- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1684 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
46 odpowiedzi
BorzyKrzys
34
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1684 Culés
4
Barca 0 vs 3 AS Roma:
Wszystkie próby : 9 - 16
Strzały celne: 3 - 7
Posiadanie piłki: 55% - 45%
Przebiegnięty dystans: 102,53 km - 107,74 km
Barca 0 vs 4 Liverpool:
Wszystkie próby: 8 - 13
Strzały celne: 5 - 7
Posiadanie piłki: 55% - 45%
Przebiegnięty dystans: 105,45 km - 112,07 km
Barca 1 vs 3 Borussia
Wszystkie próby: 7 - 16
Strzały celne: 2 - 11 !!!
Posiadanie piłki: 51% - 49%
Przebiegnięty dystans: 117,3 km - 123,5 km
Tak tylko podrzucam, jakby komukolwiek wydawało się, że dzisiejsze spotkanie różniło się czymkolwiek od Rzymu oraz Anfield poza korzystnym wynikiem. Jedynie strzelecka nieskuteczność Borussi uchroniła nas przed kolejnym frajerstwem. Niesamowite, jak piłkarze mając świadomość o niechlubnych kompromitacjach z ostatniej dekady, zdecydowali się wyjść na boisko i całkowicie przejść obok meczu, za wyjątkiem gryzących trawę Gaviego i Lewego, których należy wyróżnić spośród reszty. Niewiele brakło, aby pyszałkowate gadki o Tryplecie (na który nie zdobyliśmy jeszcze ani jednego trofeum), wręczanie Złotej Piłki i wywiady u Romario zamieniły się w kolejny, powracający przez lata mem.
(Źródła:
https://www.uefa.com/uefachampionsleague/match/2021705--roma-vs-barcelona/
https://www.uefa.com/uefachampionsleague/match/2027160--liverpool-vs-barcelona/
https://www.uefa.com/uefachampionsleague/match/2044853--b-dortmund-vs-barcelona/statistics/ (tutaj statystyki nie są jeszcze pełne, więc posiłkowałem się Googlem przy celnych strzałach))
0
@Bzyczekk Wlasnie tak mi sie wydawalo ze na Anfield wcale tak slabo nie zagralismy tylko zabraklo nam bramkarza na poziomie, ktory by nas kilka razy uratowal a nie wpuszczał wszystko i jednego babola na 2:0...
1
@Bzyczekk głupoty gadasz, przecież gdyby nasi zawodnicy celniej strzelali to nie byłoby tu nawet porażki uwazam
3
@Bzyczekk @Comentateiro warto dodać, że różnica jest taka, że dzisiaj graliśmy z 8 zespołem ligi niemieckiej, który w tym zespole zanotował 12 wygranych i 11 porażek.
Jedyne czym można to tłumaczyć to zmęczenie.
2 celne strzały w tym meczu prosto w bramkarza.
1
@Bzyczekk Kolego tutaj zabraklo 2 bramek do remisu a Ty mowisz o Anfield. Jakbysmy mieli futbol traktowac na zasadzie "a co gdyby wpadlo" to Real by grał w Segunda i nigdy nie wygral Ligi Mistrzow.
2
@anton95 Tak samo w tych dwoch kompromitacjach dlatego kolego wrzucil statystyki
0
@LOPEZ16 W 75 minucie było jeszcze 1-2. Czego miałem się bać przy tym wyniku?
Po co podajesz staty z Bundesligi, LM to inne rozgrywki, co pokazała Borussia w zeszłym sezonie.
2
@Bzyczekk Dlatego napisałem już dużo wcześniej, że jakby zamiast Borussi była lepsza drużyna to byśmy to dziś przebali...
0
@MikeBajson Patrząc na to, że mieliśmy 2 celne strzały, a BVB 11 (!!!), to raczej Borussi zabrakło 2 bramek do dogrywki.
@anton95 Polecam zwrócić uwagę na utrzymujący się w tych meczach trend przebiegania kilku kilometrów mniej od rywala, gdyby Szczęsny mniej wybronił, to byłaby kompromitacja, na którą nasi piłkarze nie starali się zareagować.
0
@Bzyczekk O czym Ty piszesz, człowieku? Przecież Barca miała 3 bramki zapasu na kwadrans przed końcem rywalizacji.
Straciła jeszcze jedna bramkę i skończyła z 2 golami zapasu, mając pół składu w wieku 17-22 lata i wpuszczając Garcię na zmianę, czyli człowieka, który się nie nadawał do gry w naszym klubie.
