- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1624 Culés
Gorące dyskusje
Popitek12
0
Czy zdrada po pijaku się liczy? Bierzemy pod uwagę bardzo poważne pijaństwo że ledwo się... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Stinger_
10
Złota Piłka 2025/26Czy Leo Messi ma w ogóle na nią szansę?Spotkałem się z różnymi opiniami... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
QQL5
29
W taki gorąc już mój organizm jest tak przemęczony ze japierdziele. Od rana mi słabo
35 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1624 Culés
1
Kurde tak czytam wasze relacje z F1 i żałuję że już nie potrafię się tak emocjonować tymi wyścigami. Kiedyś to było, co weekend oglądałem kwalifikacje i wyścig, często nawet i treningi. To były czasy rywalizacji Vettel - Alonso. Sezon 2010 boli mnie do teraz, pamiętam kwalifikacje w Niemczech i Vettel zdobywający pole position z czasem o 0,002 sekundy lepszym od Alonso. No i ostatni wyścig sezonu w Abu Dhabi, wystarczyło tylko wyprzedzić Petrova… To była ostatnia szansa na mistrzostwo, był tak blisko. Potem to już dominacja Vettela i Red Bulla.
A jak zmienili przepisy i zmienili silniki na cichsze i już nie było tego charakterystycznego dźwięku to odechciało mi się tego oglądać. Zbiegło się to w czasie z dominacją totalną Mercedesa. Tak piszę o tym bo naprawdę żałuję że już mi minęła ta fascynacja F1 bo to piękny sport i wspaniałe emocje. Te czasy gdy wyścigi były na Polsacie i komentował Borowczyk z tym swoim pięknym głosem i tysiącami historii. Może to idealizowanie dzieciństwa ale tęsknię za tymi czasami. W niedzielę rano szedłem na rower i wracałem tuż przed 14 żeby zdążyć na wyścig. W domu czekał na mnie kotlecik, ziemniaki i mizeria no i oczywiście włączony Polsat z wyścigiem. Ale mnie wzięło na wspominki… A tu brutalna rzeczywistość i do pracy na 21 :P
1
@Nano22 sezon 2012 byl pelen emocji. 2010 niebywaly bo przed oststnim wyscigiem 4 kierowcow mialo szanse na tytul ale i w 2012 Alonso mial ponad 50 pkt przewagi bodajze w 1 momencie sezonu ale potem wielka kraksa w SPA I w Japonii i niebywaly finisz w Brazylii gdzie Vettel zostal na starcie potracony przez Senne.
Ogromna szkoda ze w Mercedesi e nie jezdzi kierowca chociaz pokroju Rosberga ktory wybitny nie byl ale potrafil sie Hamiltonowi postawic i sporo tez wyciagal z bolidu. W erze hybrydowej nie ma rywalizacji poza bodajze sezonem 2017 (wowczas sporo incydentow w 1 czesci sezonu dalo jednak komfort Hamiltonowi gdzie pech w Singapurze i juz slabsze Ferrari w drugiej czesci sezonu), i poczatek ery gdzie wlasnie byl chociaz ten Rosberg.