- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1490 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
52 odpowiedzi
BorzyKrzys
36
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1490 Culés
1
Do osób z większych miast.
Jak kupić swoje mieszkanie co ma 2 pokoje + salon? Ceny około 20tys za m2, bez miliona nie ma co podchodzić czyli wkład własny minimum 200tys zł. Jak mieć zdolność na 800tys, jak uzbierać wkład własny 200tys. Mając normalną pracę przy zarobkach 4-10tys i przy kosztach życia jak to odłożyć? Jak wy to ogarniacie? Jakie są wasze historie? Jakie macie plany? Szukam inspiracji
3
@KmN nie mam tego problemu, ale wez kalkulator do ręki i wszystko bedzie jasne. Ja też nie rozumiem jak można dzisiaj dorobić sie własnego mieszkania pracując na etacie. Chyba, że ja czegoś nie ogarniam.
0
@KmN ja kupiłem prawie 6 lat temu we Wrocławiu, za 6 tysięcy za metr i to z rynku wtórnego. Więc miałem farta.
Co prawda za chwilę była pandemia i były lekkie obawy jak to będzie, ale wyszło wszystko ok.
A dzisiaj? Dla mnie nierealne byłoby teraz coś kupić.
A nie ma tych kredytów, że bez wkładu własnego teraz można kupić?
0
@KmN nowe dydawan tyle, tylko oszczędzaj
1
@KmN No jak musisz mieć nowe to wiadomo, że na początku swojej kariery ciężko o taki kredyt, ale przecież zawsze można kupić z rynku wtórnego. Samochody ludzie kupują w większości z rynku wtórnego, czemu do mieszkań jest jakaś awersja?
4
@KmN rok 2013, Szczecin, 3900 zł/m2; 60 m2 (3 pokoje, rynek wtórny). Oczywiście kredyt. Wówczas dwie osoby (jeszcze nie małżeństwo) ze średnimi jak na tamte czasy zarobkami. "Kiedyś" było chyba jednak łatwiej.
@Geble a skąd wiesz że kolega pisze o rynku pierwotnym? Jak mieszka w Wawie, trójmieście, to takie ceny na wtórnym też są niestety normą.
I czemu uważasz że do rynku wtórnego jest jakaś awersja? Ja takiego zjawiska nie zauważyłem w moim otoczeniu.
19
@mrboom pamiętam 7-8 lat temu mieliśmy z żoną trochę kasy do wydania. Postanowiliśmy kupić mieszkania na nowo budowanym osiedlu. Kupiliśmy trzy wielkości od 42 do 48 metrów. Cena za metr była wtedy 3700, ale jako, że kupowaliśmy trzy, to wytargowaliśmy na 3600. Chwilę potem pis i genialny strateg Vateusz M. porobili takie cuda wianki, że mieszkania drożały co miesiąc praktycznie. Dziś na tym samym osiedlu mieszkanie w takim samym stanie kosztuje 7950 za metr.
0
@KmN Osobiście kupiłem mieszkanie za gotówkę 6 lat temu mając 24 lata. Z tym, że mieszkam w mieście około 100 tysięcznym, a do tego mieszkałem cały czas z rodzicami aż do momentu kupna.
Jeśli chodzi o gotówkę to zarobiłem. Wakacje za granicą w pracy, a do tego taksówka jak jeszcze nie było boltów itp w moim mieście praktycznie dzień w dzień. Tyle tylko, że w moim mieście na tamten czas 45m2 kosztowało koło 200 tysięcy. Teraz to koło 350 tysięcy.
Jakbym miał milion na mieszkanie zbierać to prędzej bym garba dostał.
0
@KmN No nie wiem, ale ciągle się coś buduje na każdym kroku więc jakoś to luzie kupują. Widocznie bogatych jest stosunkowo dużo.
1
@KmN większe miasto to większe zarobki. Jak się nie dostało po rodzicach czy w spadku to trzeba samemu zasuwać. Zmieniać pracę, piąć się do góry. Osiadając na laurach i wydając na wygodne życie każdą zarobioną złotówkę nie odłoży się nigdy. Poza konsumpcjonizmem oczywiście oczekiwania są wielkie, każdy myśli że powinien mieć w wieku 26 lat własne mieszkanie jak jeszcze nie zaczął dobrze pracować i zarabiać.
