymagane, ale rynek... ma gdzieś dyplom, bo ten dyplom można mieć za pijaństwo...

1

@ferdas_rawa Dziwne tylko, że jak wejdziesz w ogłoszenia o pracę to bardzo często wykształcenie wyższe kierunkowe jest w wymaganiach. Pracuję jako analityk finansowy i u nas nie ma nikogo kto nie posiadałby wykształcenia wyższego i gwarantuje Ci, że jest tak w wielu korporacjach i większych firmach.

1

@Roobo Uproszcze to maksymalnie do języka jakim posługuje się Mentzen i prawica.
Gdy studia będą płatne to komu trudniej będzie się na nie dostać - biednemu czy bogatemu?

Tutaj być może diagnoza jest trafna że przydałoby się więcej specjalistów z zawodów które nie wymagają studiów ale recepta jest błędna.
Jeśli chcemy więcej mechaników, budowlańców i hydraulików to zróbmy coś co sprawi że będą to atrakcyjne opcje dla młodych ludzi.
Dajmy firmom ulgi podatkowe na szkolenia, nabór ludzi i zatrudnianie młodych, dajmy ludziom jakieś dofinansowania czy zachęty na podjęcie szkolenia itp.
A nie "za dużo plebsu na studiach, zagońmy ich tam gdzie ich miejsce".

0

@Tabaluga37 pracuje na codzien w finansach, wielu kolegow nie ma wykształcenia kierunkowego. Kolezanka pracuje przy naliczaniu prowizji dla posrednikow, byla na prawie, nie skonczone. Architekt, nie skonczone studia, team leader nie skonczone studia.
Ja mam dyplom, ktorego Nikt nigdy nie zweryfikowal. Niby branza podobna, ale jakze rozne historie.
Piwrwsza pracę dostalem na 2 roku, w zawodzie, bez dyplomu. Na jakies rozmowie o prace pokazywales dyplom? Ile razy zmieniales prace? Dyplom jest wazny w kadrach, zeby ci staz pracy zaliczyli. To wszystko

0

@ferdas_rawa W większości miejsc rozmowy o pracę prowadzone są teraz w sposób zdalny, przynajmniej mówię o firmach, gdzie aplikowałem. Później oczywiście, że donosiłem odpis dyplomu, który jest wgrany do informatycznego systemu. Natomiast w trakcie rozmowy bardzo często byłem pytany o studia, o temat pracy dyplomowej, o ich przebieg itp. Pracowałem m.in. w dziale analitycznym Orlenu i mogę Ci powiedzieć, że tam bez posiadania dyplomu (inżyniera, licencjata) nie mogłeś wskoczyć na normalne stanowisko i mieć uop. Mieliśmy stażystów, którzy nie bronili się w terminie i wtedy mieli maksymalnie oferowane przedłużenie stażu do czasu przedłożenia dyplomu. Odnośnie pytania o zmianę pracy to pracowałem w trzech zakładach pracy i w Orlenie oraz obecnym miejscu bez wykształcenia wyższego kierunkowego na pewno byś się nie dostał (obszar analizy finansowej i rynku energetycznego).

0

@Tabaluga37 ile masz lat? :)

Widzisz a ja pracowałem dla bankow, ubezpieczalni, firm konsultingowych, nikogo nie obchodzil dyplom. Prowadzilem tez rozmowy rekrutacyjne, zatrudnialem ludzi... To co mowisz to prehistoria. Co nie zmienia faktu ze takie skamienialosci moga sie pojawic.
Do Orlenu skladac cv nie bede :) ale kusi mnie wyslac tam cv i pozniej ci odpisac ze wzieli bez dyplomu.

0

@Tabaluga37 https://polskieforumhr.pl/aktualnosci/materialy-dla-prasy/polacy-studiuja-lecz-czesto-niepracuja-w-wyuczonym-zawodzie/

Co 3 specjalista nie pracował NIGDY w wyuczonym zawodzie... Mowa tu o spacjalistach, ale dorzuc jeszcze magistrow hotelarstwa, socjologow itd. W Polsce masz prawie 6mln mgr... Z czego wiekszosc to sa bezsensowne kierunki. Sorry, ale takie sa realia.

To ze wskazac firmy gdzie dyplom jest must have nie oznacza ze taki jest trend na rynku. W dobia AI tytuł magistra moze byc smieciem, po co zatrudniac analityka jak AI zrobi mi cos szybciej i taniej do tego stworzy kompleksowe rozwiazanie i napisze kod, stworzy raport, w ciagu minut. Na rynku trzeba sie czyms wyrozniac, magister juz nie jest efektem wow. Dzisiaj ludzie przezywaja wieksze wow jak ktos tytulu nie ma.

0

@ferdas_rawa Mam 30 lat i ponad 5 letnie doświadczenie. Z tym, że nie wiem po co Ci takie informacje. Ehh, chyba wiem jak to wyglądało w Orlenie, pracowałem tam 2 lata. To, że dostaniesz się do jakiejś administracji z średnim wykształcenie to nie znaczy, że przyjmą Cię do departamentu, który ma rzeczywisty wpływ na funkcjonowanie firmy i odpowiadał m.in. w części za przygotowanie nowej strategii. W Orlenie miałeś nawet wysokość pensji uzależnioną od posiadanego wykształcenie wyższego (licencjat/inżynier/magister/doktor), a i sama firma mocno kładła nacisk na rozwój pracownika i dofinansowywała kolejne studia pracowników (sam z tego skorzystałem robiąc podyplomówkę). Nie neguje faktu, że wykształcenie wyższe nie robi już efektu "wow" na rynku pracy, jak to sam określiłeś, bo musi być podparte konkretnymi umiejętnościami i na wielu stanowiskach doświadczeniem, ale stanowi jednocześnie w bardzo wielu zakładach pracy podstawowy wymóg. Obecnie pracuję w banku niekomercyjnym i również mogę powiedzieć Ci, że na naszym open space nie ma ludzi bez wykształcenia wyższego kierunkowego (czyli ekonomia, FIR, metody ilościowe, Big data itp.).
Tak samo mogę Ci podesłać randomowe badania, że wyższe wykształcenie ma wpływ na zarobki: https://wynagrodzenia.pl/artykul/wynagrodzenia-osob-z-roznym-wyksztalceniem-w-2023-roku
Natomiast fakt, że ludzie pokończyli jakieś dziwne kierunki, które są totalnie zbędne na rynku pracy i muszą pracować w innym zawodzie to już jest inna kwestia.

0

@Tabaluga37 "Mam 30 lat i ponad 5 letnie doświadczenie." - czyli nadal jesteś świeżak, dlatego pytają Cię o dyplom. Ja mam 40 lat i prawie 20 lat w branży, mnie nikt o dyplom nie pyta.

Co do Orlenu - ciągle wałkujesz temat jednej firmy, gdzie na część miejsc - kilkaset, potrzeba dyplomu, magistrów mamy ok 6 mln... czy wszyscy znajdą pracę w Orlenie? Do tego w spółkach Skarbu Państwa jest wymóg posiadania dyplomu, prezes Obajtek nawet miał dyplom z Prywatnej Wyższej Szkole Ochrony Środowiska w Radomiu, niezbędny do kierowania Orlenem ;-) Żeby nie było, mój kolega, członek PO, dostał teraz funkcję dyrektora, ale musiał zrobić zaocznie dyplom, bo taki wymóg. Cały życie w finansach, dzisiaj 'ekspert' od nieruchomości. Bądźmy poważni.
To co przytaczasz, to jest procent w stosunku do ilości 'produkowanych' magistrów. Ok... bez dyplomu będzie pracował w Orlen, ale nie w działach o znaczeniu strategicznym... tylko ile osób w takim dziale pracuję? Co z ludźmi po hotelarstwie, oni też mogą dostać się do Orlenu bo mają dyplom? Kto zatrudni na poważne stanowisko świeżego absolwenta bez wiedzy, a kto gościa bez dyplomu z wiedzą? :-)

"sama firma mocno kładła nacisk na rozwój pracownika i dofinansowywała kolejne studia pracowników (sam z tego skorzystałem robiąc podyplomówkę)" - patrz a jednak studia prywatne są potrzebne. I nawet pracodawcy je finansują.... no popatrz.

Co do pensji z kontekście dyplomu... dyplom jest formą oceny Twoich umiejętności, więc masz dyplom to jesteś wyżej w drabince ewolucji - to fakt. Ale jeśli ktoś mógłby mieć dyplom, bo ma wiedzę, ale nie zrobił tego bo mu sie nie chciało - np: Bill Gates, to mysłisz, że zarabia minimalną krajową?


Podsumowując. Dyplom uczelni jest guzik wart, płaci się za wiedzę. A naprawdę cenne dyplomy np: MBA to są dyplomy uczelni prywatnych. Dopiero one otwierają Ci drzwi. Podyplomówki, te są dzisiaj cenne. Czasy się zmieniają. Oczywiście możemy produkowac magistrów nic nie znaczących kierunków, tylko później płacz, że nie ma kto kranu naprawić.

ps. te wykresy nie biora pod uwagę osób prowadzących firmy, oraz szarej strefy. A ludzie bez dyplomu wiele robią bez faktur, mechanizcy, robotnicy, tynkarze, malarze etc.


0

@ferdas_rawa Tylko w jaki niby sposób chcesz zacząć dzisiaj karierę w poważnych instytucjach/firmach nie mając wyższego wykształcenia? To jest w rzeczywistości Twój jedyny atut na starcie (uprzedzając pytania nie tak dawno uczestniczyłem w rekrutacji jednego z stażystów i byliśmy zainteresowani wyłącznie osobami, które już ukończyły odpowiednie studia lub były na ostatnim roku). Cały czas Ci piszę, że odpowiednie wyższe wykształcenie to jest w pewien sposób przepustka (nie gwarant) do kariery zawodowej w wielu obszarach i od nas samych zależy w jaki sposób ją wykorzystamy.
Miałem wrażenie, że nasza dyskusja jest o pracownikach, którzy rzeczywiście robią robotę, a nie o prezesach, radach nadzorczych itp., bo nie od dziś wiadomo jak wyglądają nominacje na tego typu stanowiska, nawet w firmach prywatnych.
O jakich studiach prywatnych Ty mówisz? Zdecydowana większość osób, którą znam robiła takie podyplomówki na publicznych uczelniach (głównie SGH, UW i PW). Jedyna prywatna uczelnia w Warszawie, która posiada odpowiedni poziom kształcenia w zakresie nauk ekonomicznych to Koźmiński.
Co to za przykład z Gatesem? Jeśli masz pomysł na biznes lub chcesz pracować w dobrze płatnej pracy fizycznej to wiadomo, że wyższe wykształcenie jest Ci zbędne. Nigdzie nie napisałem, że do prowadzenia własnego biznesu potrzebujesz jakiegokolwiek wykształcenia.
Rozmawiamy o pracownikach pracujących na etacie, a Ty wyskakujesz jak przysłowiowy filip z konopii z przedsiębiorcami i szarą strefą, która występuje jedynie w określonych branżach (głównie budownictwo) i ciężko jest ją oszacować.
Okej, ale ja nigdzie nie bronię kształcenia na kierunkach totalnie niepotrzebnych dla rynku pracy. Podkreślam jedynie, że jest wiele miejsc pracy/zawodów, gdzie bez wyższego wykształcenie niemożliwe jest rozpoczęcie kariery w danym obszarze bądź jest to bardzo mocno utrudnione.

