- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1344 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Verore
3
Teoria spiskowa, w którą wierzysz? Ja zacznę: w Smoleńsku nie było wypadku
35 odpowiedzi
Verore
6
Kochani, to mój wpis pożegnalny na tym forum. W sumie fajna sprawa takie forum, ale niestety... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1344 Culés
6
Rozpocząłem dyskusje o Trumpie przed wyborami i przydałoby się coś napisać już po wyborach. Pisałem, że moim zdaniem wygra Trump. Pomyliłem się, chociaż patrząc na wyniki sondaży, które wieszczyły wygraną Bidena z ogromną przewagą, pomyliłem się o niewiele.
Zacznę może właśnie od tych sondaży. Sondaże w samym stanie Wisconsin pokazywały przewagę Bidena o 12-17 procent. Ogromna przewaga. Ostatecznie wynik był na styku. To samo było w innych stanach. Od Pensylwanii po Michigan. Jest to parodia, ale pytanie czy przypadkiem nie intencjonalna. Wiadomo, że z wyjątkiem Fox News wszystkie mainstreamowe media w USA są liberalne i stoją w opozycji do Trumpa. Jeśli jako jego zwolennik dostajesz informacje w mediach, że WSZYSTKIE sondaże wskazują na to, że gość ma stratę 17 procent to znaczy, że nie ma szans wygrać. Pójdziesz na wybory? Ty może pójdziesz mimo wszystko, ale ilu będzie takich co nie pójdzie zakładając z góry, że jego głos i tak nic nie da? W tej kwestii nie mam wątpliwości, że liberalne media mocno przyczyniły się do zwycięstwa Bidena w tak zwanych swing states.
Co do samego Joe Bidena i Kamali Harris. Było tutaj w niedziele rano mnóstwo zachwytów nad jej wystąpieniem. Przyznać muszę, że było ono cholernie dobre. Kobieta ma w sobie to coś, co sprawia, że nie można jej nie lubić. Ma w sobie to coś co miał Barrack Obama, który mimo iż przez wielu nienawidzony to za X lat będzie oceniany jako jeden z najlepszych prezydentów w historii. Natomiast nie chciałbym popadać w hurra optymizm taki jak panował tutaj, gdy trenerem Barcy zostawał Setien. Jak to mówił Milton Friedman, problemem społeczeństw jest dziś to, że ocenia się polityków na podstawie ich chęci, a nie dokonań. Kamala Harris i Joe Biden mogą zrobić wiele, kibicuje im, ale samymi pięknymi wystąpieniami tego nie zrobią.
Co do protestów wyborczych składanych przez Trumpa to za bardzo nie chce się wypowiadać. Na ten moment jest to krzyk przegranego. Zobaczymy co czas pokażę. Jak na moje to nic facet nie ugra i lepiej byłoby odpuścić z godnością. Historia pokazuje, że nic poza zamieszanie nie może z tego być. Chociaż te zachowania mediów przerywające jego wystąpienie, czy reakcje Twittera i Facebooka podające adnotacje przy każdym jego poście, że to Biden jest zwycięzcą wyborów zdają się być tendencyjne i wydające wyrok, jakby to moderator Twittera i Facebooka wiedział na 100% lepiej niż prezydent Stanów Zjednoczonych. Tyle ode mnie.
@Colon @michal26 @barcelonaLM @Zoker @Koors @BorzyKrzys
2
@patry295 Wiele niezależnych ekspertów i komentatorów przewidywało, że sondaże znowu się mylą, wiele też krytyki pomimo wygranej Bidena spłynęło na sondażownie, które drugie wybory prezydenckie z kolei się zbłaźniły, bo ewidentnie coś robią źle - metodologia czy próby badawcze - nie wiem.
A jeszcze co do tego że te sondaże pomogły to uważam że teza nieuzasadniona, bo łatwo można odbić piłeczkę i powiedzieć, że przecież skoro przewaga taka ogromna, to chyba nie muszę iść na Bidena głosować, co nie? Nie wiemy jak było.
