- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1303 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
22
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
11
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
21 odpowiedzi
Prorokk
0
@Karol145 i zawsze chodzisz w ciemno, nie sprawdzasz co to za knajpa nigdy ? Jakie mają menu i po... » Czytaj dalej
167 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1303 Culés
8
Wolicie mieszkanie w centrum lub blisko centrum dużego miasta powyżej 150 tys czy dom pod miastem lub na wsi? Mieszkałem długo pod Warszawą i męczyły mnie dojazdy do pracy, teraz centrum mniejszego miasta i niemal wszystko w zasięgach spaceru, nawet praca. Podoba mi się taka sytuacja.
@Safrani @michal26 @Kgorecki2500 @Cochise @maroon @macio_944 @Kozinho. @Encore @BillyButcher @fart
4
@Arkon zawsze wolałem bloki, właśnie przez lokalizację, dopóki nie przeprowadziłem się do nowego miejsca xD
0
@Faro Czyli teraz dom poza miastem?
18
@Arkon Na wsi
4
@Arkon mieszkam w bloku, ale mam katastrofalnycch sąsiadów. Odliczam dni do wyprowadzki
1
@Arkon nie mógłbym mieszkać poza miastem bo nie lubię jeździć autem, jak tylko mogę to wychodzę na pieszo. Niemniej fajnie mieć kogoś bliskiego kto mieszka poza miastem żeby czasami z dzieckiem podjechać
1
@Arkon Nie wiem jak wyglądają centra miast w innych miastach ale jest jedno takie osiedle we Wrocławiu blisko centrum gdzie chętnie bym zamieszkał
0
@agaFCB Nie przeszkadzają Ci dojazdy? Przy dzieciach jest jeszcze większy problem.
17
@Arkon mieszkanie jakie by nie było nie ma za grosz podjazdu do domu z dużą działką.
0
@Faro Współczuję, teraz dom?
1
@Bykunn Miałem babcię na wsi, to był piękny czas, ale nie mógłbym tam na stale mieszkać.
0
@Kgorecki2500 Ja ciągle myślę o powrocie do Warszawy i mieszkanku blisko metra.
3
@Chada yhm i potem sto razy dziennie dowozisz dziecko do szkoły, na zajęcia, do kolegów itd :D
@Kgorecki2500 mieszkałem 2 lata na Biskupinie i było spoko ale najlepiej było przez 4 lata na Gądowie Małym, ekstra osiedle
1
@Chada To Twoje zdanie, ja nie mógłbym mieszkać na wsi albo daleko od miasta.
0
@Bykunn Dokładnie, miałem znajomą pod miastem i dzieci wychowywała w samochodzie.
1
@Arkon Do pracy mam 3 km, dzieci nie mam i nie zamierzam mieć. Ogólnie nie mam tak za bardzo rodziny. Własne podwórko, mogę trzymac psa bez problemu.
1
@Arkon teraz małe miejscowości są tak rozbudowane, że praktycznie wcale nie trzeba jeździć do miasta.
No moje zdanie i chyba na tym polegało to pytanie? Xd
0
@agaFCB To blisko, spacerkiem spokojnie można dojść. Jeśli to nie tajemnica dlaczego nie chcesz dzieci? Ja też się długo wahałem, ale teraz nie wyobrażam sobie życia bez córki(już 22 lata ma).
1
@Bykunn Pomijając, że mieszkanie wynajmowane to ogólnie mi się na Kleczkowie bardzo dobrze mieszka teraz :D Też fajna okolica
0
@Chada Nie wiem gdzie mieszkasz, ale jednak duże miasto daje dużo większe możliwości- basen, zajęcia dodatkowe, gimnastyka korekcyjna itd.
1
@Arkon Nie kręci mnie bycie matką, zero instynktu. To nie dla mnie po prostu. A zresztą nie stać mnie na dzieci, nie mam kandydata na ojca dla ewentualnych dzieci xD A z tej mojej wioski w najważniejsze miejsce czyli siłownię mam 22 km to moment i tam jestem ;)
2
@Arkon mieszkam pod Warszawą i wszystkie te atrakcje które wypisujesz mam w zasięgu maksymalnie 10km. Wszędzie mogę dojechać rowerem, autobusem czy też samochodem i nie stoję w korkach lub w ścisku w komunikacji miejskiej.
2
@Arkon Ważne, żeby mieć pracę blisko. Chyba podobnie, najlepsze mieszkanie w bloku w małym mieście. Jeśli dom, to mały i na małej działce. Bo teraz mieszkam w dużym na wsi i jest masa roboty.
