- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1147 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
22
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
11
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
21 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1147 Culés
78
Wczoraj na siłce widziałem się z moim dobrym kumplem, był jakiś taki przybity, więc zapytałem, czy coś się stało, więc zaczął mi opowiadać. Ma żonę od kilku lat i córkę, w ostatnim czasie ma mnóstwo problemów, a to mama zmarła, tata ciężko choruje, firmę, którą niedawno otworzył ma się ciężko, mało zleceń, a duży opłat, bo pracuje u niego kilka osób. W dodatku duży kredyt do spłaty, bo coś ponad 500 tysięcy na mieszkanie. Zaczął mi opowiadać, że tak to go gniecie, że spać i jeść nie może od dłuższego czasu, co zauważyła żona, więc zaczął jej opowiadać, że sobie nie radzi i myśli o psychologu, na co ona go pocieszyła i zaczęła szukać numerów do profesjonalistów w tej dziedzinie. Jednak kilka dni później, miał z nią jakąś delikatną sprzeczke, na co ona gdy już nie miała argumentów, zaczęła mu wyrzucać, że jest pipą, bo zdecydował się na kredyt, dziecko, a teraz nie potrafi ogarnąć firmy i że ona też straciła wcześniej rodziców i tak nie przeżywała. Ja oczy, jak 5 złotych, a on do mnie tak, nigdy nie mów o problemach kobiecie, bo koniec, końców uzna ciebie za słabiaka, ucierpi na tym wasza relacja i oddalicie się od siebie. Później człowiek patrzy na to, kto najczęściej popełnia samobójstwo w Polsce i już się nie dziwi, że zdecydowana większość to faceci. Chore jest to, jak Panowie musimy dźwigać to życie, żebyśmy byli "prawdziwymi mezczyznami" w oczach naszych kobiet.
23
@Arden coś mi się nie zgadza, przecież kobiety to 'empatyczna' płeć ;DDD
39
@Arden bolesna prawda
A ile jest takich sytuacji, gdzie facet się w końcu zbierze w sobie i powie kobiecie o swoich problemach, a ta go zleje ciepłym moczem, albo nic nie powie, albo stwierdzi, że przesadza.
A w drugą stronę, co by człowiek nie robił, to zawsze będzie, że robi za mało, nie wspiera itp.
8
@ranger3120 Tak, ogólnie słyną z duużej empatii i zdolności do kompromisów.
16
@ranger3120 Najczęściej są empatyczne, gdy mają korzyści z Ciebie, a gdzie jest np bieda, czy duże problemy, tam miłość spierd*** oknem. Sam ma żonę dłuższy czas i kobiety mają pewne zachowania, których nie da się wyplewić, to przechodzi w genach, z pokolenia na pokolenie.
@mrboom ciężko to lepiej podsumować.
33
@Arden
Jeżeli powiedział jej o swoich problemach, a ona to z czasem wyśmiała, no to znaczy, że po prostu jest kiepską partnerką, która jednak nie rozumie problemów swojego męża, co podchodzi pod jakąś toksyczność i egoizm. Duszenie w sobie problemów i niemówienie tego partnerce w obawie o to, że ona to wyśmieje, to dowód na to, że jednak ktoś źle się dobrał, bo relacja nie będzie autentyczna.
Też miałem w swoim życiu etap, gdy musiałem korzystać z pomocy psychoterapeuty, bo zwyczajnie nie dałem rady różnych rzeczy ogarnąć. To było trzy lata temu, moja żona o tym wiedziała. I tylko ona. Ani rodzice, ani znajomi, ani nikt. I miałem to szczęście, że nigdy tego nie wyśmiała i nigdy nie traktowała tego jako karty przetargowej w przypadku kłótni. Ale może po prostu miałem szczęście, bo jesteśmy razem 16 lat i w zasadzie przez całe życie, a poznaliśmy się, gdy ja miałem ledwie na bilet autobusowy. Nie mamy przed sobą żadnych tajemnic.
Noszenie w sobie jakiegoś emocjonalnego gówna niestety mocno tyra człowieka.
1
@Arden mądrze napisane
13
@Arden idzie bardzo dobra zmiana, w rozwodach jako pierwsze wychowanie naprzemienne, możliwość alimentów się skończą, skończy się jak w USA. Kobitki już takie mocne nie będą jak teraz.
Jak słucham mojego znajomego prawnika co kobiety odprl. W rozwodach to nóż się w kieszeni otwiera.
6
@Arden kobiety mają dziwną zdolność do wspierania cię tylko wtedy, gdy Ci wszystko wychodzi
1
@NeroTFP1 Najwidoczniej trafiłeś najlepiej na świecie, bo większość kobiet tego nie ma, nawet jak wysłucha, czy pomoże, to po czasie to wypomina i to nie jest tylko moje zdanie, bo większość moich znajomych mówi to samo. Ciesz się i doceniaj swoją kobietę, bo bardzo dobrze trafiłeś.
5
@LOPEZ16 dopóki mają korzyści z tego to jest super, ale gdy sobie kolokwialnie upadniesz i głupi ryj rozwalisz no to pokazuje się cała ich cudowna natura, ewolucyjna i pierwotna, nie żeby one tego tak na prawdę chciały, ale biologia jest taka a nie inna, działała tak 10000 lat temu i tak działa teraz mimo, że czasy kompletnie się zmieniły
39
@Arden W drugą stronę też to działa. Ile jest sytuacji gdzie kobieta przez lata zajmuje się domem i dziećmi a stary przychodzi na wkurwie do domu, odpala tv i się nie odzywa. To nie jest kwestia że kobiety czy mężczyźni są okropni tylko tego że ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać i kompletnie źle się dobierają.
20
@Arden Kwestia trafienia na odpowiednią kobietę. Ja też miałem działaność przez dwa lata. Dwa lata pełnych górek i dołków, gdzie w dołku potrafiłem płakać, że nie daje rady, że to nie dla mnie, że chyba nie nadaje się do prowadzenia działalności. Żona zawsze mnie wspierała, finansowo i duchowo. Nigdy mnie nie wyśmiała, nic złego powiedziała, nawet mnie pochwaliła, że jako facet mówię o uczuciach i nie boje się przy niej płakać, że to docenia. Teraz pracuje na etacie i tamten epizod mam za sobą, ale kto wie jakbym skończył bez wsparcia żony, a nie miałem kredytu ani dzieci, więc mogę się tylko domyślać jak Twojego kumpla zżera to od środka. Nie życzę tego najgorszemu wrogowi.
3
@Arden Przykro mi to czytać. Współczuję, że trafileś na taką kobietę. Może coś w tym jest, że wiekszość tak ma, ale nie jednak wszystkie takie jesteśmy i nie "przechodzi nam to w genach"
@ranger3120 Za dużo wykopu, dotknij trawy czasem
3
@Arden #piekłomężczyzn
1
@DariaFCB nie muszę czytać wypoku :P nie mówię, że wszystkie takie są, ale duża część, a już tym bardziej w tych konsumpcyjnych, narcystycznych czasach
3
@Arden Faceci też tak robią i znam przykłady bardzo bliskie kiedy to chłop nie dowiózł po prostu i ostatecznie zostawił kobietę z problemami samej sobie.
To zawsze jest kwestia dobrania się i płeć nie ma większego znaczenia.
0
@ranger3120 A może problem nie tkwi w tych kobietach, tylko w twoim doborze partnerek?
2
@pt9 mądrego aż miło poczytać w tym całym natłoku heju na kobiety.
1
@mrboom nawet jak nic nie powie to taki chłop już w jej głowie się robi cipą i traci jakikolwiek szacunek u niej.
0
@tbas Mam nadzieję, że w końcu się to zmieni. Niestety znam sytuację na wylot.
0
@Karol145 moja jest kompletnym przeciwieństwem tego co piszę, wiem, że mogę jej powiedzieć dużo i do tej pory sporo powiedziałem, ale mimo wszystko gdzieś z tyłu głowy mam, żeby nie mówić wszystkiego, ale to też dlatego, że ja ze swoimi problemami zawsze radziłem sobie sam, więc teraz mam awersje do mówienia o tym komukolwiek, mimo, że jej ufam w 100% i ona mi
1
@ranger3120 Czekaj to niby ufasz jej na 100 procent a nie powiesz jej o wszystkim? Nie uważam tego za pełne zaufanie.
0
@Karol145 wiem, że mogę jej powiedzieć, ale nie uważam, że mam jej to mówić już teraz, ot co, nie muszę się spowiadać z najcięższych rzeczy po kilku miesiącach znajomości
0
@Arden Przecież to oczywiste że nie można żonie tego mówić. Taka ich natura że ciągnie ich do mocnych facetów. Jak on mógł wcześniej tego nie wiedzieć. Teraz jego sytuacja w jego związku jest identyczna jak sytuacja Xabiego Alonso zaraz po wygranym klasyku z Barcą i napyskowaniu mu przez Viniciusa bez żadnych konsekwencji. Teraz niech jego żony się gdzieś czepi jakiś pewny siebie rozwodnik to będzie miał kolejną wielką traumę.
4
@Arden Kobietom (nie wszystkim) wydaje się, że one są tylko od pachnienia a facet musi ogarnąć wszystko bo jest facetem. Prawdziwa i mądra kobieta zawsze podbuduje faceta, wesprze, zainwestuje w niego. Głupia kobieta stwierdzi, że jest ci....ą i że miłość się wypaliła i ona już tego nie czuje. A najgorzej jak facet zacznie stawiać granice, to wtedy jest agresywnym, toksycznym narcyzem. I możesz sobie żyły wypruwać a ona i tak będzie niezadowolona. Na koniec powie ci, ze ona wcale o to nie prosiła i składa pozew o rozwód. Tracisz lata życia, majątek, dzieci, reputację. I taka kobieta nie cofnie się przed kłamstwem czy oszczerstwem, bo "ona tak czuje". Wiem co mówię, na własnym przykładzie.
3
@pt9 Problemem jest to, że nikt nie uczy komunikacji, empatii w komunikacji, słuchania. Nikt nie powie Ci jak dobrać żonę, a tu okazuje się, że małe czerwone flagi i niezgodności urastają po latach do rangi problemów rozbijających rodziny. I potem dramat za dramatem, w skrajnych przypadkach niektórzy wylogowują się z tego świata.
1
@Arden Nigdy nie mów kobiecie o swoich słabościach i wątpliwościach. Nigdy nie daj się nabrać na prośby o wrażliwość i otwarcie się. Wcześniej czy później wykorzysta to przeciwko Tobie.
1
@suszini Pełna zgoda. Niemniej również się zgadzam z argumentem natury i biologi człowieka że jesteśmy tak skonstruowani aby mężczyzna "dowoził". Kobiety z kolei muszą mierzyć się z rodzeniem i ciążą. Tak jest świat skonstruowany i nigdy nie będzie idealnie równo ani sprawiedliwie.
Można mieć wsparcie od swoich partnerów ale gdy sytuacja trwa latami i załóżmy ktoś otwiera po raz dziesiąty jakiś biznesik i się pakuje w bagno to każdego cierpliwość się w końcu kończy.
@Dari0G Zwłaszcza nie można mówić jak tą słabością są inne kobiety
12
@Arden rozważ odwrotną perspektywę, której nie znasz. Kumpel od dawna ma problemy psychiczne, nie je, nie śpi. Ma córkę i założył firmę - wziął na siebie odpowiedzialność za poprowadzenie i utrzymanie rodziny.
Tymczasem ma czas siedzieć na siłce, a kompletnie nie zajął się swoim zdrowiem psychicznym. Czekał na poruszenie tematu dopiero do rozmowy z żoną, a i tak to ona szuka mu specjalistów, a nie on szuka rozwiązania.
Jeżeli masz nosić ciążę, zająć się domem i dzieckiem jako kobieta, to musisz zaufać ze swoim dobrostanem partnerowi. Że będzie odpowiedzialny i zajmę się wszystkim dookoła oraz samym sobą, aby nie zostawić jej samej, bo stoczy się na dno. A Twój kumpel wg Twojej opowieści nic nie zrobił ze swoimi problemami.
W kłótni usłyszał prawdopodobnie głębokie zaniepokojenie i strach swojej żony, być może jest bardzo zła w komunikacji, że tylko tak to przekazała, ale też nie było Cię przy rozmowie, nie wiesz co dokładnie padło, znasz relację z niej w wersji biernego kumpla.
Kobiety nie boją się i nie krytykują na ogół słabości, tylko totalnej bierności. Dryfowania przez problemy i życie bo "jakoś to będzie". Gdyby pogadał z nią "mam takie problemy, ale takie pomysły na rozwiązania poprzez X i Y" - gwarantuję Ci, że ich kłótnia potem poszłaby inaczej. To brutalne, ale jedynie nazwanie swoich problemów, gdy jesteś głównym odpowiedzialnym za dobrostan całej rodziny, to za mało i bierność. Takie życie, że trzeba dbać też o siebie, żeby móc o innych. Nie dziwię się, że jego partnerka może być przestraszona i wkurzona jego brakiem działania i aktywnego szukania pomocy oraz rozwiązań, bo to na nią ostatecznie spadnie problem.