0
@NGTRX Przecież oni nigdzie nie musieli iść jak wysłali głosy listem ;)
2
@NGTRX co do sondażowni czytałem wywiad apropo wyborów w Polsce kiedy IPSOS się srogo machnął w kwestii zwycięstwa KO. Prezes IPSOSu wtedy stwierdził, że około 10% wyborców "wstydzi się" bądź nie ufa sondażowni i nie chcą powiedzieć na kogo głosują. Z automatu zaczeli zaliczać te głosy w sondażach na PiS. I znów IPSOS jest królem :). Przypuszczam, że w Stanach jest podobnie. To jest notabene fenomen głosuje na kogoś, ale się tego wstydzę troche jak Gowin co klaskał, ale się nie cieszył.
1
@NGTRX Z psychologicznego punktu widzenie tak to jednak nie działa. Jak wiesz, że wygrasz to prędzej idziesz zagłosować niż gdy słyszysz z każdej strony, że jesteś skazany na porażkę. Co zostało dobrze udokumentowane w 5 tomowej encyklopedii psychologicznej autorstwa Philipa Zimbardo „Psychologia. Kluczowe koncepcje”
1
@Abegor To jest właśnie kwestia metodologii. Gdy dzwoni do Ciebie obca osoba i w sformalizowany sposób pyta się na kogo zagłosujesz, to faktycznie wiele osób może udzielić fałszywej odpowiedzi właśnie ze wstydu.. Co innego gdy na przykład chodzisz od drzwi do drzwi w jakiejś dzielnicy i pytasz ludzi, czy chcą porozmawiać - w takiej rozmowie łatwiej nawiązać jakąś krótką i przyjazną relację, poza tym ludziom trudniej się kłamie w cztery oczy.
0
@patry295 Człowieka poznaje się nie po tym jak zaczyna,a jak kończy. Pięknie tą kpine podsumował Oliver pokazując elektorat Trumpa krzyczący "stop the count", żeby puścic następny klip z Arziony "keep the count". Tak między Bogiem, a prawdą zdaje się,że Kamala Harris była by dużo lepszym kandydatem na prezydenta niż Joe Biden, tylko czy ludzie (Amerykanie) są gotowi na kobietę prezydenta, śmiem wątpić. W sumie Demokraci mogli zaryzykować bo jak nie teraz to kiedy.
0
@patry295 Nie znam się na psychologii, nie będę więc twierdził, że tak nie jest. Wydaję mi się jedynie, że to nie jest typowa sytuacja w tym sensie, że Trump mocno akcentował w swojej kampanii m. in. to, że telewizjom i sondażom nie należy ufać, bo to fake news - zwłaszcza że przecież wybory sprzed 4 lat w oczach jego wyborców były tylko potwierdzeniem tych słów. Jeśli więc odrzucili fake newsowe sondaże, to ciągłe słuchanie o porażce nie powinno być aż tak istotne, w końcu najważniejsze jest przeświadczenie, że DT jest the best, wygramy bigly i zrobimy Amerykę great again a liberal media tylko kłamią.
1
@NGTRX Musisz mi wybaczyć wywiat dotyczył sondaży exit poll robionych metodą face to face. Z tego co się orientuje IPSOS nie dzwoni :). Wciąż to jest ciekawe zjawisko społeczne możliwy temat na jakiś doktoracik z socjologi :)
1
@Abegor Kamala Harris i tak będzie miała bardzo dużo do powiedzenia. Uważam, że zrobienie z niej vice- prezydenta jest lepszym rozwiązaniem niż gdyby była kandydatką na prezydenta. Wątpię, by Biden miał szanse na reelekcję, a może być i tak że nie dotrwa do końca kadencji ze względu na stan zdrowia. Wtedy i tak to ona zostanie pierwszą panią prezydent w historii bez konieczności walki w wyborach, które prawdopodobnie by przegrała ze względu na uprzedzenia. Co do „keep/stop the count” nie ma sensu z tego robić jakichś politycznych argumentów, bowiem takie rzeczy można wynaleźć również na drugą stronę przy okazji przegranych wyborów przez Hillary Clinton. Niemniej na ten moment Trump łapie się brzytwy, byleby tylko wyszło na niego. Jeśli nie ma faktycznie konkretnych dowodów, a prawdopodobnie nie ma to ośmiesza sam siebie
