- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1547 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
BorzyKrzys
30
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Kozinho.
4
@FcPortoFan1999 bedziesz dzisiaj nosił głośnik na procesji?
17 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1547 Culés
10
też pracuje na budowlance, może tylko w innej formie. Zawsze jak widzę te płacze młodych, że pracy nie ma to śmieje się bo w budowlance jest jej od groma :D
15
@draxidox oczywiście, że roboty w tym kraju nie brakuje. Młodym brakuje chęci, ale w zamian mają wielkie oczekiwania.
31
@draxidox prawda jest taka, że od około 5 lat brakuje ludzi do pracy i to sporo.
A jako przedsiębiorca widzę jeszcze jedną zależnośc i to bardzo wyraźnie. Socjale od pis i sztuczne podnoszenie placy minimalnej tak zepsuły rynek pracy, że sporo ludzi nawet sobie sprawy nie zdaje w jakiej dupie jesteśmy
25
@Safrani generalnie dużo młodych popełnia błąd idąc na gównostudia zamiast zdobyć fach jako glazurnik, hydraulik - zawody, których AI nie wymieni
3
@draxidox Jak się nie chce pracować to roboty nie ma-proste.
28
@draxidox, będziesz miał swojego kaszojada to na pewno go dobrze pokierujesz
3
@draxidox Na już potrzebuje ze trzech pracowników, ale najczęściej słyszę że ciężka robota lub - moje ulubione - że brudna praca.
Co to za czasy że ludzie nie chcą pracować....
5
@hasan 7, co to za praca i ile płacisz?
8
@draxidox błędy się zaczynają już na etapie wyboru szkoły średniej. Takie liceum, po którym nie masz nic i nic tak naprawdę nie potrafisz kończy więcej ludzi, niż technikum i zawodówkę (czy jak to się teraz nazywa) razem wziętych.
0
@FCB_dimiC
Potrzebuję halangrów, tzn pomocników na budowie. Taki wynieś, przynieś, pozamiataj. 25 pl na godzinę.
0
@FCB_dimiC dlatego nie będę miał
7
@hasan 7 25 PLN na godzinę. To chociaż mam nadzieję, że piszesz stawkę netto.
2
@Safrani
Sporo racji ale należy pamiętać że obok szkoły należałoby mieć jakieś umiejętność i minimum chęci a nie pytać po szkole technicznej co to jest fi albo poziom i bezwzględnie odłożyć telefon w pracy
1
@hasan 7 oczywiście. Jakość naszego nauczania, szczególnie zawodowego też pozostawia wiele do życzenia.
0
@Kubsoleon
32.40 pl brutto
10
@Safrani
W tym roku pomagałem przygotowywać się do matury bardzo fajnej i zaradnej dziewczynie. Chodziła do technikum ekonomicznego i w ostatniej klasie dorwała pracę w biurze księgowym. Chodziła tam 2 dni w tygodniu, bo wiadomo, że miała szkołę. Sprawdziła się, po maturach dali jej pracę w pełnym wymiarze czasowym, a teraz będzie składała papiery na studia podatkowe. I to jest świetny pomysł na siebie.
Tak ogólnie mam dobre doświadczenia z uczniami. Wielu z nich w klasie maturalnej pracuje: jakieś stoiska z paznokciami, jakieś sieciówki z żarciem, restauracje, lodziarnie, itd. Ale co ciekawe, przez ostatnie lata większość z moich uczniów, które pracowały, to były dziewczyny. Faceci, a przynajmniej ci, których ja spotkałem, zdecydowanie mniej się do tej roboty garnęli i częściej wyręczali się mamą.
6
@draxidox to żadne rozwiązanie, AI im nie zagrozi ale zmiecie ich migracja i tania siła robocza. My zrobiliśmy to samo 20-25 lat temu np. w Niemczech. Czas walenia w bęben się skończył, tylko studia z najwyższej półki.
1
@draxidox PIS sie przejechal na swojej polityce. brak zadan domowych, laba w szkole do 8 klasy, nie ma poczucia odpowiedzialnosci ani karnosci za swoje decyzje, tak mlode spoleczenstwo jest glupie i bedzie uzaleznione od socjali ale dziura w logice jest taka ze na te socjale sie nie chce im pracowac.
1
@draxidox szkoda, że kobiet nie chcą przyjąć :)
0
@clyde to fakt, mało spotykam kobiet na budowach, ale jak już są to są konkretne babki :D
1
@draxidox "generalnie dużo młodych popełnia błąd idąc na gównostudia zamiast zdobyć fach jako glazurnik, hydraulik - zawody, których AI nie wymieni"
otóż to, każdy chce łatwej pracy za dobry gelt. Nie ubrudzić się a zarobić. Każdy tak by chciał ale nie każdy tak może, trzeba realnie oceniać swoją sytuację. Lepiej faktycznie iść w jakieś rzemiosło niż nie robić nic albo siedzieć na portierni. Szczerze jakbym dziś nie miał 36 lat to też jako młody szedłbym w jakieś tematy typu elektryk.
0
@NeroTFP1 hmm tak sobie głosno rozważam co napisałeś. Może chłopaki wstydzą się podjąc pracę w lodziarni czy macu (o paznokciach juz nie pisze) bo przeciez FACET to musi zarobić. Może tu jest pies pogrzebany.
0
@mmaciass ja widzę właśnie w szczególności firmy, które mają dobrych elektryków, automatyków, teletechników, ze świecą szukać
4
@mmaciass Powodu szukałbym raczej w potrzebach kobiet i mężczyzn w wieku 16-21 lat. Paznokcie, brwi, rzęsy, nowe ubrania to wydatek około 1000 zł miesięcznie, a presja otoczenia robi swoje. Trochę generalizując, ale dla chłopaka w takim wieku wystarcza kieszonkowe na piwo i jakąś pizzkę z żabki.
Druga sprawa, kobiety szybciej dojrzewają, więc są też w tym przedziale wiekowym bardziej odpowiedzialne.
0
@clyde A to pewnie w większości przypadków z powodów czysto organizacyjnych. Mało jest kandydatek, a nawet dla jednej pewnie trzeba zorganizować szereg wymogów odgórnych. No i wiadomo, wydajność w pracy też jest inna.
1
@hasan 7 25 na godzinę? kurczę chyba w 2002 tyle zarabiałem.
Nie pomyliłeś coś stawki? ja słyszałem że budowlance się nieźle zarabia.
Szczerze? nie dziwie się że nikt nie chce u Ciebie pracować.
Przedszkole mojego syna kosztuje prawie 2k / m-c.
3
Myślę że głównym powodem jest wyidealizowane życie wśród młodzieży i dzieci. Bo przecież, praca musi być lekka, za biurkiem, dobrze gdyby była z domu, a najlepiej jakby każdy mógł nagrywać głupie filmiki i nic po za tym, ewentualnie streamować.
0
@draxidox niestety rynek pracy dla kobiet to dramat. Dobrą pracę dostać jest ciężko, dobrze płatną. Trzeba mieć trochę farta albo znajomości, a facet? Pójdzie na budowę, na magazyn jak ma uprawnienia i pracę od ręki. U kobiet to zaraz problem bo pewnie będzie chciała dziecko/albo ma już dziecko i będzie ciągle na opiece. Irytuje mnie bardzo szukanie pracy w tych czasach...
6
@Muhitos A ile chciałbyś dać komuś, kto nie wie jak chwycić miotłę? najniższa krajowa netto na uop to jakieś 21 zł. Jeżeli to nie Wawa, to stawka wydaje mi się jak najbardziej adekwatna.
1
@draxidox popatrz sobie w mniejszych miastach ogłoszenia xd
Ubojnie drobiu, kurniki, pieczarkarnie albo kierowca c+e to są prace w małych miastach a do tych średnich miast trzeba jechać po 40km w jedną stronę
6
@Muhitos Jeśli 25 pl na czysto za godzinę pracy dla POMOCNIKA BUDOWLANEGO z pełną umową jest stawką niewłaściwą to szczerze, masz pojęcie tylko ze słyszenia. I nie, nie jest to stolica.
I tak na marginesie, jeśli niemal ćwierć wieku temu Twoja stawka godzinowa wynosiła 25 pl netto to z chęcią dowiem się co to była za praca.
A moje dzieci chodziły do publicznego przedszkola i kosztowało to jakieś 300 pl za każdego. I czego to ma niby dowodzić (?)
4
@Tom0VeB ja nie pracuje w budowlance - wręcz odwrotnie zupełnie nie fizycznie.
Nie interesuje mnie minimalna krajowa i nie jest to dla mnie żaden punk odniesienia.
Mieszkam w Wawie więc na pewno mam inne koszty życia.
Nie próbuje mędrkować i mówić innym jak mają żyć.
Dla mnie taka stawka za pracę na budowie byłaby nie do przyjęcia, wolałbym iść do macdonalda albo składać długopisy.
Sorry ale praca na budowie jest mega wyniszczająca, niebezpieczna i obarczona ogromnymi konsekwencjami na całe życie, minimalna stawka to może być za przybijanie znaczków na poczcie a nie za coś takiego.
Ale to tylko moja subiektywna ocena.
0
@NeroTFP1 Trzeba zrozumieć brak motywacji u młodych ,, facetów,, jebanie w dupę na starcie i wizja równouprawnienia w którym tyrasz 5 lat dłużej od lasek, które wykonują łatwiejsza pracę, nie jest kolorowa.
4
@hasan 7 ja pracuje w IT.
A co o tym myślę powiedziałem powyżej.
Jeżeli nie mógłbym robić tego co robię i miał do wyboru (ze te samą stawkę) pracę w ciepłej knajpie z żarciem za free albo pracę na budowie gdzie w każdej sekundzie może coś się stać że do końca życia będę siedział na rencie - to ja bym stanowczo wybrał to pierwsze.
By wybrać pracę na budowie musiałbym zarabiać 3-5 razy więcej niż w bezpiecznych warunkach.
3
@Muhitos Jeśli sądzisz że zarobisz jako początkujący, cytuje "w ciepłej knajpce z żarciem za free" niemal 5k miesięcznie to masz bardzo wyidealizowane pojęcie o rynku pracy choć będąc szczerym to życzyłbym żeby tak było. Niestety realia są zupełnie inne.
I dodam jeszcze że między tym co się chce a co można istnieje diametralna różnica. Jeśli tego się nie rozróżnia to każda dyskusja jest czysto akademicka.
3
@hasan 7 https://www.pracuj.pl/praca/pomoc%20kucharza;kw?sal=1
jak dla mnie początkujący kucharz ma podobną stawkę jak proponujesz.
A jednak wolałbym robić pizze lub kręcić sushi niż przewalać setki kg dziennie.
Wiem również, że osoba z 0 doświadczeniem w IT dostanie na start więcej niż mówisz.
Próbuje tylko przedstawić co mogą czuć ludzie którzy nie chcą przyjść do Ciebie.
Nie mówię że to co robisz nie jest ok - przedstawiasz warunki, dajesz pracę, szanuje to.
Ja bym obrał inna ścieżkę widząc Twoją propozycję pracy i tyle.
Ale jeżeli komuś to odpowiada lub nie widzi innej możliwości - to ja nie mam z tym problemu.
0
@clyde dokładnie, tym bardziej kwestia UoP dla kobiet to jak święty gral lub głupie pytania o ciąże.
3
@hasan 7, @Muhitos, przez jakiś czas można spróbować, ale nie iść tam z podejściem żeby zostać pomocnikiem tylko rozwijać się i uczyć nowych rzeczy. Jeśli ktoś przychodzi do pracy i zadowala go bycie pomocnikiem to średnio to o nim świadczy. W pewnych zawodach warto przepracować jakiś okres czasu za mniejszą stawkę, ale złapać doświadczenie i umiejętności. Wtedy jeśli aktualny pracodawca nie zapłaci to zrobi to ktoś inny
6
@Muhitos Nie pracujesz w budowlance, nie interesuje Cię minimalna krajowa, nie próbujesz mędrkować i mówić innym jak mają żyć, mieszkasz w wawie, dla Ciebie taka stawka jest nie do przyjęcia. A potem tacy jak Ty, wielce oburzeni piszą post na x'ie bo jakiś przedsiębiorca budowlany policzył im roboczo-godzinę fachowca po 50-100zł. A za remont łazienki 10m2 wyszło im niewiadome ile... Myślę, że nawet nie zdajesz sobie sprawy, jacy ludzie przychodzą jako "pomocnik budowlany" nie wiem, czy jeden z dziesięciu ma potencjał na jakikolwiek rozwój, reszta to, albo starsi alkoholicy, albo młode ćpunki, albo inne wybryki natury, których w poniedziałek w pracy nie uświadczysz.