1
@Bobo25 Pewnie jak z wszystkim, zależy od otoczenia, u mnie w pracy (międzynarodowe korpo IT) zdecydowana większość młodych musi mieć nowe mieszkanie najlepiej na strzeżonym zamkniętym osiedlu, bo nie będą mieszkać jak plebs na wielkiej płycie. No to potem masz ceny ~15k za metr. A na wtórnym u mnie w mieście za 6k chodzą mieszania.
Stąd moje stwierdzenie o awersji.
0
@Toretto Uważasz, że jest to kwestia wygodnego życia? Przy obecnych kosztach życia i kosztach wynajmu dla młodego człowieka bez wsparcia rodziców praktycznie niemożliwym jest kupić mieszkanie. Samo odłożenie w większym mieście 200 tyś. na wkład własny jest jakąś abstrakcją..
1
@Safrani gratuluję inwestycji ;)
Myślisz, żeby to jakoś sprzedać za jakiś czas? Bo może zaczną jakimś cudem spadać ceny? Jakiś krach? Czy raczej nie jest to możliwe?
0
@KmN
ja zbierałem z żoną przez 5 lat na połowę wkładu własnego w mieście typu Bydgoszcz. A i mieliśmy ten komfort, że mieszkaliśmy na moim mieszkaniu służbowym stąd nie miałem kosztów energii i najmu.
Jak się nie ma na mieszkanie w Krakowie i Warszawie to nie ma co płakać tylko szukać mniejszego miasta.
Cenę za metr płaciliśmy 5 tysięcy.
Trzeba ciężko pracować a nie słuchać julek co by chciały 4 dni pracować.
0
@Dzejkob97 oczywiście, że nie tylko, bo jest wiele czynników, ale poniekąd to również. Presja społeczeństwa na życie na wysokim poziomie. Jeśli odwolujesz się do wysokich cen w większym mieście to zapewne wiesz, że zarobki w tym mieście są również dużo wyższe, a czasami wręcz abstrakcyjnie wysokie. Jeśli jest się na początku drogi zawodowej to nikt nikogo nie zmusza do wynajmowania mieszkania w samym centrum przy pałacu kultury (W-wa) czy Wawelu (krk). Można wynajmować na obrzeżach i dojeżdżać jeśli praca tego wymaga. Jest też dużo opcji pracy zdalnej. Będąc młodym trzeba dać sobie też na luz i powoli dążyć do celu. 200k nie odłoży się w rok czy nawet 2 lata.
2
@mrboom przynosi nam to miesięcznie konkretny dochód i w tej kategorii na to patrzymy. Także niech sobie ceny spadają. My i tak na tym wyjdziemy do przodu.
0
@KmN Na rynku wtórnym tez takie ceny? Ja tuż przed BK 2% kupiłam mieszkanie z wtórnego właśnie i kosztowało 9k za metr i nie była to jakas rudera, normalne 12 letnie mieszkanie do odświeżenia i zrobienia po swojemu
0
@KmN jest sporo banków w których wkład własny może być 10%. Co prawda warunki kredytu są wtedy gorsze, ale coś za coś. Jest też pewien "trik", który pozwala wziąć pożyczkę na wkład własny w taki sposób, że bank nie policzy tego obciążenia i nie zmniejszy to zdolności kredytowej na zaciągnięcie hipoteki.
1
@KmN odkąd zacząłem pracować miałem jobla na punkcie odkładania pieniędzy, jakichkolwiek. Uzbierało się parę złotych, wziąłem kredyt na mieszkanie. Nadplacalem kredyt, dalej starając się odkładać pieniądze. Po 5 latach sprzedałem mieszkanie, bo w życiu się trochę pozmieniało, ale za dwukrotność kwoty, za którą kupiłem. Wynająłem dużo mniejsze mieszkanie i rozglądając się za nieruchomością, udało mi się ogarnąć w super pieniądzach działkę i jestem w trakcie budowy domu, bo wydaje mi się, że bardziej się teraz opłaca stawiać dom, niż kupić komfortowe mieszkanie w tych cenach.