Borussia nawet nie była blisko awansu. A jeszcze Barca miała swoje sytuacje i nawet fatalna forma Fermina i Raphinii nie połozyła dwumeczu.
Porównanie mocno na wyrost, z pominięciem okoliczności, czyli spokojnego prowadzenia Barcy dwoma lub trzema bramkami przez większość rywalizacji.
2
@Comentateiro Przy 2-1 było spoko, Pedri uspokoił grę, ale prezent Araujo na 3-1 dał paliwo Borussi i jak na dłoni było widać, jak bardzo są nakręceni. Przecież chwilę potem Brandt wsadził na 4-1 i na całe szczęście był spalony. Nie graliśmy totalnie nic, oni bombardowali nas wrzutkami, my nie odpowiadaliśmy niczym konstruktywnym, zaczęła się wybijanka i chęć dociągnięcia meczu. Ogólnie to było bardzo słabe. Inna sprawa, że Fermin dzban powinien skończyć mecz i strzelić na 2-2.
1
@Comentateiro Każdy z nas ma swoje zdanie. Jesteśmy blisko sukcesu w LM, ale uważam, że nie w tym sezonie. Siada nam mental, siada nam tempo gry, jesteśmy mocno zmęczeni sezonem. To naturalne, gramy na trzech frontach, niemniej czuję w kościach, że w półfinale przerżniemy. A dzisiejszy mecz to był taki gong, jak w sezonie z remontada z PSG. Przeszliśmy tam w wielkim stylu po fatalnej grze w pierwszym meczu. Lecieliśmy na fazie ekscytacji, ale czułem wtedy, że to był moment. Teraz mam podobne odczucia. Zanim nakrzyczysz - chciałbym się mylić i porównamy nasze zdania za miesiąc :)
2
@LOPEZ16 Ale dlaczego mam krzyczeć - szanuję Twoją opinię, choć mam inną.
Rywalizacja z Benficą pokazała, że ten zespół ma wielki mental i nie pęka nawet w 10. Ale być może rzeczywiście brakować pary, stąd złudne wrażenie, że Barca wysiada mentalnie. Może to zmęczenie, połączone ze świetnym wynikiem pierwszego meczu, dały taki placek dzisiaj.
Barca awansowała pewniej niż chwalone pod niebiosa PSG. Nie da się grac meczów ideałów cały sezon. Najważniejsze, że czekamy na rywala a 1/2 LM to ogromny sukces tej ekipy i szanujmy to.
1
@Comentateiro Spokojnym prowadzeniem nie jest regularne dopuszczanie rywali w obręb pola karnego i pozwalanie im na oddawanie groźnych strzałów, przed których zamienieniem na bramki uchroniło nas jedynie kilka kluczowych interwencji bramkarza. Co prawda przy 3-bramkowym prowadzeniu można sobie pozwolić na nonszalancję w grze, jednak futbol już niejednokrotnie pokazał, że korzystna sytuacja może zostać diametralnie obrócona w przeciągu chwil, tym bardziej że piłkarze Barcy mają predyspozycje do rezygnacji z intensywności oraz skupienia nawet przy 1-bramkowym prowadzeniu. Flick w dużej mierze ograniczył ten problem, ale nie wyeliminował go całkowicie, co zresztą byłoby raczej niemożliwe wśród panującej w Barcelonie rozbawionej atmosfery, którą przez lata pielęgnowały kolejne zastępy Amigosów i która zresztą dodaje temu klubowi pewnej elitarnej otoczki. Problem niestety pojawia się wtedy, gdy nonszalancja zamiast objawiać się w ryzykownych zagraniach i zabawie piłką przyjmuje obraz całkowitego braku zaangażowania oraz jałowością kreatywnych zagrań, którą uraczyli nas dzisiaj Raphinha z Yamalem.
Wiem, że niemożliwe jest rozgrywanie jedynie idealnych spotkań nawet na przestrzeni 1-ego miesiąca a co dopiero całego sezonu i absolutnie nie wątpię w siłę oraz waleczny mental tej drużyny, jednak dzisiejsza rozgrywka była po prostu kolejnym modelem z serii frajersko oddanych meczów. Chociaż, do tej pory takie spotkania doszczętnie nas kruszyły, a dzisiaj nie zostaliśmy wyeliminowani i parafrazując tytuł piosenki Eltona Johna we're still standing , więc chyba na drodze do Trypletu musieliśmy ustać cios w największą słabość.