- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1206 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
99 odpowiedzi
Raphinha11
2
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
48 odpowiedzi
FabianekMrozek
3
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1206 Culés
1
Dobra, wieczorem zawsze tutaj są poruszane tematy życiowe a że dzisiaj jeszcze nic takiego nie ma to może ja zacznę. Było już o kościele, polityce to teraz czas na kolejną nieodłączną część naszego życia czyli szkołę/edukacje. Jak ją oceniacie? Chodzi mi tutaj głównie o edukację ponadgimnazjalną(ale waszych opinii o gimnazjalnej również posłucham). Czy była potrzebna? czy dużo z tego wyciągnęliście? czy materiał choć w 10% jest wam potrzebny w życiu? czy szkoła pozwoliła wam rozwijać wasze zainteresowania czy wręcz odwrotnie?
5
@Homeopata8989 Ja w tym roku kończe technikum ekonomiczne. Rozszerzony mam tylko angielski i matme, więc takie przedmioty jak fizyka, chemia, historia, bilogia i geografia były głównie powtórką materiału z gimnazjum w 1 klasie. To jest właśnie pierwsza rzecz jaka powinna moim zdaniem ulec zmianie. Nie ma moim zdaniem żadnego sensu uczenie się wszystkiego jeszcze raz.
Co do tego czy wiedza przydaje się w życiu? Raczej nie, ale dobrze jest mieć ogólną wiedzę we wszystkich dziedzinach w życiu, żeby całe życie nie używać googla.
5
@Homeopata8989 Jak można się zastanawiać czy edukacja PONADGIMNAZJALNA jest potrzebna? Jak to nie jakaś prowokacja do stworzenia dyskusji to zaczynam wątpić w ludzi.
2
@Homeopata8989 Szkoła to oceny, niekoniecznie wiedza. Wiedza idzie w rytmie życiowym z nami, więcej, mniej, doświadczenie życiowe i wiekowe to podstawa na potem. Podstawówka i gimnazja leżą. Dalej nie jest tragicznie i zależy też, w jakim stanie mentalnym wyjdzie się ze wspomnianej dwójki. Potem pojawia się już rutyna i leci się. Im dalej, tym więcej można się dowiedzieć i człowiek sam dla siebie czegoś szuka. Ja zainteresowania rozwinąłem w głównej mierze po niej, bo na studia nie idę. Więc po LO. Nie utrzymałem stamtąd nawet specjalnie znajomości, pojawiły się później. Studia zaoczne to kasa, dzienne mają sens i mogą czegoś nauczyć. Na pewno 10 %, a nawet 20 % ludzie z tego wyciągają. Choćby samą elokwencję. Więc tak, ale gimnazja są w tragicznym stanie obecnie, na ulicach turla się coraz więcej gimbazy, dzieci rozwijają się fizycznie w nadzwyczajny sposób. Przykre to, że rocznik 94, 95, 96 to ostatni, który na ten moment trzyma poziom. Dalej wyłania się powolny kres. Przynajmniej to zaobserwowałem (nie uważam oczywiście, że to wrzucanie do jednego worka, bo różnią się ludzie, ale ogół pozostaje). Na pewno nauka szkolna zostaje, jakaś jej część, a potem zależne jest to, w jakim kierunku człowiek podąża.
5
@Homeopata8989 Moim zdaniem cały system edukacji jest źle skonstruowany, w tym momencie dzieciak 13-14 lat już musi mieć pomysł na siebie, bo pod tym kątem będzie wybierał następną szkołę. Mamy mniej więcej świadomość jak obecnie myśli dziecko będące w tym wieku i bynajmniej nie ma to nic wspólnego z czymś takim jak praca, czy generalnie zawód. Ja z wiedzy zdobytej na wcześniejszych etapach edukacji (poza obsługą Power Pointa) nie korzystam, przynajmniej na tym kierunku studiów na którym jestem obecnie, zobaczymy jak to będzie wyglądało później.
0
@Homeopata8989 Cały system edukacji jest źle zrobiony. Ja w 4 klasie podstawówki wiedziałem, które przedmioty odrzucić. dlatego nie widziałem sensu uczenia się o budowie pantofelka czy reakcji estryfikacji w późniejszych latach. Gimnazjum to tak naprawdę stracony czas, dlatego każdy powinien mieć prawo zdecydować, z których dziedzin nauki zrezygnować na każdym etapie edukacji, od samego startu zaczynając. Zmuszenie do uczęszczania na lekcje muzyki czy plastyki podchodzi pod totalitaryzm. O szkole ponadgimnazjalnej wypowiadać się nie będę. Wszak dopiero ją wybieram.
Jeśli chodzi o sposób prowadzenia szkół, to zdecydowanie popieram pomysł bonu oświatowego, który funkcjonowałby dokładnie tak samo jak system zdrowotny w Szwajcarii
5
@tomasanet Ja bym się podstawówki nie czepiała, bo tam uczysz się podstaw wszystkiego :) mało które dziecko w tym wieku potrafiłoby świadomie zadecydować co mu się w przyszłości przyda, a co nie, podejrzewam że tu w dużej mierze przemówiłyby ambicje i aspiracje rodziców.
0
@Homeopata8989 U mnie w szkole nauczycielka egzaminująca polski ustny powiedziała, że wyuczyć można się wszystkiego a ukończenie technikum powinno oznacaczać coś więcej niż wkuwanie na pamięć. Jeśli chodzi o przydatność kierunku to technikum żywienia minimalnie w życiu się przydaje jestem może bardziej obyta Ale w zawodzie.... Przy Lutowaniu przekaźniów jeszcze nikt nie pytał mnie jakim widelcem je podawać... :)A
0
@sidzej Nie wiem czy to ja wybrałem wybrałem źle kiedyś szkołę czy coś, ale jakby to ująć "podążałem za głosem serca". Wybrałem technikum, z przedmiotów rozszerzonych miałem języki obce i geografię, czyli jakby to ująć miałem luzy, bo u mnie z nauką języków obcych nigdy nie było problemu. Biologia i fizyka w gimnazjum u mnie kulały i z reguły ledwo wdrapywałem się na 3 na koniec roku, dlatego w szkolę średniej chciałem pójść na taki zawód gdzie nie będę miał dużej styczności z tymi przedmiotami i co ciekawe udało się, bo raz w tygodniu nauczyć się na jakiś przedmiot to nie problem, problem u mnie zaczał się wtedy kiedy miałem lekcje z danego zawodu, bo KOMPLETNIE NIC tam się nie dowiedziałem i byłem tym strasznie zawiedziony, bo zawód który wybrałem naprawdę mnie w dużym stopniu interesował a same zajęcia w szkole to była żenada.
1
@Homeopata8989 Ja obecnie jestem w 1 klasie gimnazjum. O życiu jeszcze g*wno wiem, więc napiszę krótko:
W szóstej klasie podstawówki pan od techniki robił nam sprawdziany m.in z budowy żelazka czy pralki, uczyłem się do nich, dostawałem z nich piątki, a teraz już nic z tego nie pamiętam. Tak samo muzyka, robią nam jakieś kartkówki o jakichś nutach, półnutach, nauczę się do tego i potem zapomnę. Tydzień temu miałem kartkówkę z epoki romantyzmu i trzeba było wymienić m.in. kompozytorów tego okresu, albo 3 przykłady oper. Do życia mi się to w ogóle nie przyda, więc się do tego uczę, a potem zapominam, zresztą jak większość gimbusów. Jest jeszcze kilka takich przedmiotów, które nic nie dają, a pogarszają średnią np. plastyka.
Teraz takie pytanie, czego radzicie mi się uczyć, a co mieć w głębokim poważaniu ?
0
@tomasanet Po Twoich wypowiedziach prędzej spodziewała bym się,że idziesz na studia...
0
@Katalonka1900 Racja. Zmuszanie do podejmowania decyzji w tym wieku także nie przyniesie żadnych korzyści, dlatego najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie wolnej ręki rodzicom, którzy zapewne konsultowaliby ten problem ze znajomymi i rodziną i w konsekwencji większość dzieci uczyłaby się podstaw przynajmniej do 13 roku życia.
0
@sidzej A ile miałaś matematyki i ang w tygodniu zliczając te 4 lata? Porównywalnie z liceami? ;)
0
@Homeopata8989 Mój zawód był raczej spoko. Statystyka i takie rzeczy to była trochę droga przez mękę, bo trzeba było dużo wkuwać, ale inne przedmioty były przydatne i wiedza na pewno mi się kiedyś przyda, nawet gdybym kiedyś chciała zrobić coś więcej w tym kierunku.
1
@Wojtek2002Barcelona Gdziekolwiek pójdziesz będziesz musiał się wszystkiego uczyć od początku. Ucz sie na tyle by zdać, lub móc iść do dobrej szkoły średniej jeśli chcesz. NA koniec będą ci potrzebne tylko papiery...
2
@Wojtek2002Barcelona Ucz się języków obcych. Teraz w każdej firmie jest wymagana znajomość co najmniej w średnim stopniu języka angielskiego. A nawet jeśli nie będziesz w żadnej firmie to możesz wyjechać gdzieś i pracować nawet na zmywaku ale zarobisz więcej niż nie jeden robotnik w Polsce.
