- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1547 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
79 odpowiedzi
Nazio_87
1
Kwestia czasu kiedy Maja wyprzedzi Igę
18 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1547 Culés
2
Może to naiwne, ale ponownie. Strasznie dla mnie rozczarowujące jest jak wielcy piłkarze kończą w jakiś marnych klubikach... Już nawet nie tylko chodzi o Inigo, bo też nie róbmy z niego nagle drugiego Puyola (który nomen omen, skończył w Barcelonie), ale no. Ronaldo, Benzema, Son, Messi, Suarez, Busquets, nawet Muller i wiele wiele innych świetnych piłkarzy, kończy w ligach emeryta i jak już skończą ostatecznie kariery, to totalnie nie ma to takiego klimatu, jakby skończyli w wielkim klubie.
Czy komuś by przeszkadzało, by Iniesta w ten wzruszający sposób, boso chodząc po Camp Nou skończył karierę? no raczej nie.
A też nigdy nie zrozumiem takiego podejścia - "Chcą sobie zarobić". Człowieku oni już po kilkunastu latach grania w wielkich światowych klubach mogą leżeć do góry pępkiem, a ty mi mówisz, że gość, który ma setki milionów na koncie, koniecznie potrzebuje kolejnych setek milionów na koncie.
4
@APTAPT Wiesz co jest lepsze od 300 baniek? 500 baniek
1
@APTAPT Apetyt rosnie w miare jedzenia i tyle. Na pewnym etapie zycia konczy sie romantyczna gra w pilke, a liczy sie mozliwosc zabezpieczenia zycia na wysokim poziomie dla kilku kolejnych pokolen za raptem sezon lub dwa polamatorskiej gry.
0
@Eklerek no i ja tego nie rozumiem. Po co komu te pieniądze? Co mu to da. I tak dziecku i sobie i pewnie wnukom z tego zostanie, a potem umierasz, więc właściwie nie musi cię to obchodzić. Ja tak sobie myślę, co ja bym robił gdybym zarabiał 100 tysięcy miesięcznie, a my tutaj nie mówimy o 100k, tylko o milionach miesięcznie, po prostu po co? Tak samo nie jestem w stanie zrozumieć Bułki, że zamiast nie marnować kilku lat kariery, po których mógłby potem na luźno zostać bramkarzem dobrego europejskiego klubu, odchodzi do jakiegoś Araba, żeby zamiast i tak pewnie grubo ponad bańki miesięcznie mieć tych baniek miesięcznie kilka. Na pewnym poziomie zarabiania, to przecież i tak nic nie zmienia.
2
@APTAPT Ty patrzysz z perspektywy zjadacza chleba, który pójdzie do marketu, nabierze najbardziej potrzebnych rzeczy na tydzień za 300 zł, opłaci klitkę 40 m2 i modli sie zeby go nie rozbolał zab, albo w samochodzie coś nie strzeliło. Oni natomiast żyją na poziomie, który miesięcznie pewnie zabiera kilkadziesiąt tysięcy euro i nie chcą po karierze obniżać standardów zycia. Masz naiwne romantyczno-dziecinne patrzenie na piłkę. Dla prawie wszystkich pilkarzy to wyłącznie praca.
2
@APTAPT tia, ciekawe czy jakby tobie przed emerytura powiedzieli że możesz zarobić 50x więcej niż zarabiasz teraz, to byś powiedział że "nie, po co mi ta kasa". Utrzymuj 5 posiadłości, super samochody, niektórzy mają prywatne samoloty, biznesy. Ale nie, lepiej nie zarobić w dwa lata w katarze tyle co przez pół kariery xD kasa się liczy, dla ciebie przeskok z 5k na 10 byłby duży. Dla nich z 50mln na 150mln też jest duży
0
@APTAPT Fakt faktem, inaczej wyobrażałem sobie koniec Messiego czy Ronaldo - fanfary, pompa, kartoniada na cały stadion, tysiące ludzi i płacz. Niemniej, niektórzy po prostu chcą jeszcze popykać w piłkę, ale niekoniecznie na dobrym poziomie, tylko dla przyjemności (i w obecnych czasach dla ogromnych pieniędzy). Stany czy Azja to kierunki atrakcyjne, egzotyczne, stanowiące otwarcie na nowe rynki i po prostu dające poczucie czegoś świeżego, stąd piłkarze decydują się na transfery. Poza tym, uwierz mi, że jest różnica między zarobkami na czysto, np. 8 milionów vs 30 milionów. Owszem, jak się żyje na fajnym poziomie i trzyma kasę w skarpecie czy na wspomnianym przez ciebie koncie to nie trzeba wiele, zresztą tu nie chodzi o trywialne potrzeby życiowe typu jedzenie czy mieszkanie. Ci bogacze mają zapewne ogromne wydatki na utrzymanie pewnych rzeczy (domy, nieruchomości, samochody, restauracje, szkółki, fundacje, cuda na kiju), a przede wszystkim ciągle inwestują w jakieś przedsięwzięcia i ten hajs wyparowuje. Oczywiście niezależne od wszystkiego i tak im powinno starczyć na wszystko i przenosiny do Ameryki czy do Arabii to dalej tylko ich fanaberia ;) Jeszcze przypadek Leo i CR7 jest specyficzny, bo ambicja nie pozwala im skończyć (nawet mimo gry w śmiesznych ligach) i cały czas tli się u nich na horyzoncie a to mundial, a to kontynentalny puchar, a to za chwilę jakieś KMŚ itd.