A samobójcy to ludzie, którzy ostatecznie uciekli od problemów zamiast je rozwiązać. Dlaczego przekładacie wraz z kumplem odpowiedzialność za przeżycie i jakość życia na partnerki? Dlaczego to nie jest wg Ciebie Wasza odpowiedzialność i sprawa, dlaczego to zależy tylko od tego, czy kobieta się 100% zaopiekuje biernym facetem, który wszedł w rolę "ofiary"?
Głupotę walnął Twój kumpel, że lepiej nie zdradzać swoich problemów partnerce - właśnie taka postawa, że jest ofiarą, za którą ktoś z zewnątrz nie rozwiązał jego problemów, prowadzi do samobójstw. Zachęć go aby sam zajął się swoim zdrowiem psychicznym, przestał oczekiwać na wyręczenie i ugłaskanie go w ciężkiej sytuacji i niech pokaże swojej żonie plan na rozwiązanie problemów, których jest świadomy i skonsultuje z nią gotową propozycję, bo kobieta jest w stanie wspaniale przeanalizować zalety i ryzyka rozwiązań. Gdyby to zrobił zobaczyłbyś skok jakości jego związku i sytuacji.
0
@Arden Poniekad sie zgadzam trzeba byc twardym nie mietkim.
2
@Arden No cóż, ''Uśmiechnięta Polska''. Ludzie sami tak głosują, a potem dramaty. ZUS 1926,76 zł, do tego szereg innych kosztów, kontroli i lewackich wymogów. Do tego kredyt konsumpcyjny, kredyt na działalność, głupie i roszczeniowe kobiety wpatrzone w modę, wygląd, ciuchy, kosmetyki. Muszą powiększyć tyłek, biust, usta, zrobić pazury, wygolić cipę. To wszystko kosztuje. Więc co się dziwić. W taką stronę idzie świat
0
Dziś już nikt się nie nadaje do prowadzenia działalności, jeśli wcześniej nie rozkręciłeś binesu. A i to nie daje żadnej gwarancji, bo lewackie przepisy prędzej czy później cię wykończą.
1
@Qbic17 Brawo, brawo, brawo - najbardziej sensowny komentarz w całym tym wątku. Ja również od dłuższego czasu zmagam się z różnymi problemami i moja żona jest dla mnie największym wsparciem i nie mam żadnych problemów z dzieleniem się z nią wszystkimi moimi troskami.
To nie płeć jest tu problemem, a indywidualne jednostki.
0
@kpiarz Ile osobiście znasz kobiet, które musiały powiększyć tyłek, biust, usta, zrobić pazury, wygolić cipę?
0
@JimMorrisonFCB 80% młodych tak ma teraz
1
@kpiarz Poczekam na odpowiedź na moje pytanie.
0
@Arden Ostatnio idiotkom zachciało się prawdziwego mężczyzny - bez emocji, zawsze zdrowego, gotowego do walki (czytaj: bicia po ryju), ciągnącego w życiu do przodu jak terminator, mającego konkretne finanse. Kobiety naszych czasów to jakiś kryminał społeczny.
0
@RosjaninBut no to takie idiotki zostaną kocimi matkami xd
2
@Arden To fajne kobiety w życiu poznajecie... Jestem z żoną od liceum, mam 35 lat, jestem na rencie, dializuje się, czekam na przeszczep, w trakcie 17 lat związku to ona więcej pracowała niż ja ze względu na różne przeboje z moją chorobą. Najpierw opuściła dla mnie bezpieczne rodzinne strony i "zaatakowała" dorosłe życie w wielkim mieście, a potem po udarze nie wahała się przez sekundę żeby porzucić to co zbudowaliśmy we Wrocławiu żeby wrócić bliżej rodziny. Niesamowite są dla mnie takie historie jak ta Twojego kumpla. Nie wiem jak można tak źle trafiać z partnerami. Smutne jest to, że nie jestem pewien czy to jego sytuacja jest wyjątkiem czy moja (czy @NeroTFP1). Współczuję strasznie bo ja bym się nie pozbierał po takim ciosie od najbliższej na świecie osoby