0

@Tabaluga37 ja zaczynałem karierę bez dyplomu i nie narzekam. Dyplom zawsze możesz sobie zrobić według potrzeb w trakcie pracy - prywatnie za pieniążki.

"Cały czas Ci piszę, że odpowiednie wyższe wykształcenie to jest w pewien sposób przepustka" - słowo klucz odpowiednie. A ja ci piszę, że dzisiaj jest tylu magistrów, że nie ma co z nimi robić. Są dyplomy co mają znaczenie i jest ich kilka, może kilkanaście. Reszta to przedłużenie liceum, odroczenie momentu, aby stać się dorosłym. Nie każdy mu mieć mgr. Tak jak nie każdy musi mieć doktora, skoro dyplom jest ważny, czemu nie robisz doktora? Czemu nie robisz habilitacji? A może robisz? Publiczny, darmowy dostęp do studiów jest przegięciem, które produkuję niepotrzebnych magistrów. I pisząc "odpowiednie wyższe wykształcenie" - troszkę przyznajesz mi rację.

"O jakich studiach prywatnych Ty mówisz? Zdecydowana większość osób, którą znam robiła takie podyplomówki na publicznych uczelniach (głównie SGH, UW i PW)" - źle tu ująłem zamiast prywatnych powinienem powiedzieć płatnych - podyplmówki nie są za darmo. Ja nie uważam, że nie powinno byc studiów, uważam, że powinny być płatne, przynajmniej w części.

"Co to za przykład z Gatesem? Jeśli masz pomysł na biznes lub chcesz pracować w dobrze płatnej pracy fizycznej to wiadomo, że wyższe wykształcenie jest Ci zbędne. " - a dlaczego tylko fizycznej? Właśnie siejesz demagogię, że bez dyplomu możesz tylko pracować fizycznie. To nie jest prawda.

"Rozmawiamy o pracownikach pracujących na etacie, a Ty wyskakujesz jak przysłowiowy filip z konopii z przedsiębiorcami i szarą strefą" - a ja z Tobą rozmawiam o sensie darmowej edukacji i o tym, czy do zrobienia kariery potrzeba dyplomu. Ja nie jestem na etacie, bo mi się to nie opłaca. Ty jesteś dlatego może chcesz rozmawiać tylko o tym.

"szarą strefą, która występuje jedynie w określonych branżach (głównie budownictwo) i ciężko jest ją oszacować." - zakładam, że skończyłeś coś na wzór ekonomii, więc pewnie wiesz, że da się oszacować nawet ile Państwo zarobiłoby na opodatkowaniu prostytucji... suche liczby, które pokazałeś, nic nie pokazują, ale pasują do Twojej tezy. Bo One dotycza tylko części problemu który omawiamy, osoby na JDG to prawie 3 mln ludzi, drugie tyle pewnie na UoD, UZ itd. Robienie analizy na podstawie tylko UoP nie jest miarodajne.

"Okej, ale ja nigdzie nie bronię kształcenia na kierunkach totalnie niepotrzebnych dla rynku pracy" - super. Póki te studia będą za darmo, puty będą na nich ludzie, którzy później będą pracować poza zawodem. Masz inny sposób na zaprzestanie generowania niepotrzebnych magistrów - swoją drogą, zaczynamy się rozumieć co mnie cieszy.

" Podkreślam jedynie, że jest wiele miejsc pracy/zawodów, gdzie bez wyższego wykształcenie niemożliwe jest rozpoczęcie kariery w danym obszarze " - jak sreślisz wiele to się zgodzę. Są takie miejsca. Czy wiele... globalnie nie, ale w Twojej ścieżce kariery być może tak. Popatrz szerzej, popatrz np na małe miasteczka, wsie, nie tylko duże miasta. Kto Pcimiu będzie robił karierę w Orlenie ;-) to jeden się taki znalazł.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: