La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 926 Culés

11

Czytając obronę ter Stegena przez niektórych użytkowników, narzekania na Laportę oraz zarząd za to, że wypychali w poszczególnych okienkach zawodników, którzy nie spełniali wymogów sportowych lub po prostu nie mieścili się w planach klubu, zaczynam się zastanawiać czy zdają sobie do końca sprawę, że FC Barcelona jest klubem piłkarskim, a nie klubem amigosów.

Z jednej strony oczekują, że piłkarze będą traktowani przez klub jak członkowie rodziny, a z drugiej wykazują pełne zrozumienie dla piłkarzy, którzy traktują klub wyłącznie jako pracodawcę i skupiają się wyłącznie na swoich interesach ekonomicznych ;p

1

@Aragorn33 Masz rację, Messi nie spełnił oczekiwań.

5

@Aragorn33 a potem hur dur, jak to się stało że mamy kilku niedojeżdżających dziadków w składzie i zero perspektyw żeby ich zastąpić?

Na tym poziomie nie ma miejsca na sentymenty, szczególnie że Mareczkowi pewnie smutno też nie było kiedy latał po biurach i wyrzucał Bravo z składu.

1

@AlexDark00 w tamtym momencie klub był na skraju i zwyczajnie nie było nas na niego stać nawet gdyby obniżył pensję do dopuszczalnego minimum. Akurat gdyby była jakakolwiek możliwość zatrzymania Messiego to Laporta by z niej skorzystał bo jego osobisty PR jest dla niego kluczowy.

2

@Aragorn33 Ale taka sytuacja nie zdarza się pierwszy raz. Laporta już dawno uruchomił machine propagandową związaną z oczernianiem piłkarza przez media, tak samo robił z De Jongiem. Ja się wcale nie dziwię czemu Nico nie chciał być w Barcy.

0

@Aragorn33 przeciez w wiekoszsci to tutejsze madryckie podszywki to piszą

5

@Karol145 ter Stegen został odpowiednio wcześniej poinformowany o planach klubu oraz dostał propozycję otrzymania swojej karty zawodniczej. W tej sytuacji to raczej on zaczął pierwszy wojnę z klubem, najpierw domagając się pensji za pozostały czas kontraktu, a później udzielając serii absurdalnych wypowiedzi, uderzających głównie w szatnię (choćby wypowiedź o 2 bramkarzach w Barcelonie z czerwca nie była atakiem na Laportę tylko brakiem szacunku wobec Szczęsnego)

4

@Aragorn33 a za dwa dni te same osoby będą pisać, że Real to super te transfery z klubu potrafi zrobić, nieźle potrafią na niechcianych piłkarzach zarobić, dlaczego Barcelona tak nie może robić.

1

@Aragorn33 Tak, tylko szkoda, że wcześniej mówił, że Leo na pewno zostanie, a później przyszedł Ferran za 55 mln.

1

@AlexDark00 wcześniej nie miał pełnych informacji o finansach klubu, a Ferran przyszedł pół roku później - dla nas w tamtym czasie pół roku to był bardzo długi czas. Laporta z Alemanym i resztą zarządu wyczyniali wówczas cuda finansowe.

0

@Aragorn33 w tym samym okienku przeszło sporo innych piłkarzy, na pewno dało się zatrzymać Leo.

0

@Aragorn33 Swoją drogą, chyba tylko w piłce mamy takie cyrki z - bądź co bądź - zwykłymi pracownikami firmy. Szeregowy przedstawiciel korpo jest wyrzucany na zbity pysk i nikt się nie zająknie, robotnik na zakładzie jak popije na produkcji to go zwalniają i elo, a milionerzy strzelają fochy, robią dziwne ruchy, a na koniec udzielają wywiadów, jak to się czują wyobcowani xD Oczywiście rozumiem z jakimi problemami wiążę się zakończenie współpracy - przeprowadzka, szukanie klubu, dogrywanie spraw kontraktowych itd., ale wciąż mnie to bawi. Piłkarze są troszkę jak duże dzieci. No i sama piłka jest specyficznym zawodem, nieco oderwanym od rzeczywistości i rozpieszczającym przez zawartość mamony.

0

@Aragorn33 ale to dywizja klubu jest Mes que un club. A nie poszczególnych zawodników. A Laporta traktuje zawodników jak swoje zabawki. Co by nie mówic o poziomie kontuzji czy wywiadów ter Stegena to ma on kontakt ważny i tyle. Laporta musi myśleć szerzej niż "no dobra kupię bramkarza to logiczne że inny odejdzie" bo się okazuje że nie odchodzi i jest problem. Zdecydowanie większy % winy po stronie Laporty

0

@barteq no to skoro zawodnik nie utożsamia się z dewizą mes que un club to siłą rzeczy nie ma podstaw, aby klub traktował go zgodnie z nią ;p

Piszesz dokładnie to co napisałem wyżej - oczekujesz od klubu traktowania piłkarzy jak rodzinę i usprawiedliwiasz piłkarzy traktujących klub wyłącznie jak pracodawcę.

0

@Aragorn33 jest tylko jeden problem w tym co mówisz. Laporta sam zaproponował taki kontrakt Ter Stegenowi. To zarząd Laporty dobrał pensję i długość kontraktu. Niemiec podpisał go w 2023 roku.

Według capology, Ter Stegen zarabiał 6.3 miliona w sezonie 23/24, 12.5 w sezonie 24/25 i od teraz 16.5 (a z bonusami i 20).

Wychodzi bokiem pomysł Laporty, by rozkładać pensje zawodników i przepłacać w kolejnych sezonach. I dlatego tak bardzo klub próbuje wypchnąć Ter Stegena, a rok wcześniej próbował wypchnąć De Jonga. Nie wspominając już o sytuacji Gundogana, który dostał w Barcelonie ponad 2 razy więcej niż miał w City. Tylko po to by okazał się za drogi po roku.

1

@Aragorn33 Pokaż mi oficjalną wypowiedź kogoś z zarządu, że Ter Stegen może odejść na wolnym kontrakcie. Pokaż mi też wypowiedź w której mówią, że oddadzą mu wszystkie zaległe pieniądze, które rozłożył na późniejsze lata, aby klub mógł rejestrować zawodników. To Laporta przedłużył mu kontrakt na 5 lat gdy ten miał 31 lat i to on jest winien tej sytuacji. Jak zawodnik chce odejść to klub mówi "dobrze, ale przyjdź z dobrą ofertą" jak klub chce sie pozbyć zawodnika to niestety jest zmuszony jakkolwiek zrekompensować mu to finansowo, jeżeli nie ma za niego ofert

0

@Pressinho nie ma problemu w tym co mówię bo ja nie bronię mu prawa do pozostania w klubie, jeżeli uważa, że 3 lata na ławce przy tej pensji są najbardziej optymalne dla jego kariery. Kontrakty trzeba szanować i jeżeli się upiera, że otrzymanie kontraktu do ręki nie jest dla niego dobre, to ok.

Natomiast w tym momencie nie rozmawiamy o warunkach kontraktowych tylko o złośliwym i bezsensownym utrudnianiu zgłoszenia kontuzji do odpowiednich władz ligi.

0

@Aragorn33 A czemu miałby się nie domagać pensji mi powiedz?

0

@Karol145 bo miał być zwolniony ze świadczenia pracy za okres za jaki ta pensja mu się należała. Jego propozycja sprowadzała się do tego, że odejdzie już teraz, ale klub ma wypłacić mu pensję tak jakby jednak pracował do ostatniego dnia kontraktu ;p To było pierwsze naplucie na klub.

0

@Aragorn33 "Natomiast w tym momencie nie rozmawiamy o warunkach kontraktowych tylko o złośliwym i bezsensownym utrudnianiu zgłoszenia kontuzji do odpowiednich władz ligi.”

A o złośliwym wypychaniu z klubu już nie?

Klub dał Ter Stegenowi pieniądze, których żaden inny klub nie da. Dał umowę na 5 lat. I po 2 postanowił rozpocząć kampanię by wypchnąć go z klubu. No, ale o ile z Gundoganem się udało, o tyle z Ter Stegenem już nie.

Poza tym:

"Kontrakty trzeba szanować i jeżeli się upiera, że otrzymanie kontraktu do ręki nie jest dla niego dobre, to ok."

"Jego propozycja sprowadzała się do tego, że odejdzie już teraz, ale klub ma wypłacić mu pensję tak jakby jednak pracował do ostatniego dnia kontraktu"

Te dwa stwierdzenia są ze sobą sprzeczne. Raz piszesz, że trzeba respektować to co jest w kontrakcie, a drugim razem oburzasz się, że ktoś się tego domaga.

0

@Pressinho nie są sprzeczne - jeżeli się upiera, że chce wypełnić kontrakt to ok - niech przez 3 lata otrzymuje pensje i przez 3 lata próbuje wygryźć Garcię z bramki (i siedzi na ławce bez gry).

Natomiast jego propozycja sprowadzała się do tego, że klub ma wypełnić swoje obowiązki i wypłacić mu pensję za 3 następne lata - ale on już swoich obowiązków kontraktowych wypełniać nie będzie, weźmie kartę zawodniczą w dłoń i się pożegna :)

Na czym ta kampania wypychania go z klubu polega? Na tym, że klub po prawie całorocznej kontuzji sprowadził nowego bramkarza z myślą o przyszłości i składał ter Stegenowi propozycje rozwiązania jego sytuacji kontraktowej?

0

@Aragorn33 aha czyli utożsamianie się zawodnika z dewizka klubu oznacza w praktyce że zawodnik ma wykonać każdy chory pomysł Laporty. To Laporta podpisał mu kontrakt i Laporte ściągnął Garcię obiecując mu pierwszy skład o rejestrację. Wszystko dlatego że TAK SOBIE WYMYSLIL. No to teraz ma problem. I jest to problem Laporty z jego winy bo jak zawsze najpierw zrobił i wypaplal w mediach zanim pomyślał. Z boku się wydaje że Laporta w ogóle nie brał pod uwagę że Ter Stegen może chcieć zostac

0

@Aragorn33 "Natomiast jego propozycja sprowadzała się do tego, że klub ma wypełnić swoje obowiązki i wypłacić mu pensję za 3 następne lata - ale on już swoich obowiązków kontraktowych wypełniać nie będzie, weźmie kartę zawodniczą w dłoń i się pożegna :)"

Wiesz jak działa kontrakt? Dokładnie tak, jak to widzi Ter Stegen. Jeśli klub chce by odszedł, może to zrobić w dowolnym momencie, opłacając cały kontrakt z góry. To sprawia, że Ter Stegen nie ma już do wypełnienia żadnych obowiązków, bo kontrakt przestaje obowiązywać. Analogicznie w drugą stronę - po to w Hiszpanii stosuje się klauzulę wykupu.

Zwykle, gdy klub chce się pozbyć zawodnika, wszyscy spotykają się po środku - klub wypłaci 60-80% kontraktu i zaoszczędzi pieniądze, a sam zawodnik będzie miał szansę zarobić więcej w innym miejscu. Co w tym wypadku jest niemożliwe, bo cała gra rozgrywa się o FFP - a wypłacenie Ter Stegenowi 30 milionów euro za rozwiązanie kontraktu zamknęłoby jakąkolwiek możliwość rejestracji Joana Garcii czy Rashforda

0

@Aragorn33 A wiesz na czym polega kontrakt? Jesteś radca prawnym więc powinieneś.

0

@Pressinho Co za bzdury ;pp
Nie, kontrakt pracowniczy polega na otrzymywaniu wynagrodzenia za świadczoną pracę lub pozostawanie w gotowości do pracy - co w piłce sprowadza się do gry dla klubu lub trenowaniu, wypełnianiu obowiązków marketingowych i pozostawaniu do dyspozycji trenera.

Propozycja ter Stegena, zgodnie z którą miałby otrzymać de facto odprawę w wysokości równej 100% należnych mu zarobków to absurdalna propozycja rozwiązania kontraktu, a nie żadna jego realizacja.

0

@Karol145 wiem i ręce załamuję, czytając próby interpretacji tych pojęć przez osoby dyskutujące ;p

0

@Pressinho "Jeśli klub chce by odszedł, może to zrobić w dowolnym momencie, opłacając cały kontrakt z góry. To sprawia, że Ter Stegen nie ma już do wypełnienia żadnych obowiązków, bo kontrakt przestaje obowiązywać. Analogicznie w drugą stronę - po to w Hiszpanii stosuje się klauzulę wykupu."

To jest czysty absurd, ale postaram Ci się wyjaśnić, może zrozumiesz.

W ramach kontraktu piłkarskiego 1) klub zobowiązuje się wypłacać piłkarzowi pensję, udostępniać infrastrukturę klubu itd., 2) a piłkarz zobowiązuje się pozostawać do dyspozycji klubu, trenować, grać, być do dyspozycji trenera, brać udział w działaniach marketingowych itd.

Realizacja kontraktu polega na realizowaniu przez obie strony swoich obowiązków opisanych wyżej. Jeżeli jakaś strona chce rozwiązać przedwcześnie kontrakt to 1) zawodnik w zamian za zwolnienie go z osobistych świadczeń na rzecz klubu (bo na tym mu zależy) może wypłacić klubowi klauzulę wykupu czyli rekompensatę finansową.

Natomiast w drugą stronę to tak nie działa bo klubowi nie zależy na tym, żeby zawodnik przestał być do dyspozycji klubu, ale na tym, aby nie wypłacać mu pensji do końca kontraktu ;p Więc to działa w drugą stronę, tj. klub w zamian za zwolnienie z obowiązku płacenia pensji (a przynajmniej jej znacznie większej części) oferuje piłkarzowi zwolnienie z osobistych świadczeń.

Nie wiem gdzieś wyczytał, że realizacja kontraktu z perspektywy klubu ma polegać na zrealizowaniu przez klub wszystkich obowiązków wobec piłkarza w zamian za to, że piłkarz nie zrealizuje swoich ;p

0

@Aragorn33
"Więc to działa w drugą stronę, tj. klub w zamian za zwolnienie z obowiązku płacenia pensji (a przynajmniej jej znacznie większej części) oferuje piłkarzowi zwolnienie z osobistych świadczeń."

Pracodawca, w zamian za zwolnienie z obowiązku wypłacenia należnego wynagrodzenia oferuje Ci bezrobocie. Kto by na to przystał?

Mówimy o sytuacji, w której zawodnik zarabia grubo ponad swoją wartość i wątpliwe, że znajdzie gdziekolwiek podobną stawkę...

A w takiej sytuacji, jedyne rozwiązanie to wykupienie kontraktu, czyli opłacenie całej kwoty z góry, by go rozwiązać. Zawodnik jest wtedy zwolniony z obowiązków wobec klubu, a klub zyskuje większą płynność finansową w kolejnych latach. Coś co dzieje się bardzo często w NBA, gdzie z uwagi na Salary Cap, takie rozwiązanie opłaca się klubowi bardziej. I bywa też na rękę samemu zawodnikowi, które ma szansę podpisać nową umowę. Stąd, gracz często idzie na ugodę i zgadza się dostać mniej niż ma w kontrakcie.


W tym roku w NBA były 2 takie głośne przypadki: Bradleya Beala i Damiana Lillarda. Pierwszy poświęcił 14 milionów dolarów ze 110 (by podpisać kontrakt na 5.5 miliona rocznie na 2 lata + 1 opcjonalnie). Drugi ze 113 milionów nie zrezygnował, dał je rozłożyć na 5 lat zamiast dwóch, a dodatkowo podpisał umowę na 3 lata za 14 milionów rocznie.

Gracz zawsze wyjdzie na swoje. Jeśli założymy, że Ter Stegen miałby ofertę z Arabii, o podobnej wysokości co Bułka, tak Barcelona wciąż musiałaby przekonać Niemca płacąc mu jakieś 30 milionów euro rekompensaty.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: