- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1839 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
FcPortoFan1999
5
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
23 odpowiedzi
BorzyKrzys
32
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1839 Culés
6
Mam pytanie do osób wierzących:
Jak to jest, że np chłopiec ma 4-latka, ale rodzi sie z porażeniem mózgowym, lub z porażeniem kończyn i juz na starcie jest wyautowany z normalnego, zdrowego życia? Gdzie w tym wszystkim jest BÓG i gdzie tu jest logika? Co takie dziecko jest winne?
73
@AmigoBlancos Będzie tu dużo komentarzy wiec ja tylko dodam że Bruno Fernandes jest liderem w asystach w Premier League
1
@Encore A Real jutro wtopi .... XD
52
@AmigoBlancos Bóg jest w Miami i gra dla Interu.
22
@Encore @AmigoBlancos pewnie do gorących trafi, więc przy okazji chce pozdrowić swoją mamę.
0
@sokot
Real utopi Alonso, chociaż on tez nie jest wszystkiemu winien wbrew opinii pewnego Brazylijczyka.
4
@Konradowskyy
Też chciałbym pozdrowić. Niestety nie mam takiej możliwości. Zazdroszczę Ci tego przywileju.
0
@AmigoBlancos ruszyłeś gorące tematy. Losowość jest odpowiedzią na Twoje pytanie.
9
@AmigoBlancos na logikę Bóg albo nie jest wszechmogący albo nie jest miłosierny, ale wierzących nie obowiązuje taka logika jak nam się wydaje, tzn. wierzy się nie dlatego że jest to możliwe do udowodnienia, wiara z tego co ja rozumiem ma być czymś co wymaga od ciebie porzucenia swojego wyuczonego światopoglądu. Swoją drogą co lepszego wymyśliłbyś żeby ludzie nie kwestionowali twojej wiary niż "błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli". Ja jestem neutralny i staram się nie negować czyjegoś prawa do wiary ani sam się go nie pozbawiać na siłę, ale rączej mnie do takiego kultu nie ciągnie
16
@AmigoBlancos nie ma Boga
5
@AmigoBlancos Poczytaj o cudach świętych. Np o uzdrowieniu małego chłopca w kościele przez Carlo Acutisa dzięki któremu został 7 września Świętym. Tych cudów jest bardzo dużo.
0
@Pedri16Future
A co to jest lotto? Apeluje o inkluzywność!
0
@Pedri16Future nie jest. odpowiedzią jest raczej tzw. życie wieczne
0
@Laminedependencia w 100% zgoda, podobne mam przemyślenia.
5
@AmigoBlancos Tam jest życie wieczne a tutaj to tylko chwila. Więc jeśli trafisz do nieba to co tutaj to tylko poruszenie powieka.
2
@AmigoBlancos Będzie to w gorących więc ja chciałbym przypomnieć tylko wszystkim czytającym,że w Realu jest -4
28
@AmigoBlancos albo jak to jest, że Bóg czyni ludzi fanami Realu Madryt? Czym człowiek na to zasłużył?
0
@Laminedependencia w sensie na ostatnie pytanie. W czym takie dziecko jest winne? No niczym, ale Bóg dał wolną rękę.
3
@AmigoBlancos Bóg jest największym wymysłem ludzkości, można zamknąć dyskusję ;D
3
@AmigoBlancos Pewnie oglądałeś taki film Pasja. Aktor który grał Jezusa został trzy razy w czasie kręcenia filmu trafiony Piorunem. Także w scenie na krzyżu. Zadaj sobie pytanie czy to jest możliwe jako przypadek.
1
@AmigoBlancos sprzedam opla
12
@Commando
A moja babcia została trafiona piorunem raz, a skutecznie i sobie zmarła. Widać moja babcia była gorsza od tego aktora. Co robić...
9
@AmigoBlancos Widzsz szukasz tylko atencji a nie odpowiedzi więc nie zawracaj głowy.
12
@Commando Tak z ciekawości istnieje jakiekolwiek nagranie tego, czy można podejrzewać, że marketing musi się kręcić, więc powiemy prasie, co "widzieliśmy"?
2
@Commando
Jakiej atencji? Naprawdę moja babcie zabił piorun...
0
@Pedri16Future Bóg według doktryny może dać mu życie wieczne tak jak każdemu zdrowemu. Pytanie tylko czy człowiek powinien poświęcić całe swoje życie czemuś co jak najbardziej może być zwykłym złudzeniem i fikcją.
0
@AmigoBlancos myślę, że żyjemy jednak w losowym matrixie. Tu nikt nami się nie opiekuje. Tak naprawdę wszystko o czym wiemy to wiemy od człowieka czyli od takiego samego tworu co Ty. Wszystko inne to teoria ludzi o róznych stanach emocjonalnych i psychicznych. Naukowcy nawet nie zbadali oceanów bo są zbyt ciężkie warunki a gdzie dopiero temat kogoś co to stworzył o ile ktoś taki był.
Temat rozległy
1
@AmigoBlancos A jak człowieka spotyka szczęście to dzięki Bogu ? Wtedy jest dobry ? Myślę, że Bóg nie ingeruję w życie na ziemi.
6
@bartekvisca w Biblii chyba ingerował, teraz mu się nie chce ?
3
@Laminedependencia to są kwestie indywidualne. Ja tam dostrzegam dużo sprzeczności, głównie tą co wymieniłeś. Aczkolwiek podziwiam ludzi co wierzą w Boga i żyją szczęśliwie. Przede wszystkim są świadomi swojej wiary, dużo jest takich co próbuje się przekonać się logicznie do Boga np. przez pisanie o jakiś cudach, znakach. Moim zdaniem to nie jest wiara, bo wiara musi być bez logiki, masz to poczuć. Człowiek wierzący nie powinien w ogóle podważać istnienia Boga. Masz wierzyć, a nie próbować sobie wszystko racjonalnie wytłumaczyć.
7
@misterio Zainteresuj się Świętymi, ich cudami, cudami eucharystycznymi. I połącz to w całość. To twoje życie nie moje, jeśli chcesz znać odpowiedzi to ich szukaj. Ojciec Pio i jego stygmaty, które w godzinę po śmierci się zagoiły, Ojciec Dolindo, Fatima. Dlaczego w cudach eucharystycznych jest zawsze grupa krwi AB+ a było ich ponad 100. I dlaczego w dwóch miejscach było to samo DNA gdy naukowcy badali krew.
3
@AmigoBlancos To jest trudny temat, dla ludzi to brzmi jak abstrakcja, ale Bóg na każdego ma plan i z pewnością nikt nie jest bezużyteczny. Generalnie jak znam z przestrzeni publicznej osoby niepełnosprawne od dziecka, które są wierzące i one wypowiadają się właśnie w taki sposób. Dla wielu osób wydaje to się ja strata życia, ale Bóg w każdym widzi swój porządek i jakieś konkretne działanie na tym świecie.
W każdym razie - Bóg nie tworzy niczego co jest bezużyteczne. Takie jest moje zdanie.
4
@Commando Wymijająca odpowiedź. Po prostu mnie zastanawia pewna rzecz. Film widziałem dość dawno, więc mam dwa przemyślenia. Albo coś mi umknęło i scena jest w filmie, ale to znaczy logicznie, że "załoga filmowa" to psychole. Typa trafił piorun, a oni to wrzucili do filmu. Albo scena musi być wśród wyciętych scen, ale to niemożliwe, że jak kręcili duble, żeby to nie wyciekło. Jakby coś mnie to w ogóle nie obchodzi od strony wojenek religijnych, tylko od strony matematycznej. Statystycznie być trzykrotnie trafionym piorunem, to niesamowita rzecz i się zastanawiałem czy jest na to dowód. Pozdrawiam.
0
@Commando no ale właśnie ich szuka
2
@misterio Są wywiady z Jamesem Caviezelem, przeszedł dwie operacje serca wtedy. Wpisz w Google James Caviezel pasja i powinno wyskoczyć. Jest cały wywiad z nim na YouTube.
7
@AmigoBlancos Ja jestem akurat dość sceptyczny jeśli chodzi o religię, ale generalnie uważam, że źle postrzegasz BOGA. Na końcu zadajesz pytanie "Co takie dziecko jest winne?" tak jakby zostało w jakiś sposób pokarane przez niego. Gdybym patrzył z perspektywy osoby wierzącej to logika podpowiada, że Bóg dał człowiekowi wyłącznie warunki do życia byś mógł pokazać czy wśród bólu, pokus i różnych okropności zachowasz wiarę, czy będziesz godzien spotkać się z nim po śmierci w raju. Czyli Bóg nie ingeruje w wojny, nie wysłuchuje modlitw, nie wpływa na to jakie dzieci się rodzą i gdzie lub czy kogoś ktoś zabije. Dał wyłącznie plansze, na której wszystko się rozwija swoją koleją rzeczy i przy wyroku ostatecznym zostaniesz oceniony jak sobie na niej poradziłeś i czy udało Ci się zachować wiarę, człowieczeństwo i wybaczenie na niedoskonałym świecie wśród grzesznych śmiertelników. Pamiętaj, że Jezus cierpiał za grzechy i człowiek też musi godnie pocierpieć jeśli chce do niego dołączyć. Wielu chrześcijan myśli, że ich rola w tym świecie polega wyłącznie na czerpaniu pełnymi garściami z konsumpcjonizmu i rozpływaniu się w luksusach, której daje ludzka technologia. Błąd. Na każdej płaszczyźnie życia przechodzisz próbę.