0
@KmN
między 4 a 10 jest duża różnica w sensie dużą rozbieżność dałeś:)
u mnie historia prosta najpierw kupiłem mieszkanie w CK 55m2 w 2015 potem sprzedałem i zbudowałem dom do którego nie dawno się przeprowadziłem, mieszkanie było wtedy z garażami i wszystkim może za 370 tys. PLN, sprzedałem w tym roku za 620 tys. PLN dołożyłem oszczędności własne (nie mam żadnych spadków itp.), niewielki kredyt i mam dom za 1,5 bańki
u mnie wynika to głównie z zarobków (żona nie pracuje - po dzieciach nie pracowała 7 lat, potem 1,5 roku praca i teraz znowu nie pracuje - może kiedyś będzie pracowała chce pracować jako nauczycielka) i tego że jestem oszczędny w miarę, w sensie nie wydaje na pierdoły typu nie muszę nosić bluzy Armani,Lacoste czy nawet droższych Gucci za tysiące
nie znaczy to że ubieram się w lumepsach bo mam rzecyz Aramni itp. ale kilka a takto głównie jakieś Lancerto, Guess Bytom czy na codzień zwykłe Pier One czy Nike czyli zwykłe marki
z rodziny mam przykład siostry co nie ma kasy, ma małe mieszkanie a wydaje na pierdoły i całe mieszkanie zawalone zabawkami itp. rzeczami na które ją nie stać, a potem co pewien czas pożycza ode mnie kasę
uważam że nawet z niewielkich pieniędzy można uzbierać kapitał oszczędzając nawet głupie 500 PLN/mies. żeby na przykładzie właśnie mojej siostry oszczędzić na to aby w siebie zainwestować - tutaj mojemu szwagrowi doradzam ponieważ jest budowlańcem aby założył własną działalność i żeby mieli lepiej (i stąd pomysł aby oszczędzał na własny sprzęt itp.)
złotej rady nie ma musi ktoś dużo zarabiać albo się rozwijać aby dużo zarabiać bo innej rady nie ma i przede wszystkim oszczędzać systematycznie
kredyty mamy niestety jedne z najdroższych w Europie, więc jak ktoś nie ma dobrej pracy albo nie dostanie kasy po rodzinie to będzie mu cholernie ciężko i raczej będzie bliżej modelu z zachodu Europy czyli najmu
0
@KmN bodajze w 2017 roku?? kupilismy w Warszawie 53m. łącznie wyszło 400k, 2 miesiące później było już warte 800k xD
0
Jak odkładać ? Zakładając , że obydwoje zarabiacie na czysto 10k.
Odkładacie po 5k na osobe miesiecznie, daje to wam 120k na 2 osoby w ciagu roku, w 2 lata masz na wklad wlasny. 10k miesiecznie na 2 osoby i oplaty to raczej wystarczajaco, dieta pudelkowa - 2k - 8k na oplaty i zycie.
0
@mrboom krachu bym się nie obawiał, chyba, że będzie wojna (ale to wtedy będzie najmniejsze zmartwienie). Jeżeli spadki to raczej kilku procentowe w skali roku, które już pojawiają się na rynku - ale największe miasta typu Warszawa/Kraków/Wrocław pewnie odczują je na końcu. Spadki będą na pewno, w końcu mamy najmniejszą dzietność od lat, mega nabity rynek (przez pis) ale tak jak wspomniałem, raczej będą niskie bo za dużo grubych ryb ma kapitał w mieszkaniach :D
0
@KmN skok na bank
0
@KmN w Katowicach można znaleźć mieszkanie 7-8 tyś w miarę ok standardzie, więc się da :D Jeżeli chcesz dużego mieszkania we Wrocławiu/Krakowie/Warszawie to albo kredyt do końca życia, albo musisz się inaczej urodzić i dostać coś od rodziców. No, pozostaje też droga zarobków rzędu 15k+ (i najlepiej druga połówka też jakoś fajnie) ale to raczej mniej niż 10% społeczeństwa. Sam nie zarabiam źle (8-9k + druga połówka około 6) i wiem z czym się borykasz.