0
@Homeopata8989 Jestem w klasie hiszpańskiej, nawet dobrze mi idzie, w dodatku niedługo biorę udział w konkursie z języka angielskiego, gdzie jest materiał dla 3 gimnazjum :-)
0
@ViscaelBarca21 Tyle samo ;)
0
@Wojtek2002Barcelona Najważniejsza jest matematyka, fizyka i języki obce. Dobrze zdana matura z tych przedmiotów otwiera ci drzwi do politechniki, jedynej szkoły, po której nawet w Polsce praca jest pewna.
0
@Homeopata8989 Według mnie gdyby ktoś mądry układał program to szkoły by zyskały, a tak uczyłam się o egiptach, mezopotamiach i milionie innych bezsensownych rzeczy a np o żołnierzach wyklętych nie wspomniano nawet słowem przez całą podstawówkę, gimnazjum i liceum. Ogólnie jest niewielu nauczycieli, których obchodzi uczeń. Najważniejsze jest dla nich żeby zdążyć z materiałem, a nie żeby przekazana wiedza była zrozumiana.
0
@tomasanet Akurat z tych przedmiotów jestem nie najgorszy i co chyba najważniejsze lubię je ;)
1
@tomasanet Tylko dupa zbita jak ktoś jest kiepski ze ścisłych, albo języki mu nie wchodzą.
Każdy jest dobry w czymś innym i nie ma sensu zmuszać się do czegoś tylko dlatego, że teraz jest taka moda.
0
@Wojtek2002Barcelona Ja stoję przed problemem wyboru zawodu...To jest dopiero masakra,oceny pozwalają mi na złożenie papierów do technikum i bycie spokojnym o to czy mnie przyjmą,ale ostatnio coraz bardziej zastanawiam się czy mimo panującej modzie i stereotypom nie iść do szkoły zawodowej.Technikum=mało praktyk,dużo teorii,a po zawodówce może naukowcem nie zostanę,ale będę ogarniał swój zawód.Co o tym sądzicie?Z jednej strony presja rówieśników-teraz przynajmniej u mnie tak jest że zwykle to ci najgorsi uczniowie idą do zawodówki(a ja do nich nie należę),a z drugiej strony mamy sytuację w której w sumie mało jest fachowców i szkoła zawodowa na dłuższą metę nie jest zła
0
@busquets5 To zależy od zawodu jaki chcesz wybrać.
0
@natalka10 Jedynymi osobami, które powinny tworzyć podstawę programową w szkołach są rodzice, bo tylko oni, a nie jakikolwiek urzędnik z MEN-u, znają potrzeby i umiejętności swojego dziecka. Nie chodzi mi tu bynajmniej o to, żeby ten problem był rozwiązywany drogą demokratyczną, bo tak to mogło zabrzmieć.
0
@busquets5 Idź tam gdzie Cię ciągnie serce, bo inaczej to bez sensu ;)
0
@tomasanet W życiu nie słyszałam głupszego pomysłu.
0
@sidzej Jak połowa moich rówieśników nie wiem co wybrać.Wszyscy mówią żeby wybierać to co lubimy robić,no ale bądźmy poważni,czy 16-letnia osoba ma jakąś większą styczność z elektryką,mechaniką itp. nie wspominając o takich kierunkach kształcenia jak np geodezja,szczególnie w dzisiejszych czasach w których młodzież raczej siedzi przed komputerem?Ja na szczęście wyrosłem z tego,ale moją jedyną pasją jest piłka nożna,więc raczej nie wybiorę zawodu na podstawie zainteresowań :/
0
@sidzej To widocznie ten pomysł był jedynym, o którym słyszałaś...
Zamiast pisać komentarz bez uzasadnienia, lepiej napisałabyś jakiś konkretny powód, dla którego tak sądzisz, bo ciężko mi się jakkolwiek do tego ustosunkować.
0
@tomasanet Jak to sobie wyobrażasz? Teraz program mamy jaki mamy, a pracowali przy nim ludzie wykształceni i pewnie tacy, co mają dzieci ;)
Rodzice mogą wybierać dziecku przedmioty rozszerzone jak w szkołach ponadgimnazjalnych już od podstawówki, ale tworzyć podstawę? Od tego jest rząd.
0
@busquets5 Dlaczego? Możesz iść do lo na profil sportowy. Jeśli chciałbyś kiedyś być np dziennikarzem sportowym możesz iść do technikum dziennikarskiego, lub na humana do lo i później zrobić studia w tym kierunku. Możliwości jest mnóstwo ;)
0
@sidzej Odpowiedzi na to jak sobie to wyobrażam są zawarte w książce "Edukacja wolna i przymusowa" Murraya Rothbarda.
I jeszcze mniej lub bardziej w tym linku - https://pl.wikipedia.org/wiki/Bon_o%C5%9Bwiatowy