- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1663 Culés
Gorące dyskusje
kodi77
148
Córeczka odeszła mi rok temu więc dzisiejszy dzień ojca boli podwójnie ale mam nadzieję że z... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Conradxc
3
Messi 3 bramki z Algierią (iksDE): wOoOoOWoowowowow kOsMiTaRonaldo 2 bramki z Uzbekistanem: żodyn... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
norbi77
11
I o tym kiedyś pisałem...Porównuje się obecne gwiazdy i ich dorobek strzelecki do gwiazd z... » Czytaj dalej
11 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1663 Culés
9
Ciekawa historia, nigdy o niej nie słyszałem.
Przez pierwszy tydzień nie miał nawet imienia. Nadine i Neymar Senior nie mogli się pogodzić w tej sprawie. W końcu trzeba było go zarejestrować. Ostatecznie syn dostał imię - Mateus. Znalibyśmy go dziś pod takim właśnie imieniem, gdyby nie spontaniczna decyzja ojca, który w drodze zmienił pomysł. I tak Mateus stał się Neymarem Juniorem, dostając imię po tacie.
Kiedy miał ledwie cztery miesiące - niewiele brakło, by stracił życie. Neymar Senior był przekonany, że stracił syna, wpadł w czarną rozpacz. Tata, mama i mały Neymar jechali odwiedzić rodzinę w Santosie. Mały spał smacznie w foteliku. Było stromo, ulica była wąska, padał deszcz, Neymar senior zjeżdżał z gór. Wtedy doszło do wypadku. Nadjeżdżające auto uderzyło w bok samochodu rodziny Neymarów. Senior stracił przytomność. Kiedy ją odzyskał, uświadomił sobie, że z tyłu jechał jeszcze czteromiesięczny syn, który rozpłynął się w powietrzu, nie można go było znaleźć.
Był pewien, że jego syn spadł gdzieś w szczelinę: - Byliśmy już niemal pewni, że straciliśmy syna. Pamiętam, jak w rozpaczy i bólu modliłem się do Boga, by zabrał mnie zamiast niego - opisywał tę tragiczną chwilę.
Auto zatrzymało się przed urwiskiem, Nadine - mama Neymara - musiała wysiadać przez tylną szybę, żeby nie spaść w przepaść. Dziecko zniknęło, przypadkowi ludzie pomagali w poszukiwaniach. Okazało się, że malutki Neymar, zakrwawiony, został znaleziony pod tylnym siedzeniem. Część szkła zraniła go w głowę, ale cud sprawił, że nic poważniejszego mu się nie stało, biorąc pod uwagę, że Neymar senior doznał poważnego złamania z przemieszczeniem kości w obrębie miednicy.
Brazyliczycy są bardzo oddani Bogu, a Neymar wiele razy podkreślał swoją wiarę, choćby słynną opaską, mając także na uwadze tamten wypadek.
0
@Momalsino Aż mnie ciary przeszły jak uświadomiłem sobie co musieli czuć rodzice