No taka jest przynajmniej moja wizja tej wiary.
3
@Commando Wpisałem i mi wyskoczyło coś takiego:
W kolejnych latach głośniej niż o kolejnych rolach Caviezela, mówiło się o jego poglądach, uważanych w amerykańskich mediach za skrajnie konserwatywne. Aktor od lat deklaruje, że najważniejszą wartościami w jego życiu jest katolicka wiara i jest zagorzałym przeciwnikiem aborcji. Znany jest też również ze swojej sympatii do Donalda Trumpa, którego w wywiadzie w Fox News nazwał „nowym Mojżeszem”.
W sensie są tylko jego zeznania, niestety materiałów brak. Szkoda, bo to byłby ciekawy przypadek pod względem analizy statystycznej. Jednak analizowanie czegoś bez pokrycia w twardych faktach trochę nie ma sensu z punktu widzenia matematyki.
5
@AmigoBlancos Kwestia cierpienia, śmierci czy bólu, to temat nad którym nie jeden teolog czy filozof się głowił, by dać nam satysfakcjonującą odpowiedź, jednak pewnie taka nie istnieje, gdyż my oczekujemy takiej, która zmieści się w ramach naszej ograniczonej świadomości i nasze ciało zadowoli. Przykład, który pisałeś jest jednym z wielu, który nas trapi, a jest wynikiem upadku człowieka, który wybrał grzech i bunt wobec Boga, przez co zrujnował doskonałą relacje z Bogiem, a tym samym doprowadził do tego, że choroby, cierpienie czy mozół zaczął trapić nasze życie. Czy jeśli wyjmiesz Boga z życia, to czy cierpienie, choroby i upośledzenia znikną? Chrystus nie zostawił nas samych, ale przybrał ciało człowieka i wszedł w sam środek cierpienia, będąc wyszydzanym, opluwanym i chłostanym, a na końcu przybitym do krzyża, znosząc hańbę i przekleństwo krzyża, a tym samym przelewając swoją krew, by nasze grzechy zostały przez wiarę w Jego imię zmazane. Dodatkowo pokonał śmierć trzeciego dnia wzbudzając się z martwych, przez co wszyscy, którzy wierzą w Niego, nawet jak umrą żyć będą na wieki: “Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. (26) A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to? ‘ (Ew. Jana 11:25-26).
W niebie nie będzie już żadnych chorób, upośledzeń czy śmierci, gdyż Bóg ‘otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły‘ (Obj 21.4)
Rok temu zmarła na raka moja młodsza siostra, 23 grudnia…Bóg jej nie uzdrowił, choć wielu się modliło…do dziś nie wiem dlaczego tak się stało, to bardzo boli i nadal łzy płyną, ale ufam Bogu, bo On jest w tym wszystkim ze mną i do tego mam Jego obietnicy zmartwychwstania, więc zobaczę tam moją siostrę w zdrowym ciele, bez bólu i nowotworu!
Która więc opcja jest lepsza, ta gdzie nie ma Boga, a cierpienie i tak istnieje. a po śmierci przestajemy istnieć, czy ta z Bogiem, który może dopuścić chorobę czy ból do naszego życia, ale sam przez cierpienia przeszedł i nam może współczuć i być z nami w trakcie, a przede wszystkim daje nadzieję życia wiecznego w pełnym zdrowiu, radości i bez zmagania?
‘ A że sam przeszedł przez cierpienie i próby, może dopomóc tym, którzy przez próby przechodzą’ (Hebrajczyków 2:18)
Wybieram Chrystusa, bo niewiara nic nie zmienia, a Jezus zmienia…’ Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie’
(Ewangelia Mateusza 11:28)
2
@misterio Wpisz Jim Caviezel trafiony piorunem na Google. Tam jest, skoro nie wierzysz Caviezelowi, to są święci. Jest ich wielu. Ostatni Carlo Acutis, który przepowiedział na 2 miesiące przed śmiercią że umrze gdy będzie ważył 70 kg. Zostawił nagranie na komputerze. Zmarł na białaczkę. A potem cud. Uzdrowienie nieuleczalnie chorego dziecka po jego śmierci, dziecko ważyło 9 kilo w wieku 4 lat i nie mogło trawić jedzenia. Do kościoła zabrano relikwie Carlo, modlono się i dziecko w kościele powiedziało „chciałbym móc przestać tak często wymiotować”. Chłopcu od razu poprawiło się, tego samego dnia już normalnie jadł. Bez ingerencji ludzkiej doszło do zmiany anatomii organu. Tych cudów było więcej, ale ten kościół uznał jako dowód jego świętości. Tak jak mówię jest tego dużo i jak wszystko połączysz wtedy dopiero jest efekt i zaczynasz wierzyć.
6
@Commando Ale to nie jest kwestia wiary, czy niewiary – matematyka i statystyka nie operuje na takich pojęciach. Są nieco lepiej poparte dowodami na przykład przypadki Roya Sullivana, który był rażony 7 razy. Strażnik Parku Narodowego i nic tam nie jest wspólne z religią, Bogiem itd. Mnie to jak już pisałem, nie obchodzi od strony wiary, nie wnikam też w inne cuda które przytaczasz, bo jak powiedziałem – To Mnie Nie Obchodzi. Może tak było, może nie – ja w to nawet nie wnikam. Ciekawym przypadkiem byłby udokumentowany przypadek 3-krotnego rażenia piorunem, bo to szansa, licząc lekko 3,6-4 miliardów do jednego. A Roy to jakieś 10^40.
1
@misterio Zdjęcia do Pasji trwały 3 miesiące, 3 razy. Sullivan 7 razy w 34 lata… Dużo bardziej nieprawdopodobne te Caviezela. I akurat ten film o męce Jezusa. Ale tak jak mówię możesz się zapoznać z biografiami Świętych. Ojca Pio stygmaty, tak samo cud że się pojawy tak samo że się zagoiły w godzinę po śmierci. Ojciec Dolindo, który tam gdzie przebywał było czuć zapach Lilii. Że ludzie wiedzieli że jest w kościele bo było czuć lilie. Tak samo po jego śmierci, zapach lilii. Guadalupe, obraz który badają i nie mógł go namalować człowiek. To są tylko wycinki. Jak chcesz zostać lekarzem to nie wystarczy przeczytać ulotkę o leku. Tutaj jest tak samo.
1
@Commando dlaczego ograniczamy się tylko do „cudów” chrześcijańskich? Istnieją setki religii a w każdej z nich są jakieś niewyjaśnione historie nieróżniące się od tych które opisujesz. Dlaczego przywołujesz jakieś niezweryfikowane pioruny na planie filmowym a nie na przykład case Sathy’i sai Baba’y?
Drugie pytanie - dlaczego te cuda to zawsze jakieś niepotwierdzone uderzenia piorunem (come on, byłoby o tym mega głośno, dlaczego w ogóle dajesz to jako argument), stygmaty czy buzia w tęczu? Dlaczego komuś nie odrośnie utracona kończyna? Coś co faktycznie moglibyśmy nazwa cudem, a nie tylko czymś czego nie można zweryfikować, nie mamy wystarczającej wiedzy do zbadania zjawiska lub coś co mogłoby stać się tak czy siak, niezależnie czy bóg w to ingerował czy nie (mówię tutaj o jakichś uzdrowieniach które mógłbyś przywołać; raczej jest to możliwe że stan leczących się chorych może się poprawić - tutaj nie ma sytuacji jak w przywołanym przykładzie z odrastającą kończyną gdzie nie byłoby racjonalnego wytłumaczenia). Oczywiście pozostaje też pytanie dlaczego niektórzy „zasłużyli” na uzdrowienie a inni nie. Co z tymi dziećmi z porażeniem mózgowym? Czy one zawiniły? Czy bóg kogoś uzdrowił z porażenia mózgowego?
Trzecie pytanie - dlaczego uważasz że skoro po śmierci jest życie wieczne to takie dziecko nic nie traci. W takim razie po co w ogóle się rodziło skoro i tak nie jest zdolne do życia? Czy miłosierny bóg nie mógłby go od razu przenieść do nieba?
Edit: zapach lilii? To jest cud? Come on, wszechmogącego stać na coś więcej niż permanentne perfumy xd. Niech wyryje na księżycu napis żeby ludzie się modlili to wtedy nie będzie wątpliwości że to cud
4
"Zdjęcia do Pasji trwały 3 miesiące, 3 razy. Sullivan 7 razy w 34 lata… Dużo bardziej nieprawdopodobne te Caviezela."
W sumie olewam resztę wypowiedzi, bo jak powiedziałem: nie wnikam w cuda. Może są, może nie. Natomiast muszę tylko zostawić adnotacje dla kogoś, kto może kiedyś przeczyta ten wątek, a lubi matematykę
Powyższy cytat to statystyczne brednie. Autor nawet nie jest w stanie policzyć podstawowego prawdopodobieństwa, które rozbiega się o kilka rzędów wielkości. Mniej prawdopodobne jest być rażonym piorunem 7 razy w ciągu 34 lat, bo nie jest to zależność liniowa, czy nawet kwadratowa.
Nie oznaczam autora, bo prowadzenie dyskusji uznaję za jałowe, ale nie twórzmy statystycznej fikcji, powielanej przez matematycznych dyletantów.
0
@Commando pioruny :) ta.
Czy są dostępne raporty medyczne dotyczące urazów Caviezela podczas filmu
Nie, nie są publicznie dostępne żadne oficjalne, szczegółowe raporty medyczne Caviezela z planu „Pasji”, w sensie dokumentacji szpitalnej lub kart informacyjnych z leczenia. [1][2] To, co jest znane, pochodzi z jego własnych wywiadów oraz artykułów, gdzie opisywał urazy (m.in. porażenie piorunem, zwichnięcie/wybicie barku, mocne rozcięcie pleców od bicza, zapalenie płuc, infekcję płuc i późniejsze dwie operacje serca), ale to nadal relacje medialne, a nie upublicznione historie choroby.
Piorun go piznal, ale nikt w szpitalu o tym nie wie :)
0
@AmigoBlancos Dla mnie ciekawy jest koncept hinduizmu, tzn. przechodzenia duszy przez cykl reinkarnacji, przeżywanie różnych żyć, doświadczeń w celu wyjścia z cyklu narodzin i śmierci. Przyjmując takie założenie, narodziny i choroba takiego dziecka, zarówno dla dusz rodziców, bliskich jak i jego samego ma za zadanie przejście tego doświadczenia, jak tragiczne by one nie było.
0
@Commando Niebo to wymysły z nowego testamentu, zdecydowanie bardziej przemawia do mnie koncept ze starego testamentu gdzie jest wprost napisane, że po śmierci jest pustka, nicość wieczne limbo.
0
@AmigoBlancos A czego ma być winne? Przecież to nie jest forma kary.
0
@Hosh I slowa po angielsku sie od 25 lat nie nauczyl, prawdziwy bòg
1
@AmigoBlancos a czemu musi być czemuś winne? Niestety żyjemy aktualnie w upadłym świecie, gdzie króluje grzech, śmierć i choroby. Ludzie sami odsunęli się od Boga i mają go gdzieś, po czym nagle jak się im stanie coś złego to pretensje "a gdzie ten Bóg"? Bóg jest tak potężna istotą, że nie będzie się pchał tam gdzie go nikt nie chce.
Sam Bóg zszedł na ziemię i się objawił w ciele żeby nam pokazac jak ten świat jest zepsuty, że nawet samego Boga (czyli Jezusa) ludzie znienawidzą, pomimo tego, że robił tylko i wyłącznie dobre rzeczy jak uzdrawianie, karmienie ludzi, wypędzanie demonów itd. Czemu Jezus był winny? Niczemu a i tak cierpiał więcej niż ktokolwiek inny.
Czy to jest wina Boga, że się dzieją złe rzeczy? Nie, to jest wina ludzi, którzy wybierają zło a nie dobro i zapraszają zło do swojego życia. Zło się rozprzestrzeniło dzięki temu po całym świecie i dlatego wszystko wygląda tak a nie inaczej.
Oczywiście Bóg nas nie zostawia z tym i nadal mamy posłanego pocieszyciela "ducha Świętego", który nam w takim świecie pomaga, ale żeby takiej pomocy doświadczyć to trzeba Boga do swojego zycia zaprosić.
Oczywiście jest też ogromnie pocieszająca informacja w Biblii, która nam mówi, że finalnie Jezus powróci na ziemię i zakończy ten proces niszczenia zła, który już się rozpoczął 2000 lat temu na krzyżu.
0
@tomcias10 Wina ludzi, że dziecko rodzi się chore?
Tzn rodziców, czy ludzi jako ogół? Czy stosowana jest odpowiedzialność zbiorowa?
0
@Pilka_jest_okragla
Fajnie ,że cytujesz wersety ale żeby cytować musisz je rozumieć.
No Objawienie 21:3,4 nie odnosi się do życia w niebie ale ziemi.
wizja ta opisuje świat, w którym „nie będzie już śmierci” (Objawienie 21:4). Śmierć nigdy nie istniała w niebie — spotyka tylko ludzi (Rzymian 5:14). Nasuwa się więc logiczny wniosek, że ten werset opisuje przyszłe warunki na ziemi.
0
@AmigoBlancos zazwyczaj osoby niewoerzace powoluja sie na wojny, choroby itd. A zadales sobie kiedys pytanie, ze predzej czy pozniej kazdy umiera? Rozwazales kiedys, ze na kazdego czlowieka Bog moze miec plan? Moze wlasnie ci najbardziej pokrzywdzeni beda pozniej najbardziej wynagrodzeni? Moze zycie na ziemii jest tylko pokuta za nasze grzechy? Chwila, ktora musi minac i jest tylko malutka czastka wiecznosci? Moglby wiele tu napisac o przypadkach, ktorych doswiadczylem w zyciu jako "kontakt" z osobami zmarlymi, z ktorymi mialem ogromna wiez. I to nie sa zadne przypadki. Jestem pewny, ze oni sa obok nas bo daja mnostwo znakow tylko trzeba umiec je zauwazac i starac sie miec z nimi ciagly kontakt na co dzien a nie zapominac o nich. To bardzo ciekawy temat, ktory poruszyles ale absolutnie niepodwazajacy istnienia Boga. Temat duchowosci jest bardzo fascynujacy ale trzeba patrzec bardzo szeroko na niego i miec mocno rozwiniete w sobie wlasnie te cechy by moc dostrzegac wiecej niz nasze oczy widza ;)
0
@malicinho @Commando
Czyli plan na moja siostrę bliźniaczkę jest taki, że umiera zaraz po porodzie? Sprytny ten plan.
Ustalmy jedną rzecz ja nie odmawiam nikomu prawa do własnych przekonań. Nie lubię tylko osób, które narzucają komuś kto wątpi w Boga swoją religie, ideologię i tak dalej. Takich ludzi jest masa. Teksty typu idz do kościoła, idz do spowiedzi, masz grzech. To jest to co mnie irytuje w osobach wierzących.
1
@ZwyklyKibicBarcy04 amen, bardzo dobrze napisane, chwała Panu!
0
@lithotripter chodzi mi o winę w takim sensie jak np winna byłaby ludzkość za to, że rozprzestrzenia się śmiertelny wirus i wyniszcza całą ziemię, bo ludzie nie chcą się szczepić. Nie o winę w sensie, że rodzice się masturbowali w niedziele i za kare mają chore dziecko.
Wirus(zło) się rozprzestrzenia, bo ludzie nie chcą przyjąć lekarstwa(Bóg). Więc jeśli tak na to popatrzymy to owszem rodzice są winni, bo są odpowiedzialni za to dziecko i to oni mają temu dziecku zapewnić lekarstwo. Roczne dziecko samo sobie do lekarza nie pójdzie.
1
@AmigoBlancos problem jest w ludziach bo wydaje im się że są jacyś wyjątkowi i na wszystko muszą mieć odpowiedź :) Dlaczego zakładają że muszą ją uzyskać a gdy jej nie ma to przeważnie coś negują? Fakt że wymyśliliśmy koło, komputery i ai wcale nie czyni nas wyjątkowymi. Nam w naszym egoiźmie tak się tylko wydaje. Rozejrzyj się dookoła, na przyrodę i wszystkie mechanizmy w niej zachodzące - to dopiero ktoś mądry wymyślił i przynajmniej ja nie wierzę tu w żaden przypadek. Możecie nazywać mnie naiwnym, głupim czy jak tam chcecie. Mam z tym totalny luz. Ludzie od wieków próbują to wszystko racjonalizować, ewolucją, wielkim wybuchem itd. Prawda jest taka że nasz mózg nawet nie jest przystosowany do zrozumienia większych rzeczy i po prostu wydają nam się irracjonalne, jednocześnie zakładając że przecież nie mogą być prawdziwe, "to niemożliwe".
Zadawajcie sobie dalej te pytania, to nic złego, jesteśmy tylko i aż ludźmi ale odpowiedzi w tym życiu nigdy nie uzyskacie. Im więcej odpowiedzi będziemy mieli, np dotyczących fizyki kwantowej, tym bardziej bardziej będziemy dochodzić do wniosku że nic nie wiemy. Może wtedy dojdziemy do punktu w którym zrozumiemy że nie taka jest nasza rola na Ziemii:)
Ja idę przez życie z Bogiem i choć wiem że często go zawodzę to gdzieś w głębi czuję że on i tak mnie kocha. Nic od niego nie oczekuję i wstyd mi o cokolwiek prosić. Mogę mu tylko dziękować za każdy kolejny dzień na tej pięknej planecie. On i tak dał mi aż nad to.
Aha i jeśli chodzi o Twoje pytanie czemu takie dziecko jest winne. Nie wiem, sam tego nie rozumiem i chciałbym żeby było inaczej ale jestem za głupi żeby to rozumieć...
Wszystkiego dobrego dla tych wierzących i tych nie.
0
@qbsonFCBarca Tzn nie uważasz za możliwe, że z ok. kwadryliona (1 000 000 000 000 000 000 000 000) planet trafiła się przypadkiem jedna taka (przynajmniej o której na ten moment wiemy), gdzie rozwinęło się (albo przetrwało) życie?
0
@tomcias10 Ale zdarzają się przecież rodzice, którzy są przykładnymi i mocno wierzącymi katolikami, a i tak mają chore dzieci. Czyli odpowiedzialność zbiorowa za to, że inni ludzie (chociażby na innym kontynecie) nie chcą przyjąć "lekarstwa" czy jak Ty to widzisz?
2
@AmigoBlancos dlaczego od razu założyłeś że dziecko jest winne ??
Dla wierzących najważniejsze a raczej tak samo ważne jest życie po życiu, czyli życie w niebie.wiec tutaj jesteśmy tylko na chwilę.w niebie wszysscyvsa równi.
Ty uważasz że najważniejsze jest życie tu i teraz,
0
@lithotripter wszystko jest możliwe.
2
@AmigoBlancos byc moze taki ma plan. Byc moze tam bedzie jej wlasnie lepiej. A moze jest to swego rodzaju ochrona przed tym co mogloby ja tu spotkac w przyszlosci? Wiem, ze to sie ludziom nie miesci w glowie ale scenariuszy jest cala masa. I na tym polega wiara. Nie mylmy wiary z wiedza. Wiekszosci mimo swojego rozwiniecia nie rozumiemy lub nie wiemy. Wiemy tylko ulamek o naszej egzystencji. Swoja droga bardzo Ci wspolczuje i zycze duzo sily w zyciu. Kazda strata bardzo boli.
3
@lithotripter Bóg jasno w Biblii pokazuje nam czego on od nas oczekuje i mówi nam co my mamy robić. Jezus mówi, że daje nam nowe przykazanie do wypełniania "abyśmy wierzyli w niego i abyśmy się wzajemnie miłowali tak jak on nas umiłował". W wielu wielu innych miejscach Biblia nam mówi, że "wiarą jesteśmy zbawieni, a nie z uczynków żeby się nikt nie chlubił". Widzimy to idealnie na przykładzie tego złoczyńcy co umierał na krzyżu obok Jezusa. On przecież nie chodził do żadnego kościoła, nie przyjmował sakramentów, nie ochrzcił się, a jednak Jezus mu mówi, że jeszcze dziś będzie z nim w raju. Opisuje te historię po to żeby pokazać, że kościół katolicki to w tym momencie nie ma za wiele wspólnego z Biblia i nie przywoływał bym tutaj tej właśnie organizacji jako wzoru do naśladowania dla chrześcijan i bycia katolikiem jako ideału osoby wierzącej (czy w ogóle katolika jako osoby wierzącej w Boga opisanego w Biblii, bo większość katolików chodzi do kościoła a nie ma pojęcia kim jest Bóg w którego wierzą i czego od nich oczekuje, a raczej tworzą sobie swój własny obraz Boga, który akurat im w danej chwili pasuje).