0
@alone49 to powiem Ci, że jak macie 15k miesięczny dochód i nie możecie odłożyć na mieszkanie albo wkład własny, to trochę słabo gospodarujecie
niby populacja spada, ale cały czas brakuje mieszkań
0
@KmN Kupujesz pod miastem, na obrzeżach, sa naprawde spoko miejsca z ogródkiem, szeregowce, bliźniaki itd. Duzo taniej
1
@mrboom ten dochód mamy od 2 lat, wcześniej był o wiele niższy ;) na wkład własny mamy, ale jak już wspomniałem Ci w innym poście, nie chce i nie mam presji brać kredytu pod korek. Obserwuję rynek i podejmę decyzję pewnie za rok/dwa.
0
@KmN Z tymi 20 tysiącami to chyba trochę przesadziłeś. Na obrzeżach Warszawy typu Białołęka czy Wawer zapłacisz połowę tej kwoty za metr. Wiadomo, że wtedy dojazd do centrum jest trochę utrudnieniem ale coś za coś.
1
@alone49 ok :)
Pozdrawiam serdecznie :)
1
@KmN samemu, bez wsparcia rodziców, dziadków nie dasz rady. We dwójkę łatwiej, ale nadal będzie to wyboista droga. Ja znalazłem żonę, która zarabia dwa razy więcej ode mnie, a później zrobiłem jej dziecko. Chłopca na szczęście więc trzymamy ją w ryzach ;)
0
@pride1899 na Wawrze 10 tys za metr? Powodzenia. Chyba, że gustujesz w norach do kapitalnego remontu.
0
@RichardWinters Co to znaczy nora do kapitalnego remontu? Nawiązuje do cen na rynku pierwotnym więc wiadomo, że te mieszkania są w stanie deweloperskim
0
@pride1899 to co sama nazwa wskazuje, mieszkanie, które wymaga kapitalnego remontu. W okolicach 10 tys za metr na Wawrze kupisz tylko segmenty powyżej 100m2, ale w cenie ponad milion złotych. Teraz dodaj co najmniej 1/3 miliona na wykończenie. Super propozycja dla kogoś kto nie chce brać "kredytu pod korek".
3
@syzje jak chcesz odkladac na mieszkanie, to akurat dieta pudelkowa to chyba sredni pomysl xD
0
@Geble ale te mieszkania w wielkiej płycie tyle samo kosztują
0
@KmN polecam wyprowadzić sie tuż pod aglomeracje, cena dużo dużo mniejsza. Za rozsądną kwotę można kupić segment ze sporym metrażem, a jak sie dobrze poszuka to będzie również kawałeczek ogródeczka i może garaż.
1
@KmN smutna (a może i wcale nie smutna) prawda jest taka że najłatwiej to zrobić mieszkając z rodzicami/rodziną. To zmniejsza koszty dramatycznie i pozwala odłożyć na ten wkład własny. Wiadomo że nie każdy ma w ogóle taką możliwość, no ale jeśli tak, to warto się chwilę "pomęczyć" żeby potem było łatwiej.
0
@RichardWinters No raczej nie jest to nic dziwnego, ze masz mieszkanie do kapitalnego remontu jeśli kupujesz z rynku pierwotnego. Żebyś się nie denerwował to skoryguje to co napisałem i powiem, że na Wawrze można kupić za 12-13 tysięcy z metra (podtrzymuje, że na Białołęce za 10-11 się znajdzie). Jeśli chce się mieć mieszkanie 3 pokojowe czyli pewnie 60m2+ to trzeba się liczyć z tym, że nawet daleko od centrum trzeba będzie to 700-800 tysięcy zapłacić. Nie zmienia to faktu, że da się kupić mieszkanie dużo taniej w Wawie niż 20 tysięcy za metr.
0
@KmN w Łodzi są po 8-10 tys za m2 z nowego budownictwa, ogrodzone z opcją garażu.
