- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 755 Culés
Gorące dyskusje
macio_944
24
Na bank wyolbrzymiony problem i Braun oraz prawica nie sprawiają, że pod tym kątem jest coraz... » Czytaj dalej
48 odpowiedzi
Sysia11
6
Harry mega statystyki zasłużył na ZP a jak nie to Dembele bo LM i 6 goli na turnieju. Fajnie... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Zoker
11
Nie ma jednego oczywistego kandydata do wygrania ZP, ale przyznanie tej nagrody Rodriemu to będzie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 755 Culés
0
Może na ocenianie i wymianę składu łącznie z trenerem po tych paru kolejkach jest jeszcze za wcześnie, ale jest jedna kwestia, która mnie koszmarnie irytuje.
Barcelony się nikt nie boi. Nikt. I to nasza wina.
Nie przepadam za Neymarem i uważam, że często w grze Barcelony więcej wprowadzał chaosu niż kreatywnej gry, natomiast nie można mu było odmówić tego, że siał postrach. Nie mówiąc już o czasach Ronaldinho, ale on był nie z tego świata.
Messi mimo tego, że jest absolutnie bezkonkurencyjny, to niestety, ale młodszy już nie będzie. Nie strzela już bramek po rajdach jak jeszcze 3, 4 lata temu, a reszta towarzystwa, może za wyjątkiem Coutinho, który mimo wszystko też nie wzbudza wielkiego niepokoju u przeciwnika, nie ma pojęcia co ma robić.
W tej grze nie ma nic błyskotliwego, nic co pozwoliło mi się zakochać w tej drużynie 12 lat temu.
Nie ma charyzmy i serca Puyola, nie ma oczu kameleona Xaviego, nie ma balansu Iniesty, nie ma bezwzględności Eto, Villi czy nawet Henry'ego.
Całe szczęście, że jeszcze jest Messi, chociaż jak widać sam meczu nie ugra i to nawet z Leganes, które jak inne "potęgi" ligi, jak tylko wyczują niepewność w obronie, to rzucają się na tych nieporadnych defensorów jak jakieś wygłodniałe rekiny.
Może nawet wygramy LL, może CdR, może LM. Tylko jeśli ma to być zdobywane w takim stylu, to nikt w tej drużynie się nie zakocha, żeby napisać komentarz na tej stronie za 12 lat.
W tamtej Barcelonie nawet wariactwo Valdesa i Pinto miało swój urok. Wszystko miało swój urok. A ponadto każdy kto wychodził przeciwko Barcelonie, był PRZERAŻONY, bo oczywistym było, że nawet jak strzeli 3 bramki, to straci 7.
I ja wiem, że rozpamiętuję prawdopodobnie najlepszą drużynę w historii piłki nożnej, ale wymaganie od zawodników tego klubu spokojnej wygranej z ostatnią drużyną tabeli, chyba nie jest przesadą.
No nic... może się jeszcze doczekamy czasów, w których rywale będą bać się każdego dotknięcia piłki zawodnika w koszulce Barcelony. Może za czasów Generała!;)
VeB!