Przedsiębiorstwa budowlane to być może jedne z najbardziej dochodowych przedsiębiorstw, ale i najbardziej ryzykownych i przyprawiających o ból głowy.
1
@Muhitos W 2002 roku srednia krajowa wynosila 2000 zl brutto a to jest 2 razy wiecej i to netto. Wg Ciebie powinna zarabiac osoba bez kompetencj powinna zarabiac 2 srednie w krajowe (co samo w sobie jest nierealne), czy tylko chciales sie pochwalic jaki to zarobas z Ciebie? :)
1
@Tom0VeB
Brutalnie ale w punkt. Najwieksza sztuka to zrobić tak żeby wilk był syty i owca cała. Jesli wywinduje ceny to zwyczajnie nie będę miał pracy a co za tym idzie moi pracownicy pensji.
1
@hasan 7 mnie zadziwia, że ludzie wytrzymują fizycznie w takiej pracy. Zwłaszcza w jakiejś wykończeniówce, gdzie często każą robić bez maski przeciwpyłowej szlifując a jak robisz w niej to wychodzisz na idiotę. Czy to się już zmienia i firmy nawet mniejsze zaczynają dbać o takie rzeczy?
4
@Muhitos widać, że nigdy nie pracowałeś w typowym fast-foodzie, skoro to dla Ciebie taka fajna posadka w "ciepłym" xD Każdy kto pracował w gastro wie, że to nie jest praca dla słabych - wyniszcza zarówno fizycznie jak i psychicznie. Pomocnik budowlany ma za zadanie nosić i wykonywać proste prace. Jeżeli nie pracuje w Januszexie, jest poprawnie przeszkolony to ma takie same szanse, że coś mu się stanie, jak pracownik fast food, który z głupoty/zmęczenia może włożyć rękę do gorącego oleju ;)
Również nie narzekam na moje zarobki, ale 25zł za godzinę dla osoby początkującej to dobra stawka, sam pracowałem za o wiele mniej.
0
@hasan 7 i gdzie takich pomocników szukasz? W jakim mieście/powiecie?
1
@draxidox Tez troche takie gadanie. Jak w 2020 szukałem pracy (wiadomo, trochę inne realia ale wciąż) to na multum wysłanych CV nikt nawet nie odpowiedział. xD
3
@Matheu12 Osobiście staram się by wszystko było tak jak się należy. Od maski przeciwpyłowej zaczynając czy rękawic i butów a na wodzie kończąc. Choćby ostatnio zakupiłem cyrkulatory powietrza czy pawilon ogrodowy żeby słońce tak nie dokuczało jak był kafelkowany taras. Doskonale wiem że siłą mojej firmy są pracownicy ale wymagam żeby działało to w obie strony. Podobnie podchodzę do kwestii narzędzi. Są firmowe, że tak powiem wspólne ale każdy z moich sześciu pracowników ma własne zestawy za które osobiście odpowiada. To ulatwia pracę bo nie muszą biegać po robocie szukając np. wkrętarki czy otwornicy albo przysłowiowego młotka. I nie jestem "prezesem" zza biurka bo zasuwam na budowie tak samo jak oni.
0
@blondasek
Śląsk, ROW - Rybnicki Okręg Węglowy. Te okolice.
0
@Irmscher10 o czym mowa? pracuję w budowlance i jestem ciekawy dlaczego jesteśmy w dupie według ciebie. Nie podważam tezy, po prostu brzmi ona niepokojąco ciekawie.
5
@draxidox Jakby Ukraińcy wyjechali, to budowlanka, hotelarstwo, po części tez sadownictwo by klęknęły.
Ale niektórzy wolą powtarzać mantrą, jak to ich "utrzymujemy"
0
@Irmscher10 Wiedzą to tylko Ci co mają firmy i co miesiąc państwo ich dyma na prawo i lewo. Reszta jest tak samo oderwana od rzeczywistości jak Pis i ich rządy.
3
@Tom0VeB Jeśli wg Ciebie 21zł to adekwatna płaca godzinowa za tyranie na budowie to nie dziw się, że nikt się nie garnie do roboty.
Jak ktoś ma chociaż odrobinę w głowie to ogarnie sobie full zdalną robotę za 2x więcej na rękę na start, a jak się postara to i 3x więcej
Mnie absolutnie nie dziwi, że młodzi mierzą wyżej niż budowa za grosze
6
@draxidox Na brak pracy (stricte tego typu jak na filmiku) nie narzekają ludzie najmniej wykwalifikowani/średnio wykwalifikowani po zawodówce czy techniku bez matury, bo i taka robota zawsze była i będzie - nieźle płatna, jednak fizyczna i wyniszczająca. Problem dotyczy ludzi po studiach, którym obiecywano gruszki na wierzbie, niejednokrotnie zmuszano do nauki po nocach, a potem nastąpiło zderzenie ze ścianą na rynku. Co ciekawe, do największych tragedii dochodzi nie po, tzn. gównokierunkach, ale po - teoretycznie dobrych i fajnie brzmiących - AiRach, MiBM, geodezjach, a nawet po budownictwie, gdzie jest masę trudnych zagadnień, a potem trzeba zapieprzać na budowie w nadgodzinach (ogromna liczba), mieć odpowiedzialność czy użerać się z jakimiś januszami, za wcale nie wysoką stawkę na początku. Sam mam kolegów, którzy to kończyli i jedni wyjechali z kraju z powodu braku perspektyw, a drudzy są pół-pracownikami fizycznymi w firmach, bo tego wymaga ich stanowisko. To właśnie tam zachodzi największy rozdźwięk między oczekiwaniami a rzeczywistością i winię za to system (oraz przestarzałe podejście rodziców tych dzieci). Powinno się promować i rozwijać ideę szkolenia zawodowego i technicznego, zachęcać młodzież do wybrania alternatywnej dla studiów ścieżki. Jednocześnie nauczanie w tego typu placówkach musi być na wysokim poziomie. Oczywiście to nie jest tak, że sobie przekonasz humanistę czy poetę do bycia glazurnikiem i na odwrót - zawsze będą rozczarowania.
@Senyer Bez kitu xD Ludzie nie zdają sobie sprawy, że dzisiaj można w korpo cisnąć na niektórych stanowiskach w 100% zdalnie i to bez początkowego doświadczenia. Siedzenie sobie w fotelu w samych gaciach, popijanie kawki (albo i piwka) i granie w giereczki w wolnych chwilach > bycie pomocnikiem na budowie w skwarze, brudzie i w terenie uj wie gdzie i to za mniejszą stawkę.
6
@hasan 7 no to 25 ziko netto za godzinę za naprawdę fizyczną robotę, to mało. Nie dziwię się, że nie chcą u Ciebie robić. ~4200 na łapę, czyli w zasadzie minimalna, gdzie sklepie na kasie będą mieli lepsze warunki (zero deszczu czy wiatru), stałe miejsce pracy (nie jak u Ciebie, dzisiaj dojazd 30 minut, jutro 1.5 godziny), normalny kibel (a nie ujebany), normalną kuchnię (tutaj wiadomo, zależy) i nie będą zapierdalać jako podajniki przez 8-10 godzin. Do tego bonusy, jakieś premie, jakieś zniżki na zakupy, spożywka od razu z pracy (nie trzeba dodatkowo do sklepu jechać po zakupy po pracy) i stałe podwyżki roczne. Absolutnie tych ludzi rozumiem. Wiem, że gdzieś trzeba zacząć jak się nie zna na niczym ale za takie pieniądze to i ja bym się na Twoje warunki na ich miejscu nie zgodził. Wybacz.
1
@Senyer
Czuje się wywołany do tablicy.
Nie życzę Ci by ktoś taki jak ja, w końcu jestem budowlańcem, nie mającym chociaż odrobinę w głowie, budował Ci kiedyś dom albo remontował mieszkanie bo nie ogarniam pracy zdalnej za 3 razy wiecej.
Za to ogarniam, od 14 lat meandry przedsiębiorczości w tym kraju, dając bezpośrednio zatrudnienie sześciu ludziom i całej innej niezliczonej rzeszy osób powiązanych z moją branżą.
I wiesz co całe szczęście że nie wszyscy ogarniamy "zdalną prace" bo w przeciwnym razie nie mielibyśmy co jeść, gdzie mieszkać, czym jeździć itp.
Ktoś musi złożyć komputer, wyprodukować fotel czy skręcić biurko, ktoś musi zbudować budynek, ktoś inny odpowiada za elektryczność a ktoś inny za to żeby internet działał.
Bo tu nie chodzi o samą pracę czy nawet płacę a o podejście i szacunek do tej pracy. Zwłaszcza czyjejś.
2
@blondasek
Nie mam czego wybaczać. Masz święte prawo do własnej opinii a ja mam prawo się z nią nie zgadzać.
3
@Hawajczyk chyba najmądrzejszy komentarz w tej dyskusji. Problemem jest to, że obiecywane są gruszki na wierzbie od początku naszej szkolnej edukacji. Wciskają kit, że jak się uczysz to na pewno w końcu się to zwróci. A właśnie tak nie jest i to bardzo często. Często nasi rodzice sami robili byle co i nie chcieli, aby ich dzieci też się tak szarpały jak oni, więc pchają ich na te studia. A potem jest wkurzenie i rozgoryczenie, bo tyle męczenia się za darmo, żeby nie było efektu i bycie w plecy względem kolegów co nie poszli na studia, bo często już mają lepiej życie ułożone w tym momencie niż absolwent studiów wyższych.
0
@draxidox
Ja tu tylko przejazdem, ale zgadzam sie w 100%. Reszty komentarzy nawet nie czytam. 20 lat temu wyjechałem z Polski i jak widze jak ten kraj sie rozwinął przez te lata, to nie moge zrozumieć skąd tyle w młodych ludziach narzekania jak gołym okiem widać, że można rozwinąć skrzydła jak sie tylko chce. Nic mnie tak nie wkurwia jak narzekanie z zasady, żeby tylko narzekać, a przy okazji siedziec i nic nie robić. Wystarczy chcieć i przez lata można dojść do wszystkiego o czym sie marzyło.
2
@alone49 jeżeli pracujesz w januszexie to w każdej branży jest źle.
Ale jeżeli porównujemy normalna firma vs normalna firma to nie mów mi że sprzedawanie lodów jest równie niebezpieczne co noszenie 100kg elewacji z piaskowca na 5 piętrze na windzie wiszącej na 4 linach i latającej na wietrze.
Z tego co widzę to w I kwartale 2025 odnotowano 14323 wypadków na budowie i 46 w pracy zdalnej w tym samym okresie.
To się nazywa takie samo niebezpieczeństwo?
Rozumiesz o czym mówię?
Utonąć możesz w wannie, ale jednak więcej osób rocznie pożera rekin.
4
@MichalZZZ Bo teraz młodzi muszą mieć od razu wszystko, podróże, auto, ciuchy, dom itp. Nie ma żadnej cierpliwości do czegokolwiek. Najlepiej jakby skrócić czas pracy ale dostawać więcej a robić wymagane minimum by odbębnić i szybko wrócić do domu obejrzeć netflixa a potem oburzenie że lekarz który zamiast bimbać w szkole poświęcał czas na naukę, samodoskonalenie wystawia fakturę na 100k
1
@Senyer A jesteś w stanie mi ogarnąć pracę za 3x minimalną, zdalnie? czy tylko puste gadanie jak to na czasy tiktoka przystało? Widzę, że z czytaniem na bakier, bo mowa w poście jest o 25, a idąc dalej objaśniłem, dlaczego pracodawca na budowie nie jest w stanie dać pomocnikowi 3x najniższa krajowa, bo wtedy taki biznesmen zdalny jak Ty rozpłakałby się, że musi za łazienkę zapłacić nie 10k, a 30k.
1
@Tom0VeB
Widzę z kolei, że u Ciebie z argumentacją na bakier, bo napisałeś o 21 netto. W oryginalnym poście rozpoczynającym dyskusję mowa była o młodych i to do takiej sytuacji się odnoszę - jako ludzi młodych klasyfikuję tych, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy, albo znajdują się na nim stosunkowo niedługo. Do 26 roku życia obowiązuje ich PIT-0.
W tym przypadku wystarczy, że znajdą sobie robotę za 50-60zł netto/h, czyli 8k-9k miesięcznie, żeby dostawać te 2x czy 3x więcej dla siebie niż wspomniane 21zł. To są kwoty jak najbardziej osiągalne, a już szczególnie gdy pracodawca ma siedzibę w Warszawie. Zerknij sobie chociażby na dane GUS dot. zarobków.
Z tego co pisałeś zajmujesz się budowlanką, więc to naturalne, że nie musisz być na bieżąco z realiami pracy w IT czy szerokopojętej pracy biurowej (podobnie jak ja nie jestem na bieżąco ze specyfiką pracy na budowie). Postpandemicznie to już standard, że taka robota 'przy komputerze' wykonywana jest w pełni zdalnie, ewentualnie hybrydowo. Ja sam pracuję w pełni z domu, większość moich znajomych podobnie, co niektórzy zjawiają się w pracy stacjonarnie 1-2 razy w tygodniu.
Naprawdę nie wiem dlaczego młody chłopak po szkole średniej albo na studiach miałby mieć motywację, żeby sobie dorabiać na budowie jeżeli alternatywą jest włożenie trochę wysiłku by znaleźć bardziej komfortową pracę za lepsze pieniądze
0
@pt9
Absolutnie sie zgadzam. Cierpliwość to klucz, a możliwości jest od cholery. Zycie i droga do sukcesu sa naprawde proste, ale trzeba chciec i byc cierpliwym.
2
@hasan 7 Mam wrażenie, że odezwały się w Tobie jakieś kompleksy - dyskusja tyczy się młodych niechętnych do pracy na budowie, młodych ludzi tyczył się również mój post.
Napisałem już trochę wyżej, powtórzę krótko też tutaj. Nie widzę powodu, dla którego młody człowiek miałby zawracać sobie głowę za 21zł na rękę (szczególnie taki, który ma umiejętności w zakresie jakiejś specjalizacji) skoro może włożyć trochę wysiłku i znaleźć sobie pracę na juniorskim stanowisku specjalistycznym albo zwyczajnie na jakimś korporacyjnym entry levelu za zdecydowanie większe pieniądze, z benefitami oraz bardziej komfortowymi warunkami. Podaj mi proszę jakiś argument, dla którego ktoś miałby myśleć inaczej.
I w zupełności się zgadzam, że 'Ktoś musi złożyć komputer, wyprodukować fotel czy skręcić biurko'. Tyle, że można to przełożyć na każda płaszczyznę (np. gdyby nie ludzie utrzymujący infrastrukturę IT to byśmy nie mieli jak porozmawiać teraz :) )
3
@Tom0VeB tutaj troche poleciałeś z tą łazienką. Skończyłem remont u siebie w bloku w Wawie miesiąc temu. Robocizna wyszła 12k za absolutnie wszystko, prawie 6 metrów kwadratowych. Demolka starej i budowa nowej. Co prawda fachowiec robił to sam, ale nawet gdyby robili we dwójkę, to koszt byłby może o tysiaka wyższy. Byłoby tylko szybciej. 15 dni roboczych za zabawa zajęła. Więc ledwo minimalna u hasan 7 to po prostu żart dla tych ludzi młodych. I tyle.
0
@pt9 bzdura. Po prostu nie widzą powodu, by zapierdalać za grosze. Mają do tego prawo, życie ich zweryfikuje.
0
@Muhitos już nie świruj pawiana
0
@Senyer Czyli nie jesteś mi w stanie ogarnąć pracy za 3x minimalną? mowa była o 25/h, a i nigdzie nie napisałem, że zajmuje się budowlanką :D
0
@blondasek pomocnik Ci robił tą łazienkę?
2
@Tom0VeB
ojojoj jak mi tych właścicieli firm budowlanych żal, jak ich główka boli, że debile dający się doić na kasę są debilami. No jak to zrobić żeby byli i nie byli jednocześnie? Xd
2
@Tom0VeB Pomyliło mi się z kolegą @hasan 7.
A co do pracy, to możesz sobie pooglądać;
https://theprotocol.it/filtry/junior;p/zdalna;rw?sort=salary
Filtry jakie są ustawione to zdalny tryb pracy oraz juniorski poziom stanowiska. Jak ktoś ma trochę samodyscypliny i motywacji to luźno zarobi pieniądze o których pisałem. A jak nie ma, to zostaje mu narzekanie w Internecie.
1
@Tom0VeB nie, bardzo dobry fachowiec. Takie są stawki rynkowe, żadne mityczne 30k. Miałem oferty między 10 a 14k, w większości Polacy i Polak u mnie robił. Praca zdalna, więc w zasadzie siedziałem z nim. Zresztą, wyszło prawie 800 dniówki, więc to nie jest mało.
1
@Muhitos ale przecież sam porównywałeś do gastro, skąd porównanie do pracy zdalnej? xd
1
@NeroTFP1 niestety mezczyzni jako plec przechodza powazny kryzys. Bardzo wielu mlodym facetom brakuje, przebojowosci, checi i wigoru. Nie wiem skad to sie bierze
2
@Senyer
A ja odnoszę wrażenie że mijamy się z tematem. Polecam, sprawdź sobie jakie są stawki godzinowe dla POMOCNIKA BUDOWLANEGO w naszym kraju. Może wtedy uznasz że moja propozycja 25 pl netto nie jest wcale taka tragiczna jak jest to tutaj sugerowane. Dyskusja głównie dotyczy pieniędzy za godz. pracy. Dla mnie to bez różnicy czy przychodzi dwudziestolatek po zawodówce czy czterdziestoletni magister. Nikogo nie zmuszam do pracy u mnie, każdy ma wybór, ale jeśli się już na to ktoś zdecyduje to powinien zdawać sobie sprawę jakie są REALIA branżowe. Ja ich nie ustalam, dyktuje je rynek.
A jeśli ktoś myśli że jest inaczej to ma o tym pojęcie jak ja o IT :))
2
@hasan 7 bum. I pozamiatane. Nic dodac nic ujac.
A panu co pajacuje z "ogarnianiem" pracy zdalnej nie zycze zeby trafil pod opieke mojej branzy bo sluzba zdrowia nie pracuje zdalnie. Albo jak mu sie zachce kafelków w kwiatki to polóz mu je zdalnie zobaczymy jak to wyjdzie.
Zreszta coraz wiecej firm i panstw dostrzega, ze praca zdalna to sciema i sie wycofuje z tego debilizmu
0
@Muhitos Bo wiekszosc wypadków przy pracy zdalnej nie jest oficjalnie zglaszana. Ja podziekowalem pani która zlamala noge pracujac z domu bo okazalo sie ze w trakcie pracy wyprowadzala psa, poslizgnela sie i wpadla ro zbiornika retencyjnego. Znajomy podziekowal pracownicy potym jak jej 6 letni syn odbieral telefony od klientów zamiast mamusi itd itp
1
@blondasek a jakby zażyczył sobie x3 to nie wyszło by 30k? Przecież o tym mówię że jak przedsiębiorca chciałby dać pracownikowi x3 stawkę, czyli to, co wszyscy tutaj wyśmiewają to z automatu cena usługi też poszła by praktycznie x3 do góry. Piszesz o fachowcu, a temat rozmowy dotyczy pomocnika budowlanego, który w większości przypadków nie potrafi nic.
1
@Senyer przecież nikt tutaj nie narzeka, a jak narzeka, to temat jest zupełnie inny, pracodawca mówi, że ciężko znaleźć ludzi chętnych do pracy, a nie pracownik, że ciężko mu znaleźć pracę.
0
@Senyer wziąłem przykładowe ogłoszenie na juniora, a nie ma ich za wiele. Myślisz że naprawdę wszyscy są w stanie spełnić te wymagania? https://theprotocol.it/szczegoly/praca/junior-project-manager-krakow-jozefa-marcika-14a,oferta,a8a90000-5e47-9294-d9cc-08ddc080b266?s=186398832&searchId=6b503005-4613-4dfc-9703-9381833f58c6
0
@Terroriser w Internecie, pisząc komentarz każdy może wojować światem. Już widzę tych wszystkich sebusiow i karyny pracujące zdalnie w it xD. Gość żyje w jakiejś wyidealizowanej bańce i dla niego nie ma potrzeby istnienia pracy fizycznej, a gdzie tu w ogóle mowa o stawkach zbliżonych do minimalnej. Jednak dane z gusu pokazują, że w Polsce tylko 25% ludzi zarabia średnią, lub więcej, ale widocznie na tiktoku mówią inaczej.
1
@Tom0VeB
Ja od lat powtarzam ze social media odpowiadają za co najmniej 33% złych rzeczy dziejących się na świecie. Sam nie mam zadnych kont i, choc niektórzy nie chca w to wierzyc, mozna przyjemnie sobie zyc.
A tiktok w mojej opinii, jest najbardziej zlosliwym narzedziem bo kontroluje je chinski rzad i jestem przekonany ze pewne trendy tiktokowe maja na celu realizacje polityki Pekinu. Nie wykluczone ze zjawisko, z którego sie tutaj nasmiewamy, jest celowo wywolane przez chinski rzad.
0
@Tom0VeB jeżeli chodzi o branżę IT bo przeżywa obecnie kryzys (jak każda inna branża). Natomiast programiści mocno dostali, cały tech też. Ostaną się cyberbezpieczenstwo/administracja siecią ale każdy programista powinien sie szykowac na mniejsze stawki i potencjalne zwolnienia - sam przeprocesowałem ich sporo ostatnimi czasy.
0
@alone49 zgadzam się jak najbardziej, sam w pewnym momencie zachłysnąłem się trendem it, masa ludzi idealizuje sobie programowanie i wszelkiego rodzaju pochodne, z myślą że będą pierdzieć w stołek, a pracodawcy będą im walić po 15k od juniora miesięcznie. Rynek zawsze był i będzie surowy, a stracą najwięcej na tym Ci, prawdziwi zajawkowicze, którzy to właśnie są do tej branży stworzeni.
@Terroriser niestety, jest tak jak mówisz, choć wpływy zewnętrzne to jest kolejny długi temat nad którym można się szeroko rozwinac. To spłycając temat do najniższej lini oporu - młode społeczeństwo zostało i zostanie jeszcze bardziej zniszczone przez to co widzą w telewizji, szeroko pojętym internecie. Przeglądając instagrama, żaden z nas nie doświadczy tego, czemu musi zmierzyć się w życiu, a to z kiepska, niezadowalającą stawką, niezadowalającą formą fizyczną, psychiczną, wzięciem odpowiedzialności za ważne sprawy, czy choćby pogodzenia się z porażką. Ale ważne, że nasz ulubiony influ na ig nie ma takich problemów, pies jest jego dzieckiem, a samochód poniżej 2l, to czajnik.
0
@Tom0VeB
"samochód poniżej 2l, to czajnik." dobre tego jeszcze nie slyszalem. Wobec tego ja mam czajnik który ma 11 lat, 200 kuniów, biturbo w diselu i nie jeden "sportowy" golf czy bmw szybko zostal wyjasniiny na swiatlach. Ale co ja tam wiem...
Za to mialem doczynienia z mlodym czlowiekiem ,który naogladal sie na tt, ig czy innym fb, jak sie "driftuje" i chcial sam bo przeciez na klipach w necie jest tak latwo i przyjemnie. Efekt, podwójna amputacja, wyrok za nieumyslne spowodowanie smierci i PTSD.
1
@Tom0VeB @hasan 7 @Terroriser Odpiszę może zbiorowo, bo widzę że dyskusja rozbujała się jeszcze mocniej i zdecydowanie zboczyła z kursu.
Nie wiem, jak wyglądają standardy w zakresie stawek dla pracowników budowlanych i nie ma to większego znaczenia, bo chodzi mi o coś innego. Być może dla typowego sebixa czy karyny to intratna propozycja, ale cały dyskurs tyczy się generalnie ludzi młodych. Duży ich odsetek ma chociaż w pewnym stopniu rozwinięte umiejętności specjalistyczne w jakimś kierunku i to przede wszystkim do tej grupy się odnoszę. Powiedzcie mi proszę, jakie stoją argumenty za tym, żeby tacy ludzie szli pracować za kwoty oscylujące koło minimalnej skoro ich alternatywy są na każdej płaszczyźnie lepsze (zarobków, warunków pracy, czy możliwości rozwoju).
@Terroriser nie dość że nie do końca na temat, to jeszcze argumentacja godna umiarkowanie lotnego wujasa przy weselnym stole.
"A panu co pajacuje z "ogarnianiem" pracy zdalnej nie zycze zeby trafil pod opieke mojej branzy bo sluzba zdrowia nie pracuje zdalnie. Albo jak mu sie zachce kafelków w kwiatki to polóz mu je zdalnie zobaczymy jak to wyjdzie."
Wspólnie z kolegą @Tom0VeB nakręciliście się wzajemnie, podczas gdy w żadnym miejscu nie napisałem, że nie widzę potrzeby pracy fizycznej i aż dziwię się, że muszę podkreślać to specjalnie w wypowiedzi. Naturalnym jest, że są zawody które się wykonuje stacjonarnie (co więcej, często bardzo potrzebne i odpowiedzialne, na które powinno zdecydowanie iść więcej pieniędzy z budżetu w sektorze pubicznym jak służba zdrowia). Nijak się to jednak ma to omawianej kwestii - czyli tego że dla młodego człowiek o jakichkolwiek zdolnościach nie ma żadnego argumentu żeby robić za minimalną na budowie.
Widzę, że odpaliliście również ulubione boomerskie argumenty tiktoktowe. Dla Was naturalnie łatwiej przyjąć narrację o TikToku i cytując, 'poważnym kryzysie mężczyzn', zamiast podać chociaż jeden sensowny argument, dla którego ktoś miałby robić za te 21 czy 25PLN. Zgadzam się w pełni że social media szkodzą, jest pełno ciekawych badań na ten temat, ale nie wiem czy to TikToka należy winić za to, że ktoś nie chce tyrać za marne pieniądze mając lepsze alternatywy.
@Tom0VeB Według GUS średnie zarobki w Polsce (nie w Warszawie, a w całym kraju) w sektorze 'Informacja i komunikacja' w maju 2025 to 14551 PLN. Odpowiadając na Twój (słuszny) argument, że tylko górny kwartyl zarabia ponad średnią - w styczniu 2025. mediana zarobków w tym sektorze to 11098. Żeby być sprawiedliwym - w sektorze działalność profesjonalna dla analogicznych dat średnie zarobki to 11589, a mediana równe 8k.
Pominę już fakt, że starannie wyselekcjonowana przez Ciebie pojedyncza oferta pracy ma zapisane w wymaganiach, że oczekują od kandydata energii, optymizmu i zaangażowania (XD), wiedzy na poziomie ogólnym w IT (czyli de facto podstawowej obsługi komputera), komunikatywnego angielskiego, studiów i specjalistycznej wiedzy z jednej działki (metodologia zarządzania projektami), gdzie takie informacje każdy chętny ogarnie sobie luźno w tydzień - dwa tygodnie nauki wieczorami. Jeżeli to są wg Ciebie wymagania nie do przejścia dla większości młodych ludzi, to nie wiem nawet co mogę na to odpowiedzieć - może pora odstawić media robiące sobie zasięgi na powielaniu tych samych treści, że 'młodym się nie chce a nam się chciało dawniej ;-D', pod którymi ludzie tacy jak Ty mogą sobie połechtać ego.
Słowem zamknięcia - naturalne sebix czy karyna, których horyzont myślowy sięga max do promocji 12+12 w Biedronce, to nie jest grupa której w ogóle dotyczy dyskusja.
1
@Senyer a jednak problem istnieje. Szczegolnie posród mlodych mezczyzn. Naukowcy, nauczyciele i cala armia roznych psychologów i innych profesjonalistów nie jest w stanie znalzec przyczyny. Zdolnosci sa tylko checi nie ma. Zona pracujaca z malymi dziecmi jest zatrwozona postawa chlopców, 8 na 10 chce byc youtuberem, influencerem albo pilkarzem. nie wiem jak Ciebie ale mnie to zatrwaza.
A wracajac do pracy zdalnej to stoje na stanowisku, ze niewielki ulamek ludzi jest w stanie sie zmobilizowac na tyle zeby pracowac rownie efektywnie jak w biurze. Co raz wiecej firm, organizacji zarówno prywatnych jak i panstwowych wrecz zakazuje pracy zdalnej. Ostatnio DVLA (Driver and Vehicle Licensing Agency) zostala zmuszona znaczaco ograniczyc ta praktyke gdy okazalo sie ze to wlasnie praca zdalna spowodowala wydluzenie kolejek na egzaminy na prawo jazdy.
Daleki kuzyn pracujacy w branzy IT wlasnie podpisal kontrakt idacy w miliony z nowym pracodawca i jako tejmnice swojego sukcesu podal likwidacje pracy zdalnej w podelglych mu zespolach.
Genralnie sama idea nie jest zla, ale gigantyczne naduzycie tego modelu prowadzi do problemów. Sam osobiscie mialem z tym doczynienia (wspomnialem wyzej o zlamanej nodze, recepjonistka ogladajaca netflix zamiaist odbierac telefony od pacjentów) I zostalem nawet pozwany do sadu za likwidacje pracy zdalnej.
0
@Irmscher10
Poczekaj jeszcze trochę, a Polaczki same przylecą po pracę za 1200 na miesiąc
0
@Terroriser Tu już zbaczamy z głównego tematu, w każdym razie do pewnego stopnia się zgadzam. Generalnie to wszystko zależy od człowieka, który tę pracę zdalną wykonuje (i od rodzaju pracy również).
Przykład być może jednostkowy, bo dotyczący bezpośrednio mnie, ale wydaje mi się że dosyć uczciwy pod kątem podejścia pracodawcy. Zaczynając robotę na bieżącym stanowisku startowałem hybrydowo, 3 dni zdalnie i 2 stacjonarnie. Paradoksalnie, lepiej pracowało mi się właśnie w domu, bo w biurze zawsze ktoś zagadywał itd. przez co czas się rozmywał mocno. Po +/- pół roku porozmawiałem z szefem i i całkowicie zrezygnowałem z pracy stacjonarnej, nie było z tym zresztą większego problemu bo przez ten czas przełożeni nie narzekali nigdy na różnice w jakości mojej roboty zdalnej i tej na miejscu. Obecna sytuacja to win-win bo ja oszczędzam czas na dojazdy itd. + mam większą elastyczność, a pracodawca jak potrzebuje mieć coś skończone w terminie, to ma 'dowiezione'.
Wydaje mi się, że jak ktoś nie ma odpowiedniej etyki pracy to stacjonarnie również nie będzie pracować efektywnie - a meritum problemu jest odpowiednia weryfikacja, czy ktoś wykonuje zadania o które się go prosi. Jeżeli tak, to nie widze różnicy w wykonywaniu tej samej pracy w zaciszu home office.
Być może patrzę z perspektywy swojej bańki, ale pośród znajomych również nie widzę, żeby sprawy się diametralnie odwracały i pojawiała się konieczność powrotu do stacjonarnej pracy. Było tąpnięcie trochę po pandemii, gdzie część stanowisk zdalnych przeszła z powrotem na hybrydę, ale jak ktoś nie pracuje w ogromnej korporacji gdzie każdy człowiek to tylko bezwartościowy trybik i jest już 'sprawdzony' w swojej pracy to raczej się o to nie martwi. Media pokroju Onetów, Newsweeków itd. będą pisać o rewolucjach w tym zakresie, ale to jest wszystko obliczone na sensację tak samo jak Pudelki, Fakty i inne brukowce - tyle, że może skierowane do innego targetu.
0
@hasan 7
W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem - Ferdek Kiepski
3
@alone49 nie znalazłem statystyk wypadków w lodziarni.
Mogę tylko podać jako jakąś gwarancję bezpieczeństwa, że jednak lody często sprzedają nawet dzieci, a na budowie dzieci pracować nie mogą.
Ja szanuje osoby pracujące na budowie i uważam, że podobnie jak strażak albo elektryk powinni zarabiać tyle co inni + bonus za ryzykowną pracę.
A tego tu nie widzę.
Nie chcę mi się przekonywać dlaczego wolę pracować za biurkiem niż na budowie, jeżeli ktoś uważa inaczej - spoko.
Jeżeli komuś nie przeszkadza sranie w baraku i jedzenie zupy z pyłem - spoko.
Ja tylko wyraziłem swoją opinię - by pracować na budowie musiałbym zarabiać 5x więcej niż w bezpiecznej branży. A stawka którą słyszę bardziej kojarzy mi się z 2002 czy 2004 rokiem niż 2025 - tylko tyle.
A to że będziecie na mnie za to wsiadać, mówić że się chwalę jak to zarabiam i nie wiem co, czy próbować udowodnić mi że po 30 latach pracy bez jednego miesiąca "bezrobocia" (i pracowałem nie tylko w IT przez te 30 lat) ja się zupełnie nie znam - spoko.
Podsumuję to tak - cieszę się że mogę wybierać, ciężko pracuje i pracowałem na to bym mógł żyć jak chce.
Popieram głosy niektórych tu osób, że warto w siebie inwestować, w swoje cv, swoją wiedzę, doświadczenie i praktyczną wiedzę w danej branży. Osobiście polecam również łączenie pracy z pasją (ja tak robię) bo wtedy nie dość że jest kasa, to jeszcze jest radocha.
Szanuje każdego kto daje pracę - życzę zleceń i zadowolonych pracowników.
Powodzenia wszystkim ludziom pracy :)
1
@Senyer Mylisz pojęcia i masz błędne założenia.
- Nie zaciągam nikogo na siłę do pracy, nie odbieram nikomu alternatywy ani możliwości rozwoju - .
Nie chcesz, nie musisz. Argumenty które przytaczasz są z typu - garbaty ma pretensje że jego dzieci są proste.
Rzeczywistość jest taka a nie inna bo takie są stawki które dyktuje rynek i sami klienci. Chyba nie do końca ogarniasz jak działa gospodarka i wolny rynek.
Jeśli przeskoczę pewien pułap, nie istotne czy będą to ceny czy pensja, to stanę się niekonkurencyjny i staje się bankrutem. Bo albo zrezygnuję z poziomu oferowanych usług, jakości materiałów,standardu wykonania albo przerzucę większe koszty na klientów. Bo każdy towar jest wart tyle ile jest w stanie za niego zapłacić potencjalny klient a nie ile ja bym chciał.
Dla przykładu - poniesiesz większe koszty np. remontu bo moi pracownicy, zakładając podobny standard wykonania u konkurencji, mają większe pensje niż mój rywal??? Czy może pracodawca ma dołożyć?
I jeszcze z innej beczki, jak producent np. butów podniesie pensje małym chińczykom to myślisz że cena za parę nie ulegnie zmianie?
Albo wyobraź sobie że w Twojej branży, nie ważne z jakiego powodu, spadają stawki to myślisz że Twój pracodawca albo klient zechce utrzymać wynagrodzenie albo je dźwignąć?
Zastanawiałeś się może czemu np. gdy rośnie cena za prąd to pozostałe gałęzie gospodarki również dźwigają ceny? To samo jest z paliwem, gazem i tak samo jest w moim i każdym innym przypadku.
Tak działa, w uproszczeniu gospodarka wolnorynkowa i albo sie do niej dostosuję albo mnie zmiele i wypluje.
I raz jeszcze na koniec powtórzę, nie zmuszam nikogo do pracy u mnie ani nie mam nawet małego wpływu na to jakie stawki ani ceny dyktuje mi rynek, mogę tylko balansować w pewnych dość wąsko określonych widełkach. Nie zabieram też innym wyboru drogi zawodowej tylko zwracam uwagę że takie są REALIA w mojej branży bo to nie ja podejmuje decyzje czy ktoś chce czy też nie chce pracować, ja tylko daje propozycje i związane z tym rzeczywiste warunki.
Chcesz to proszę, nie chcesz też proszę :)
1
@hasan 7 Chłopie, napisałeś całą litanię opisując w kółko podstawy ekonomii, prawo popytu i podaży jakie zna każdy średnio rozgarnięty licealista. Wcześniej w dyskusji narzekałeś, że potrzebujesz na już trzech pracowników, a nikt się nie garnie do roboty - czyli właśnie ten wolny rynek nad którym się rozwodzisz weryfikuje proponowaną przez Ciebie ofertę pracy.
Parafrazując - tak działa gospodarka wolnorynkowa :) Mając szereg alternatyw, mało kto będzie robić za 25zł na budowie
0
@Senyer Zgadzam się z Tobą bo zwyczajnie masz rację. Choć jednocześnie odnoszę wrażenie że nie rozumiesz sedna. Żaden zdroworozsądkowy przedsiębiorca nie podniesie pensji jeśli nie pokryje tej różnicy w zyskach. To proste, ogarnie to nawet średnio rozgarnięty licealista :)
I nie, nie narzekam że nie garną się do pracy, choć mogło to tak zostać zrozumiane, mogę co najwyżej zarzuci że mimo iż większość zdaje sobie sprawę jak to wygląda, stawia się, tu także jest to główny argument że to mało. Myślisz że o tym nie wiem :)
I tak jak nie odpowiedziałeś czy weźmiesz na siebie większe koszty pracy wykonawcy, tak samo nie odpowiesz jak mam to zrobić by móc dać więcej. Bo do tego to się sprowadza.
A nie czy młody przyjdzie do pracy mając inne alternatywy.
Bo jak sam słusznie zauważyłeś to wolny rynek zweryfikuje moją ofertę pracy. Ja tylko dodam że on także w olbrzymiej mierze mi ją dyktuje.