0
@KmN Nie ma na to złotej rady. Z samego etatu bardzo trudno było i jest odłożyć tyle, żeby starczyło na mieszkanie w dużym mieście. Trzeba mieć długofalowy plan na siebie - jak rozwijać się, żeby dostać lepiej płatną pracę, albo inwestować mądrze przez kilka lat. Od tego bym zaczął. Obrać sobie cel i dokładnie zaplanować realistyczną ścieżkę jak do tego celu dojść. Planowanie od końca oczywiście. Potem kwestia egzekucji i trzymania się ustalonego planu... U mnie było wszystkiego po trochę - etat, inwestycje, troszkę pomogli rodzice. Mieszkanie kupione w 2020 roku, rynek wtórny (kamienica), 42m2, salon z aneksem + sypialnia, cena za metr2 ok 9,5k, gotowe do zamieszkania. Mieliśmy coś 30% wkładu, kredyt wzięty na 20 lat, raty oczywiście malejące, oprocentowanie zmienne, na obecną chwilę max 2-3 lata i będzie po kredycie, bo sporo nadpłacamy. Nie wzięliśmy docelowego (3-pokoje lub więcej), tylko mniejsze, właśnie po to żeby szybko to spłacić. Kolejne mieszkanie / kredyt, jeśli się zdecydujemy, będzie już w ~60-70% spłacane przez to pierwsze (wynajem). Wszystko od początku było zaplanowane w ten sposób i udaje się ten plan póki co całkiem dobrze realizować.
0
@KmN
Trzeba godnie zarabiać. Ale ja należę do 1% najlepiej zarabiających, więc się nie będę za bardzo uzewnętrzniał, ponieważ ten komentarz i tak będzie niemiarodajny. W każdym razie w dużym mieście 4-10 nie robi wrażenia i wystarczy raczej na skromne życie/wegetację. Wg mnie trzeba zarabiać powyżej 20tys. zł miesięcznie, żeby jakoś żyć. Gdy dwie osoby zarabiają w sumie 30-40tys. zł to już można jakoś gospodarować. BTW - na etacie raczej takich pieniędzy się nie dorobisz. U mnie gwałtowne przyspieszenie zarobków nastąpiło, gdy przeszedłem na własną działalność gospodarczą. No i też zależy jak się trafi z zakupem. Pierwsze mieszkanie kupowałem w cenie poniżej 5000zł za metr. Kolejne różnie, 6000zł, 8000zł, 12000zł, 15000zł a w zeszłym roku kupiłem za ponad 24000zł/m2. Różnica kolosalna. No, ale wszystko zależy od lokalizacji, standardu i okresu. Przed pandemią było taniej. Wszystkie dotychczasowe mieszkania zostawiam sobie pod wynajem. Nie dość, że wraz z czasem ich wartość rośnie, to jeszcze miesiąc w miesiąc zarabiają na siebie. Do tego praca zawodowa moja i małżonki i mając do dyspozycji ponad 100tys. zł miesięcznie jakoś można żyć. I te 200tys. zł, o których wspominasz bez problemu odkładamy w rok, a nawet szybciej. Uzbiera się górka to kupujemy kolejną nieruchomość i tyle. To była moja historia w telegraficznym skrócie.
0
@KmN podejrzewam że bez dziecka para lub singiel musiałby zarabiać w okolicach 15-20k na rękę by realnie zakupić te 60m2 w dużym mieście w fajnym miejscu w ciągu kilku lat odkładając wklad własny i biorąc kredo przy założeniu że jemy normalne jedzenie, mamy auto i jakieś urlopy czyli teoretycznie zwykłe życie.
U mnie po studiach do 28 roku życia nie byłoby to raczej możliwe
0
@s0nar11
ale można takie pieniądze zarobić na etacie
kwestia branży ale IT, finanse czy prawnicy Ci lepsi, nie mówię że zaraz po szkole ale z doświadczeniem 10-15+ i zdolni zarabiają 20k+ na rękę, a mogą w dużym korpo nawet 30-50k+
tylko żeby nie było nie mówię o specjalistach ale managerach czy dyrektorach z na prawdę wysoką wiedzą
także na etacie też spokojnie można kwestia tylko umiejętności/zdolności
0
@KmN warto też zadać sobie pytanie czy na pewno potrzebujesz mieszkać w wielkim mieście. Rozumiem że są branże które żyją tylko tam, ale w tych branżach zarabia się lepiej więc problem się rozwiązuje. Ale jeśli nie masz szans na tak dobrze płatną pracę, to może nie ma sensu wiązać sobie takiej pętli i wybrać mniejsze miasto gdzie takie mieszkanie kosztuje 200-300 tys?
1
@Geble A to my z Żoną mamy z kolei awersję do nowego budownictwa, bo większość tych nowych mieszkań ma jakiś totalnie zjebany układ, że funkcjonalne urządzenie tego graniczy z cudem.
Wiadomo, że nie chcieliśmy mieszkać w jakiejś ruderze, w wielkiej płycie też nie, dlatego kupiliśmy mieszkanie w bloku z początku lat 90tych, z cegły, czteropiętrowym a nie w wieżowcu.
@KmN Nie wiem, co rozumiesz przez "większe miasta", w Częstochowie ceny podskoczyły do góry, ale dalej za 8k z metra na rynku pierwotnym czy około 6.5k na wtórnym się kupi mieszkanie, jak okolica gorsza lub stan fatalny, to nawet taniej.
My kupowaliśmy w 2018 roku i płaciliśmy 3450 zł za metr, więc trzypokojowe mieszkanie wyniosło nas 240 tysięcy. Oczywiście potem jeszcze sporo włożyliśmy w remont (kuchnia została, ją wyremontowaliśmy pół roku temu), ale teraz spokojnie dostalibyśmy za nie ponad pół bańki.
Natomiast przed kupnem swojego zaciskaliśmy pasa, wynajmowaliśmy tanie mieszkania, pół roku mieszkaliśmy u teściów, robiłem sporo nadgodzin, kasa z wesela też poszła w jakiejś części na to i jeszcze dostaliśmy wsparcie od rodziców.
2
@Gary generalnie jak jest się cierpliwym i się dobrze szuka, to i w Warszawie się znajdze za 13 tysięcy. Niedawno mój znajomy kupił za 13200. @KmN .
Te nowe mieszkania, to rzeczywiście dziwnie są robione. Jakby ludzie bez mebli mieli żyć. Ale ale. Można na etapie budowy sobie samemu zaprojektować, albo poprosić o zmiany. Przynajmniej u większości deweloperów
1
@Safrani 8k za metr? Marzenie. W Warszawie 18k to dobra okazja. Absurd.
1
@KmN Nie mamy planów. Szykujemy się na wynajem do końca życia lub kupno czegoś na zadupiu w przyszłości.
0
@osa91 jak wyżej napisałem. Ostatnio kumpel na Ochocie kupił za 13200. I podobno ofert w granicach 15 tys nie brakowało.
1
@KmN
Życzę powodzenia i trzymam kciuki! Łatwo nie będzie, złotych rad nie mam bo to są bardzo ciężkie sprawy. Ja dzięki mam swoje cztery kąty ale trzeba było i trzeba będzie się napocić. Jedną mała rada - nie wrzucaj się w nie wiadomo jaki duży kredyt- wszystko z głową!
0
@KmN w moim mieście które ma około 30k mieszkańców z okolicznymi wsiami, mieszkanie dwupokojowe około 38m2 kosztuje minimum 300 tysięcy, niektóre do remontu, chore
0
@KmN kupić kawałek ziemi lub nie drogą działkę pod miastem , jednego roku zrobić fundamenty ,następnego stan surowy, potem dach i tak co roku coś . Nawet jak to będzie trwało 5 lat, to po tym czasie bedziesz miał dom ,a nie klitkę w mrówkowcu, i zero kredytów
0
@KmN kup takie mieszkanie na jakie cie stac, mniejsze, gorszy standard, dalej od centrum. Wartosc bedzie rosnac, kiedys sprzedasz i kupisz lepsze. Nie ma co czekac i ciulac powoli, ja osobiscie zaluje ze nie kupilem wczesniej swojego
0
@Safrani Ja ostatnio na Białołęce widziałem zaczynające się od 17k, więc to albo musiał być stary blok albo porażka komunikacyjna albo jeszcze coś innego. Serio w dobrej lokalizacji trzeba liczyć minimum 20 za metr, a w centrum nawet 40 nie jest żadnym zaskoczeniem.