4
@Arkon mieszkałem w mieście 40-45 tys mieszkańców, potem w mieście Uć. Teraz na wsi. I na wsi mi najlepiej.
1
@agaFCB 22 km na siłownię? Aż trudno mi sobie to wyobrazić, dla mnie to szokująco daleko.
0
@Chada Mieszkałem w Pruszkowie i jednak godzinne dojazdy do pracy to było przegięcie dla mnie.
1
@lithotripter Dokładnie, poza tym ja sobie nie wyobrażam wożenia dziecka na te wszystkie zajęcia. Ona wychodziła ze szkoły i szła na tańce, akrobatykę, gimnastykę korekcyjną w odległości 500 metrów.
1
@Safrani Ty masz łatwiej, bo nie musisz codziennie do pracy jeździć. Miałem znajomego, który przez kilka lat dojeżdżał do pracy do Warszawy z Łodzi.
0
@Arkon Coś ty, to chwila i już jestem na miejscu
6
@Arkon podejrzewam, że ona te 22 km przejedzie szybciej o dowolnej porze niż 4km popołudniu w centrum dużego miasta.
2
@Arkon Chętnie zamieszkałbym w jakimś spokojniejszym miejscu. W rozmowach z ludźmi zauważyłem pewną tendencję: osoby mieszkające w mieście często chciałyby przeprowadzić się na wieś, natomiast w przypadku osób spoza miasta zwykle jest odwrotnie. Chyba tak już jest, że pragniemy czegoś, czego nie mamy na co dzień :)
0
@agaFCB Ja nie mam samochodu i nie potrzebuję. Wszystko mam na wyciągnięcie ręki. 22 km i chwila? Zawsze możesz trafić na korek, wypadek itp.
0
@RichardWinters W Warszawie ostatnio jeździłem komunikacją publiczną i to była chwila.
1
@BillyButcher To ja mieszkam w mieście i co najwyżej marzę o większym. Nigdy na wsi.
2
@Arkon Jak tu ma być korek jak ja jeżdżę do takiego małego miasteczka a przejeżdżam przez same wioski. 15 minut bez jakiejś szaleńczej jazdy i po sprawie. Ewentualnie jakby w tym miasteczku na centrum był korek czy coś to mogę objechać górą miasta. Zresztą dużo jeżdżę albo z rana przed pracą to ruch zerowy prawie albo no jutro jak wychodzę o 10 to od razu jadę tam i też jest mniejszy ruch. W zeszłym roku jeździłam do większego miasta ponad 40km w jedną stronę to zimą było ciężko bo tutaj u mnie na gminie słabo odśnieżają to dużo czasu szlo na dojazd i kasy na paliwo szło. Ale jak zmieniłam właśnie na tą co teraz to nawet zimą tam drogi są lepiej ogarniane i bez problemów można śmigać szybciej
2
@agaFCB Ok, dla mnie jednak szokujące, że można mieć tak daleko na siłownię. Ja narzekam, że na basen mam 1,5 km. :)
1
@Arkon wszystko jest dobrze do czasu remontu albo awarii. Polecam sprawdzić co się teraz dzieje na linii otwockiej. Przeniesione albo zlikwidowane przystanki i parkingi, zredukowana ilość połączeń, zamknięte ulice, koszmarne korki, objazdy. I tak co najmniej do 2028.
Korzystanie z komunikacji miejskiej "od święta" a dojeżdżanie nią codziennie do pracy to są dwie zupełnie różne rzeczy.
Ja wczoraj w centrum Warszawy przejechałem półtora kilometra przez 20 min, własnym samochodem. Cieszę się bardzo, że już tam nie mieszkam i nie muszę tego znosić codziennie.
0
@RichardWinters Chyba się nie zrozumieliśmy, ja mieszkałem w Pruszkowie i miałem dość dojazdów, dlatego teraz cieszę się z mieszkania w centrum innego miasta pow. 150 tys.
0
@Arkon pisałeś, że cię ciągnie do centrum, blisko metra, to ci napisałem z czym to się wiąże. Poruszanie się samochodem w centrum podczas godzin szczytu to koszmar, komunikacją naziemną też. Metro też nie jest idealne, bo nie jest bezawaryjne, a do tego koszmarny ścisk. Ale co kto lubi.
0
@Arkon Ja mieszkam obecnie w samym centrum Warszawy i to na ten czas najlepsze miejsce jakie mogę sobie wyobrazić
3
@Bykunn "yhm i potem sto razy dziennie dowozisz dziecko do szkoły, na zajęcia, do kolegów itd :D"
Aktualnie mieszkam w miejscowości, która formalnie jest wsią. W promieniu 300m mam żłobek, przedszkole i podstawówkę.
Lepiej sto razy w ciągu roku zastanawiać się czego się pozbyć, gdzie coś upchać albo do kogo wywieźć bo mieszkanie jest klitką a komórkowe lokatorskie są śmiesznie małe. To mnie najbardziej irytowało w mieszkaniu w blokach, kompletny brak miejsca do przechowywania. Teraz mając do dyspozycji garaż, poddasze i piwnice, które pojedynczo są metrażowo większe niż nie jedno mieszkanie na osiedlach w życiu bym nie wrócił do mieszkania w bloku.
0
@Arkon wychowywałem się w Warszawie, teraz mieszkam poza i jest mi w pyte. W Max 20 min jestem w mieście
0
@Arkon Mieszkanie na warszawskiej Woli cenię sobie bardzo i mówiąc szczerze nie wyobrażam sobie, bym miał mieszkać gdzieś indziej
0
@RichardWinters Bardzo rzadko są awarie metra. Mam koleżankę na Ursynowie i nigdy się nie skarżyła.
0
@agaFCB co do instynktu do matki to nigdy nie wiadomo kiedy się pojawi ;)
1
@Arkon Tylko dom z działką i ogródkiem i najlepiej bez wielu sąsiadów. Mieszkałem praktycznie w centrum miasta ale obecne rozwiązanie jest dużo lepsze. Do centrum Gdańska 12 km , do pracy 20 km. Na wiosce są siłownie, sklepy i jakieś tam rzeczy pod ręką a mam działkę w lesie gdzie nic nie może się wybudować na przeciwko. Do tego nawet jak obwodnica się zakorkuje to współczesne samochody potrafią relaksować i można pooglądać filmy czy posłuchać podcastów w korkach a tempomat aktywny sam ogarnia korek. Na pewno za nic w świecie nie chciałbym wrócić do komunikacji miejskiej.
0
@pt9 Wolę się relaksować w domu. :) Ja nawet nie lubię samochodów, wolę pociągi i metro.
2
@Arkon dorastałem w miasteczku 3.5 tysięcznym, potem przeprowadzka do Wrocławia, a na weekendy często jeździmy na wieś do rodziców żony. Więc znam temat dobrze, wszystkiego zasmakowałem. Ciężko jednoznacznie stwierdzić gdzie najlepiej, bo wszystko ma plusy i minusy.
Teraz we Wrocławiu wszystko pod nosem, masa atrakcji dla dzieci, dostęp do lekarzy itp.
Z kolei jak jadą na wioskę, to też nie ma mowy żeby się nudzili. Mi też się tam podoba spokój, cisza, ale irytuje mnie, że wszyscy się znają i patrzą co kto robi/ma. Denerwujące jest też to, że do sklepu, to już trzeba jechać do miasta.
A w małym mieście to już kompletnie mi teraz nic się nie podoba.
Reasumując, jakbym miał wybierać, to postawiłbym na domek, nie duży, z ogrodem na wsi, max kilka km od czegoś większego.
Ale jestem takim typem, że odnajdę się wszędzie, nie mam też w zwyczaju narzekać na wszystko :)
1
@mrboom Wieś była super, ale to kilkanaście lat temu. Ostatnio jak byłem to nawet ani mleka od krowy nie było, ani jajek od kur. Dziwnie strasznie, przynajmniej na tej gdzie mieszkała moja babcia.
0
@Arkon Mieszkam dosyć blisko centrum (ok 1-2 km) ponad 300-tysięcznego miasta i osobiście wolałbym mieszkać w małym mieście satelickim większego miasta - spokojniejsze miasto, sklepy blisko, większe sklepy nie tak daleko ;P
0
@Arkon to moi teściowie mają kury, ale krów czy świń, to już chyba tak dla siebie nikt nie trzyma.
Mają sporo swoich owoców i warzyw. No ale też roboty przy tym jest mnóstwo, a nie zawsze pogoda sprzyja, ciężko kawałek chleba taka praca.
0
@Faro ty ja też mieszkam w bloku i mam katostrafalnego sąsiada, a szkoda bo też kibic Barcelony. Non stop słucha Lenny Kravitza i innych starych piosenek.
1
@RichardWinters Niestety potwierdzam :( Kiedyś jeszcze była alternatywa w postaci Mini-Busa na linii otwockiej, ale obecnie dojazd pociągiem to dramat i byłem zmuszony przesiąść się do własnego samochodu, gdzie też niestety wraca się dłużej ze względu na zwiększony ruch na drogach i kolejne remonty jak np. tory tramwajowe na Alejach Jerozolimskich. Jednakże wcześniej uważam, że było naprawdę okej, ok. 3 pociągi na godzinę, które jechały do centrum 40 min.
1
@mrboom Ja pamiętam jak babcia mi przynosiła mleko prosto od krowy, sery własnej roboty. To były piękne czasy. Dlatego współczesna wieś mnie nie kręci.
0
@Derpowsky W centrum nie masz Biedronki czy Lidla? Do tego jakaś galeria handlowa, mnóstwo sklepików. Ja nie narzekam. Niemal wszystko w odległości 15-30 minutowego spaceru. Dla mnie bomba. Córka w swoim mieszkaniu też ma 10 minut piechotą na uczelnię.
0
@Arkon Nie, źle zrozumiałeś. Mam tutaj 5 marketów (w tym Biedra i Lidl) w promieniu pół kilometra, a aż 3 z nich w promieniu 200 metrów, największą galerię handlową w mieście 7 minut z buta i dużo linii autobusowych i 3 tramwajowe, ale no ciasno trochę tutaj :D
0
@Derpowsky W jakim sensie ciasno? Za blisko sąsiedzi?
0
@Chada hm czy ja wiem czy nie ma podjazdu do domu z dzialka? Po pierwsze trzeba liczyc sie z tym, ze wiecznie jest kolo tego jakas robota - no ja np nie lubie i nie mialbym ochoty babrac sie z tym. Dodatkowo co nie padnie musisz brac tylko i wylacznie na siebie, koszty z dupy. No i przede wszystkim umarlbym chyba zyjac na wsi bo co tam robic? Kurek nie chce, ognisko mam gdzie robic. Ja osobiscie wsi na pewno bym nie wybral. Miasto ale ustronne miejsce, nie samo centrum na pewno.
0
@Arkon kiepsko z parkowaniem (bardzo mało miejsca, brak parkingów podziemnych na osiedlach), zakorkowane w cholerę, programy sygnalizacji świetlnej zrobione bardzo na kolanie, zbiorkom w szczycie zapchany do granic (za rzadko jeżdżą). Tyle dobrego, że punkty potrzebne na codzień to sobie na pieszo jeszce obskoczę, ale jak coś załatwić na mieście to się dramat robi ;v
0
@Derpowsky Bo po mieście nie jeździ się samochodem. Ja nie mam i jestem szczęśliwy. :)
0
@Arkon Niestety nie w moim mieście, tutaj komunikacja działa tak kiepsko, że się 3 razy spóźnisz niż dojedziesz gdzieś. Większość ważnych linii kursuje z częstotliwościa 20 minut w tygodniu i 30 minut w dni wolne, z nielicznymi wyjątkami co mają kilka kursów w ciągu godziny, ale to tylko w ścisłych szczytach (6-8 rano i 14-15)
0
@Derpowsky To, oprócz klimatu, mnie wkurza w Polsce. Transport zbiorowy działa często fatalnie. Pociągi się notorycznie spóźniają. Warszawa jest godnym polecenia wyjątkiem z metrem, buspasami.
0
@Arkon sorki ale Ty serio myślisz że mieszkanie na wiosce jest równe życiu w aucie xd
1
@Arkon W mieście :)
Na wsi nie ma co robić. W lato jeszcze możesz sobie poleżeć w ogródku, pojeździć na rowerze czy poleżeć sobie, ale w pozostałe pory roku? Siedzisz z dupą w domu, bo wszędzie daleko.
0
@Wojcio Ja nie myślę, ja wiem. Moja znajoma, matka trójki dzieci non stop narzekała, że traci godziny na dowożenie ich na wszelkie zajęcia. Już nie mówiąc o odśnieżaniu podjazdu, a często wręcz niemożności wyjechania z domu, bo ulica była 5 kategorii odśnieżania.