4
@APTAPT No właśnie - nie zarabiasz tyle, to nie zrozumiesz.
Po pierwsze - teza jakoby piłkarze po zakończeniu kariery mieli setki milionów na koncie, to jest mit. Żeby tak się ustawić, to trzeba mieć łeb na karku i dobrze zainwestować pieniądze, a takich piłkarzy nie ma wielu. Większość z nich przebimbuje majątek i po kilku/kilkunastu latach po zakończeniu kariery już tych milionów nie ma.
Po drugie - ciężko jest pogodzić się z obniżką poziomu życia. Jeśli w trakcie trwania kariery masz ciągły zastrzyk gotówki, to możesz je swobodnie wydawać i się do tego przyzwyczajać. Po zakończeniu kariery dochód znacząco spada, a to wiąże się z obniżeniem poziomu życia, który jest ciężki dla każdego - niezależnie od zarobków.
Po trzecie - wielu piłkarzy mimo wszystko chce sobie jeszcze pokopać w piłkę. O ile Arabia to kierunek typowo pod kase, o tyle spore grono piłkarzy ma jeszcze najzwyczajniej w świecie ochotę pograć w piłkę. Wiek przydatności piłkarza się wydłużył, teraz nawet jak ktoś ma 35 lat, to dalej może być bardzo dobrym zawodnikiem. Na TOP5 ligi to może być już za mało, ale w gorszych ligach jeszcze będzie dawać radę. Dlatego wielu piłkarzy odchodzi przykładowo do rodzimych lig, gdzie mogą sobie jeszcze coś zarobić, a przy okazji pograć na luzie w piłkę.
EDIT:
Dodałbym jeszcze punkt czwarty, czyli najzwyczajniej w świecie wypychanie piłkarzy z klubów. Mam wrażenie, że kiedyś kluby nie pozbywały się leciwych piłkarzy, jeśli byli związani z klubem bardzo długo. Taki Giggs sobie pykał w Manchesterze United praktycznie do 40 i nikt go nie wypychał. Teraz kluby dużo chętniej pozbywają się starszych piłkarzy.
0
@Eklerek okej, no to starszych jako tako jestem w stanie zrozumieć, ale takich Nunezów, Duranów, Bułkę? Nigdy. Są rzeczy, które robi się dla pieniędzy i są rzeczy, które się robi dla rozwoju osobistego i z ambicji. Nawet w pracy masz przecież jakieś ambicje i chęć rozwijania się.
0
@Hawajczyk no 10 lat temu, to właśnie tak sobie wyobrażałem koniec CR7 i Messiego, a skończy się na jakimś stadionie w niszowym meczu 34 kolejki ligi, w którym Messi sobie rozwali jakieś Cincinati, a Ronaldo Al Fateh, no, ale trudno.
0
@Schoogs no dobra, setki to faktycznie mają nieliczni, ale dziesiątki, jeśli faktycznie żyjesz nawet i na bardzo wysokim poziomie z wieloma sportowymi samochodami i innymi dobrodziejstwami świata, to powinieneś mieć, jak poza gażą, policzysz zakładam kosmiczne pieniądze z współprac reklamowych, a takzę dochód pasywny, bo jak też ktoś zauważył, ci piłkarze często mają kilkanaście nieruchomości, restauracje, jeśli umiesz to robić, a mając takie pieniądze, po prostu musisz mieć osoby, które ci zrobią dobry grunt pod interesy, co raczej nie jest jakoś ultra ciężkie, to raczej dochód pasywny, też jest spory, więc zarabiając takie pieniądze spoza piłki, raczej możesz też sobie pozwolić czasem na czysto ambicjonalne kwestie, wiem, że to człowiek tak nie rozkminia, ale jednak przez lata przebijał się do pewnego poziomu piłkarskiego, żeby odejść jako legenda w wielkim klubie na wysokim poziomie, po to zaczynał grę w piłkę, a skoro i przy takim graniu pieniądze mogą być niezłe, to naprawdę nie zawsze konieczne jest odchodzenie do domu emeryta.
Po drugie ja nie mówię o odchodzeniu do rodzimych lig, to jest jak najbardziej okej, ja mam świadomość, że często w tych rodzimych ligach, też zarabiają kokosy, ale wtedy jednak jest to jakoś bardziej spoko, no bo jak taki Suarez wrócił na chwilę do Urugwaju, no to sprawił radość milionom urugwajskich kibiców, którzy mieli okazję znowu go zobaczyć w domu, a taki ktoś, kto ci ucieknie do Arabów, to sprawia radość szejkom, którzy uprawiają sport-washing.