0
@NGTRX Tylko, że odnosisz się do jego tak zwanego żelaznego elektoratu. Ilu jest centrystów nie słuchających go z taką namiętnością? Ludzi, którzy jak już to by na niego zagłosowali, ale nie zrobili tego bo sondaże. Niewiadomo. Natomiast napewno to nie jest tak, że takich ludzi w ogóle nie było z czystego rozkładu prawdopodobieństwa. A jeżeli tak, to przy tak minimalnych wynikach można pokusić się o stwierdzenie, że sondaże realnie wpłynęły na wyniki wyborów
1
@patry295 nie życze oczywiście Joe Bidenowi tego żeby stała mu się krzywda, ale mam głęboką nadzieje, że uprzedzenia w koncu przestaną być kluczowe w tak istotnych kwestiach (wiem, że to utopijne myślenie). Absolutnie nie robie z tego argumentu. To pokazuje tylko hipokryzję, tak się złożyło tej konkretnej grupy wyborców. Ja miłośnikiem Trumpa nie jestem, nie byłem i nigdy nie będe. Jedyne z czym ten człowiek mi się bedzie kojarzył to to, że George Bush jr zaczyna wyglądać przyzwoicie :)
0
@Abegor O ile sam Donald Trump jest osobą, którą ciężko lubić to jako prezydent wcale nie był najgorszy. Bush akurat przy nim był gorszy IMHO. Natomiast starajmy się oceniać polityków nie przez pryzmat tego co mu się powiedziało, przez pryzmat łatek typu ksenofob, rasista, itp.ani przez pryzmat sposobu bycia (do polubienia/do znienawidzenia) tylko poprzez czyny. Nie był idealny, ale szczególnie pod względami gospodarczymi nie był tez najgorszy
0
@patry295 akurat w kwesti prezydenta supermocarstwa wg mnie trzeba też patrzeć na pryzmat tego kim ten człowiek jest bo ma dostęp do broni nuklearnej. O ile ekonomista ze mnie żaden i jego decyzje wpłyneły na to pozytywnie. Zarządzanie krajem sprowadza się nie tylko do gospodarki, a też do polityki międzynarodowej, która Trump miał fatalną. Służby zdrowia, polityki socjalnej etc. Ja go oceniam przez pryzmat zadufanego w sobie dupka. "Zdaje się być osobą w dupie byłem gówno widziałem, ale wiem wszystko najlepiej". Dla mnie takie cechy charakteru z automatu przekreslają kogoś w byciu solidnym urzędnikiem publicznym. Oczywiście szanuje Twoje zdanie:) Każdy ma prawo do swoich poglądów:)
1
@patry295 Pisalem długi komentarz i mi usunęło.
Skrócę zatem.
Zgadzam się zasadniczo z Tobą.
Pragnę jednak podkreślić, że Trump najprawdopodobniej wygra w Arizonie. Wiele na to wskazuje. Tendencja jest taka, ze o kilka tysięcy wygra.
Co to zmienia? A no dużo.
Wystarczy odbić w sądzie Georgię, co zapewne spróbuje i może to zrobić, bo według Teda Cruza, czyli nie pałającego do Trumpa sympatią poszedł fakap w Georgii (6k z Trumpa na Bidena poszło. Błąd techniczny maszyny).
No i wtedy Trump zgarnia Georgię.
Arizona plus Georgia, to 27 głosów elektorskich.
Dodatkowo Carolina Północna, którą już ma praktycznie. To jest 15 głosów, czyli razem 42 glosy elektorskie.
Dochodzi 3 glosy z Alaski i masz 45 głosów. Obecnie Trump ma 214 głosów.
Realnie zatem wychodzi mu 259 głosów elektorskich vs. 279 Bidena.
Taki będzie na najprawdopodobniejszy scenariusz. Taki zresztą typuje.
Jeśli jednak JAKIMŚ CUDEM odbije któryś jeszcze stan. Np. Nevadę, czy Wisconsin, lub Pensylwanię, to mamy zabawę na całego. To już jednak snucie i teoretyzowanie.
Na moje Biden wygrał, ale życzę Trumpowi by to odbił. Byłoby to spektakularne zwycięstwo, największe w historii wyborów USA.
@barcelonaLM @NaFazieHitman
1
@michal26 piekny tekst na zakonczenie tego dnia dzieki miłego!