Natomiast są też przypadki chorych dzieci wśród ludzi wierzących biblijnie, ale myślę, że każdy z takich przypadków trzeba by rozpatrywać raczej indywidualnie. Może te rodziny dopuszczają do siebie coś co powoduje dostęp tego "wirusa" do nich bezpośrednio? Bóg na 100% chce dla nas jak najlepiej co pokazał i udowodnił nam umierając dla nas w cierpieniach na krzyżu, wcale nie musząc tego robić. Pokazał nam też, że my nie zawsze widzimy sens jakiegoś cierpienia od razu. Znowu tutaj przywołam tego Jezusa umierającego na krzyżu. Ludzie widząc to nie widzieli kompletnie sensu w tym co się dzieje a Jezus w tym czasie ratował ludzkość. Ja, jako osoba wierząca, też nie zawsze znam odpowiedź na pytanie dlaczego coś się dzieje, ale to, że ja nie potrafię znaleźć żadnego powodu to nie znaczy, że takiego powodu nie ma. Bóg jest ponad czasem, widzi wszystko, a ja wiem, że mu mogę zaufać, bo on sobie na to zaufanie zasłużył umierając za mnie na krzyżu.
1
@Laminedependencia
" Bóg albo nie jest wszechmogący albo nie jest miłosierny"
- miłosiedzie: "aktywna forma współczucia, wyrażająca się w konkretnym działaniu, polegającym na bezinteresownej pomocy. Samo współczucie, nie przekładające się na działanie, miłosierdziem jeszcze nie jest."
Fakt, że Bóg pozwala na doświadczanie różnych trudności nie czyni go niemiłosiernym.
"w Biblii chyba ingerował, teraz mu się nie chce ?" - Aha.. i siebie na krzyżu też mu się nie chciało uratować?
0
@AmigoBlancos
jak ja się urodziłem, to nie miałem jeszcze 4 latek i nie byłem ochrzczony :-) :-) :-) :-) :-) :-)
0
@Catalonya1992 nazywanie śmiertelnych chorób "trudnościami" jest trochę nie doszacowaniem. trudności to są sytuacje przejściowe które mogą minąć jeśli się postaramy. Wrzucasz to do wora z dziećmi które rodzą się nieuleczalnie chore.
A z grobu chyba wstał, więc miał trzydniowe "trudności".
0
@Laminedependencia ładna ucieczka od sedna sprawy ;)
0
@Catalonya1992 zgadzam się, pięknie to ominąłeś. jak nie interesuje cię wymiana poważnych argumentów to nie ruszaj dyskusji
0
@AmigoBlancos W ogóle gdyby się zastanowić nad nazwijmy to "logiką boskości" to się dojdzie do wniosku że bóg to jest ściema. Bo na logikę co to jest w ogóle bóg? Albo który jest prawdziwy? Przykładowo przyjmijmy że człowiek się pojawił na ziemi jakieś 250 tysięcy lat temu. Obserwował wszystko w koło. Coś tam myślał i teho nie rozumiał więc z czasem wymyślił że jest jakaś istota byt który to wszystko napedza. Tzw bóg. Potem się rozwinęła cywilizacja jedna druga i 5 i każda miała swojego albo nawet cały panteon. A teraz nikt normalnie nie wierzy w Zeusa Ra czy innego Baala. A byli oni tak samo "wszechmogący" jak ten co niby jest teraz. A za powiedzmy 2000 lat będą wierzyli w coś innego bo taka natura że człowiek ludzi mieć nadzieję że potem coś jest. Gdyby bóg był taki wszechmogący to powinniśmy od 200-300 tysięcy lat czcić to samo a nie co chwila co innego. Dlatego ja nie wierzę że jest coś takiego jak bóg.
0
@AmigoBlancos
Jeśli człowiek szczerze i z wiarą szuka prawdy, to jestem pewien, że znajdzie ją w kościele katolickim. Jest wielu doktorów, teologów i księży, którzy bardzo dobrze i merytorycznie potrafią odpowiedzieć na pytania twojego pokroju. Jest pan Paweł Lisicki, Ks. Kostrzewa, Ks. Skrzypczak, Marcin Majewski, O. Jan Strumiłowski i wielu innych. Trzeba chcieć i wyjść z pewnej strefy. Nie są to łatwe tematy. Będziesz kiedyś chciał link do różnych wielu dobrych materiałów, to mogę podesłać.
Pozdrawiam.
0
@Laminedependencia przecież problem polega na tym, że Twoje wypowiedzi są wręcz infantylne, co Ci delikatnie wytknąłem. A ty zamiast się do tego jakkolwiek odnieść przyczepiłeś się losowego słowa, bo.. brak Ci argumentu? Kto tu nie chce poważnie dyskutować?
0
@Catalonya1992 losowe słowo, dobre.
1
@Laminedependencia chyba nie pogadamy, szkoda.. życzę Ci miłego dnia i wszystkiego dobrego ;)