2
@Arkon Na pewno sporym ograniczeniem jest też spuszczanie się nad dziećmi w dzisiejszych czasach. W latach 90 to było całkiem normalne że dzieciaki od 2 klasy podstawowej wzwyż jeździli po mieście autobusami do szkoły czy na inne zajęcia. Do tego nie było też miliarda różnych zajęć, logopedów, psychologów, fizjoterapii od mięśnia dupowego chujawitusa trzygłowego , tańca, judo, piłki, mandaryńskiego oraz biznesu.
1
@Arkon wieś, wieś i jeszcze raz wieś. Nie wyobrażam sobie zycia w mieście, wystarczy że jak jestem w mieście, patrze na te bloki, to od razu mam ochotę wracać.
0
@Zoker mam raptem 5 km do miasta, i jakoś na wsi mam zajęć w opór. Równie dobrze w zimie w mieście kiszą się w blokach bo nie mają co robić, a jak dowali zima to tym bardziej.
0
@Batys No to mieszkasz na przedmieściach.
No jednak wydaje mi się, że statystycznie bliżej masz na basen czy lodowisko mieszkając w mieście niż na wsi, co nie?
0
@Arkon na obrzeżach takiego 70-tysiecznego miasta. I blisko spacerem do centrum czy szybciej rowerem, a i wszystkie wygody życia w mieście zachowane ze spokojnym osiedlem pod granicą miasta.
0
@Zoker No bliżej, dlatego ja wyraziłem swoje zdanie. W moim przypadku, jeśli chciałbym na basen (nie umiem pływać) czy lodowisko, to 5 km nie jest żadnym problemem, co więcej jeśli jadę już na łyżwy, to 30 km dalej.
0
@Batys Gdybym mieszkał poza miastem, to musiałbym poświęcić w tygodniu kilka/kilkanaście godzin na dodatkowe dojazdy.
Teraz mieszkam w bloku, gdzie jest tylko 8 mieszkań na blok, w spokojnej okolicy, dużo zieleni, cisza, spokój i za nic w świecie nie chciałbym wyprowadzić się na wieś.
0
@Zoker jeśli Ci tam dobrze, to najważniejsze. Ja tylko wieś bez względu na dojazdy.
0
@Arkon Obecnie mi się nudzi w średnio małym mieście, mam dość klanu rodzinnego, ziomki gdzieś wyemigrowały lub zajęte dziećmi/pracą. Chyba lepsze duże miasto - więcej możliwości społecznych i zawodowych, tego mi brakuje. Tylko mieszkania drogie, trzeba dobrze i stabilnie zarabiać, żeby to miało ręce i nogi.
0
@pt9 Normalny rodzic woli, żeby dziecko miało jakieś zajęcia ruchowe, a nie siedziało przed laptopem. Dla mnie basen, gimnastyka korekcyjna i angielski to była podstawa. Ty możesz trzymać dziecko w domu.
0
@Batys Ja od zawsze w blokach, a teraz mam wszystko blisko, więc tym bardziej raj dla mnie.
0
@FLYP To już dla mnie za małe miasto. Spacerem do centrum ile Ci zajmuje?
0
@RosjaninBut Nie wiem jakie miasto Cię kręci, ale w takiej Łodzi czy Katowicach można znaleźć tańsze lokum, podobnie w mniejszym Opolu.
2
@Arkon Tylko i wyłącznie wieś. Miasto to żałosna imitacja życia.
0
@Arkon do 25 roku życia małe miasto między Łodzią i Warszawą, od 8 lat małe miasto pod Warszawą, w bloku, ale ze względu na dwójkę dzieciaków zaczynamy rozważać zakup segmentu lub domu w okolicach miasta - jednak z wiekiem potrzebujemy więcej spokoju, a w obecnych czasach gdzie większość mieszkań w nowych blokach jest wynajmowana robi się coraz gorzej.
0
@Arkon Ja miałem potencjalnie tylko jeden target - Kraków.
Tam mam dużą siatkę znajomych i lubię to miasto. Niestety w Krakowie jest akurat słabo z kosztami lokum bliżej centrum, a ogólnie człek z wiekiem robi się wymagający co do warunków mieszkaniowych.
0
@RosjaninBut To prawda, Kraków jest drogi. Ja mam niby blisko, bo tylko troszkę ponad godzinę pociągiem, a nie byłem tam lata całe. Kiedyś myślałem o Nowym Sączu, nawet byłem blisko i już mieszkania szukałem, ale z pracą nie wypaliło. Teraz mnie to cieszy, jednak za małe miasto, ale pamiętam że kiedyś były piękne, duże i tanie mieszkania. Nawet na 120 metrów było mnie stać.